Szukaj:Słowo(a): Rozmnażanie sie ryb
Proszę o pomoc w wyjaśnieniu "jak to robią ryby". Do tej pory wiedziałem, że
są : JAJORODNE i JAJOŻYORODNE - tzn. u których zapłodnienie jest wewnętrzne
, a rozwój zarodka w jaju odbywa się w drogach rodnych samicy. W
zreformowanych podręcznikach do gimnazjum pojawił się termin ŻYWORODNOŚĆ do
określenia rozmnażania ryb chrzęstnoszkieletowych , a jajożyworodność
zniknęła . Czy słusznie?  Czu ryby rozmnażają się jak ssaki?
Dzęki za pomoc - Wojcio!
Witam, właśnie zastanawiam się nad obsadą do 250 akwa 100x50x50:

Z 60 l posiadam
3x kakadu (czerwone)
1x kosiarkę
3x zbrojniki niebieskie, 5x kiryski, 4x danio, oraz ? gupiki (one nie zakwalifikowały się do przeniesienia:)
Proszę o doradzenie które rybki kupić, bo po spędzeniu kilku h przed monitorem mam same sprzeczne informacje.
Chciałbym dokupić kilka ryb, ale są wątpliwości co do zachowania w akwarium roślinnym z delikatnymi roślinami, oraz z temperaturą (chcę mieć 24,5 C):

- Skalar raczej pewne że będzie, tylko 4 czy 6 szt i czy mogą być 2 odmian barwnych (rozmnażanie)?

- Agassizi (ze względu na podobieństwo raczej nie będzie się wyróżniał z kakadu)
- Ramireza (czy 2 rodzaje pielęgniczek + skalar to nie za dużo?)
- Borelli (czy 2 rodzaje pielęgniczek + skalar to nie za dużo?)
- Prętnik wargacz Jak relacje z kakadu/ skalarami?
- Gurami mozaikowy Jak relacje z kakadu/ skalarami?
- Barwniak szmaragdowy (pielęgnica -> może przekopywać w akwa? I jak relacje z kakadu/ skalarami?
- Barwniak thomasa (pielęgnica -> może przekopywać w akwa?
-Brycinus longipinnis (stadniki długopłetwe) bardzo fajne rybki ale z dostępnością to byłby problem w Poznaniu

Pozdrawiam użytkowników SRWiA
witam!
od dłuższego czasu użeram się z krasnorostami
(mam zdjęcia ale nie wiem jak je tu wstawić)
w akcie desperacji użyłam tabletek tetry rzekomo odgloniających (od 2 miesięcy)
oczywiście nic w tym temacie się nie zmienia, no może tylko to że nowe liście
są noooo... "prawie czyste" a stare oblezione sukcesywnie przy podmianach wycinam
glony rosną nieco słabiej ale jednak, głównie po stronie od filtra, słabiej przy jego wlocie
??? dlaczego? chętnie porastaja dno i szyby też od strony wylotu filtra.
interesuje mnie czy chemia odgloniająca ma wpływ na zanik bąbelkowania roślin,
bo zanikło, a całkiem nieźle te bąble leciały
czy chemia ma wpływ na brak,albo słabsze rozmnażanie krewetek i ryb które do tej pory
mnożyły się jak wściekłe
czy zakup lampy uv zahamuje rozrost krasnorostów np wycinając liście zarażone nowe będą ok? i czy rodzaj lampy jest bez znaczenia?
czy np.mając lampę uv moge wsadzić bez obaw nowe roślinki i nie zostaną one oblezione glonami?
a może ogólnie robię coś nie tak?
powiedzcie coś bo szlag mnie trafia i zaczyna mnie ten zbiornik załamywać.
pozdrawiam ula.
Cześć Piotrek.
Mam podobne warunki wody: Two-20, Tww-12, Ph-7,2:
Kupiłem Paletki, wpuściłem do akwa i mi zachorowały, być może to moja wina, że nie zastosowałem się do zaleceń początkowych jakie należy spełnić tj. podwyzszyć temp. wody do 32*C, zaciemnić akwa na ok. 2 dni /ryby i tak by nie chciały jeść/ i jedno ważne skąd bieżesz (bierzesz -od brać, bieżysz od biegać /Diki)Paletki, czy z wody kranowej czy z RO? moje niby były z kranowej, na rozmnażanie się nie nastawiam!? co do RO to dodatkowy wydatek i jak mi odbije to może się zdecyduje, ale teraz nie.
Druga sprawa to,że masz akwarium roslinne i tu nie za bardzo można te kwestie pogodzić ale jedni godzą. Gdy wprowadziłem Paletki, podwyższyłem temperaturę - przestały mi jakby rosnąć rosliny, niby rosną ale nie tak jak kiedyś - małe bąbelki, nie ten kolor.
Obecnie po leczeniu ryb akwarium restartowałem, mam glony, cierpliwie czekam aż znikną, zamówiłem krewetki Amano i Red.Sądzę, że można pogodzić jedno z drugim bo akwarium roślinne i Paletki - coś pięknego. /wprowadzaj Paletki - będziemy mieli wspólne kłopoty /
pozdrawiam: Mikołaj
Kupiłam otoski pare miesiecy temu w celu likwidacji glonów.

Moim zamysłem nie było rozmnazanie a jedynie swobodne trzymanie by wspomagały zwalczanie glonów.

Były trzymane wraz z krewetkami Amano w akwarium ktre miało sporo glonów.
Otoski ( 2 sztuki) przetrwaly u mnie dosc ktorkow. Pierwszy padł po ok 4 dniach a 2 po tugodniu.

Jednak nic nie swiadczyło o tym ze jest im "zle"
Czasami u ryb widac jak a to plywa jednym poczkiem a to drugim boczkiem ,czasami ryba zmienia kolor tuz przed smiwrcia.

A u mnie było otosek i za momnt - bach - juz trup. W tym okresie miałam problemy z utrzymaniem parametrow wody, ale o dziwo krewetki Amno zyły z takimi paramerrami. NIe padła mi ani jedna, natomiast z otosami to sie nie powiodło. BYc może było to spowodowane tym co napisał jeden z moich przedmówcow - czyli były zbyt duze roznice parametrow miedzy akwariom w ktrym mieszkaly dotychczas a akwarium do ktrego ja je przeniosłam.

-------------
Na innym forum koleżanka nie ma aż tak dużych problemów z pisaniem. Skąd więc tak nagły atak dysleksji przy wejściu na holenderskie? Diki
----------------
Do tabasco…..

To, że się trą to nie znaczy, że je wychowuje do „ pełnoletności”
Jak rozmnażałem skalary to okazało się po czasie jak urosły / ok. 3 cm / ze w sklepie dają po 50 gr. w hurcie lub mniejsze ilości po 1 zł? Stwierdziłem, że nie ma sensu bawić się w rozmnażanie i przeznaczam je na pokarm dla innych ryb, lub po prostu gaszę światło i glonojady z resztą „ bandy” po prostu zjadają.
powiem tak mam ryby kilka lat ale nigdy nie nastawialem sie na rozmnazanie przewaznie jak sie kocily to w glownym akwa nie mialem miejsca na kotniki pielegnice trzymam kilka miesiecy cos tam wiem o akwarystyce ale tylko z wlasnych doswiadczen nic wiecej mam jakies podstawowe ksiazki o gatunkach ryb mozna powiedziec ze wiem wiecej niz przecietny czlowiek ale mniej niz powinienem wiedziec zeby prowadzic hodowle z efektami jak narazie wychowalem glupika mieczyka molinezje glonojada i pielegnice zebry
Cześć. Akwarium dla takiego zestawu powinno mieć ok 250 l. Ale to tylko i wyłącznie moje zdanie. Osobiście ograniczyłbym ilość gatunków do 3. Ogólnie akary wyglądają ślicznie jak są duże, ok 10-14 cm robią już wrażenie. Przy częstym karmieniu rybcie rosną i robi się tłok w akwarium co utrudnia im rozmnażanie.

Jeśli chodzi o akarę z porto alegre to rybka jest świetna. Dosyć spokojna na codzień, nie czepia się innych ryb...ale...
Gdy przychodzi okres tarła diabeł w nie wstępuje. Gonią wszystkie ryby i skubią im płetwy.
(tak było w moim przypadku). Ikrę złożyły ale nie udało mi się jej utrzymać.

Pozdrawiam.
Serdeczne dzięki za odblokowanie topiku

Raz jeszcze sugeruję przeniesienie do działu "rozmnażanie" i ewentualne pilnowanie, żeby nie było offtopicznych komentarzy (może zmienić nazwę topiku na np "prośba o pomoc w tworzeniu kompendium rozmnażania ryb akwariowych) - na innych forach robią się z tego fascynujące dyskusje, gdy eksperci w dziedzinie rozmnażania danego gatunku rybki dają szczegółowe instrukcje, a pozostali userzy komentują. Myślę, że warto - w końcu nieczęsto na forach akwarystycznych trafia się taka gratka, jak np dysputa o roli inhibitorów wzrostu i populacji Przyznać się, kto w ogóle wiedział że takie coś istnieje?

Też byłem w małym szoku, gdy skojarzyłem - o ich działaniu wiedziałem ze szkoły, wszystko pięknie jeśli chodzi o teorię - a przez parę lat nie skojarzyłem, że te prawa mają też zastosowanie w akwarystyce.
Leśnikiem czyni leśne wykształcenie, nie miejsce pracy



Klasyfikacja zawodów i specjalności

Nazwa: Leśnicy i rybacy
Kod: 63
Synteza: Leśnicy i rybacy wykonują prace przy uprawie, pielęgnacji i eksploatacji lasów oraz hodują i łowią ryby oraz inne formy życia wodnego, celem sprzedaży produktów na targowisku lub ich regularnych dostaw do hurtu czy organizacji handlowych.
Zadania zawodowe: Zakładanie i pielęgnowanie drzewostanu, wykonywanie prac związanych z ochroną lasu oraz pozyskiwaniem drewna i innych produktów; rozmnażanie i hodowanie ryb, połów ryb i innych organizmów w zbiornikach wodnych śródlądowych i morskich, zabezpieczanie złowionych ryb. Wśród ich zadań może też występować nadzorowanie innych pracowników.

Też uważam, że nie decyduje tylko wykształcenie.
Klasyfikacja zawodów i specjalności

Nazwa: Leśnicy i rybacy
Kod: 63
Synteza: Leśnicy i rybacy wykonują prace przy uprawie, pielęgnacji i eksploatacji lasów oraz hodują i łowią ryby oraz inne formy życia wodnego, celem sprzedaży produktów na targowisku lub ich regularnych dostaw do hurtu czy organizacji handlowych.
Zadania zawodowe: Zakładanie i pielęgnowanie drzewostanu, wykonywanie prac związanych z ochroną lasu oraz pozyskiwaniem drewna i innych produktów; rozmnażanie i hodowanie ryb, połów ryb i innych organizmów w zbiornikach wodnych śródlądowych i morskich, zabezpieczanie złowionych ryb. Wśród ich zadań może też występować nadzorowanie innych pracowników.



definicje urzędnicze bywają wyjątkowo durne, ta jest doskonałym przykładem takiej...
witam mam akwarium już jakieś pół roku. rozmnożyłem już kilka ryb ale nigdy nie probowałem rozmnażać NEONów INNESA. Nie wiem nawet jak rozróżnić ich płęć .jeśli ktoś ma jakieś w tej dziedzinie doświadczenie to proszę o pomoc. zależy mi na odpowiedzi z najmniejszymi szczegółami co mam robić. z góry dziękuję.
Adam ze Słupska
Polecam książkę:
Poradnik Encyklopedyczny
RYBY AKWARIOWE
autor:John a Dawe
Polecam ,ponieważ zawiera wiele przydatnych w akwarystyce informacji mni.
-wybór sprzętu i zakładanie akwarium
-wybór odpowiednich dla waszych akwariów gatunków ryb
-zdrowie i rozmnażanie ryb
-szczegółowe opisy i kolorowe fotografie ponad 200 gatunków ryb akwariowych
Może małe podsumowanie...
Generalnie,rozmnażanie ryb tzw problemowych nie jest lotem na księżyc..trzeba jednak miec naprawde gruntowną wiedze na ten temat i doświadczenie..a te nie spada z nieba:).Sam pamiętam jak to było na początku..dochodziłem do wszystkiego metodą prób i błedów..nie było wtedy netu(może to i dobrze że nie było).Krok po kroczku,eliminując błedy z poprzedniej wpadki.
Nie można napewno poddawać się po niepowodzeniu..konsekwencja i systematyczność w końcu dadzą porządany efekt.

Tylko czy dzisiejsza młodzież jest cierpliwa ?Problem raczej socjologiczny,znak czasów..wszystko trzeba osiągnąć szybko i łartwo..takie są wymogi ,w akwarystyce też niestety to widać....
narybek będzie pobierał pokarm pływający po wodzie czy lepiej żeby opadł i z dna ?

Narybek powinien dosłownie stać w pokarmie.na 100 % nie podpłynie pod powierzchnie po pokarm( jak np gupiki)Ja jestem zwolennikiem karmienia naturalnym pyłem ze stawu,dlatego miesiące zimowe poświęcam na obserwacje ryb,a nie na rozmnażanie( teraz nie ma planktonu).Wyjściem pewnego rodzaju ,jest hodowla wrotków..ale tez nigdy mi sie nie udała hodowla tych pierwotniaków w warunkach domowych.Na szczęscie mam dostęp to torfowisk z naturalnymi oczkami wodnymi<w sezonie można tam łowić plankton wiadrami
Kolega Jaro69 chyba nie wie jak ciężko sprzedać młode ryby z Tanganiki a szczególnie księżniczki.
I po co ktos zostaje modem ??? Żeby pomagać czy żeby się wydurniać ?
Po pierwsze troszkę kultury, tu obowiązują pewne zasady grzecznościowe.
Po drugie: jeśli ktoś się bierze za rozmnażanie ryb, powinien wcześniej upewnić się nad ich zbytem, a nie po fakcie. Co prawda z Tanganiką nie miałem wiele wspólnego, ale rozmnażały się u mnie ryby bardziej jak i mniej popularne. Jakoś nie miałem problemów ani z bojownikami, zbrojnikami, ramirezami, barwniakami jak i ellioti, które do niedawna jeszcze były nowością na rynku, a mieszkam obecnie w małym mieście.

U mnie nadmiar księżniczek jest skutecznie wyżerany przez Calvusy i Frontozy.
Jest to dla mnie równoznaczne z eutanazją, czyli ryby równie dobrze można odłowić, wsadzić do worka i to do zamrażalnika. Jest to równie humanitarne jak pożarcie przez inne osobniki.
Słuchajcie mam kilka pytań związanych z rozmnażaniem kiryska spiżowego a mianowicie :

- Po czym poznać że ryby są gotowe do tarła?
- Czy po odłowieniu ryb do akwarium tarliskowego i jak złoża ikre to odłowić je do głównego??
- Czym karmić narybek??
- jeśli są to organizmy jednokomórkowe (pantofelki itp.) Z kad je brać?

Za odpowiedzi dziękuję

P.S Wiem ze napiszecie mi że to było ale szukałem i nie umiem znaleść.
A może być pomyślał gdzie co piszesz?? Przeniosłem. Tomek23
Dziękuję Mam jednak jeszcze jedno pytanie dot. rozmnażania się tych ryb. Posłużę się fragmentem "Atlasu ryb akwariowych" W.Kahl'a : "Trze się w toni, a jaja z upodobaniem osadza na drobnolistnych roślinach", a na pewnej stronie w google (bzyku21.coś tam ) było napisane mniej-więcej tak: Rozmnażanie możliwe tylko w specjalnie przygotowanym akwarium tarliskowym (...). Tomku, udało Ci się rozmnożyć te ryby? A może komuś innemu z forumowiczów udało się podtrzymać gatunek ?
Jeżeli planujesz rozmnażanie gupików i ich zatrzymanie w zbiorniku, a mogą się mnożyć w tempie bardzo dużym, to już na Twoim miejscu nie dokupowałbym innych rybek. Jeśli chodzi o mieczyki to osiągają różne rozmiary zależnie od gatunku, średnio ok. 10cm. Rozmnażanie ich jest najtrudniejsze z ryb żyworodnych(gupiki i molinezje rozmnażają się znacznie łatwiej).
Destylowana, ale nie sama. Jaki litraz? Jakie masz obecnie gatunki? Odnosnie roslin, nie chce sie wypowiadac, nie znam sie az tak dobrze..mysle, ze na forum sa inne osoby bardziej oblatane w temacie. Wejdz na www.holenderskie.pl tam masz olbrzymi serwis o roslinnosci akwarytycznej, poczytaj forum na bank cos znajdziesz.
Co do ryb...
Ciezko powiedziec, nie wiem co Ci sie podoba. Jeden bedzie happy, ze rozmozyl, gupiki inny nie...
Jak Cie kreci rozmnazanie ryb poproboj cos z apistogramma.Bardzo ciekawa gody i opieka nad potomstwem...cena jaka za to placisz, to wlasciwie brak mozliwosci posiadania innych ryb w akwa. Samiec utlucze Ci wszystko co dogoni Ja mam w 90 L parke barwniaka czerwonobrzuchego i sie koca jak glupie
Jak Cie kreci rozmnazanie ryb poproboj cos z apistogramma

Fakt, zle sie wyrazilem taksonomicznie, winno byc ..cos z pielegniczek

A co do tego, ze zagospodarowywanie akwa....nie zgodze sie ...jak dasz taka ilosc roslin , zeby nie gonily, to i tak sie znajda

I nie przekonuje mnie ewentualne stwierdzenie ze jak je wpuszcze do 400 L to sie nie beda gonic
a czy narybek moze zostac w kotniku, a samiec znow plywac z samicami? Jakie wlaściwie roślinki będą najlepsze dla bojowników? czytałem, ze dno powinno zostać czyste tzn bez żwiru itp. ??

Tak. Gdy larwy będą pływać już to samca odłów i może być z samiczkami choć na początku może je trochę ganiać.

Co do roślinek to takie jak do innych ryb chyba że zależy ci na biotopie jesli chodzi ci o biotop to polecam ci co do roślinek:
Cabombe, jakieś roślinki z rodzaju Myriophyllum, Heteranthera zosterifolia, i jeszcze inne które jakoś spycialnie do biotopu nie nalezą ale są piękne np. Żabienica, taka b.ładna czerwonawo-zielono-rózowa roślinka o nazwie Alteranthera splendida nabyłem ja niedawno. napewno przyda ci się jakis mech np. jawajski i może jakaś gałęzatka.

Co do rozmnażania to polecam tą stronke:
http://zetbe.pl/rozmnazanie.htm
tam dokładniej pisze o rozmnażaniu

PS. jesli nie znajdziesz zdjęcia jakiejś roslinki to napisz mi a ja postaram ci sie wysłać.
dlaczego oddac zbrojniki?

Dlatego, że rosną duże, a Ty im odpowiednich warunków do wzrostu nie zapewnisz bo masz za małe akwarium.

bystrzyk barwny, nie wiem czy moge tutaj zamieszczac linki ale wyglada tak:

Jeśli oddasz te ryby co napisałem, to możesz sobie ich dokupić, żeby było ich z 10.

pretniki to samce, a nie moge dokupic im jednej samicy? samice maja slabe kolory, nie zalezy mi na rozmnazaniu ryb

Tutaj nie chodzi o rozmnażanie, tylko o komfort życia ryb. Dwa samce, będą ze sobą prowadzić walki, a jeśli dasz im jedną samicę to już w ogóle "kapucha". Prętniki hoduje się w haremach 1 samiec i np. 3 samice.

myslalam jeszcze o tym co bedzie jesli oddam skalara i on zarazi inne ryby w sklepie?

Czy Skalar ma jakieś widoczne objawy choroby, bo ja wnioskuję, że ryby umierają z innego powodu.

Nie odpowiedziałaś mi jaki masz filtr
Jasne że np żyworódki a konkretnie pawie oczka są bardzo często nosicielami wirusów lub bakterii bardzo złośliwych na które nasze leki nie działają.Z tym problemem najczęściej borykają się właściciele sklepów i hurtowni z żywymi rybami .Np wystarczy do zbiornika zapełnionego rybami z krajowej hodowli wpuścić 1 szt gupika np z Singapuru lub innego kraju Dalekiego Wschodu a pada wszystko.Nie mówię że dzieje się to zawsze ,ale wiem że jest wielkim ryzykiem takie zachowanie sklepikarza .Oni raczej starają się unikać takiego mieszania ryb bo bardzo to odczuwa ich kieszeń.Jest jeszcze inny problem związany z żyworódkami z Chin.Nie nastawiajcie się na ich rozmnażanie.Próżny trud.Są wysterylizowane .Nie raz próbowałem .A wiem co mówię bo mam małą hodowlę.
trzeba przyznac ze wypasik, a jak wyglada rynek koi w polsce- chodzi o jakosc ryb , czy posiadamy w polsce jakies hodowle koi nastawiajacych sie na jakosc a nie ilosc. Czy podobnie jak z dyskami jestesmy skazani na import tylko ze w tym przypadku z izraela, tailandii lub japoni



W Polsce są ludzie którzy rozmnażają KOI, ale te ryby to Europejski KOI! Jest krótki i nie dorównuje Japońskim pięknościom.
Obecnie w Polsce jest już trzech dealerów Japońskich KOI:

-Ja czyli Bielsk Podlaski
-Błonie
-Wieliczka
i w niedługim czasie Gdańsk

Rozmnażanie KOI i cała zabawa z tym związana to bardzo ciekawe zajęcie, ale trzeba mieć ku temu warunki. Ja o tym marzę ale powolutku nie wszystko na raz.
Inwestycja w ryby, filtry, pokarmy, medykamenty itd itp to wydatek naprawdę dość spory, zawsze o tym marzyłem, ale nie miałem na to środków. Obecnie stać mnie na to i będę się realizował bo kocham KOI i to moja pasja!
nie masz swoich doświadczeń a już zostali osądzeni i skazanii. A opierasz się jedynie na informacjach z drugiej i trzeciej ręki (a więc i może plotkach). Opieraj się na potwierdzonych faktach nie przypuszczeniach


-mam kilka kundelkow w akwarium i czego wiecej mi trzeba,czy zeby miec doswiadczenia to trzeba byc importerem????
Ale po co, ważniejsze jest to by Białostoczyzna przełamała wreszcie stereotypy i w przyszłości coś pokazała i niezależnie skąd będą ryby. Jedymym kryterium powinna być ich jakość nie pochodzenie. Dlatego żałuje że Bodgan (importer) mieszka aż w Sopocie.


-widzisz zeby cos przelamac trzeba to samemu tworzyc a nie importowac to robia teraz niemcy,i maja dobre rezultaty,ryby zdrowe,bardziej odporne i plodne.
-mam pytanie kupujesz rybe jest ona nieplodna -czy to jest dobra jakosc
co powiesz o jednym z Białostockich właścicieli sklepu który ma ryby tylko z importu i namietnie je rozmnaża.


-powiedz ktory, a tak pozatym kto raz sciagnal paletki z azji,zawsze bedzie je sciagal a nie bawil sie w rozmnazanie,sam pisales o kosztach :mrgreen:
A może człowiek z Olsztyna co kupił ode mnie tarlaki i wychowuje już młode lub ludzie którzy z moich ryb wychowali już swoje potomstwo


-nie znam nie powiem, ale wrzuc na post dane
Coz nie za wiele do wspominania,akwarium w domu przez jakies 20 latek,potem emigracja,dopiero w tamtym roku-we wrzesniu brat poruszyl przy mnie problem-Dyskow-jaki to dobry interes,-bardziej nastawial sie na rozmnazanie.Podczas kilku dyskusji przy piwku przekonywalem go i ....(kumpla z katki obok) o mozliwosci importu tych rybek.Boze ale byl kociol,bylem wszystkiemu winnien a te rybki byly jak trendowate-w ich mniemaniu.
-Jak poszukalem im kilka cennikow itp,poczuli $$$.Podczas tego wszystkiego wyciagnelem daleko idace wnioski-nigdy wiecej interesow i spolek w rodzinie.W sumie wyszlo mi to na zdrowie.Poczytalem troszke o tych rybkach,naturalnym biotopie,rozmnarzanie i a-klimatyzacji.Zaczelem szukac ryb w brazylii,peru-itp.Oj przewalilem stron w wyszukiwarkach,ceny za dyski od 1.5usd za sztuke-ale to nie bylo to,szukalem dalej.I znalazlem,dzieki wizycie w sklepie w Londynie-a sklep jest extra(a rybka tez w miare-cenowo i jakosciow).
- w tym roku pragne na wiosne sciagnac moje 375l akwo do Angli(rozwazam zakup jeszcze z 3-4 mniejszych zbiornikow ,potem zacznie sie przygotywanie calego systemu wodnego-bedzie roboty.Ale powoli jakos to sie zrobi.
Jak sie z tym uporam zamowie rybcie takie jakie marzylem (dzikuski) i zaczne moja przygoda z hodowla.
-tak to mi sie widzi
Pozdrawiam KOKi
nie myslalem ze zaslaniasz sie kwiatkiem


Czasami nawet figowym listkiem
a jakies inne wslazowki jesli te co tu podales nie beda skuteczne


Podałem ci rady raczej ogólne. Przy pierwszych próbach musisz dużo ryby obserwować i wyciągać wnioski. Najlepiej zrób sobie zeszyt "Rozmnażanie" i prowadź dziennik zapisując każde spostrzeżenia i konkluzje. Pomoże ci to samodzielnie rozpracować swoją parę.
czy powinne byc takie same dla ryb polskich i pochodzenia azjatyciedgo


Odpowiedź na to pytanie powinna paść pierwsza. Ja nigdy nie rozmnożyłem ryb polskich, wszystkie kupione tarlaki były bezpłodne (oprócz jednej bardzo kapryśnej). Dlatego jestem sceptykiem co do kupowania par w Polsce - ale to jedynie moje zdanie.
co do parametrow wody


Największy wychów młodych bedziesz miał w wodzie TwO i TwW 0, i pH neutralnym lub lekko kwaśnym.
temperatury


Tak naprawdę to temperatura zależy od twojej temperatury w akwarium, jeśli masz 28 to tarlaki muszą mieć 31.
acha a slyszales 2+1


Jest to bardziej metoda samoistego dobieranie najlepszych par niż sposób rozmnażania. Słyszałem o tym że niektórzy hodowcy wieżą, że ryby same mogą ocenić najlepiej walory partnera
ale to wszystko jest małe paletki mają po 5 cm , Red cherry po 2 cm i amano 3 cm , neon 2.5 cm bocje po 3 cm tyle czasu bylo OK i tak nagle otoski padaja to nie moze byc od tego.

kolega w 60 l trzyma 40 ryb i mu wszystkie zyją ale mowiłem mu ze przesadził. ale u mnie bym tak nie przesadzal z tą obsadą jak sie pozbede slimakow to sie pozbende bocji, paletek tez musze sie pozbyc

dobrane mam dobrze ja nie trzymam pod wzgledem rozmnazania kiedys sie bawilem w rozmnazanie A Borelli
Slimaki z Sulawesi

Wygląd:

Ślimak o silnie wydłużonej muszli,
Pochodzenie:

Indonezja

Rozmiar:

Wielkość do ok. 5-6 cm długości

Środowisko:

Temp. wody ok. 26-29 stopni, woda miękka do średnio twardej o odczynie w granicach pH 8-8,5,ślimaki wrażliwe na niedomiar wapnia w akwarium(potrzebują go do budowy muszli) i niską temperaturę..

Pokarm:

Glony rosnące w zbiorniku, dodatkowo warto urozmaicać im dietę o inne pokarmy dostępne na rynku przeznaczone dla ryb i krewetek. Karmę można przyrządzić również we własnym zakresie.

Rozmnażanie:

Ślimak łatwy w rozmnożeniu, rodzi już w pełni wykształcone młode.

Inne:

Młode osobniki już od pierwszych dni życia są ubarwione tak jak dorosłe osobniki. Nie należy ich trzymać z innymi ślimakami z Sulawesi, gdyż mogą się krzyżować

Wystepuja wielu wariacjach barwnych - ich stopy sa: czarne, czarne w zolte kropki, zolte, pomaranczowe, szare
najlepiej jest jak samica jest sama w osobnym zbiorniku



Wiesz wisniak, żeby było potomstwo potrzeba samicy i samca. Wiesz, pszczółka, kwiatek...

Rozmnażanie ryb jajorodnych polega na zaplodnieniu zewnętrznym, co nie oznacza, że samiec jest zbędny. Jaja złożone przez samicę muszą być zapłodnione.
Ocieplenie zabija pingwiny

Raport komórki ONZ do spraw zmian klimatycznych (IPCC) ostrzega, że Pingwiny Cesarskie mogą niemal całkowicie zniknąć z Antarktydy w ciągu 100 lat. Ocieplenie klimatu sprawia, że samicom coraz turdniej coś upolować. Samce pilnujące jaj, padają więc z wycieńczenia.

Pingwin cesarski to największy żyjących gatunków pingwinów. W kulturze popularnej zadomowił się jako symbol Antarktydy. Badanie opracowane dla Międzynarodowego Zespołu do Spraw Zmian Klimatu dowodzi, że do 2100 roku jego populacja może stopnieć z 6 tys. do 400 osobników. Pesymistyczny scenariusz przewiduje, że do tego czasu zwierzęta znajdą się na granicy wyginięcia.

Rozmnażanie się pingwinów cesarskich odbywa się w czasie antarktycznej zimy, kiedy temperatura spada do - 40 stopni. Kolonie rozmnażających się pingwinów osiedlają się na powierzchni lodu, wile kilometrów od brzegu morza. Pary na zmianę wysiadują jajo na powierzchni. Gdy samiec siedzi na gnieździe, samica udaje się do morza na żer. Jeśli pokrywa lodowa jest cienka, życie w morzu ubożeje. Maleje populacja ryb, którymi żywią się pingwiny, bo nie ma dla nich drobnych skorupiaków. Spadek pokrywy lodowej i tym samym ilości pokarmu w morzu sprawia, że coraz więcej pingwinów nie wraca z żeru. Pozostawiony z jajem partner pada z wycieńczenia.

Raport IPCC jest pierwszym badaniem skupiającym się na przyszłości gatunków w obliczu zmieniającego się krajobrazu i warunków w okolicy biegunów. Podobnie zagrożone są Arktyczne niedźwiedzie polarne.


Źródło
No własnie.. z tymi bochenkami to jest ciekawa sprawa. Ja przywiozłem trzy... a rano do domu wróciłem z różnie napoczętymi czterema.. i nijak matematyczna część mojego umysłu nie możę dojść z tym do ładu. Chyba, że to znowu Romek, pozamieniał wodę w wino, a potem zaczął sie jeszcze bawić w rozmnażanie chleba. Dobrze, żę ryb nie mielismy
Pako:
Chyba, że to znowu Romek, pozamieniał wodę w wino, a potem zaczął sie jeszcze bawić w rozmnażanie chleba. Dobrze, żę ryb nie mielismy



Sprawdź zalew jak myślisz, po co tam z Wiedźmą poszliśmy?
We wrześniowuch gazetach bedą pisać o grasującym tam megalodonie
Czy przed dinozaurami nie było przypadkiem płazów i ryb? A skrzek i ikra to też jaja.
A jeżli przyjmiemy, że rozmnażanie płciowe pojawiło się w jakimś konkretnym momencie, przed którym istniały organizmy rozmnażające się w sposób mniej atrakcyjny, to musiała nastąpić chwila, w ktorej co najmniej jeden z organizmów uzyskał zdolność do wytwarzania gamet. Potem pojawiła się anizogamia, czyli jakaś "protosamica" ("protokura") musiała wytworzyć dużą gametę, zdolną do połączenia się z tą mniejszą...
A więc pierwsza musiała być ta "protokura", pewnie na dodatek pluskająca się w wodzie. Inaczej się nie dało.
1
Na stronie Frondy znalazłam ciekawy artykuł:

ANTYKONCEPCJA SZKODZI FAUNIE

Geoffrey Lean w artykule w "Daily Mail" szczegółowo omawia niepokojące skutki skażenia wód jezior i rzek oraz zbiorników wody pitnej sztucznym estrogenem pochodzącym z pigułek antykoncepcyjnych.

Po wydaleniu przez kobiety hormony te trafiają do wody powodując feminizację wielu ptaków, ssaków i ryb. Oznacza to powstawanie przewagi liczebnej osobników płci żeńskiej i niedorozwój osobników płci męskiej. W rezultacie - zaburzone zostaje rozmnażanie i pojawia się zagrożenie dla egzystencji całych gatunków zwierząt. Dotyczy to m.in. szpaków, mew, rybitw, aligatorów, żółwi oraz wielu gatunków ryb. Ale nie tylko.

Autor pisze: "Normalnie rodzi się 106 chłopców na każde 100 dziewczynek. Lecz te proporcje stopniowo się zmieniają. Kalkuluje się, że do tej pory (od lat 70. - przyp. B.B.) 250 tysięcy niemowląt, które powinny być chłopcami urodziło się jako dziewczynki - i to tylko w Japonii i USA."

Oprac. B.B.

Źródło: Daily Mail

6.03.2008
(źródło: http://fronda.pl/ )
1
Po wydaleniu przez kobiety hormony te trafiają do wody powodując feminizację wielu ptaków, ssaków i ryb. Oznacza to powstawanie przewagi liczebnej osobników płci żeńskiej i niedorozwój osobników płci męskiej. W rezultacie - zaburzone zostaje rozmnażanie i pojawia się zagrożenie dla egzystencji całych gatunków zwierząt. Dotyczy to m.in. szpaków, mew, rybitw, aligatorów, żółwi oraz wielu gatunków ryb. Ale nie tylko.

,,

Tylko,nie wpadajmy w skrajność, tyle,osób,przyjmuje,ogromne,ilości leków,.
używa, kremów,kosmetyków, które w takim samym ,stopniu,szkodzą przyrodzie,jak,po antykoncepcji. A, ile taka,kobieta,musiałaby ,dziennie wysikać,żeby był to szkodliwy procent, ja rozumiem, całe miasto, ujęcia.Ale, jeśli tu,mówimy o ochronie przyrody, to problem jest,znacznie szerszy.
Witam !!!

Apistogramma Viejita-Pilęgniczka Viejita

Występowanie i wygląd
Występują one w Columbi w rzekach Rio Meta i Rio Yucao . Ryby te są bardzo agresywne . Samce dorastają do 9cm samice do 6cm . Samca łatwo jest odróżnić od samicy ponieważ jest on większy,płetwe grzebietową i odbytową ma wydłużoną .

Zbiornik i pielęgnacja
Zalecane minimum w litrażu zbiornika to około 60L ale bardziej chodzi tu o wymiary dna . Czym większe dno w akwarium tym więcej osobników można w nim trzymać . W akwarium 63L o standarowych wymiarach można trzymać harem 1+2(jeden samiec+dwie samice)lub parke tych ryb .

Dekoracje
W akwarium z tymi pielęgniczkami powinny być korzenie,liście(dębu lub buku) . Akwarium nie powinno być za mocno oświetlone . Rybki te są płochliwe lecz jeżeli zapewni im się odpowiednie warunki w akwarium szybko przestaną być płochliwe .

Woda
Two nie powinno być wyższe niż 14N(u mnie mam 13N :) ) pH około 6.5 i temperatura w granicach 22-30 C .

Rozmnażanie
Rozmnażanie tej ryby jest trudne . Samica nie składa dużo ikry,dorosłe samice składają około 100ziarenek ikry . U mnie ikre miały już 2razy ale jak dotąd z żadnej nic się nie wykluło(może dlatego że nie są u mnie długo) . W akwarium tarliskowym powinno być dużo kryjówek .

Karmienie
U mnie Viejitom najbardziej smakuje artemia mrożona(Kartinex) i serce wołowe+indycze(własnej roboty)ale nie pogardzą też suchym jedzeniem(dla paletek :) ) . Od czasu do czasy można im także podać żywe jedzenie(przypomniałem sobie że miałem im kupić :) ) takie jak np. ochotka czy wodzień .

Pozdrawiam Tomek !!!
Co na temat teorii z linią boczną u ryb.

o tych mutacjach w kulach zapodam

PROSZE PRZEDSTAWIC MI BADANIA I DOWODY NA TO ze kulisty zbiornik zalamujacy (to akurat widac) perspektywe nie wplywa zle na ryb



Zasadź parę roślin, włącz filtr i ogrzewanie. Następnie wpuść parkę gupików i czekaj na młode. Rozmnażanie to najlepszy dowód na zdrowie każdego zwierzęcia.

Kadazan dnia 7:44 pm, Sro 01 Paź, 2008, w całości zmieniany 1 raz
Gdyby ksztalt kuli mial wplyw na ryby to na pewno zostal by wycofany ze sprzedazy w ogole.

Co na temat teorii z linią boczną u ryb.

o tych mutacjach w kulach zapodam

PROSZE PRZEDSTAWIC MI BADANIA I DOWODY NA TO ze kulisty zbiornik zalamujacy (to akurat widac) perspektywe nie wplywa zle na ryb



Zasadź parę roślin, włącz filtr i ogrzewanie. Następnie wpuść parkę gupików i czekaj na młode. Rozmnażanie to najlepszy dowód na zdrowie każdego zwierzęcia.
Znam dwie ryby ktore nie maja lini nabocznej:)
Piskorz i muławka wschodnioamerykańska.
Co do rozmnazania glupikow....qmplowi sie w 5l sloiku na czas remontu rozmnozyly;) akurat glupi imho przyklad bo glupik chyba trze się wszedzie (ironia)
Co do mutacji i zwyrodnienia. Zwyrodniale moga byc dzieci;) mi chodzilo o mutacje bo w szkole mnie uczono ze
Mutacja (łac. mutatio - zmiana) - nagła, skokowa, bezkierunkowa, dziedzicząca się lub nie dziedzicząca, zmiana w materiale genetycznym organizmu.
I fakt ze jedno pokolenie rybek nagle mialo krotsze pletwy zwyrodnieniem nazwac mozesz, ale byla to mutacja spowodowana zmiana w materiale genetycznym;)
Tak samo jak w tamtym poście kieruje się swoim doświadczeniami!!

Rybka ruchliwa. Nie musi przebywać w stadzie. Czasami dochodzi do zjadania bądź obgryzania płetw dla mniejszych mieszkańców akwa. Tak się składa że mam taką rybkę u siebie w akwarium. Ma ona około 12 cm(napewno jeszcze urośnie). Żywi się wszystkimi pokarmami żywymi jak i mrożonymi czy suchymi. Aktywna jest w nocy gdy gaśnie światło wtedy zazwyczaj udaje się ją zobaczyć ;], ale wypływa też czasami w dzień w celu poszukiwań pokarmu.

Akwarium musi być duże,obszerne, z dużą ilością kryjówek i roślin gdyż może być atakowana przez inne ryby. Cały dzień skrywa się w gęstwinie roślin lub wybranej przez siebie kryjówce( ze względu na kształ "węża" dojdzie wszędzie) więc schować się może nawet w niespodziewanych przez nas miesjcach;].

Co do rozmnażanie wiem tyle że bardzo ciężko jest u tych ryb rozróżnić płeć jak i je rozmnożyć.

Pozdrawiam!!
P.S co o nazwy tej rybki nie jestem do końca taki pewien bo czasami w sklepach welony nazywają bojownikami lol
Jak mi poradzono w innym dziale - wrzucam tutaj reklamę

www.akwarium.vegie.pl

W dziale "rozmnażanie" na tym forum można o stronce podyskutować, zamieścić swoją propozycję opisu rozmnożenia danego gatunku etc, zapraszam
Ja u moich kirysków sprawdziłem oby dwie metody ale ta Zimka wydała się lepsza.Będę właśnie próbował je wytrzeć.
Pozdrawiam


I co z nimi zrobisz w 25L z kosiarką i skalarem, ktory ci ikre pożre rozmnażanie ryb w Twoim przypadku niejest zbyt mądrym posunięciem
Pozdrawiam
Zimek
Pielęgnice Zebra za sztukę 2zł

od razu zaznaczam że rozmnażanie to żaden kłopot co chwila małe

Rodzina: Pielęgnicowate ()
Występowanie: Jeziora Ameryki Środkowej
Cechy szczególne: Ciało jest szare z grubymi czarnymi pręgami, ryba bardzo agresywna.
Akwarium:: Dużo miejsca do pływania.
Minimalna pojemność akwarium: 70litrów
Temperatura: 20-25C
Pokarm: Każdy pokarm dla ryb Ozdobnych, Muchy, Komary.
Rozróżnienie płci: Samiec jest większy i posiada mniejszą partię brzuszną niż samica.
Rozmnażanie: Do rozmnażania najlepiej wybrać zgodną parę. Ikra przyklejana jest do różnych dekoracji w akwarium. Po odbytym tarle samica obejmuje opiekę nad ikrą. Po około 3-6 dniach wylęga się narybek. Po 3 miesiącach od wyklucia się narybku rodzice przestają zwracać uwagę na małe. Należy je wtedy wyłowić ostrożnie z akwarium.
Mam na imię Miłosz. chodzę do szkoły. obecnie mam akwarium 50l. trzymam w nim GUPIKI ,danio ,neony ,zbrojnika ,mułojada ,i to chyba wszystko z moich rybek(na razie). Akwarystyką interesuję się od kilku lat. Największą satysfakcję daje mi rozmnażanie ryb i odchów młodych. Właśnie taką radość dały mi pierwsze gupiki. nie dawno rozmnożyły mi się danio. Dziś powinny się wykluc.
WYSTĘPOWANIE: Malezja, Filipiny i Indonezja. Rośnie tam na wilgotnych brzegach rzek i jezior.
OPIS: Jest to ozdobny mech, który bardzo pięknie i efektownie prezentuje się w akwarium. Pod wodą wydaje silnie rozgałęzione pędy, na których osadzone są małe, delikatne i żywo zielone liście. Może pływać swobodnie w toni wodnej lub być osadzony w podłożu (żwirek, piasek, korzenie). Chętnie trą się w nim niektóre gatunki ryb (Danio pręgowany), ponieważ stanowi bardzo dobre schronienie dla ikry i narybku. Jest wrażliwy na porost glonami oraz na zamulenie.
WODA: Czysta, klarowna o temperaturze 15-27°C, odczynie (pH) 6,0-8,0 i twardości (GH) do 12°n.
ŚWIATŁO: Nie wymaga intensywnego oświetlenia, ale należy zapewnić minimalną dawkę oświetlenia. Unikać bezpośrednich promieni słonecznych, gdyż powoduje to osadzanie się glonów.
ROZMNAŻANIE: Jest bardzo proste. Należy oddzielić pęd od starej rośliny. Pęd stanowi sadzonkę, którą trzeba włożyć do zbiornika oraz przymocować np. do kamienia lub pozostawić wolno pływającą w toni wodnej. Już po kilku dniach pęd zacznie się rozrastać.
INNE INFORMACJE: Ogólnie rzecz biorąc jest to roślina nie mająca żadnych specjalnych wymagań i nie stwarzająca większych problemów w uprawie. Może być z powodzeniem hodowana przez wszystkich akwarystów.



info:akwarystyka.
Znana również jako kulorzęsek, ichtio, ospa rybia. Jest to jedna z najgroźniejszych chorób ryb akwariowych i jednocześnie najczęściej spotykana w nowo zakładanych akwariach. Powoduje ja orzęsek Ichthyophthirius. Zarażenie następuje poprzez chore ryby, przeniesione do zbiornika. Rzadziej poprzez rośliny. Choroba objawia się biała wysypka na ciele ryby. Rozmnażanie następuje poprzez uwalniające się z dojrzałego osobnika pływki, które w ciągu około 2 dni musza znaleźć żywiciela, w przeciwnym wypadku giną. Jeśli jednak znajdą żywiciela wwiercają się w jego skórę (wtedy widoczna jest wysypka u ryb). Opuszczają żywiciela po kilku dniach i w postaci cysty osiadają na dnie. Następnie w ciągu kilkunastu godzin opuszcza cystę do1000 pływek ! Wtedy następuje masowe zarażenie u ryb w zbiorniku. Płetwy zarażone przez tego orzęska są złożone, a ryby bardzo szybko giną. Często ocierają się o przedmioty w akwarium. Leczenie tej choroby jest dosyś trudne. Należy natychmiast przenieść chore ryby do innego zbiornika i zastosować kąpiel w zieleni malachaitowej. Zbiornik macierzysty musi pozostać przynajmniej przez tydzień bez ryb. Wtedy pływki szukające żywiciela zgina.
Witajcie
To mój pierwszy post i tak jak w temacie.
Moje gupiki bardzo często sie rozmnażają, nie stosuje juz żadnych kotników mam wgłebke i naturalne kryjówki. Rozdaję już znajomym, sklepy nie chcą niestety ich przyjąć nawet za darmo. Obecnie mam około 100 szt młodych większe i mniejsze. Przy takiej obsadze ryb ciężko jest utrzyymac 100l akwarium. Prosze o informacje jak pozbywacie sie rybek chodzi mi o sprzedaż lub oddanie do sklepu akwarystycznego.
Pozdrawiam
Wszystkich serdecznie.

Moja obsada:
4 Mieczyki + 2 wychodowane przezemnie
6 Gupików + okolo 100 wychodowanych
4 kosiarki nazwy łac. nie znam
2 zbrojniki
5 neonów innesa
ale urosną i bedą karłowacieć i zdechna wreszcie zrób im przyjemność i oddaj je komuś koledze kolezance do sklepu bo tu jest dla nich mało miejsca.

Jezeli nie chcesz oddawać głupików to kup akwa minimum 160l i nie dawaj do niego zadnych drobnolistnych roslin typu rzęsa wodna lub mchy różnego rodzaju żeby młode się chować nie mogły i żeby je inne gupiki zjadły. a jak jesteś nastawiony na rozmnażanie to kup akwa 240l(zeby sobie zostawiać okazy które ci się najbardziej podobają a żeby nie przerybić od razu) wpuść tam gupiki a z tego 22l zrób kotnik tylko koniecznie znajdź kogoś kto będzie kupował te gupiki bo nawet 240l przy takiej ilości po 4-6 tygodniach przerybi ci akwa. napisz ile masz samic. policz samica 4-6 tyg nosi młode w brzuchu i miot ma mniej wiecej 50 młodych załużmy że przerzyje z miotu połowa pomnóz to przez liczbę samic i już wiesz że masz za duzo ryb.

Edit

Jak możesz to wklej zdjęcie tego 22l bo jestem ciekawy jak to na prawdę wygląda.
Rozmnażanie: Rozmnażanie jest dość trudne. Ptrzebujemy osobnego akwarium tarliskowego. Przygotowujemy je przynajmniej kilka dni wcześniej. Woda w takim akwarium powinna być bardzo miękka i lekko kwaśna, pH 6,0-6,5, twardość do 6o z dodatkiem garbników. Temperatura 22-23oC.Akwarium powinno być zacienione, gdyż światło źle wpływa na ikrę i narybek. Ryby wpuszczamy wieczorem. Tarło odbywa się tego samego lub następnego dnia. Nie należy karmić ryb w akwarium tarliskowym. Powinno się użyć rusztu, ponieważ ryby mogą zjadać ikrę. Po tarle odławiamy tarlaki. Po 5 dniach zaczynamy stopniowo odsłaniać akwarium i zaczynamy karmić narybek drobnym planktonem. Narybek jest wrażliwy na zmiany wody dlatego wodę dolewamy małymi porcjami.
Witam! Gupiki są to małe rybki które łatwo się rozmnażają. myślę, że tutaj moglibyśmy pisać pytania do doświatczonych akwarystów, których zapewne na tym forum nie brakuje

Mam akwarium, a w nim trzy welonki i dwie pary gupików. Jedna z mpich gupikowych jest CHYBA w "ciąży". Nie chcę żeby możliwych gupiczątek inne rybki pożarły. Na innym forum doradzono mi, żebym kupiła kojec, lecz w takim razie kojec musiałby być wielkości połowy akwarium. Koleżanka doradziła mi żebym samiczkę dała do innego akwarium aby tam urodziła, anastępnie przesadzić ją spowrotem do akwa ogólnego. Niestety ja posiadam jeszcze tylko kulę. Nie chciałabym męczyć ryb w tej kuli, ale może jednak to będzie lepsze? Pomóżcie

Z góry dziękuję.

SZukająca pomocy,
linka.
Gurami Dwuplamisty,dwuplamy (Trichogaster trichopterus) – słodkowodna ryba z rodziny guraminowatych. Często hodowana jako ryba akwariowa.
opis:

Charakterystyczne dwie ciemne plamy - jedna na boku ciała, druga na trzonie ogonowym.

Rozmiary: Długość do 12 cm (w zależności od wielkości zbiornika, w którym przebywają.

Dymorfizm płciowy widoczny u ryb starszych. Samiec ma zaostrzoną płetwę grzbietową. Samica obła w okolicach partii brzusznej, płetwa grzbietowa o końcówce okrągłej.

Zachowanie: Samce bywają agresywne wobec siebie. W stosunku do innych ryb są pokojowo usposobione.

Rozmnażanie łatwe. Samce są skore do tarła. Ryby są jajorodne czyli składają ikrę.
Zalecane warunki w akwarium
Zbiornik minimum 100 l
Temperatura wody 22 – 28 °C
Twardość wody
miękka do twardej, 4 - 20 °n
Skala pH 6 – 7,8

Pokarm: drobny żywy, mrożony i suchy. A oto mój gurami

Aha Wiesz co rozmnażanie ryb jajożyworodnych nie jest rekordem wiec nie ma co sie cieszyc. Cieszyc się możesz tym że masz piękne rybki. Ale weź pod uwagę ryby jajorodne składające Ikrę. Weź się za rozmnażanie czegoś trudniejszego.
Muszę dokładniej formułować wypowiedzi.
Jeśli masz informację potwierdzoną naukowo, że np. Rozmnażanie ryb powoduje spowolnienie globalnego ocieplenia nie ma tu ideologi.
Tak samo gdy "narrator" powie, że np. uważa, iż jest to spowodowane żywieniem się takimi a takimi istotami, które np. CO2 intensywnie wytwarzają, to jest to jego teoria. Nic ideologicznego.
U mnie kiedyś po podmiance 50% samiec z samica L-10a uciekły za kawałek tła które zakrywa rurki od filtra. Ale długo tam nie posiedziały bo to akwa ogólne itd. Może gdyby sie nastawić tylko na rozmnażanie tych zbrojnikow i przygotować im baniaczek to myślę, że na pewno dadzą sie rozmnożyć. Mowie na pewno bo wiem, że ktoś rozmnaża je w Niemczech, od niego pochodzą moje L-10a jak i L-168, które wg. planetcatfish sa nierozmnażane. Wiec nie pozostaje nic innego jak tylko eksperymentować. Naprawdę nie sugerujcie sie tym co piszą w opisach ryb na planetcatfish, ta stronka owszem opisuje większość z elek, parametry wody, pochodzenie, itd. ale jest daleko do tylu jeżeli chodzi o praktyczna wiedzę hodowców, którzy najzwyczajniej żyją z rozmnażania ryb. Takich hodowców jest kilku w Niemczech i tam trzeba szukać. Np. zaprzyjaźniony sklep w Amersfoort (holandia) zamawia od jednego gościa właśnie z Niemiec raz na 3-4 miesiące ryb za 3-4 tys euro!!! Baa ten hodowca w ogóle nie reaguje na mniejsze zamówienia. Osobiście myślę, że ma niezłą rybną farmę o łącznym litrażu kilkunastu bądź kilkudziesięciu tys. litrów .

Pozdrawiam


To może warto się W KOŃCU zastanowić co się chce? Bo co chwilę jest zmiana zdania a to nie jest dla ryb wskazane...
Tym bardziej, że kilka postów temu pisałaś, że nie zalezy ci na rozmnażaniu pielęgniczek............

Jaś - na liście bukowe teraz nie ma już szans... wszystko leży pod drzewami i gnije od 2-3 miesięcy. Dąb to co innego bo nie zrzuca liści tak szybko.



Nie wiem czy zmiana zdania tak szkodzi rybom, ktorych sie jeszcze nie kupilo... Bardziej IMO szkodzi kupienie bez przemyslenia i pytania w stylu: czemu juz 20 pielegniczka mi padla...

Nie nastawialam sie na rozmnazanie pielegniczek, bo zawsze wydawalo mi sie to trudne. Nie planowalam tez zmiekczania wody, ale skoro juz sie dowiedzialam, ze filtr ro mozna miec za 200zl, przygotowanie dobrej wody nie jest ekstremalnie trudne, to moze bym chciala miec male pielegniczki. Nie chcialabym tez patrzec jak neony wcinaja te malenstwa skoro mozna tego uniknac.

Fora sa od zadawania pytan, krzyk jest mocno nietaktowny, napastliwe posty rowniez, obraze w ostatnim przemilcze, bo brak mi slow. Jak widac ciezko zrozumiec, ze przed zakupem u niektorych wystepuje faza planowania i wraz z naplywem nowych informacji plan moze ulec modyfikacjom.
Apropo tych slimaków to zdażyłem się narazie tylko dowiedzieć, że są dosyć wrażliwe na wachania pH... Jego rozmnażanie jak już powiedziałk kolega Teester jest praktycznie niemożliwe, ale często można zauważyć jajeczka. (Może to być przysmak dla innych ryb ), bo to podobno "jajcarze" są. I ponoć rzeczywiście są jak aniołki... Glony wyżerają a najdelikatniejsze roślinki zostawiają nieruszone... O ile nie miałbym bocji to brałbym te muszelki
Szałwia lekarska (Salvia officinalis)





Krzewinka zimozielona

kwitnienie: V-VI(VII), kwitnie na ubiegłorocznych pędach !!!

wysokość rośliny: 40-70 cm

stanowisko: słoneczne; gleba przepuszczalna, próchniczna

mrozoodporność: wystarczająca, w mroźne zimy pędy mogą przemarzać, roślina odrasta z nasad pedów

zastosowanie: ogrody ziołowe, rabaty bylinowe

rozmnażanie: wysiew nasion, poprzez odkłady (pędy leżące na ziemi często same się ukorzeniają)

cięcie: pędy przycinamy po kwitnieniu

uwaga: roślina o właściwościach leczniczych (stany zapalne jamy ustnej i gardła) i przyprawowych (do potraw z ryb, mięsa – stosować z umiarem; do nalewek)
Powiem tak, nie mam ryb u siebie i nie będę miał, baniak ma 20L więc nie chce na siłę upychać w nim razbor. Co do zbrojników to nie słyszałem żeby komukolwiek wcinały krewetki, może gdzie indziej tkwi przyczyna, filtr?

Duża większość ryb stanowi realne zagrożenie dla krewetek. Jeśli krewetka jest w stanie zmieścić się do pyska, ma duże szanse że wcześniej czy później może stać się przekąską. Jeśli nawet jakaś razborka nie jest w stanie zjeść krewetki może wpływać na nią stresująco. Tak na prawdę zależy to od wielu czynników, gatunku ryby, charakteru, wielkości i liczebności krewetek, ilości miejsc do schowania się.


generalnie to akwa na pewno nie jest odpowiednio przystosowane dla kreweci :] nie nastawiałem się an rozmnażanie ich :) tzn. moje zbrojniki bardzo sie panoszą-pływają wszędzie, robią duży zamęt, a jak wiadomo małe krewetki nie są odporne np na to, że zbrojnik po nich "przejdzie" :P
-akwarium 65 litrów
-ryby w akwarium gurami,bocje,molinezje,neonki i razbory klinowe



To akwarium jest za małe na te ryby !!! Oddaj je komuś, albo zmień akwarium na dużo większe. Zanim zabierzesz się za rozmnażanie ryb, postaraj sie im zapewnić chociaż trochę komfortu.
a co do ilości ryb to dla mnie to jest śmieszne.Jeszcze kilka lat temu była mowa że dla jednej ryby powinno byc 5litrów wody. A teraz te bzdury że 40 litrów dla 4 Ludzie hodowali tyle ryb w jednym akwarium i rosły duże i nie zdychały.niedługo dla parki gupików będzie tzreba 200litrów zamontowaći fluvala 404 albo fx <lol> Przypomnijmy sobie że to jest forum o żółwiach i konkretnie chodzi nam o rozmnażanie pokarmu dla dniego.To tak jakbyście wezowi dawali małe myszki i zastanawiali się jaka musi byc klatka zeby myszkom bylo dobrze.
Nie wiem czy jest sens żebyś wrzucal do jednego zbiornika 4 zbrojniki jest on duży ale ja bym ci proponował (jeżeli nie jesteś nastawiony na rozmnażanie) 1 zbrojnika niebieskiego i jednego złotego one urosną duże i będa widoczne do tego spokojnie 10 kirysek sterby są prześliczne i do dobrego czyszczenie akwa z glonów 10 otosków zalęzy jak będziesz miałakwa urządzone to jeżeli nie chcesz wiecej ryb to stadko 70 neonków/miedzików.

Podsumowując:
1x zbrojnik niebieski
1xzbrojnik złoty
10x kirysek sterby
10x otosek
70x neonki/miedziki

co od krewetek to chyba by mogły być tylko nie jestem pewny jak one żyją ze zbrojnikami.

co do roślinek to mech jawajski
moczarka
kryptokoryne
Ja osobiście nie mam doświadczenia z łączeniem tych dwóch biotopów. Nie wydaje mi się żeby był to dobry pomysł, ale łącząc odpowiednie gatunki myślę, że nie miałoby to poważnych konsekwencji.
Chociaż woda w Malawi różni się od tej w Tanganice, to i tak prawie każdy z nas trzyma ryby w wodzie jaką mamy w kranie. Również rośliny sadzimy zwykle te same (zazwyczaj niebiotopowe).
Różnice pokarmowe występują także w obrębie danego jeziora, pomimo tego w akwariach typu Malawi często spotyka się np. Yelowki z Saulosi. Konsekwencji żadnych nie ma. W przypadku tanganikańskich Tropheusów wskazane jest jednak dużo częstsze karmienie ze względu na ich specyficzny przewód pokarmowy.
Zarówno w akwarium typu Tanganika, czy Malawi kładziemy na dno wiele kamieni, zwykle wapienie lub łupki i dajemy piasek. Ryby z obu biotopów są terytorialne i lubią kryjówki. Często jakby nie same ryby to trudno byłoby odróżnić te dwa akwaria.
Jeśli chodzi o rozmnażanie to i tak trudno doczekać się potomstwa bez stosowania dodatkowego akwarium.
Wydaje mi się, że kwestia nie polecania łączenia tych dwóch biotopów wynika głównie z agresywności ryb. Jeśli jednak dobierzemy do siebie odpowiednie gatunki z Malawi i Tanganiki to nie powinno nic złego się stać.

Pozdrawiam
Mbuna
mam 70 litrów akwa, a w nim 9 1,5-2cm pyszczaki. są to 1caeralus, 1czekoladowy,2 złociste, i 5 lombardoi(nie wiem jak się pisze nazwy więc mogą być błędy) . Łącznie jest ich 9. akwa ma 72 cm długości(przednia szyba);13,5cm (tylnia szyba); 42cm wysokości i 36 cm szerokości. 7 ryb poszło na sprzedaż



No i masz odpowiedź. To akwarium jest niestety za małe na chowanie pyszczaków. Mógłbyś się pokusić co najwyżej o 1 gatunkowe (P. Saulosi - małe, spokojnie [przeważnie]). Ale i to nie wiem czy by dało radę (musiałbyś sam spróbować i ocenić). 5 lombardoi w tym akwarium nie przezyje. Tak samo auratusy (złociste). To są bardzo agresywne ryby (mówię z własnego doświadczenia) i rosną do ponad 12cm, dlatego powinienneś je wpuścić conajmniej do 200l. Nie mam pojęcia co to jest pyszczak czekoladowy (chyba, że mówa o I. Sprengerae??). Pozatym masz za mało kyjówek. Nie masz praktycznie żadnych kryjówek. Fakt faktem, te rybki sa młode, ale sam zobaczysz jakie piekło będzie jak podrosną. Ja ostatnio przez tydzień musiałem trzymać 5 P. Flavus + 4 M. Lombardoi i woda dosłownie wylewała się z akwarium. A wracając do rozmnażania. Jeżeli te rybki mają ok 2cm (przynajmniej ja tak zrozumiałem) to są za małe na rozmnażanie. Musisz poczekać do przynajmniej 4-5cm i żeby miały jeszcze ochotę.
Myślę że nie, ponieważ bojowniki to ryby terytorialne, a brzanki to ryby stadne. Są tylko agresywne do ryb które mają długie, weloniaste płetwy. U siebie w stadzie nie będą się buntować. Więc nie powinno być z tym najmniejszego problemu Ale jeśli chodzi o późniejsze rozmnażanie to będzie to bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ lepiej mieszać geny z różnych źródeł
Witam
U ryb podobnie jak i u ludzi "ten pierwszy raz" ma ogromne znaczenie.
U większości kąsaczowatych samce w czasie tarła podchodzą do samicy z prawej lub lewej strony. Jest to cecha osobnicza każdego samca. Czasem czynią próby podejścia z drugiej strony ale w większości kończy się to niepowodzeniem. Jeżeli samiczka pierwsze swoje tarło odbędzie z samcem, który podchodzi np. z prawej strony to opróżniony zostanie prawy jajnik i od tej pory to on będzie wypełniał się ikrą na następne tarła a drugi pozostaje uśpiony. Można to zaobserwować u samiczek po kilku tarłach przed każdym kolejnym wypełnia się jeden jajnik co lekko wygina ciało samiczki w prawą bądż lewą strone. Po pierwszym tarle samiczka może odbywać tarło jedynie z samcami podchodzącymi tylko z prawej, bądż tylkoo lewej strony.
Neony żyjące w akwarium z Paletkami nie nadają się do tarła ponieważ osobniki do rozrodu muszą być trzymane w chłodnej wodzie.
Wszystkim chętnym na rozród neona proponuję się poważnie doszkolić bo jak pisze "neonnet" dużo tu chęci a bardzo mało wiedzy.
ps. Rozmnażanie neona jest naprawde bardzo łatwe ale tylko dla kogoś kto robił to już wcześniej. Życzę powodzenia.
W ostatnim czasie coraz bardziej zaczeły mi się podobać Molinezje Ostroustne (Black Molly) I zbieram wszystkie informacje na temat tych ryb: Chodowla, karmienie, rozmnażanie itd. Jeżeli ktoś wie coś o tych rybkach to bardzo prosze wypowiadać się. Założyłem ten temat po to, aby była jakaś "skarbnica wiedzy" na temat tych rybek, bo może ktoś jeszcze jest komu podobają się te rybki. Pozdrawiam
Różanka (Rhodeus sericeus) – ryba z rodziny karpiowatych. Bywa hodowana w akwariach.


Opis
Wielkość 5-8 cm, maksymalnie 11 cm. Barwy srebrzystej, samiec zmienia kolor w czasie tarła jaskrawą szatę godową.Występuą w zbiornikach i dnie mulistym lub w zakolach rzek o małym prądzie rzecznym.Występują raczej w ławicach po kilkanaście osobników ,nieraz dołączają do ławicy ryb innego gatunku występującego w zbiorniku wodnym .Udaje się ją złowić na wędkę.
Hodowla
Akwarium średnie lub duże, temperatura nie większa niż 24 °C, wskazane gęsta roślinność, dobrze trzymac w większej grupie, pokarm roślinny i żywy, urozmaicony.
Rozmnażanie
W celu rozmnożenia należy umieścić w akwarium małża ( skójka lub szczeżuja ) na czystym piasku o głębokości ok. 10 cm. Obecność małża wpływa stymulująco na samczyka, który po pewnym czasie przybiera barwy godowe. Dobrze jest też ustawić akwarium tak, aby do środka docierały promienie słoneczne. Ikra składana jest do otworu wpustowego małża za pomocą pokładełka o dłudości około 5 cm i tam znajduje się ok. 20 dni. Młode larwy przebywają jeszcze kilka dni we wnętrzu małża.

Ochrona
W Polsce objęty ścisłą ochroną.

zrodło: wikipedia
Sam nie za bardzo wiem jak to się dzieje, lecz nie korzystałem z żadnej chemii oraz środków pośrednich w chorobach ryb, ponieważ nigdy mi żadne nie chorowały. Raz parę naście lat temu ryby moje miały ospę. Odwrotna sytuacja jest u mnie w pracy gdzie mamy około 40 baniaków i tu niestety częściej się coś zdarza. Obecne ryby mam już dwa lata i jedynym problemem, jaki mi sprawiają jest ich nadmierne rozmnażanie. Akwarium mam typowo ozdobne i nie za bardzo chce mi się niszczyć aranżacji z powodu odłowu narybku., Nie dawno po takim restarcie oddałem ponad połowę obsady włącznie z venustusem i znów zaczyna robić się gęsto.
Opis

Kirysek pstry - Corydoras paleatus. Kirysek pstry należy do nielicznej grupy ryb rozmnażanych w akwariach od ponad 100 lat. Samica jest nieco masywniejsza od samca. Samce są smuklejsze, a ich płetwa grzbietowa jest wzmocniona twardym promieniem. Jest spokojnym gatunkiem nadającym się z powodzeniem do akwarium zbiorowego. W obrębie tego gatunku wyhodowano również formę albinotyczną z czerwonymi oczami. U osobników tych albinizm jest dziedziczny.
Rodzina

Sumy.
Pochodzenie

Pochodzi z południowo-wschodniej Brazylii i dorzecza La Platy.
Długość

Ryba ta osiąga długość do 7 cm.
Odżywianie

Zjada większość pokarmów, najchętniej opadające na dno oraz pokarm żywy z dna.
Temperatura

Lubi chłodną wodę z przedziału 19-23 C.
Warunki hodowlane

Nie ma dużych wymagań co do hodowli, ale powinien mieć zapewnione miękkie podłoże, otwarta przestrzeń i kryjówki. Jakość wody powinna być dobra.
Rozmnażanie

Sposób składania ikry podobnie jak u gatunku C. aeneus. Dolanie przechłodzonej wody w momencie nagłego spadku ciśnienia atmosferycznego może wywołać tarło. Po burzliwych, wstępnych zalotach samiec jedną ze swoich płetw piersiowych przytrzymuje wąsiki samicy, przyciskając ją jednocześnie do swojego brzucha. Ruch płetw i skrzeli ułatwia plemnikom dostanie się do jaj, które w tym czasie przedostają się do kieszonki utworzonej przez płetwy brzuszne. Następnie samica płynie do wcześniej znalezionego i oczyszczonego miejsca, czyści je ponownie i przykleja tam jaja. Następnie wszystko zaczyna się od początku.
Drobniczka jednodniówka (Heterandria formosa) - gatunek żyworodnych ryb z rodziny piękniczkowatych (Poeciliidae). Pochodzi z południowych stanów USA - ze stojących wód bagiennych Karoliny Północnej, Florydy.



Wygląd
Tułów brunatno-żółty, przez cały tułów pośrodku przebiega czarny pasek - powyżej tego pasa u młodych osobników kilka czarnych plamek. Płetwa ogonowa, grzbietowa i płetwy boczne przezroczyste. Na płetwie grzbietowej mała czarna plamka obrzeżona na czerwono. Oczy białe z czarnymi tęczówkami. Samiec do 2,5 cm - szczuplejszy, zamiast płetwy odbytowej ma długie gonopodium. Samica do 4 cm, bardziej krępa, z przezroczystą płetwą odbytową z czarną plamką.

Występowanie
Floryda

Rozmnażanie
Po kilkutygodniowej ciąży z jaj rozwijających się w ciele samicy przez 5 do 17 dni (maksymalnie 77 dni) rodzi się od 1 do maksymalnie 10 małych drobniczek. Dzięki takiej strategii zwiększają się szanse potomstwa na przeżycie w środowisku naturalnym.

Woda
Woda miękka do twardej, stojąca lub o wolnym przepływie o pH 6-8. Najczęściej jest wymieniana temperatura 20-26°C - w skrajnych przypadkach od 10 do 36°C.

Odżywianie
Ryba wszystkożerna. W środowisku naturalnym chętnie je larwy komarów - z tego powodu używana do zwalczania plagi komarów. Z tej racji angielska nazwa tej ryby to Mosquito Fish. Ponadto zjada glony, preferuje również pokarm roślinny suchy.
Giętkoząb cętkowany (Synodontis multipunctatus) - słodkowodna ryba z rodziny pierzastowąsowatych błędnie nazywana sumikiem, opaczkiem lub wywrotkiem. Spotykana w akwariach.



Pochodzenie: Występuje endemicznie w afrykańskim jeziorze Tanganika.

Rozmiary: długość 10 - 12 cm

Zachowanie: Ryba stadna, raczej spokojna, płocha. Lubi chować się w kryjówkach. Starsze osobniki, zwłaszcza pozbawione stada, w stosunku do innych ryb żerujących przy dnie potrafią być aroganckie.

Dymorfizm płciowy: Trudny do rozróżnienia. Samiec smuklejszy od samicy.

Rozmnażanie: Pasożyt lęgowy podrzucający zapłodnioną ikrę innym rybom (stąd jej często spotykana nazwa: 'kukułka').

Zalecane warunki w akwarium
Zbiornik duży, wystrój akwarium charakterystyczny dla biotopu tanganikańskiego, z kryjówkami.
Temperatura wody 24 – 27 °C
Twardość wody twarda, 8 - 25 °n
Skala pH 7,3 – 8,8
Pokarm ryba wszystkożerna

Systematyka
Domena eukarioty
Królestwo zwierzęta
Typ strunowce
Podtyp kręgowce
Gromada promieniopłetwe
Rząd sumokształtne
Rodzina pierzastowąsowate
Rodzaj giętkoząb
Gatunek giętkoząb cętkowany
Jak w temacie proszę o odpowiedzi na te pytania.

Struktura i Funkcje Organizmu.
-Wiedzieć jaka jest podstawowa jednostka budująca organizm.
-Przedstawić ogólną budowę organizmu roślinnego i zwierzęcego.
Wybrane czynności życiowe organizmów.
-Wymienić podstawowe funkcje życiowe organizmów.
-Być przekonanym o współdziałaniu układu mięśniowego i szkieletowego w wykonywaniu ruchów.
-Wykazać podstawowe funkcje skóry u kręgowców.
-Wymienić wytwory naskórka u kręgowców.
-Wymienić rodzaje układów szkieletowych.
Odżywianie się organizmów.
-Wyjaśnić pojęcia: fotosynteza, producenci, konsumenci.
-Wymienić czynniki warunkujące przebieg procesu fotosyntezy.
-Wymienić substraty i produkty fotosyntezy.
-Określić rolę roślin
-Podać przykłady organizmów autotroficznych i heterotroficznych
-Wymienić sposoby zdobywania pokarmu przez zwierzęta
Oddychanie organizmów
-Wskazać miejsce wymiany gazowej u roślin
-Wymienić narządy oddechowe zwierząt żyjących w środowisku wodnym i lądowym
-Podać przykłady zwierząt oddychających całą powierzchnią ciała, tchawki skrzelami i płucami
-Wymienić wybrane organizmy oddychające tlenowo i beztlenowo
-Znać rolę roślin jako producentów tlenu
Transport substancji u roślin i zwierząt
-Omówić funkcje tkanki przewodzącej u roślin
-Wjaśnić pojęcia otwarty i zamknięty układ krwionośny
-Wymienić narządy wchodzące w skład układu krwionośnego u kręgowców
-Omówić funkcje układu krwionośnego u kręgowców
Rozmnażanie się i rozwój organizmów
-Wymienić sposoby rozmnażania bezpłciowego, roślin i zwierząt i podać przykłady
-Odróżnić na rysunku komórki rozrodcze męskie i żeńskie i nazwać je .
-Omówić rolę kwiatu u roślin okrytozalążkowych
-Wyjaśnić pojęcia: jajorodność, i żyworodność, rozdzielnopłciowość, zapłodnienie zewnętrzne i wewnętrzne
-Omówić rozmnażanie ryb .
Z tego co czytałem to neonki czerwone są trudniejsze w hodowli, a z moimi umiejętnościami chcę zacząć od prostszych ryb w hodowli.

Nieprawda.
Jeśli nie nastawiasz się na rozmnażanie obydwa gatunki są równie proste w hodowli.
HAHAHA Marku
chodzilo mi mianowicie o to ze
-gdyby rozmnazanie bylo takie proste to by poprostu kazdy rozmnarzal i nikt by sie nie bawil w import.I nie wazne ile by mial par tarlakow dwie, trzy,czy moze 50. Powiem ci tak hodowla stendekera posiada naokraglo ok 50 tys-80tys mlodych paletek,co ty na to?I jakosc gosc sobie radzi, poprostu zatrudnia ludzi jak kazdy kto prowadzi powazny biznes. Nie sztuka jest sciagnac ryby, sztuka jest je rozmnazac i nie jedna dwie czy trzy odmiany a 10 czy 20.jak on to robie ja tego nie wiem wy chyba tez.Po co placic za ryby w tailandji czy gdzie indziej na swiecie jak te pieniadze mozna przeznaczyc na prowadzenie hodowli i pracownikow.Wyrabiac sobie marke hodowcy a nie handlarza
Pozdrawiam



nie sztuka rozmnożyć ryby (dla fachowca) sztuką jest je potem sprzedać tak aby wyjść na swoje . Stendeker ile lat jest na rynku ile czasu pracował na swoja markę ile wystaw pokazów zaliczył i na jak bogatym rynku isnieje(niemcy) . Co tu przytaczać przykład Stendekera to inna galaktyka . A tak poza tym to jak dla mnie dyskusja o tym czy Azja jest zła czy dobra jest bezprzedmiotowa , ryby i tak po zakupie nalezy trzymać w kwarantanie i tam ewentualnie leczyć (czy to azjatki czy słowianki) . Że się nie dają rozmnożyć no to panowie a jaki jest procent ludzi którzy mają zacięcie aby rozmnażać paletki , wiekszość kupuje je bo pieknie się prezentują i tak ma zostać . (ilu jest aqarystów że rozmnaża neona czerwonego).Ja świadomie kupiłem Azje bo była tańsza i ładniejsza niż ryby rodzime -fakt musiałem poleczyć ale nie ma nic za nic . Problem płodności niech zostanie problemem HODOWCÓW a nie aqarystów . .Zaraz odezwą sie głosy że prawdziwy aqarysta dąży do rozmnożenia - i tak i nie ,bo trzeba być swiadomym że przy rozrodzie paletek trzeba sporo pochodzić a nie każdy w dzisiejszym świecie ma na to czas . Ryby należy kupować świadomie albol tanią azję albo drogą albo germanki lub słowianki ------własnie tu jest największy pies pogrzebany żę naprawde ciężko w sklepie zoologicznym otrzymać prawdziwą informacje o pochodzeniu ryb .
Tak wszystkie Dyskowce rozmnażają się podobnie (choć rytuały godowe są bardzo zróżnicowane), ale chodzi ci raczej o to dlaczego ryby są drogie. Są dwa aspekty hodowli choć w obu chodzi o pieniądze. Z jednych hodowli ludzie muszą żyć ponieważ zainwestowali swoją kasę i czas dla tych ludzi dojście do swoich par zajęło co najmniej 2 lata by ryby zaczęli odchowywać małe ryby w większej ilości. 5 szt. każdego rodzaju, więc jeśli chcesz mieć 10 odmian to daje około 50 ryb do wychowania. Ci ludzie pracują dwa lata za darmo, za darmo ale ryzykując, że może nic z tego nie wyjść i wszystko stracą. Drugą drogą którą ja wybrałem jest zakup tarlaków . Niesie to za sobą dużą inwestycję pieniężną, ale zmniejsza czas na budowę hodowli, dlatego że za około 5 miesięcy ma się młode w sprzedaży. Teraz ja mogę odkładać sobie najlepsze szt. I spokojnie czekać aż dorosną i dobiorą się w pary. Ale w obu wypadkach jest sprawa zagracenia pomieszczeń i stworzenia całej infrastruktury gdzie każdy hodowca ma swoje rozwiązania i pilnie ich strzeże.
Nie dawno natknąłem się na ogłoszenie o rybkach za 15zł były to jednak mieszańce. Czyli moje rybki też teoretycznie można wyhodować za 15zł, ale jeżeli dbasz o rasowość ryb musisz mieć kilka ryb tego samego gatunku by móc złożyć dobrą parę. Osoba która ma mieszańce nie nastawia się na rozmnażanie jest ono raczej efektem ubocznym. Ten pan nie liczy rachunków wody czy prądu ponieważ i tak je płaci sam lub płacą to rodzice.. Dajmy na to para dobrych ryb kosztuje około 1400zł (400$) a wychowanie 15zł a cena sprzedaży to 30zł to trzeba sprzedać 100 ryb (około 2 mioty po 50szt około 9 miesięcy na wychów) by zwrócić swoje koszty ale tylko ryby gdzie koszty infrastruktury (szafek, filtrów i nie są to filtry po 60zł, akwariów). Dziewięć miesięcy które nie są przyjemnością a normalną pracą. A dodać należy że nie wszystkie ryby są dobrze wybarwione, a ty przychodząc chcesz sobie wybrać tylko te najładniejsze, a co z innymi?
Sprawa numer dwa wychowanie lepszej ryby i gorszej gatunkowo na inny koszt. O ryby lepsze dba się o wiele bardziej by uzyskać pożądany efekt a tym samym odpowiednią cenę.
Gurami dwuplamisty, gurami dwuplamy (Trichogaster trichopterus) – słodkowodna ryba z rodziny guramiowatych. Często hodowana jako ryba akwariowa.

Występowanie: w wodach Indii i Indochin.

Opis:
Charakterystyczne dwie ciemne plamy na każdym boku ciała - jedna w połowie długości, druga na trzonie ogonowym. Istnieją także odmiany barwne, u których zamiast okrągłych plam na bokach ciała znajdują się większe, ciemne plamy o nieregularnym kształcie (gurami marmurkowy), odmiany o jednolitym, złocistym ubarwieniu (złoty gurami - u formy podstawowej barwa ciała jest jasnoszara z rysunkiem ciemniejszych, niewyraźnych pręg, czasem lekko błękitna)oraz formy pośrednie. Płetwy brzuszne długie i nitkowate, podobnie jak u wielu innych spokrewnionych gatunków.

Rozmiary: Długość w akwarium do 12 cm (w zależności od wielkości zbiornika, w którym przebywają). W środowisku naturalnym z reguły nieco większe.

Dymorfizm płciowy widoczny u ryb starszych. Samiec ma zaostrzoną płetwę grzbietową. Samica obła w okolicach partii brzusznej, płetwa grzbietowa o końcówce okrągłej.

Zachowanie: Samce bywają agresywne wobec siebie. W stosunku do innych ryb, poza okresem tarła są pokojowo usposobione.

Rozmnażanie łatwe. Samce są skore do tarła. Ryby są jajorodne czyli składają ikrę. Przed tarłem samiec buduje pieniste gniazdo na powierzchni wody. Podczas wielokrotnego aktu tarła samica składa do kilkuset drobnych jaj, które są umieszczane pomiędzy pęcherzykami piany w gnieździe. Samiec opiekuje się gniazdem, poprawiając je nieustannie i odpędzając inne ryby. Po wylęgu drobnego narybku, co następuje po 24 - 48 godzinach, zależnie od temperatury wody, instynkt opiekuńczy samca dość szybko zanika. Podobny przebieg tarła i opieki nad potomstwem możemy zaobserwować u wielu innych, spokrewnionych gatunków.

http://szbartek.webpark.p...ichopterus2.jpg
aha bardzo ci dziekuje ale ja skad mam dowiedziec sie jak ona wyglada co? moze ktos ma jej/jego zdjecie


Gurami dwuplamisty, gurami dwuplamy (Trichogaster trichopterus) – słodkowodna ryba z rodziny guramiowatych. Często hodowana jako ryba akwariowa.

Występowanie: w wodach Indii i Indochin.

Opis
Charakterystyczne dwie ciemne plamy na każdym boku ciała - jedna w połowie długości, druga na trzonie ogonowym. Istnieją także odmiany barwne, u których zamiast okrągłych plam na bokach ciała znajdują się większe, ciemne plamy o nieregularnym kształcie (gurami marmurkowy), odmiany o jednolitym, złocistym ubarwieniu (złoty gurami - u formy podstawowej barwa ciała jest jasnoszara z rysunkiem ciemniejszych, niewyraźnych pręg, czasem lekko błękitna)oraz formy pośrednie. Płetwy brzuszne długie i nitkowate, podobnie jak u wielu innych spokrewnionych gatunków.

Rozmiary: Długość w akwarium do 12 cm (w zależności od wielkości zbiornika, w którym przebywają). W środowisku naturalnym z reguły nieco większe.

Dymorfizm płciowy widoczny u ryb starszych. Samiec ma zaostrzoną płetwę grzbietową. Samica obła w okolicach partii brzusznej, płetwa grzbietowa o końcówce okrągłej.

Zachowanie: Samce bywają agresywne wobec siebie. W stosunku do innych ryb, poza okresem tarła są pokojowo usposobione.

Rozmnażanie łatwe. Samce są skore do tarła. Ryby są jajorodne czyli składają ikrę. Przed tarłem samiec buduje pieniste gniazdo na powierzchni wody. Podczas wielokrotnego aktu tarła samica składa do kilkuset drobnych jaj, które są umieszczane pomiędzy pęcherzykami piany w gnieździe. Samiec opiekuje się gniazdem, poprawiając je nieustannie i odpędzając inne ryby. Po wylęgu drobnego narybku, co następuje po 24 - 48 godzinach, zależnie od temperatury wody, instynkt opiekuńczy samca dość szybko zanika. Podobny przebieg tarła i opieki nad potomstwem możemy zaobserwować u wielu innych, spokrewnionych gatunków.

chba wszystko wyjaśnione a fotek poszukaj na necie jest ich pełno
myślę, że nie da się tego zweryfikować

jest to kwestia wiary ktoś wierzy w to, że jest to działo stworzone przez Boga

ktoś inny wierzy, że zostało stworzone przez człowieka

Z tym, że ten pierwszy odwołuje się do argumentów klasy "Pismo święte jest objawione przez Boga, bo samo tak twierdzi" (może być oczywiście piętrowa logika typu: Bóg - jak wiemy z Biblii - jest dobry i na pewno nie kłamie, zatem ludzie, którzy twierdzili, że mówią w imieniu Boga, też nie kłamią (ani nie ulegają urojeniom posłannictwa), a zatem spisane w imieniu Boga dzieło musi być rzeczywiście objawione przez Boga.

Natomiast ten drugi odwołuje się do nieco innego schematu rozstrzygania o wiarygodności źródeł niż to, czy one same się podają za takie - sprawdzenie zgodności z faktami empirycznymi. Zazwyczaj, jeśli jako fakty integralne dla wymowy dzieła podaje się zdarzenia fizycznie/biologicznie niemożliwe, wystarcza to do podważenia wiarygodności całego świadectwa. Jeśli ktoś spisuje relację, w której nie zgadzają się te fakty, które możemy sprawdzić, tracimy zaufanie także do reszty. To, czy Bóg podyktowała coś czy nie należy do tej drugiej kategorii (trudnych do zweryfikowania), ale jeśli Boskie autorstwo ma być gwarantem prawdziwości całego dzieła, to znalezienie błędów falsyfikuje tezę o nieomylnym, Boskim autorstwie (albo o tym, że Bóg potrafi dopilnować, co się pisze w Jego imieniu). Jeśli w Starym Testamencie mamy te wszystkie wielokrotnie dyskutowane absurdy z księgi Rodzaju, jeśli owce Labana zmieniały barwę na pstrą pod wpływem skoków przez patyki ("zapatrzenie" i dziedziczenie cech nabytych), jeśłi Jozue wstrzymał Słońce na niebie (bez innych konsektwencji), jeśli mowa o jakimś ogromnym imperium Salomona - nieznanym sąsiadom, śmierci faraona na dnie Morza Czerwonego (też nieodnotowana), potopie - przypadającym na rozkwit imperiów Chin, Egiptu czy Sumeru itp., a w Nowym Testamencie - dzieworództwo (i to z synem, a nie córką), naruszanie prawa zachowania masy (rozmnażanie chleba i ryb), itp., itd., to możemy zasadnie podejrzewać, że są to teksty pisane przez ludzi i ubarwiane takimi argumentami (np. akceptowalnymi w owym czasie cudownymi zdarzeniami), które miały przekonać słuchaczy/czytelników do przyjęcia danej doktryny.
1
Amikosik:

Dyrektywa Ptasia:
Artykuł 5
Państwa członkowskie podejmą bez uszczerbku dla art. 7 i 9, niezbędne działania w celu stworzenia ogólnego systemu ochrony wszystkich gatunków ptaków, o których mowa w art. 1. zabraniając w szczególności:
[...]
umyślnego płoszenia tych ptaków, zwłaszcza w okresie lęgowym i wyprowadzania młodych, w takim zakresie, w jakim płoszenie to miałoby znaczenie ze względu na cele niniejszej dyrektywy;



Art. 7 jest o polowaniach, a 9 określa zasady odstępstw od art. 5. Zacytuję go też w części jakiej decyzja GKP może dotyczyć:

Artykuł 9
Państwa członkowskie mogą stosować derogacje od postanowień art. 5, 6, 7 i 8, jeżeli nie ma innego zadawalającego rozwiązania. Derogacje te mogą być stosowane z następujących powodów:
- w interesie zdrowia i bezpieczeństwa publicznego,
- w interesie bezpieczeństwa ruchu powietrznego,
- w celu zapobieżenia poważnym szkodom w plonach, wśród zwierząt hodowlanych, w lasach, hodowli ryb i wodach,
- w celu ochrony flory i fauny,
- ze względu na potrzeby prac badawczych i nauczanie, oraz konieczne do tego ponowne zasiedlanie, reintrodukcję i rozmnażanie,
- w celu zezwolenia, na warunkach ścisłego nadzoru i na zasadzie wybiórczej, chwytania, przetrzymywania lub innego rozważnego wykorzystania niektórych ptaków w niewielkich ilościach.

Wprowadzając derogację należy określić:
- gatunki, których derogacja dotyczy,
- dopuszczone środki, sposoby lub metody chwytania lub zabijania,
- zagrożenia oraz okoliczności, czas i miejsce, w których te derogacje mogą być stosowane,
- organ władzy posiadający uprawnienia do stwierdzania, czy zostały spełnione wymagane warunki i do zdecydowania, jakie środki, sposoby lub metody mogą być wykorzystane, w jakich granicach i przez kogo,
- podjęte działania kontrolne.

Każdego roku państwa członkowskie prześlą Komisji raport na temat wprowadzania w życie niniejszego artykułu.

Na podstawie informacji dostępnych Komisji, a w szczególności informacji przekazanych jej zgodnie z ust. 3, Komisja w każdym czasie zapewni, że konsekwencje tych derogacji nie będą niezgodne z zamierzeniami niniejszej dyrektywy. Podejmie ona w tym celu odpowiednie kroki.


Nie znam decyzji GKP ale koniecznośc budowy dróg (ważny interes publiczny) nie jest wymieniona jako powód odstepstwa od płoszenia ptaków w okresię lęgowym (a prace będą prowadzone w OSTOI!).
Do tego istnieje cały szereg formalnych uwarunkowań, które nie przeniesione do naszego prawa, zapewne zostały przez GKP olane - przede wszystkim ustanowienie organu kontrolnego i wysłanie raportu do KE
Poczytamy - zobaczymy.

Pozdrawiam
Szymon
Mówisz dla 50-osobowej osady jest to zwykle trzech, czterech najemników


To nie sa zadni najemnicy tylko zwyczajnie kilku mieszkancow osady jako tako obytych z lukiem czy mieczem. Taka obywatelska straz. Biora na siebie obowiazek pilnowania, gdyz reszta nie ma nawet podstawowej znajomosci jakiejkolwiek broni.

Jeśli większość ochotników jest na wojnie to problem domów nie jest tak trudny do wytłumaczenia


Chcesz powiedziec, ze imperator wezwal na wojne wszystkich mezczyzn zdolnych do noszenia broni? Ignorowanie tego argumentu jest troche dziwne.

Ja nie bardzo wierzę, że 50 osobowa osada z 4 osobowym garnizonem mogłaby przetrwać, dlatego u mnie osady mają po minimum 100 osób w tym co najmniej 15 ochotników/żołnierzy.


Twoja niewiara wynika prawdopodobnie po czesci z tego, ze zbyt duza wage przykladasz do niebezpieczenstwa mogacego grozic mieszkancom takiej osady oraz zalozenia, ze jest to zawsze wies w obrebie ktorej mieszka kilkanascie rodzin, jest kowal, karczma, a po obejsciach biegaja kury i kaczki. Zagrozenie oczywiscie istnieje, ale to nie jest tak, ze za kazdym krzakiem czai sie goblin a za kazdym drzewem zwierzoludz. Latwiej natknac sie na wkurzonego niedzwiedzia niz na stwora chaosu. Zdecydowana wiekszosc tych malych osad jest, jak juz wczesniej pisalem, nastawiona na jeden typ pozyskiwania surowcow, np ryb czy drewna i raczej mieszkaja tam sami mezczyzni, z ktorych kilku jest w stanie podjac walke na wypadek np ataku bandytow. Zreszta w wypadku powazniejszego zagrozenia wszyscy uciekaja.

można by uznać że miasta powinny głodować i nie mogłyby utrzymać takiej liczby mieszkańców


Widocznie miasta sa za duze. Ja nie wyobrazam sobie stutysiecznego Middenheim. Po pierwsze tam nie warunkow do wyzywienia takiej populacji, a po drugie jaka sila dysponowal Archaon, ze omal nie udalo mu sie pokonac miasta o takiej liczbie obroncow? (pisalem juz o tym kilka postow wczesniej). Tak znaczne powiekszenie miast wlasnie doprowadza do gruntownych zmian w calym swiecie. To nie jest tylko proste powiekszenie obszaru miasta.

Imperium może spokojnie liczyć od 10 do 20 milionów ludzi, jego obszar jak najbardziej na to pozwala. I mimo znacznego zagęszczenia drzew na północy ludzie mieli 2500 lat przerywanych wojnami, plagami itd. na rozmnażanie.


Tu nie chodzi o obszar imperium tylko o warunki bytowania. A te byly z reguly koszmarne. Wcale bym sie nie zdziwil, gdyby tylko jeden czlowiek na pieciu dozywal wieku reprodukcyjnego. To nie jest sredniowieczna Europa. Pamietajmy poza tym o roznych zdarzeniach gwaltownie zmiejszajacych liczbe ludnosci, np wielka plaga z 1111 gdy umarlo ok 70% populacji. Regeneracja zasobow ludzkich w takich warunkach trwa strasznie dlugo. Dziesiec milionow to az za duzo.
harisimi

Baaardzo się mylisz.
Żeby ryba zatraciła swoje endemiczne cechy przystosowawcze do warunków potrzeba ......... lat, co przekłada sie na .......... pokoleń.
O ile pamiętam dla Tanganiki wynosi to około 20 mln lat, zakładając życie ryby na poziomie średnim w stanie dzikim 4 lata daje to 5 mln pokoleń.
Jedno co się uzyskuje "akwaryjnie" i to akurat bardzo niekorzytnego to utrata odporności, bo to musi być trenowane od małego i nie jest zakodowane (upraszczam).
Kwestie głębokości poruszoną przez Ciebie pominę jako mniej istotną.



Dlaczego mniej istotną ? Przecież różnica głębokości ma często większy wpływ na temperaturę niż cokolwiek innego. Przechodząc do realiów ... 5 milionów pokoleń nie są z nami nawet yellow ... chcesz powiedzieć że wpływ na jego rozmnażanie ma zmienność temperatury dobowa średnioroczna nabyta jeszcze w pokoleniach sprzed 5 mln lat ( przecież chyba wiesz ze to nierealne stwierdzenie bo wtedy ewolucja tych ryb w ogóle nie była by możliwa więc zdrowo przeholowałeś ) ... aha no i na jego odporność również ? Ja cie więc mówię że nie ma żadnego bo yellow nie żyje w naturze w temperaturze tak wysokiej jak np demasoni a oba gatunki świetnie czują się w wodzie 24-27. I nie zmieni tego żonglowanie temperaturami bo dla ryb F1 nie ma to jakiegokolwiek znaczenia. Chcesz zakrzyknąć ludzie pielęgnujcie Labidochromis caeruleus pochodzące z akwarium Zenka Obieżyświata w temperaturze jeszce nie wiem jakiej bo do końca nie wiem ile odmian ma w sobie ta ryba ale licząc że 3 warianty geograficzne i przeliczając to na kalkulatorze i nieuśredniajac w sobotę 04.08. 22,7 C a 30.10. - 23,1 w dzień oczywiście a w nocy średnio o 0,6 niższej i tak co kilka dni inaczej i wtedy wasze yellow poczują się o niebo lepiej . To jest jak majaczenia szaleńca i choć Drak efektownie piszesz to wydźwięk praktyczny ma to nijaki a gawędzenia dla gawędzenia jest pozbawione sensu. Drugi problem to dane które mógłbyś zastosować skąd je weźmiesz posiedzisz z rurką na dnie cały rok i zapiszesz aby Twoje ryby miały lepiej przecież nie ma aż tak dokładnych danych
Występowanie,zachowanie i wygląd

Ryba ta wystepuje w Ameryce Południowej w okolicach wschodniego Peru. Samce są dużo dorastaja do 10 cm, maja więcej kolorów ( w zależnosci od forum bawnej, najbardziej popularne to Standart, Double Red, Triple Red, Orange Flash ) szczególnie widoczne u starszych samców - wiekszy pysk i wystrzepione pierwsze promienie płewty grzbietowej. Samice sa mniejsze do 5 cm całe zólte z czarnym wyrazistym pasem przebiegajacym po lini boczej.

Zbiornik i pielęgnacja

Parke tych ryb mozna juz z powodzeniem zacząc hodowac w akwarium 35 litrowym. Dla wiekszej liczby ( 1 samiec 3 samice ) mozna zastosowac zbiornik 100 litrowy. A dla grupy 2- 3 samców i 3 -5 samic powinnismy dac basen ponad 200 litrowy. Ryba jest bardzo łatwa w pielęgnacji. Jak wiekszosc pielegniczek lubi świerzą, czesto podmienianą wode.

Dekoracje

Można wykorzystac ususzone liscie dębu. Jako podłoże powinnismy wykorzystać drobnoziarnisty piasek, ponieważ ryby te lubią od czasu do czasu pogrzebać w podłożu. Oczywiście korzenie i skorupy kokosa jako kryjówki to standart.

Woda

pH od 6,5 do 7,5, woda miękka do średnio twardej o temperaturze 24 - 27 stopni.

Rozmnażanie

Gdy nadchodzi czas tarła ryby dostaja intensywnych barw. Samica wabi swojego partnera do wcześniej upatrzonej kryjówki ( u mnie był to kokos, zauważyłem, że przy moich samiczkach tarło odbywalo sie zawsze w tej samej kryjówce ) trzęsąc pletwami i ciałem, ustawiajac sie brzuchem w jego strone. Po skonczeniu tarła samiec zostaje przepedzony z kryjówki. Zdarzają sie przypadki gdy samce z tego gatunku nie tylko pilnuja terytorium wokól miejsca złozenia ikry ale tez opiekuja sie narybkiem ( u mnie zdarzyła się sytuacja, że samiec opiekował się jedną połową narybku a samica drugą )

Karmienie

Ryba ta jest prawie wszystko-żerna. Moje pielęgniczki Kakadu szczeglólnie lubia żywe larwy ochotki ( oczywiscie z zaufanego zródła ). Pozatym podaje im młode krewetki ( Mysis ), dorosłą artemie, wodzeń, oczliki, czerwnony plankton, Cichlid mix i od czasu do czasu jakiś pokarm roślinny.

Copyright By Szarak
Występowanie i wygląd:
Akarka Paskowana wystepuje w Gujanie, w Rio Esquibo. Samce Akarek Paskowanych osiągają wielkość 8 cm, natomiast samice dorastają do 5 cm. Ciało ryby jest zaokrąglone, samce zazwyczaj barwy metalicznie zielonej, zdarzają się też osobniki o odcieniu brązu.

Zbiornik i pielęgnacja:
Dla jeden pary Akarek Paskowanych ,musimy przygotować zbiornik o dł. przynajmniej 50 cm., Dla dwóch, itd., odpowiednio większy. Pamiętajmy, że chociaż Nannacara Anomala jest spokojną pielegniczką, to w okresie tarła potrafi być agresywna. Podłoże winno być z piasku, bądź drobnego żwiru.

Dekoracje:
Akarka Paskowana to dość "bojaźliwa" pielęgnica, tak więc zbiornik obsadzamy gęstą roślinnością, jednak, bez przesady. Musimy pozostawić rybie miejsce do swobodnego pływania. Nannacary Anomale wymagają licznych kryjówek, możemy w tym celu użyć korzeni ,lub kokosów, kamieni. Samice obierają małe terytoria, wokół swych kryjówek, wewnątrz terytorium samca.

Woda:
Nannacara Anomala toleruje dość wysoki zakres temperatur, dobrze się czuje w wodzie o temp. 21-30'C. Lubi wodę kwaśną i miękką o TWO mniejszej niz. 10 dh.

Rozmnażanie i dymorfizm:
Tak jak już zostało wspomniane, w okresie tarła, Nannacara Anomala staje się rybą terytorialną, zawzięcie broniąc swej ikry. Wewnątrz kryjówki samicy, odbywa się tarło. Ikra składana jest w ilości ok. 50-300 ziaren. Następnie samica samotnie opiekuję się ikrą, troskliwie jej doglądając. Wylęg larw następuje po okresie ok.36-86 godzin. Narybek swobodnie pływa po 8-14 dniach.
Odróżnienie samca od samicy nie stanowi żadnego problemu, samiec jest wyraźniej , żywiej ubarwiony, samica szara, bądź żółto-szara. Samiec ma wydłużone końce płetw grzbietowych, podczas, gdy samice mają zaokrąglone płetwy grzbietowe.

Karmienie:
Pielęgniczka ta, nie jest wybredna, jeśli chodzi o pokarm, chętnie zjada suche płatki, granulaty, a także pokarm mrożony. Młode karmimy larwami solowca i pylistą suchą paszą.

Uwagi: Nanancara Anomala to pielegniczka z "charakterkiem" i trzeba liczyc sie z tym, ze moze byc zaczepna, szzcegolnie w okresie tarla wobec innych ryb w akwarium.

Wkrotce postaram sie wkleic zdjecia.
Roman nie wygłupiaj się bo zaraz sprawy w Sądzie będę miała za nieplanowanie rozmnażanie ...
Oświadczam
Nie mam zdolności wpływania na tarło ryb, krewetek, ślimaków i...ludzi ...na odległość . Osobiście...no może i tak...ale przez internet nie potrafię
Witam! Na wstępie chciałbym powiedzieć o czym będzie temat. Temat będzie o rozmnażania ryb żyworodnych (piękniczkowatych) . Wiem że wiele osób dobrze radzi sobie z ich rozmnażaniem, ale większość jak je rozmnoży nie dochowa sobie narybku (tak jak ja w młodości) . I dlatego warto przeczytać ten post bo zawiera informacje które zawsze się przyda
Dyfuzja płciowa :
- mieczyk czerwony ,zielony i inne. samiec dłuższy i na ogonie ma tzw. mieczyk, samica grubsza i bez tego co ma samiec.
- molinezja samiec mniejszy i przed dolną płetwą ma gonopodium, samica grubsza i większa.
- gupiki (Poecilia reticulata) samiec ma weloniasty ogon, bardziej wybarwiony i mniejszy, samica większa i mniej kolorowa.
- platka dymfuzja (Xiphophorus maculatus) taka sama jak u molinezji i gupika ,samiec mniejszy i żywszy, samica ociężała i większa.

Przygotowanie wody :
Wode do zbiornika(kotnika)wlewamy odstaną, wlewamy ją do baniaka i za tydzień wpuszczamy rybki.

Skład chemiczny wody-
Ph 7-7,8
TwO 12-31 dH
Nie wiem jakie TwW

Zachowanie- Rybki te są dobre do pierwszego akwarium(sam je miałem na początku).
Gupiki są towarzyskimi i spokojnymi rybami z takimi taż radzę je trzymać .
Mieczyki rybki też dość spokojne z odpowiednią obsadą (czasami lubią pogonić inne rybki)
Platki są spokojnymi rybkami mało wymagającymi i odpowiednimi jako obsada do pierwszego akwarium .

Uwagi- wymaga gęstej obsady roślin, jak również dużo miejsca do pływania. Ryba niezbyt wymagająca co do składu wody. Potrzebuje jednak dobrze natlenionego zbiornika. Dekoracje z korzeni

Ciąża - trwa około 4-5 tygodni. Ciężarną samicę wyróżnia zaokrąglony brzuch i tzw. plamka ciążowa(2-3 dni przed porodem). Młode po wylęgu są zdolne do pobierania pokarmu. Karmimy pylistą suchą paszą, oczlikami i innym małym żywym pokarmem.

Rozmnażanie w akwarium ogólnym- do akwarium wkładamy dużo kryjówek mech jawajski korzenie i inne rośliny(wkładamy jeśli nie mamy ich w akwarium) jeśli nie chcemy mieć z młodych poszczępionych kawałków to na filtr wkładamy pończochę . Młode szybko rosną.

Rozmnażanie w kotniku-jeżeli mamy kotnik wystarczy 8-10litrów(nawet mniej) podnosimy w nim temperaturę na 28-30stopni(przed porodem) do kotnika wkładamy korzeń ,mech jawajski albo jakąś inną kryjówkę samicę obserwujemy bardzo dokładnie bo w każdej chwili może nastąpić poród. Gdy samica skończy rodzić odławiamy ją szybko do akwarium ogólnego (życzę udanego rozmnażania) .

Źródła własne 9/10
Internet 1/10
Są to moje spostrzeżenia , wyanalizowne z mojej hodowli kirysków!!

Rybka jest dosyć ruchliwa i łatwa w utrzymaniu. Można ją trzymać z innymi rybkami (jest w ich kierunku przyjaźnie nastawiona). Pomiędzy sobą nie doprowadzają do rzadnych walk np. o terytorium. Najlepiej czują się w stadzie dochodzącym do 2 sztuk minimum. Ja aktualnie mam w swoim zbiorniku 4 kiryski. Rybka ta jest niezwykle pożyteczna gdyż oczyszcza nam dno zbiornika niczym odkurzacz, zgarnia na przykład resztki jedzenia, które podajemy dla naszych ryb.

Akwarium:
Akwarium niekoniecznie gęsto porośnięte roślinami(chociarz nie będę ukrywał że moje kiryski często gęsto ganiają się za sobą wśród roślin:)
Zbiornik najlepiej około 70 litrów minimum.

Rozmnażanie:
Ja doprowadziłem do tarła niechcący a było to tak:
Ponad już rok temu moje akwarium przechodziło kataklizm(ospę rybią). W 2 dni padło mi ponad 20 ryb i tylko zostały dwa kiryski (parka). Zmusiło mnie to do zrobienia restartu mego baniaka a mianowcie : kupowałem wszystko od nowa i ustawiałem po nowemu. Po wpuszczeniu kirysków niedokupowałem jusz rzadnych ryb ( czekałem bo nie byłem pewny czy akwa jest jusz zdrowe). Pływały około 2 tygodni same bez rzadnych towarzystw. Temperatura w baniaku wynosiła około 28stopni, ph 6,4. Karmiłem je w tym okresie ochotką i suchym pokarmem dla ryb. Po dwóch dniach zobaczyłem kiryski składające ikrę była to godzina hyba 6 nad ranem. Ikra oblepiła całe moje akwa( szyby, kamienie jak i roślinki) Od razu zaciemniłem zbiornik co spowodowało że ikra nie pleśniała i szybciej dojrzewała. Po upływie 5 dni z ikry zaczęły wylęgać się młode. Lecz gdy tylko spadały do żwirku zostawały automatyznie zjadane przez kiryski starsze co mnie zmartwiło dlatego: do rozmnażania kirysów potrzebne jest:
Akwarium tarliskowe, w którym kirysy odbędą tarło zaś po nim trzeba je odzielić do ogólnego a ikre pozostawić samą.

Pozdrawiam i czekam na opinie mego postu ( i tak wiem że bedzie surowa;] )
Czy to prawda że twardość wody ma wpływ na rozmnażanie ryb?
Czym twardsza woda to mniej narybku będzie w miocie, miększa więcej?

Słyszałem to od wielu akwarystów......
Neon innesa to jeden z najpopularniejszych gatunków ryb w naszych akwariach, ktoś kto ma niezbyt duże pojęcie pomyślał by od razu że z pewnością ryba ta musi czuć się świetnie w akwariach - jest przez to łatwa w hodowli - mnoży się w nich "na masę". Nic bardziej mylnego.. gatunek ten oczywiście należy do problematycznych.. Z drugiej strony mało kto podejmuje się zadania jakim była by choćby próba rozmnożenia owego gatunku.. Poniżej przedstawię swoje doświadczenia z neonami innesa. Mam nadzieje że zainspirują kogoś do podjęcia wyzwania.. Może również znajdzie się ktoś kto zechce podzielić się swą wiedzą w temacie..

Zacznę od tego że neony trafiły ostatnim razem do mnie przypadkiem.. Była to para nie pierwszej już młodości z wyraźnymi cechami dymorficznymi. A więc różniące się przedewszystkim sylwetką ciała.. Umieściłem je w 25l jasno oświetlonym akwarium ze zmiękczoną wodą o temperaturze w granicach 20-23 stopni C; z roślinami i ciemnym dnem - składającym się głównie ze stosunkowo grubego czarnego żwiru z miejscami w których powierzchnię stanowił piasek.. akwarium było nie oczywiście nie ogrzewane, ryby przebywały wspólnie z kilkoma proporczykowcami z Kap Lopez (Aphyosemion australe)..

Po bodajże kilkunastu dniach od wspomnianego, pewnego ranka zauważyłem że ryby odbywają tarło.. Niestety nie byłem na ten fakt przygotowany.. Natomiast postanowiłem że spróbuje następnym razem.. W tym celu po zapoznaniu się literaturą nie mając jednocześnie innych możliwości technicznych przygotowałem wodę którą stanowiła przegotowana i odstana deszczówka.. wypełniająca do poziomu okolo 15 cm 5 litrowy zbiornik akwariowy.. Właśnie do takiej wody wpuściłem ryby kiedy kolejnym razem udało mi się je przyłapać na miłosnych igraszkach.. Po tarle dorosłe ryby odłowiłem a zbiornik ulokowałem wewnątrz szafki biurka.. Tam wkrótce ukazał się wylęg.. Niestety nie udało mi się go odchować, był to okres zimowy, a nigdzie nie udało mi się zdobyć nic co by odpowiadało potrzebom pokarmowym młodych neonów.. miałem wprawdzie hodowle pierwotniaków, niestety nigdzie nie udało się nabyć jaj artemi; solowca. dalszych prób nie podejmowałem.. nie mniej tarło obserwowałem wielokrotnie.. zawsze odbywało się ono już po włączeniu światła w godzinach przedpołudniowych..

Z racji że wydarzenia te miały miejsce w roku 2001-2002 nie posiadam (przynajmniej pod ręką) notatek z tamtego okresu, wobec czego w owym poście brak jest jednej przydatnej rzeczy jaką były by informację o terminach np. wylęgu czy okresach pomiędzy tarłami..

Pozdrawiam...
Pytania dotyczące rozmnażanie gupików powstają jak grzyby po deszczu.
Dlatego pragnę przybliżyć informację dotyczące rozmnażania.

Co to gupik (nie mylić głupik,gubik itp.)
GUPIK
Gupik pawie oczko (Poecilia reticulata) - niewielkich rozmiarów słodkowodna ryba akwariowa z rzędu karpieńcokształtnych (Cyprinodontiformes) i rodziny piękniczkowatych ( Poeciliidae),
Ryba ta nie wymaga dużego akwarium, uchodzi za łatwą w hodowli, jednak w przypadku delikatnych odmian hodowlanych zalecana jedynie doświadczonym akwarystom. Minimalna zalecana pojemność zbiornika to 30-40 litrów dla jednego samca i trzech samic, przy gęstej obsadzie roślinności. Niektórzy hodowcy sugerują nawet 15 litrów dla jednego samca i dwóch samic - w akwariach hodowlanych, na czas rozrodu - młode po urodzeniu są odławiane do większego zbiornika. Optymalna temperatura to 20-23°C (pH ok. 7), rasowe odmiany są bardziej wrażliwe i wymagają wyższej temperatury (nawet do 27°C). Zalecana twardość wody to >11°N, a pH 6,5-8. Woda powinna być z dodatkiem niewielkiej ilości soli akwarystycznej, gdyż sól działa pierwotniakobójczo oraz reguluje przemianę materii ryb.
Żródło:WIKIPEDIA

ROZMNAŻANIE I WYCHÓW

PORÓD
-samiczka gupika,która raz została zapłodniona będzie rodziła przez całe życie
-można spodziewać się młodych co 1 miesiąc
KARMIENIE
-karmimy zwykłym pokarmem utartym na proszek
-można kupić pokarm dla narybku
-gdy gupiki będą starsze możemy nakarmić je żóltkiem ugotowanego jajka (na twardo,żółtko w MAŁYCH ilościach )
'WYCHOWANIE'
-gupiczki trzymamy w kotniku około 1 miesiąc
-po upływie tego czasu wpuszczamy do akwa ogólnego
Żródło:akwarybka.jun.pl

>