Szukaj:Słowo(a): rozliczanie w angli
czesto zagladam na strony Allegro ale jak do tej pory nic tam nie
nabylam,przymierzalam sie kilka razy i pewnie w koncu sprobuje,to jeszcze
przedemna.ja tez uwazam ze wirtualne zakupy to nie do konca to co lubie,chociaz
np.kupilam kilka plyt w Anglii i stanach i klopotow nie bylo,zawsze wszystko
dochodzilo wczesniej niz sie spodziewalam a rozliczenia byly ok.ale tak jak
pisal mian.brakuje dotykania,glaskania i bezposredniego kontaktu co przy
ksiazkach np.jest bardzo wazne :))
Gość portalu: PRECZ Z OKUPACJĄ napisał(a):

> To hańba, że Polska jest okupantem. Żadne interesy ekonomiczne
> nie usprawiedliwiają okupacji.
>
> Dziwi mnie, że polskie społeczeństwo (poprzez swoją bierność)
> zgadza się na okupację. Chociaż większość Polaków jest przeciwna
> (55 proc. według CEBOS), to jednak na razie nic nie robimy, aby
> ją przerwać. A okupacja innego kraju to hańba, której będą się
> wstydzić nasze dzieci. Sam przez rok chodziłem do szkoły w Anglii
> i już będąc w podstawówce, dowiedziałem się, jak wielką hańbą
> jest dla Anglików (przynajmniej dla klasy średniej) historia
> kolonializmu. Teraz Polska powtarza te same błędy, które inne
> kraje popełniały przed wiekiem.
>
Bo nie mamy spoleczenstwa obywatelskiego zdolnego do rozliczania
swoich przedstawicieli.
To jest osobna sprawa. Nie mozna dyskutowac wszystkiego w ramach
jednego tematu. Taka banalna zasada dyscypliny dyskusji!

PS. Nad tymi podatkami tez placze - bo zwlaszcza w Anglii kilka
tuzinow bekartow utrzymuje!

Gość portalu: ficino napisał(a):

> Gość portalu: Tytus napisał(a):
>
> > I tu i tu sie rozliczam. Ale oprocz tego pieniadze nie sa
> > wyczarowane. To jest $1 mld tygodniowo - i to w koncu
zaplaci
> > podatnik!
>
> jakos nie placzesz nad placonymi podatkami na welfare dla
nierobow......za twoj
>
> podatek to by i pies z glodu umarl...chyba wiesz o czym
mowie...
Ustasze - pomagierzy Niemcow w II W.Sw.
teraz moga sie z nimi dogadywac.
A kto odda Polsce odszkodowania za ziemie wschodnie.
To co do nas WROCILO, nie rekompensuje naszych strat.
Moja rodzina i tysiace innych nie dostala nic - w wywozce na Sybir i
Kazachstanu wszyscy, powtarzam Wszyscy moi zgineli. Uratowal sie moj ojciec z
bratem - jeden w oflagu, drugi przedostal sie przez Rumunie do Francji, pozniej
do Anglii. Na wschodzie pozostalo wspaniale dwochsetletnie domostwo i 2600
hektarow.
Zawdzieczamy to Niemcom i Polsce naleza sie jeszcze ogromne odszkodowania od
Niemcow jak i od Rosji.
Najwyzszy czas wziac sie za solidne rozliczenie Niemcow , bo naleza sie nam
wielo, wielo miliardowe odszkodowania!!!!!!!
Twa ironia wiaze się wprost z Twa teza, jakobym powielał opinie
narzucane przez pewne gazety.
Kilka razy spotkałem oficerów z Armii Andersa i pilotów jak i żołnierzy
stacjonujacych w Anglii. Te rozmowy a szczególnie przemówienie, jakie wygłosił
Sikorski przed frontem żołnierzy w Anglii i które miał powtórzyc po niedoszłym
lądowaniu w Afryce przypominaja przypadek, 50 lat poźniejszy, przemówienia
wieczorem w niedzielę szefa NIKu, który obiecał rozliczenie FOZZu.
Obaj zginęli na drugi dzień w drodze a szofer i pilot przezyli.
Pierwszy obiecał, że Polacy na mocy porozumienia z aliantami będa się bić o
wolnośc nasza a za wasza nie będa sie bic za darmo a drugi obiecał zakonczyć
bezkarnosc okradania skarbu panstwa prze złodziejskie rzady.
Śledztwo w obu przypadkach utajniono do dzisiaj. Wystarczy pomyslec, kto zyskał
bo w gazetach tego nie doczytasz.

Nie zadawaj pojedynczych pytan dopoki nie odpowiesz rzeczowo na zdane
konkretnie - moje.
jaki kraj wybrać znając język angielski?
Jak to jest z tymi biurami pośrednictwa? Oczywiście, że wszystko
przedstawiają w różowych kolorach, ale czy nie można ich jakoś rozliczać za
to, że nie spełniają swych obowiązków? Myślałam o Stanach, bo znam akurat
język angielski i chciałam zobaczyć, jak naprawdę wygląda życie w USA (nigdy
tam nie byłam). Zwiedziłam już parę krajów i widziałam często życie "od
kuchni", więc zdaję sobie sprawę, że nie jest tak cudownie, jak to opisują w
katalogach reklamowych. Dlatego zdecydowanie się na pełny rok spędzony za
Wielką Wodą w rodzinie dobranej z "loterii" (bo nigdy nie wiadomo, jaka
rodzina jest naprawdę) jest trochę ryzykowny. Patologia zdarza się wszędzie.
Z językiem angielskim mam do wyboru jeszcze kilka krajów trochę bliżej niż
USA, ale nie wiem, na który się zdecydować. Będę wdzięczna za rady. Jakie
macie zdanie na temat Anglii? W jednym biurze znalazłam też ofertę
Luksemburga. Czy ma ktoś doświadczenie z tego kraju?
> TO wszystko co piszecie to jakieś straszne głupoty. podstawowa róznica, to
> to, ż Maestro rozliczane jest w Euro a Visa w dolarach ameryk

To ty bajtloku piszesz głupoty i nawet nie wiesz o co chodzi :)
To jak są rosliczane karty Visa wydane w Anglii??? Ano w funtach ;)))
Zobacz kursy przeliczeniowe samej Visy na www.visa.com/exchangerates

Nie wiem jakie fee pobiera PKO BP, pewnie karta rozliczana jest w euro więc jak
płacisz w Anglii to dochodzi przewalutowanie GBP>>EUR>>PLN
Dzisiaj rejestrowalem firme w Londynie , na moje pytanie jak mam rozliczyc
podatek bo wiele towaru bede sprzedawał bez faktur w urzedzie skarbowym
powiedzieli bym w pisał do ksiazki za ile sprzedałem i ufaja mi ze wpisze
prawde . Moim zdaniem po prostu wiedza ze koszty zwiazane z kontrolowaniem
kazdego beda wieksze niz zyski z tego osiagniete a przy okazji utrudni to na
tyle prowadzenie biznesu ze przestanie sie opłacac . Po 200 latach anglicy maja
doswiadczenie i potrafia policzyc co sie opłaca a co nie . U nas urzedowi
skarbowemu zalezy by sciagnac podatki tutaj raczej widza zysk w tym iz taka
osoba sama sie utrzyma i da innym zatrudnienie a przez to posrednio wpłaci do
kasy wiecej niz gdyby przyciskac ja kontrolami . Koszty prowadzenia biznesu w
anglii sa duzo nizsze niz w Polsce . Aha ubezpieczenia płace 8 funtow
miesiecznie , czyli około 50 zl , w Polsce bym musiał zapłacic 700 zł.
Założenie firmy to 10 min wizyty w Inlad Revenue i potem jeszczew Contribution
Agency w Polsce to Urzad Miejski , GUS , US , ZUS i tona papierow . Wymagany
dokument to tylko potwierdzenie adresu - czyli jakis rachunek wystawiony na
adres zamieszkania . Rozliczam sie tylko raz w roku i składam tylko jeden
papier . Jest tu po prostu minimum biurokracji .
Mysle ze nasi posłowie powinni sprobowac poznac przepisy w innych krajach i na
nich sie uczyc . Zapomnieli chyba ze biznes jest po to by człowiek miał
utrzymanie , a nie po to by utrzymywał on budzet .
Przyłączam sie do pytania:-) tez planuje otworzyć mały sklep z uzywana odzieza
tyle że tylko dziecięcą, najchętniej z Anglii. Planuje otworzyc go w małym
podwarszawskim miasteczku z 5 tys. mieszkańców zaledwie, i zastanawiam sie czy
to ma szanse...? Miasteczko niby bardzo rozwojowe i ma nawet nowe osiedla dla
powiedzmy średnio zamożnych. Na razie sa tam tylko 3 sklepy z ubraniami dla
dorosłych , istnieja od lat i jakoś prosperuja. Ja sklepik chciałam połaczyć ze
sprzedażą nowych ubranek własnej kolekcji i drobnych przedmiotów dekoracyjnych
do pokoi dziecięcych...
Tylko nie wiem jak szukać dobrych hurtowni, czy kupowac drogi sort czy tani
niesort-ile jest odpadu? co z nim robić? jakie powinnam mieć ceny i za ile
kupowac żeby utrzymać taki sklep? jakie sa koszty po za wynajmem i kupnem
towaru? jakie sa najlepsze sposoby rozliczenia? ryczałt czy księga przychodów?,
tyle pytań:-) i kto mi odpowie?:-) proszę:-)
Szkoda młodego życia, szkoda miasta, szkoda daremnej ofiar dzielnych ludzi, ale
oceniając chłodno, obiektywnie i z dystansu przyznac trzeba, że decyzja o
wywołaniu powstaniu była wielkim błędem. Nie uzasadniała jej ani z sytuacja
militarna na froncie wschodnim ani uwarunkowania strategii i polityki
aliantów. Jeżeli powstanie mogło sie udać, to tylko wskutek wyjątkowego zbiegu
okoliczności, a nie normelnego rozwoju sytuacji. Każdy widział, że front ten
przeskakuje "od rzeki do rzeki", a potem stoi wiele wiele miesięcy, az do
następnej wielkiej ofensywy. Dlaczego teraz miało być niby inaczej?
Założenie, że pobici i zdemoralizowani Niemcy opuszczą w popłochu Warszawę, tak
jak było to w 1918r. też w warunkach 1944r nie miało podstaw.
W Anglii i zapewne innych państwach wydanie rozkazu do powstania skończyłoby
sie sądem wojennym za "niebezpieczną samowolę". Analogicznie, jak rozliczano d-
ce "Pioruna" za samowolne zaatakowanie "Bismarcka" - może ktoś pamięta.
Czy my juz nigdy nie wyzbędziemy się przekleństwa "jakoś to będzie"?
PIT zza granicy
Witam,
pracowałem przez 6 miesięcy w Anglii na całkiem dobrym stanowisku. Niestety wcześniej przepracowałem też 4 miesiące w Polsce i jak wiadomo wraz z rozpoczęciem nowego roku przychodzi każdemu rozliczyć się z pie.... PIT'u. Musiałem specjalnie jechać do Polski, a co się z tym wiązało, że nie dostałem urlopu i musiałem zrezygnować z pracy. Dlaczego tak wcześnie? Chce zrobić to jak najszybciej, żeby zdążyć przed napływem polaków wraz z początkiem maja.

Jak wiadomo wyjazd, to i koszty... bilet w dwie strony, formalności i
urzędnicy. Nie rozpisuję się już na ten temat bo to studnia bez dna.
Bynajmniej po przy jeździe znalazłem w ulotkach info na temat rozliczenia przez internet. (Szkoda, że gość nie reklamuję się w ukej bo myślę że zarobiłby znacznie więcej) Nie jest to wypełnienie formularzu przez internet, ponieważ żeby zrobić to bezbłędnie to też jest sztuka, tylko zlecenie usługi doradcy podatkowemu. Może nic nowego ale ja o tym nie słyszałem.

Dlaczego uważam, że jest to bardzo dobra alternatywa? Tworze konto, przesyłam gościowi papiery, a oni robią wszystko za mnie. Nawet dokument dostarczają do urzędu. Nie ponoszę żadnej odpowiedzialności, a za ewentualne błędy płaci doradca. Szybko i co najważniejsze tanio, bo samolot w dwie strony , autobus i brak wypłaty z uk to są koszty konkret, 500 zł przy dobrym wietrze nie licząc wypłat itd….

Polecam zeznania roczne, 15 minut i po sprawie, a urlop zostawić sobie na przyjemności, a nie polską biurokracje…

Jakby ktoś chciał się dowiedzieć coś więcej to piszcie na mojego maila.

> sprawa podwojnego opodatkowania - Polska ma z wieloma krajami podpisane umowy.
> Jak jest taka umowa to rozliczasz sie w jednym kraju. Jak nie ma, to w obu...

Powyzsze jest bzdura rzeczywicie. Umowa o unikaniu podwojnego opodatkowania
wcale nie oznacza, ze rozliczasz sie w jednym kraju. Oznacza ona na przykladzie
i w uproszczeniu cos takiego:
- mieszkasz w Polsce i pracujesz przez 3 miesiace w Anglii. zalozmy ze to
jedyna dochodowa praca w roku.
- w Anglii placisz podatek 30% (przyklad)
- Polska i Anglia maja podpisana umowe o unikaniu podwojnego opodatkowania
(zakladam ze tak jest)
- w Polsce zaplacilbys od tej samej sumy podatek 40% (znowu przyklad)

W rezultacie umowy o unikaniu podwojnego opodatkowania doplacasz w Polsce tylko
10%, czyli roznice. Ale caly czas rozliczas sie w dwoch krajach w tym
przypadku. Jak to sie robi technicznie - nie wiem i nie chce wiedziec, bo PIT
dziala na mnie jak plachta na byka.
Moze Ty w koncu cos wiesz.
Pracowalam w Polsce 6 miesiecy i potem w Angli kolejne 6 miesiecy.Jestem
zameldowana w Polsce / mieszkanie kwaterunkowe. /i wolalabym sie nie
wymeldowywac.Jak patrzylam na ten PIT 36 ,to wyszlo mi ze okolo 5000 zlotych
przyjdzie mi zaplacic jezeli w Polsce sie rozliczam.
jest jeszcze inanczej

dzwonilem do skarbowki warszawa
powiedzieli tak:
jesli w tym samym roku pracowales w polsce i anglii to rozliczasz sie tez w
polsce to jest podajesz dochody uzyskane tez z anglii przeliczajac wg
specjalnych przelicznikow

jesli pracowales tylko za granica tam mieszkales co oczywiste nie musisz wogole
rozliczac sie z us w polsce, tak wiec jest unikniecie w drugim przypadku
podwojnego opodatkowania

pozdro
mac

a ja czytalem gdzies w jakims serwisie internetowym ze po 6 m-cach pobytu w
Anglii mozna sie starac o status rezydenta podatkowego tzn. zlozyc deklaracje
ze chce sie rozliczac z podatku tylko w anglii i nawet jesli sie pozniej wroci
do Polski i znajdzie prace w polsce to rozlicza sie w anglii; troche to brzmi
dziwnie i niestety taka informacje znalazlemm tylko w jednym serwisie wiec nie
udalo mi sie jej potwierdzic nigdzie indziej i moze to byc kompletna bzdura;
czy ktos cos wie na temat statusu rezydenta podatkowego? czy cos takiego w
ogole istnieje?
VAT w Anglii, a wspolpraca z polska firma
Czy moze ktos wie, jak powinnam sie rozliczac, jesli jeszcze nie jestem
zarejestrowana z VATem w Anglii, firma jest angielska, a moj potencjalny
partner jest z Polski i bedzie wystawial faktury VAT, nawet stawka jest inna.
Czy powinnam placic Vat, czy polska firma powinna wystawic fakture bez VAt,
jako ze moja firma jest angielska??? prosze o porade
Gdzie płace podatki UK czy w PL
Od listopada bede oficjalnie pracowac e UK gdzie bede płaacić podatki.
Obecnie mieszkam i pracuję w Polsce. Gdzie zapłacę podatek i jaki sa zasady
rozliczania sie z fiskusem w takich przypadkach. Mozliwe jest zaplacenie
podatku od zarobkow zarobionych w Polsce - Polsce i od tego co carobie w
Anglii w Anglii?
Jak to robią Anglicy
W Anglii płacę podatek od wartości mojego domu (council tax),
który wynosi w moim przypadku ok. 2% wartości rocznie, czyli
całkiem dużo. Jednak ten podatek trafia do lokalnego council,
czyli czgoś mniej więcej rozmiaru polskiego powiatu. Council
rozlicza się ze mną każdego roku wysyłając broszurę z bardzo
dokładną informacją na co moje pieniądze zostały wydane -
policja, straż pożarna, edukacja, pomoc społeczna, bibioteki
publiczne, wywóz śmieci itd. Przynajmniej wiem, za co płacę.
Niestety, w Polsce podatek katastralny trafi do centralnego wora
budżetowego i tam przepadnie. Przykre.
Gość portalu: jang napisał(a):

>> Oczywiście!. znacznie lepiej jest płacić naszemu urzędasowi, bo
> on "nasz", a że półgłówek i idiota to nie szkodzi. Ważne
> że "nasz", polski.
szanowny panie placac polakowi ma pan sznse odzyskac czesc pieniedzy
gdyz wyda on je na panskie produkty
pieniadz jest tylko srodkiem rozliczen
pracy wykonywanej przy produkcji dobr
juz w 18 w monteskiusz pisal o polsce jako przykladzie
panstwa z ktorego wywozi sie zboze aby sprowadzic dobra luksusowe
i twierdzi ze dla takich panstw im mniejsza wymina z zewenetrznym partnerem tym
lepiej gdyz wielcy feudalowie rozwijaja wtedy produkcje u siebie
a to jest znacznie trudniejsze niz sprowadzem=nie gotowych produktow
juz wtedy zauwazal jak to zubaza kraj
nie bedzie tez od rzeczy przypomniec stan irlandi i angli w ktorej rugowano
dzierzawcow wprowadzajac owce
efekty zapasci narodu trwaja w irlandi do dzisiaj
witam
bedzie wymagany bik z danego karaju (w angli- check my file)
deklaracje podatkowe za ostatnie 2 lata,kontrakt/umowa o pracę, jeżeli
otrzymuje Pan rozliczenia tkz. tygodniówki to również za ostatnie 6-mc.wyciągi
z konta na które wpływa wynagrodzenie-jeżeli nie wpływa na ROR będzie wymagany
wyzszy wkład własny. pozdrawiam
praca za granicą, a kredyt!
Mój mąż od półtora roku pracuje w Anglii. Umowę ma na czas nieokreślony.
Czy jest jakikolwiek bank, który udzieli nam kredytu. W BPH nam odmówiono.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby mąż z tej pracy rozliczał sie w polskim
Urzędzie skarbowym, a tego nie robi, gdyż rozlicza sie w Anglii. Będę
wdzięczna za odpowiedz.
Joanna
> Mój mąż od półtora roku pracuje w Anglii. Umowę ma na czas nieokreślony.
> Czy jest jakikolwiek bank, który udzieli nam kredytu. W BPH nam odmówiono.
> Wszystko byłoby dobrze, gdyby mąż z tej pracy rozliczał sie w polskim
> Urzędzie skarbowym, a tego nie robi, gdyż rozlicza sie w Anglii. Będę
> wdzięczna za odpowiedz.
> Joanna

Nie powinno być problemu - kilka banków wyróżnia się dość liberalnym podejściem
do takich klientów (Deutsche, Millennium, GE Money Bank). Zapraszam do naszych
oddziałów.
kredyt a urzad skarbowy
Planujemy wziac kredyt na modernizacje mieszkania. Wybralismy juz bank BPH.
Wszystko jest super, ale obawiam sie skarbowki. zaraz wyjasnie dlaczego. Moj
maz pracuje za granica legalnie i rozlicza sie z urzedem w angli. Nie
informowalismy polski urzad o tym. Czy skarbowka ma wglad w to, ze wzielismy
kredyt i może żadac wyjasnień skad raptem nam bank udzielil kredyt? W Polsce
z urzedem rozliczam sie tylko ja. Mamy obawy, ale przeciez to nie dorzeczne
rozliczac sie z dochodu w dwóch urzędach.
prosze mi naswietlic sprawe jak to jest.
Jestem jak najdalszy od uregulowan w tej materii, ale skoro
polski kluby z reguly nie smierdza groszem to moze panowie
prazesi powinni wreszcie zahamowac ten bezsens. Przecietny
polski kopacz I-ligowy jesli zarobi srednio ok. 5-6 tys.
pln/mies. to wydaje mi sie to kwota wystarczajaca. Jesli uwaza,
za jest dobry niech jedzie do Anglii, tam lekko zarobi tyle co w
Polsce, ale w funtach i to na tydzien plus premie. Tyle, ze tam
go sprawdza i beda na biezaco rozliczac (vide Arek B.)
Miałem firmę, rozliczałem się ryczałtem i zajmowałem się po prostu pracą, a nie
grzebaniem w stosach papierów. W tej chwili i tak jestem w Anglii, ale wiem
jedno - jeżeli by zlikwidowano ryczałt, to ja zlikwidowałbym swoją firmę - ja
chcę pracować w swoim zawodzie, a nie w zawodzie księgowego. Zaraz niektórzy
napiszą, że przecież mógłbym zlecić papierkologię zawodowym księgowym, jednak to
trochę kosztuje (jak dla mnie dużo) i poza tym i tak musiałbym brać faktury na
najmniejszy kupowany drobiazg i kombinować z księgowym jak tu zrobić żeby coś w
ogóle na tym biznesie zarobić. W przypadku ryczałtu nie ma kombinowania, można
spokojnie pracować. Jeżeli ktoś nie widzi bezpośrednich i pośrednich zalet
ryczałtu, to nie powinien rządzić państwem.
kora08 napisała:
> jeżeli w strefie euro to po cenie kursu sprzedaży euro w twoim banku w dniu
> tranzakcji.

Kurna jak sama nie masz zielonego pojęcia nie wprowadzaj innych w błąd tylko
siedź cicho.

Wszystko zależy od tego jaka ta VISA, jaki bank i gdzie jedziesz.
Sprawdz na stronie swojego banku w jakiej walucie masz rozliczaną kartę w
EUR czy USD. Jeśli masz akurat kartę rozliczaną w EUR a jedziesz np do Anglii
to dochodzi przewalutowanie GBP>EUR>PLN tyle ze wszystko to sie dzieje dosc
arbitralnie, kasuje swoje VISA (kursy na www.visa.com/exchangerates )
oraz bank.
Mafia bankowo-karciana po prostu żyje z tego że ustala Ci kursy i za każdym
razem kasuje parę groszaków po przecinku.

Na www.kartyonline.net pewnie też coś znajdziesz o wyjazdach z kartą.

Ogólna uwaga - zagraniczna wyprawa z jedną tylko polską kartą może być wyprawą
z przygodami bo polskie karty bywają takie sobie.

Awaryjnie kup sobie w ING BS kartę pre-paid typu MAESTRO "Podróżnik" za 9
złotych, rodzinie zostaw numer rachunku karty - żeby w razie czego wpłacili Ci
w kasie banku "kochane pieniądze" kiedy inne karty zawiodą w krytycznym
momemncie.
Rozliczenie w Polsce, czy za granica?
Podobne kwestie byly poruszane wielokrotnie, niemniej jednak nie udalo mi sie
znalezc wiazacej dla mnie odpowiedzi. Roznorodnosc interpretacji, z jakimi
spotkalem sie w urzedach skarbowych zmusza mnie do prosby o pomoc w mojej
kwestii.
Do polowy czerwca 2003 roku zatrudniony bylem w Polsce. Po rozwiazaniu umowy
z polskim pracodawca przeprowadzilem sie i podjalem prace w Anglii.
Przy probie rozliczenia podatku za rok 2003 zetknalem sie z roznymi opiniami
pracownikow urzedow skarbowych. I tak wedlug jednych calosc przychodow
uzyskanych w kraju, jak i za granica rozliczyc powinienem w Polsce /mimo
zamieszkiwania w Londynie/. Wedlug drugich - z uwagi na to, iz miejscem
mojego zamieszkania na dzien 31.12.2003 byl Londyn - podatek za rok 2003
rozliczyc powinienem w calosci za granica. Poniewaz rok podatkowy trwa w
Anglii od 1 kwietnia do 31 marca pojawia sie dodatkowe pytanie, gdzie
nalezaloby rozliczyc dochody uzyskane od 01.01 do 31.03 2003r., pytanie, z
ktorym moi rozmowcy nijak nie potrafili sobie poradzic. Nie chce uogolniac i
podwazac kompetencji pracownikow US-ych, widac mam pecha trafiajac na
niekompetentnych rozmowcow.
Kwestia rozliczenia nadal nie zostala mi wyjasniona, stad goraca prosba o
pomoc.

Z gory dziekuje
Tomasz
praca w Anglii
Od III.2002 do III.2003 pracowałam w Wielkiej Brytanii i za ten okres
dostałam rozliczenie (np. dochód 10000, podatek 100 funtów). Pracowałam
również do III.2002 w Polsce (dochód 3000zł).

1.Czy powinnam składać deklarację 51?

2.Z jakiego dnia mam wziąć kurs funta żeby przeliczyć dochód na PLN?

3.Dochód z pracy zagranicą wpisuję w pozycję 52 (F.1. p.1)?

4.W pozycji 184 (podatek zapłacony za granicą) PIT 36 wpisuję podatek
obliczony zgodnie z art.27 ust.9 przeliczony na złote, a nie faktycznie
zapłacony podatek w Anglii (czy gdziekolwiek przedstawiam tę wartość)?

4. Co wpisuje w pozycji 182: podatek obliczony od sumy dochodów z Polski i
Anglii, według skali?
Praca w Anglii
Od III.2002 do III.2003 pracowałam w Wielkiej Brytanii i za ten okres
dostałam rozliczenie (np. dochód 10000, podatek 100 funtów). Pracowałam
również do III.2002 w Polsce (dochód 3000zł).

1.Czy powinnam składać deklarację 51?

2.Z jakiego dnia mam wziąć kurs funta żeby przeliczyć dochód na PLN?

3.Dochód z pracy zagranicą wpisuję w pozycję 52 (F.1. p.1)?

4.W pozycji 184 (podatek zapłacony za granicą) PIT 36 wpisuję podatek
obliczony zgodnie z art.27 ust.9 przeliczony na złote, a nie faktycznie
zapłacony podatek w Anglii (czy gdziekolwiek przedstawiam tę wartość)?

4. Co wpisuje w pozycji 182: podatek obliczony od sumy dochodów z Polski i
Anglii, według skali?
Problem z podatkiem
Witam, mam dwa pytania:
Rok temu pracowalem w wakacje 2,5 miesiaca w anglii, i sie nie rozliczylem.
Nie mam dokumentow P45 i P60 bo pracodawca robi problemy mi z tym, ale mam
payslipy wszystkie. Chcialbym sie rozliczyc, ale czy to prawda,ze angielski
urzad skarbowy informuje polski urzad o tym ze tam sie rozliczylem? Ogolnie
podatku w anglii zaplacilem okolo 150 funtow.Jak nie to co mam zrobic tzn
jakie dokumenty wyslac? Mam jeszcze jaki dokument P85.

Drugie pytanie:
Moj brat pracowale dwa lata temu okolo 6 miesiecy w anglii i sie w ogole nie
rozliczal. Sa jakies kary za to ze sie nie rozliczyl w terminie?
To niech mi ktos wyjasni, jak to bedzie w takiej sytuacji :

Do konca 2005 pracowalem w Polsce i z koncem grudnia zrezygnowalem z pracy. W
lutym wyjezdzam do Anglii do pracy. Kontrakt na rok.
Pit za prace w Polsce za 2005 mam i dostalem, ale z tego co mi powiedziano,
pieniadze zarobione za grudzien, wchodza juz w nowyu rok podatkowy, bo
otrzymalem je w styczniu. Czyli bede mial dochod w 2 panstwach w tym samym roku
podatkowym. Co z tym fantem zrobic ? Jak bede sie rozliczac w takiej sytuacji,
za 2006 oraz czy fakt, zebym sie wymeldowal z mieszkania, w ktorym teraz zyje,
bedzie miec jakikolwiek wplyw na moje podatki ?
Z gory thx za wszelka pomoc i odpowiedzi.
jak rozliczyc podatek z pracy w anglii
Pracowalem legalnie w Wielkiej Brytanii i muszę sie teraz z tego rozliczyć w
Polsce. Mam pytanie. Czy muszę się z tego rozliczać, czy można tego w jakiś
sposób uniknąć, a jak nie to w jaki sposób to zrobić, bo nie mam o tym
pojęcia. Jeśli ktoś wie jak to zrobić, lub zna biuro rachunkowe które sie tym
zajmuje to proszę o pomoc.
Fakt, nalezy sie zwrot,ale to ma sredni sens :)
Jako ze jesli zamierzasz sie rozliczyc z brytyjskich dochodow w Polsce, to
wszystko co dostaniesz tytulem zwrotu nadplaconego podatku jest Twoim
przychodem - podlegajacym opodatkowaniu w Polsce.
Rozliczajac sie w Polsce odliczasz podatek ZAPLACONY w Anglii, ktory jesli
zarobiles np wspomniane 4895 funtow, jest zerowy,tak wiec w efekcie w Polsce
nie odliczysz sobie nic, i w praktyce caly odzyskany angielski zwrot wreczysz
Polskiemu fiskusowi.
Wychodzi wlasciwie na jedno..

Musisz sam zdecydowac czy warto :)
Pytanie do Werrki o" domicile"
witam1moja sytuacja jest nastepujaca: pracowalem w anglii jako student przez
10miesiecy,wrocilem do polski,nastepnie po 2.5miesiacu ponownie wrocilem do
anglii do tej samej firmy, pracowalem 11 miesiecy ,ponownie powrot do kraju
zwiazany z operacja kolana i po 5miesiacach bo tyle trwala rehabilitacja
wrocilem do anglii i juz jestem tu 7miesiecy i nie zamierzam wrcac do Polski na
dluzej niz na 30 dni,w Polsce mam mieszkanie ,ktore wynajmuje.rozliczam sie
ryczaltem.chcialbym starac sie o domicile w anglii???jak mam to zrobic ,jakie
pismo wystosowac do IR ,prosze pomóż, teraz zamierzamy zostac z dziewczyna na 4
moze 5 lat,moze dluzej.jej sytuacja jest identyczna, w mieszkaniu w polsce mamy
50%udzialow. jakie pismo wystosowac, prosze o przyklad....z gory dziekuje
jesli chcesz wyslij mi na meila kwiatekawf@poczta.fm ,please
rezydencja podatkowa/mieszkaniowa
Witam,
przeczytałam już dość dużo o podatkach i na pewno wiem więcej, niż wcześniej, nadal jednak uważam się za laika w tej sprawie;)
Mam następujące pytania:

rezydencja podatkowa:
załóżmy, że wyjeżdżam do Anglii w listopadzie/grudniu 2006. Do końca roku podatkowego (w Anglii) nie przepracuję wymaganych do uzyskania rezydentury podatkowej 183dni. Gdzie w takim razie będę się rozliczać? Czy mogę pomimo braku rezydentury podatkowej w Anglii (z zamiarem pozostania tam na czas nieokreślony, ale długi) rozliczyć się z przychodów uzyskanych w Anglii- w Anglii, a z przychodów uzyskanych przed wyjazdem w Polsce rozliczyć się w Polsce? Czy też z powodu braku rezydentury podatkowej w Anglii polski US będzie czekał na moje całoroczne rozliczenie? Czy mogę zrezygnować z rezydentury podatkowej w Polsce przed wyjazdem za granicę? (nie posiadając jeszcze rezydentury w Anglii)

rezydencja mieszkaniowa:
na czym w ogóle polega, jakie warunki trzeba spełniać by ją otrzymać, i czy adres zamieszkania w Anglii jest tożsamy z adresem zameldowania?
I jeszcze jedno: czy mieszkając w Anglii (tudzież gdziekolwiek w Unii) można funkcjonować bez stałego miejsca zameldowania?

Dziękuję z góry za wszelkie odpowiedzi.
Witam ponownie i dziękuję za odpowiedź.
Wciąż jednak nie wiem, dlaczego miałabym rozliczać się podwójnie. W ciągu ostatniego tygodnia/dwóch przeczytałam w GW dwa artykuły, w których pisano m.in., że aby uniknąć podwójnego opodatkowania należy przepracować pół roku, i- co za tym idzie- postarać się o rezydenturę podatkową w Anglii.
Innymi słowy: niepewność znów ze mnie opadła na myśl, że rezydentura podatkowa całkowicie rozwiązuje sprawę. Tym samym nie rozumiem szumu w okół całej sprawy (więc gdzieś pewnie czegoś nie "dozrozumiałam";), bo co za problem wyjechać i papiery o zmianę rezydentury złożyć? Czy chodzi o osoby wyjeżdżające na krócej nż pół roku? A może gdy po 2-3 latach chciałabym wrócić zaczęłyby się problemy? Czy zmiany rezydentury dokonije się NA STAŁE? Nie wydaje mi się.
A może chodzi o te pierwsze pół roku podatkowego (zakładając, że wyjeżdżam ok.listopada) które przepracuję tutaj? (czyli drugą połowę przepracowaną w Anglii też będę musiała rozliczyc w Polsce).

Innymi słowy: pytanie nie brzmi jak rozwiązać problem:), tylko gdzie on w ogóle jest? Bo ja się osobiście pogubiłam i nagle wszystko wydaje mi się ... zbyt proste:)

pozdrawiam
pytanie o emeryturę i rozliczenia podatkowe
witam
przeszukiwalem to forum i nie natknałem się na 2 nurtujace mnie pytania:

1. czy wogole i po ilu latach i w jakim wieku w Anglii przechodzi się na
wczesniejszą emeryturę(ilosc lat pracy/wiek)?? czy nie koligują z jej
otrzymywaniem np. pobieranie zasiłków w anglii na dzieci lub zasiłków socjalnych??

2. obecnie pracuję w polsce. jeśli bym wyejchal z naszego kraju w listopadzie.
grudniu to z którym fiskusem musiałbym sie rozliczac?? wiem że u nas jest inny
okres rozliczeniwy niż w anglii. a czy moze byloby tak ze za pracę w polsce
musiałbym się rozliczyć w polsce a za zaczętą pracę ko ncem tego roku bym się
musiał w anglii rozliczac??

pozdrawiam i czekam na odpowiedzi:)
Sam pracuje w brytyjskiej agencji rekrutacyjnej, która od niedawna otworzyła
oddział w Łodzi i w naszym przypadku wygląda to tak, że za pośrednictwo nie
pobieramy żadnych opłat, rozliczamy się jedynie z pracodawcą. Tak zreszta było
zawsze, nawet gdy pracowałem w Anglii. Osoba wyjeżdżajaca podpisuje umowe z
pracodawcą i od niego otrzymuje wynagrodzenie oraz wszystko inne. W przypadku
gdy jedna ze stron nie jest zadowolona to w każdej chwili można przerwać prace
bez żadnych konsekwencji. Naszym obowiązkiem jest jedynie znalezienie innej
osoby na miejsce poprzedniej.
Pozdrawiam
Bardzo proszę o poradę w sprawie taxu
Witam moze ktos znajdzie się i pomoze mi bo nie wiem co mam robic a nikt nie chce mi pomóc w moim otoczeniu bo podobno sie nie zna :( jestem w anglii od pazdziernoka zeszlego roku pracowałam cały czas przez agencje ale nie była to praca stała teraz od stycznia podjęłam pracę w innej agencji Prime Time i pracuję codziennie zarabiam stłą stawkę 171 funtów po ptrąceniu podatku tygodniowo czasem mam jakiś over time ale nie wiele cały czas miałam tax code 0489 L a od 2 tygodnich oststnich teraz jest maj zmienili mi tax code na BR/0 no i załamałam się co dostję teraz po potrąceniu podatku 130 funtów wszyscy moi znajomi polacy którzy pracują ze mna otzrymują 0489 L tylko ja nie byłąm w agencji ale nikt nie pomógł mi powiedzieli ze sama mam to załatwić a ja nie znam na tyle angielskiego dzisiaj dostałam rozliczenie podatkowe i nie wiem co ja mam z nim zrobic czy ja mam prosic o zwrot tego podatku czy nie gdzie mam iść i kto mi moze pomóc mieszkam w Slough i czy to normale taka zmiana kodu podatkowego??? proszę niech ktos mi doradzi jesli sie na tym zna.....Anka
nie ma żadnych haczyków na rozmowie
NI jest ci potrzebny do rozliczenia podatku, jak zachorujesz to idąc do lekarza
musisz mieć nr NI, który potwierdza, że jeseś ubezpieczony
Wysoki - niski podatek
zależy od tego jaki kod podatkowy masz - BR-to wysoki (jest to tymczasowy kod)
inne np 489L to już jest niższy podatek.
Ja od początku płaciłem niski podatek, nie wiem czemu, ale już odrazu miałem kod
podatkowy. Dodam tylko, że pracę w Anglii miałem zapewnioną już przed wyjazdem.
Z pracodawcą miałem spotkanie w Polsce. Wyjeżdżałem z umową o pracę w ręce
praca w Angli na wakacje, jak to naprawde wyglada?
Witam serdecznie
wiem ze takie watki byly juz poruszane 1000 razy,jednak ja dalej jestem
zielona w tych sprawach,
wyjezdzam w polowie lipca i mam zamiar zostac tam do wrzesnia, jade do
kuzynki i bede u niej mieszkala jednak prace musze sobie posukac sama,
mysle ze bedzie to jakies sprzatnie czy cos w tym rodzaju, gdyz nie znam
jezyka na tyle dobrze. mam pytania:
- gdy bede pracowala legalnie musze cos oplacac? jakie potrzebuje dokumenty?
- jako ze jestem studentka i jest to praca wakacyjna to jestem z wolniona z
podatkow? w Polsce tez sie musze rozliczac?
- naprawde potrzebuje swoje konto bankowe? jezeli tak to w jakich bankach
najlepiej? polskie konto moze byc?
- a moze polecicie mi gdzie mozna szukac pracy? tzn w jakim chatakterze
pracowac bez dobrej znajomosci jezyka

moze ktos sie zlituje i odpowie na moje pytanka
pozdrawiam :]
Wynajem pokoju w Anglii - formalnosci
Mam pytanie do osob wynajmujacych pokoj w systemie share accommodation, czy
podpisywaliscie jakies umowy, czy media(prad, woda, internet) sa wliczone w
cene,a jesli nie to jak sie rozliczacie, czy placac czynsz podpisujecie
jakies rachunki? Ogolnie na co zwracac uwage szukajac pokoju, zeby nie miec
pozniej klopotw.
Poszukuję pracy z własnym busem
Mam busa maxi, maksymalnie dużego i zarejestrowaną działalność w Polsce.
Poszukuję pracy w Anglii,może być dorywcza, na usługę transportową.
Dowiadywałem się i wiem, że działalność w Polsce jest akceptowana przez kraje
unijne do rozliczeń podatkowych. Angielski w stopniu komunikatywnym. Czy ktoś
może mi coś doradzić? Dziękuję
Zwrot podatku=rozliczenie z urz.podatkowym>?
Czy wystapienie o zwrot nadplaconego podatku i przesłanie P60form jest
rownowazne z rozliczeniem sie z Inland Revenue? Na pierwsze podobno ma sie 5
lat, na drugie zdaje sie 8 miesiecy (rok podatkowy konczy sie na poczatku
kwietnia, a rozliczac nalezy sie jak sie nie myle do konca grudnia). W
Polsce wysyla sie PIT i jesli jakis zwrot okreslonej sumy sie nalezy jest to
wyszczegolnione w tym formularzu. Tu w Anglii dostalem od pracodawcy P60 wraz
z adresem Inland Rev. i zostalem poinformowany, ze wszytko co mam zrobic, to
skserowac dla siebie P60, a oryginal odeslac na ten adres. No dobra, dostane
zaplacony ten podatek, ale czy oby na pewno na tym konczy sie cale
rozlicznenie. Nie trzeba nawet nic podpisywac ani wypelniac?
nie wracam do Polski, po prostu nie jestem pewien jak nalezy TU w Anglii sie
rozliczac i nie chce miec pozniej problemu bo czegos tam nie
wypelnielem/odeslalem. Pierwszy raz sie tu rozliczam to nie nie wiem :)
Natomiast w Polsce w najblizszym czasie nic nie bede wysylal, bo w tym roku nie
przepracowalem i nie przepracuje tam ani jednego dnia.pozdrawiam
Studenci a podatki i rozliczenie z urzedem w PL??
Witam moje pytanie dotyczy kwestii rozliczania sie studentów polskich
pracujacych sezonowo w WB. Slyszalam ze jako studenci nie mamy obowiazku
ujawniania dochodow uzyskanych z pracy sezonowej i jednoczesnie nie musimy
placic za nie podatkow w Polsce. Czy to prawda?? Jesli nie / tak to jak jest
naprawde??? Obecnie przebywalm w Anglii i okazalo sie ze nie place podatków
tutaj, a za zaplacony w tym roku podatek uzyskalam zwrot. Nie zabardzo to
wszystko rozumiem, Czy potrafi mi ktos jasno i klarownie wyjasnic , Co
powinnam zrobic po powrocie do kraju( czy ujawniac dochody, czy tez nie?) ?
Centrum interesow a nieruchomosci?
Czy ktos z was ma podobna sytuacje jak my lub wie cos na ten temat?
Otoz chcemy przeniesc swoje centrum interesow zyciowych do Anglii - do tej
pory rozliczalismy sie z mezem w Polsce. Pani poiformowala mnie w US zeby to
zrobic musimy sie wymeldowac z Polski , cala rodzina tam mieszkac , byc
zameldowanym w Anglii, nie posiadac zadnych dochodow w Polsce, i zadnch
nieruchomosci tzn wszystkie warunki spelniamy oprocz ostatniego -posiadamy z
mezem i ja i on nieruchomosci - i wcale nie mamy zamiaru je sprzedac ,
zaznacze ze nikt nie mieszka tam i nikomu je nie podnajmujemy wiec nie
uzyskujemy dochodow. Czy zeby przeniesc centrum napewno musze sprzedac te
nieruchomosci? W koncu kazdy ma prawo kupic sobie w Niemczech, Belgii czy
innych krajach nieruchomosci co nie oznacza ze jak kupil to musi sie w tym
kraju rozliczac? A moze ja sie myle? Wszytkim dziekuje za rade lub informacje.
> Dziś Jan Nowicki widzi, że zgubił go idealizm. Trzeba być surowym i
> bezwzględnym, a on był troskliwy i wyrozumiały. Pracownice wysyłał do szkoły,
> żeby się uczyły, prowadzał na koncerty, żeby się rozwijały. – I nawet z ż
> adną
> się nie przespałem!
>
> Kiedy skończyły się pieniądze, firma padła.

Trzeba bylo po prostu rozliczac szwaczki za zrobiona prace, a nie za
godziny :). Mozna bylo rowniez zlecac prace poddostawcom i rozliczac sie z nimi
za wykonana produkcje i jakosc. Sposobow jest masa i wcale nie trzeba byc
surowym i bezwzglednym. Za komuny nazywalo sie to chalupnictwo, iem bo u mnie
sporo osob trudnilo szyciem pilek, butow jako poddostawcy i byly one
zdecydowanie lepiej zrobione niz te, ktore szyto na miejscu w zakladzie. Po
prostu zaklad placil za dobrze zrobiona prace. Amerykanskie "Just in time" :)).

Pan Nowicki zapewne chcial zrobic cos z niczego, za nic i jeszcze na tym
zarobic ale mu nie wyszlo. Kiedys moj znajomy z anglii powiedzial "wy Polacy to
chcielibyscie zrobic w rok to samo co my w 10 lat, zatrudniajac 10 razy mniej
ludzi i dziesieciokrotnie mniej inwestujac. To tak dla tych pracodawcow, ktorzy
mysla, ze kazdy pracownik patrzy tylko zeby szefa okantowac :)
Sprzedaz mieszkania
Mamy z mezem mieszkanie w POlsce ktore chcemy sprzedac.Oboje jestesmy w
Anglii i tak sie zastanawiam czy jesli bedziemy placic podatek po sprzedazy
mieszkania to US nie polapie sie ze w zeszlym roku nie rozliczalismy sie w
ogole.Oczywiscie nie zamierzamy wracac do kraju na stale i dlatego sie nie
rozliczamy.Myslicie ze US moze sie przyczepic i jeszcze jedno pytanie czy
jesli zaplacimy teraz podatek tobedziemy musieli sierozliczac na koniec
roku.Prosze o odpowiedz
No to pojeździliście sobie po Giertychu, którego bronić nie zamierzam.
Ale niech Szanowni Państwo ze skanka na czele ( wyrózniłem Cię bo zauważyłem
lubisz mówić mocno i epitetów nie unikasz) odpowiedzą sobie na pytanie czy
przed Giertychem wszystko było OK?

Nie, nie było. Poprzedni rząd kradł na potęgę - ale w przeciwienstwie do
obecnego nie nazywał się "prawem i sprawiedliwością". PIS z prawem i
sprawiedliwością ma dokładnie tyle samo wspólnego co Giertych z tolerancją. A
dodam ze kradnie równie bezczelnie jak SLD. Zarówno powyższa sprzeczność jak i
głupota polityków PISu jest dla mnie zatrważająca - bo przeciez z naszych
podatków utrzymujemy w rządzie takie osobistości jak Lepper, Giertych,
Gosiewski. Niedawno usłyszałam wypowiedz jednego ze słuchaczy jakiejś stacji
radiowej, co mógłby zaspiewac nam obecny rząd - byłoby to "Jest super, jest
super, wiec o co Ci chodzi..."
Przeciez politycy PISu caly czas twierdza, ze jest fantastycznie.
Tylko dlaczego mam poczucie, ze jest gorzej, ze ten rzad nic nie robi, a
jedynie krzyczy i rozlicza niewiadomo kogo za bycie niewiadomo jakim agentem.
Koszty pracy nadal sa ogromne, predsiebiorcy NIC nie zyskali pomimo wyborczych
obietnich, i coraz wiecej moich znajomych wyjezdza do Anglii - własnie jutro
wyjezdza cioteczny brat mojego meza, młody, fantastyczny człowiek, który nie
widział już sensu użerania sie w tym kraju (a dokładnie w Warszawie) za marne
1500 zł...
W momencie podejmowania decyzji, nie bylo jeszcze pewne czy beda mieszkali w
Anglii. Przebywaja tam nielegalnie a tu w Polsce maja mieszkanie.
Jesli zas chodzi o posadzenie mnie o to, ze jestem "przepotworna materialistka"
to zupelnie sie nie zgadzam. Nie oplywamy w dostatek, chwilami jest
ciezko...czy cos w tym zlego ze oczekiwalam jakiegos prezentu z okazji Roczku?
Czy nie byloby Wam przykro, gdyby dziecko nie dostalo nawet kartki?
Nie rozliczam ich dochodow i nic mnie to nie obchodzi. Rzecz dotyczy tego, ze
pomimo ze nie jest im zle to jednak zapomnieli...
MarzenaBo i Alicja 4.11.02
Na razie wszystko jest takie niepewne, na teraz stoi w garażu i nic mu się nie
dzieje, zobaczymy jak wyjdzie to rozliczenie służbowego na koniec miesiąca.
Zresztą Olek chce zacząć po nowym roku szukać czegoś nowego, bo praca zaczyna
go wkurzać. NAmawiam go na wyjazd jeśli coś znajdzie w Anglii, ale wiem że on
do wszystkiego musi dojzec i nic na siłę nie da się zrobić. Na razie zgodził
się na parę lat zamieszkać w Środzie,jeśli znajdziemy coś sensownego i później
to sprzedać, co jest dużym postępem
SS-Galitzien tłumiło powstanie w Warszawie, w 1945 roku poddali się aliantom
zachodnim i ponieważ ze względów humanitarnych nie chcieli ich wydać Rosjanów
(wiadomo do piachu) więc zabrano ich do Anglii gdzie pozwolono się im osiedlić
i dożyc późnych lat. Oczywiście bez kary, bo oficjalnie nawet Niemcy nie byli w
Norymberdze rozliczani za powstanie, wiadomo AK-ców nie było.

Nic nie wiem o precedensie z Afgańcem. Poza tym nie chce mi się walczyć o takie
rzeczy, przede wszystkim dlatego że nie jestem stroną w sprawie. Może najpierw
zażądajmy odszkodowania za Katyń, może wtedy Ruscy się dowiedzą że tam to nie
Polacy zabijali Ruskich, tylko dokładnie na odwrót. Ale do tego nasze władze
muszą byc "trochę" narodowe, ale oni mają inne rzeczy na głowie (Rywin, Orlen
Gates, UE-posadki, itp)
pomocna moze byc strona www.companieshouse.gov.uk,(rejestracja m.in LTD)oraz
www.inlandrevenue.gov.uk (rejestracja w urz.podatkowym)Sam jestem ciekaw jak to
dziala.Zakladam wlasnie firme dzialajaca tylko w internecie.Wiem ze w anglii
jest to na tyle latwe ze na zarejestrowanie sie w urz podatkowym masz 3 mies.
(potem kara L100).poza tym po 180 dnich legalnej pracy stajesz sie rezydentem
podatkowym w UK.Ja nim jestem juz 2 lata, ale zamierzam dzialac rowniez na
rynku polskim.Czy ktos wie czy bede musial rozliczac sie tez w Polsce???
Wydaje mi się, że 1000 zł czy 2000 zł problemu nie rozwiąże, ale w obecnej
sytuacji lepiej jest mieć ten 1000 czy 2000 niż nic. Na takie rozwiązania jak
spadek bezrobocia i ogólna poprawa naszej sytuacji na rynku pracy chyba
będziemy musieli dłuuuugo czekać.
Dziecko prezesa banku porównywane jest z dzieckiem osób np. na bezrobociu, ale
ogromną grupę stanowią osoby, które ledwo wiążą koniec z końcem, nie odbierają
zasiłku bo akurat z rozliczenia wychodzi 604 zł na członka rodziny. Do tego
dojeżdzają daleko do pracy i muszą płacić za opiekę nad dzieckiem... Chyba
wszystkim przyda się ten 1000 zł.
Nie wiem jak jest np. w Anglii - czy w szpitalu jak dają wyprawkę to też
wyróżniają dzieci bogatszych rodziców i dzieci biedniejszych rodziców czy dają
wszystkim?
ja rozliczylem sie z niemiec z Bavaria consulting. wiem, ze rozliczaja tez
podatki z Anglii. sprawdz www.bavaria24.pl.

Gość portalu: Olka napisał(a):

> jeśli ktos zna namiary na biuro zajmujace sie rozliczaniem nadplaconego
> podatku z pracy w Anglii bardzo prosze o namiary.
Do Zainteresowanego. Podzielam w pelni to co Pan napisal.Mam jednak pare
kamyczkow , ktore chcialbym wrzucic do tego ogrodka. Policjanci pija - tak ,
biora lapowki- tak , tylko dlaczego . Napic sie kazdy moze wszystko dla ludzi,
tylko jak zmoczy funkcjusz to jest afera na caly kraj .Lapowki - to jest
problem ,ale zawsze jest przyczyna . Zeby wszystko bylo jasne ,nie chce niczego
usprawiedliwiac brzydze sie lapowkarstwem, i innymi swinstwami, ktore czasami
maja miejsce w tej robocie, ale opamietajcie sie to nie dotyczy wszystkich
pracownikow tej firmy .Aby policja byla sprawna i, byla szanowana przez
obywateli, i wspomagana musi miec stworzone odpowiednie warunki do pracy.
Odpowiednie wynagrodzenie oraz przejrzyste prawo .Zapytacie co mam na mysli juz
odpowiadam. Placa-na dzien dzisiejszy 15.000 zl/miesiecznie. Prawo powinno byc
takie, aby zaden wszasz nie mial wplywu na decyzje policjanta, bez wzgledu kto
rzadzi, oraz by prokuratura byla rozliczana za decyzje ktore podejmuje. Jezeli
by jednak policjant zlamal prawo to siegnijmy do taryfikatora w niektorych
krajach- od 10.lat wzwyz lacznie z konfiskata mienia. Teraz pare slow do
poprzednich chorych wypowiedzi -ludzie praca w tej firmie to jest cholernie
ciezki kawalek chleba, i na te warunki ktore posiada nasza policja nie dziala
ona zle. Ostatnia refleksja jezeli uwazacie ze to co napisalem nie jest
panaceum na uzdrowienie tej firmy to bedac przejazdem np. w Anglii lub w
Niemczech sprobojcie policjantowi cos wreczyc- radze od razu miejcie przy sobie
szczoteczke do zebow . Zeby byla jasnosc nie pracuje w tej firmie.
Jak upadł Chruszczow
Dzieki za przypomnienie tej rocznicy z historii Rosji. A kiedy wy w
Wybiorczej przypomnicie "rocznice" zwiazane ze stalinizmem w Polsce, oraz
postacie lokalnych stalinuchow,takich jak Bierut,Berman, Brystygierowa,
Morel, Wolinska, panie Wojciechowski?

Kiedy zaczniecie systematycznie opisywac i rozliczac zbrodnie komuny w Polsce?

Czyz nie powinniscie tego zrobic chocby z tego powodu, ze wasz naczelny byl,
podobno, wybitna postacia opozycji antykomunistycznej w Polsce?

Jak upadl stalinizm w Polsce? Co sie stalo z ubekami ktorzy torturowali i
mordowali niezliczonych Polakow w katowniach stalinowskich? Ilu z nich dalo
noge z Polski? Ilu nadal zyje, np. w USA, Anglii, Izraelu?...

Czy pan Wojciechowski odwazy sie o tym napisac, czy tez bedzie wolal pisac na
bezpieczniejsze tematy, takie jak komuna w Rosji?...
:)
Troche z innej beczki, ale powinienes byc w temacie.

Jestem zatrudnoiny przez inna agencje w Anglii od stycznia i do tej pory nie
dostalem ani zaden z Polakow umowy. Na pytanie czy takowa dostane odpowiedz
brzmiala: Tylko rozliczenie podatkowe po zakonczeniu pracy.
Placa jest na czas, pracujemy dla miedzynarodowego koncernu.
Czy agencja jest zobowiazana do wystawienia czego w rodzaju umowy o prace oraz
jakiegos odpowiednika polskiego swiadectwa pracy?

Dzieki za info z gory.
No chej tez wlasnie jestem w Angli, zaczelam tu prace od 1 kwietnia, jezeli
chodzi o Pl, nie mam tam konta od 1 stycznia panstwo nie pon osi zadnych
kosztow zwiazanych z moja osoba ( poniewaz nie jestem ubezpiczona w NFZ, nie
dostaje zadnego zasilku, totalnie nic)wszystko zrobilam we wlasnym zakresie tzn
ubezpieczenie na moj koszt itp.A do tego nie posiadam rodziny w polsce tzn
dzieci meza, jedynie co mi zostalo to zameldowanie w domu moich rodzicow.I z
jakiej racji mam placic podatki w Polsce skoro to panstwo totalnie nic mi nie
daje, jak wroce do Polski a zamierzam wrocic jeszcze w tym roku okolo grudnia
na mur beton nie bede sie rozliczala US, wiele ludzi ktorzy pracuja np w
holandii tak robi, z jakiej racji ktos kto pracuje w Niemczech nie placi a ktos
Z Angli musi wyrownywac, to jest chore i nic wiecej, tzn sa rowni i
rowniejsi,Moim zdaniem to nadaje sie tylko do Sadu Europejskiego.
Miki jak Ciebie czytam to jakbym słuchała Pani Sobocińskiej.
Skoro tyle wiesz i dla Ciebie nic nie jest problemem, wszystko jest jasne i oczywiste to odpowiedz mi na takie pytanie.
Osoba pracowala w 2004 roku tylko w Anglii. Co prawda uważam że skoro cały rok tam mieszkała to tam ma miejsce zamieszkania, ale ponieważ to jest mętne sformułowanie to osoba ta postanawia rozliczyć się w Polsce PIT 36.
Z wyliczenia wychodzi że w Anglii podatek był zapłacony wyższy niż powinien być zapłacony w Polsce / po odpowidnich przeliczeniach kursowych / w związku z czym w PIT 36 należy kwote zapłaconego podatku pomniejszyć do wysykości takiej jaki wychodzi z polskiej tabeli.poz. 167 PIT 36 / nie ma z tytułu nadpłaty podatku zwrotu w Polsce, można starać się o zwrot w Anglii /
Teraz ta osoba w 2005 roku będzie starać się o zwrot nadpłaconego podatku w Anglii bo wg. angielskiej tabeli podatkowej podatek ten tam też jest nadpłacony. Zaznaczam, że w Polsce nie uzyskała ta osoba żadnych dochodów.
No i teraz co dalej?? z tą zwróconą kasą ??
Sporządzenie PIT 36 i otrzymanie zwrotu rozmijają się w czasie / nie zamykają się w obrębie roku podatkowego, choćby z tej przyczyny że rok podatkowy w Anglii inaczej się liczy /.
W pozycji 167 PIT 36 suma została obniżona czyli i tak zostało wpisane mniej niż możnaby.
Uzyskując zwrot z tytułu PIT rocznego w Polsce nigdzie dalej sie z tym nic nie robi to jest dla podatnika a co ze zwrotem z angielskiego rozliczenia rocznego, należy traktować to analogicznie jak w Polsce ??
Może rozdzielam włos na czworo, ale czytam w internecie że zwróconego podatku nie można odliczyć ale jak to zrobić fizycznie ?
Piszesz ogolnikami i podajesz wyrwany z kontekstu cytat. Mysle ze wszystkim zalezy na konkretach.
Nie twierdzilam ze nigdy nie nalezy sie rozliczac z dochodow osiagnietych w Anglii / za granica /.
Decyduje rzeczywiste miejsce zamieszkania. Jak ktos mieszka w Polsce to na pewno musi, jak ktos nie mieszkal np. caly rok w Polsce i dalej nie mieszka to nie musi, jak mieszkal czesc roku w Polsce a czesc za granica to na dwoje babka wrozyla - wtedy trzeba poczytac wiecej tych interpretacji i tez mysle uda sie wyczytac co nalezy w takiej sytuacji zrobic.
Dla mnie te interpretacje sa bardzo pomocne, mysle ze i innym wiele wyjasnia.
jak to nie wiesz 960 Ł bez względu ile bedziesz przebywał w Anglii tak
policzyli nasi "mądrzy" na górze. Tyle możesz odliczyc kosztów w razie
rozliczania się z polskim fiskusem. No to żyj i pracuj a haracz i tak zapłacisz
po powrocie do Polski, aby nasi na górze mieli za co "żyć".
K.. trzeba coś z tym zrobic bo tak dłużej żyć się nie da.
Przyznam sie szczerze że im więcej czytam o tych podatkach to tym bardziej tego
nie rozumiem. Czy mógłby ktoś prostymi słowami napisać jak to jest w przypadku
kiedy pracowało się w Polsce (np. do czerwca) a później pracowało się w Anglii
(np. od sierpnia). Gdzie muszę sie rozliczać i w jaki sposób? W internecie jest
mnóstwo takich informacji ale są one czasem całkowicie sprzeczne. Czy ma ktoś
patent na ten polski burdel podatkowy?
Zastanawia mnie to co piszesz... praca w kazdym panstwie mozliwa po roku pracu w UK? Chyba wiem skad sie to wzielo. Po roku nieprzerwanej pracy wylatujesz z rejestru przybyszów z nowych panstw unijnych,jestes pod wzgledem pracy traktowany jak Brytyjczyk, jesli sie postarales (napisales pismo) to masz rezydencje podatkowa UK, po 12 miesiacach mozesz starac sie o pobyt staly (zeby dostac rezydencje podatkowa musiales zlozyc deklaracje, ze chcesz byc w UK na zawsze. Wygladaloby, ze majac pobyt staly w UK, tamtejsza rezydencje podatkowa mozesz pracowac wszedzie ale trzeba sie dowiedzieć jak sie rozliczac z podatkow np. Anglia- Francja. Wiec jak widac sama praca przez 12 miesiecy nic nie daje, trzeba spelnic inne warunki. I mam watpliwosci czy wystarczy pobyt staly do takiej wolty. Jeszcze jeden problem, ciekawe jak pokonasz opor materii np. francuskich urzednikow. Ale napewno duza karta przetargowa jest posiadanie rezydencji podatkowej angielskiej i rozliczanie podatkow z pracy np. we Francji i Anglii... coz trzeba przespacerowac sie do fiskusa. Zeby tylko sie nie okazało, ze taki wyjazd pozbawia cie pobytu stalego itp. Napewno francuskiego urzednika znokautujesz posiadaniem angielskiej rezydencji... czlowiek z obywatelstwem polskim, pobytem stalym i rezydencja podatkowa angielska... no kto taka ropuche przelknie :))) Ale temat ciekawy... moze ktos sie odezwie, ja mam rozwazania czysto teoretyczne.
jakie złodzieje?chyba nie wiesz co piszesz i mówisz?jeżeli brak pracy
jakiejkolwiek w kraju i z tego tylko powodu emigracja za chleb
2000tys.kilometrów tak cie bulwersuje to sory kolego,ale albo zżera cie
zazdrość że ktoś sobie poradził na przeżycie własne i swojej rodziny albo coś
nie tak z twoją głową.Innego wyjścia nie ma na twoje bulwersacje.Ty myślisz że
ci co wyjechali za chlebem tak daleko od rodziny to są tam na wczasach i
jeszcze im za to płacą?pracuję po 12,16 godz.i to tak ciężko że widocznie nie
masz zielonego pojęcia i ty uważasz ich za złodziei i że powinni się z Polski
wymeldować?zastanów się!!!czy to znaczy że według ciebie za tą b.ciężką pracę
powini oprócz rozliczeń w Anglii winni są jeszcze coś US w Polsce?pytam za co?z
jakiej niby racji?nasz US skarbowy to dopiero złodzieje!!!!!
Witam

Przeczytalem wszystkie panstwa opisy nawet niektore badzo interesujace.Tylko ze
wkurza mnie to troszke ze kazdy wie najlepiej jak to jest z tym podatkiem.Kazdy
poprawia druga osobe.Moje pytanie jest takie: Moze jest taka osoba, ktora
rozliczala sie juz z pracy w anglii i wie jak jest najlepiej.Jesli tak to
chcialbym zeby ta osoba sie wypowiedziala.I moze wie co tez trzeba zrobic w
razie czego aby nie placic podatek rowniez w Polsce.Dziekuje bardzo.Czekam na
odpowiedz.
rozliczasz sie ze wszystkich pieniędzy w US. i tych z Angli i z Polski.
gdybyś nie miał dochodu w Polsce to byś nie musiał rozliczać sie w US ( powyżej
186 dni byłeś poza Polską) W Angli nie możesz się rozliczyć z osiągniętego
dochodu w Polsce.
Poszukaj jeszcze po interniecie , ale tak jest jak napisałam, ale może są
jakieś "furtki" może zapytaj prawnika są takie bezpłatne porady.
życze powodzenia.
Od 1976 roku Polske oraz Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii
Północnej obowiązuje umowa o zapobieżeniu podwójnego opodatkowania w zakresie
podatków od dochodu i zysków majątkowych(Dz.U.1978, Nr.7, poz. 20). Zgodnie z
nią osoby mieszkające na stałe w Polsce, które pracują w Anglii przez okres nie
dłuższy niż 183 dni w roku podatkowym lub są tam zatrudnione przez polskiego
pracodawcę, są zwolnione z zapłaty podatku dochodowego w Anglii. W praktyce
płacą one podatki do brytyjskiego fiskusa, ale później mogą się ubiegać o zwrot
wpłaconej kwoty. Końcowe rozliczenie odbywa się w polskim US.
Podatki w Anglii - praca wakacyjna
Witam wszystkich
Czy wie ktoś, co zrobić, aby płacone podatki przy wyjeździe na 2 miesiące do
pracy do Wielkiej Brytanii były najmniejsze (jak uniknąć płacenia ich w Polsce
i co zrobić, żeby płacić jak najmniej w Wielkiej Brytanii)?
Na czym polega samozatrudnienie i czy jest korzystne?
Kiedy i gdzie się rozliczać?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za każdą pomoc
Dosyc wyprzedazy, zobaczcie co sie dzieje w Anglii, sprzedali kolej i co chwile
ciezkie wypadki gdzie gina ludzie a wlasciciel sie tym nie przejmuje, czy nikt
nie moze zrozumiec ze my Polacy tez mamy glowy do interesu i mozemy skutecznie
zrestrukturyzowac SKM; wystarczy ze kazdy mieszkaniec kupi obligacje lub
udzialy za 100 lub 1000 zloty, reszte dolozy samorzad i bedziemy sami stanowic
o cenach bileto , inwestycji, zarobkach i o wielu innych sprawach, czy zachod
daje nam chleb nie oni chca naszym kosztem tez zarobic tak jak w przypadku Saur
Neptun, GEPEC; ALE MOZE NAJWAZNIEJSZA JEST PROWIZJA DLA SPRZEDAJACYCH; oczekuje
ze LPR I PiS ROZLICZA sprzedajacych majatek na ktory pracowalismy latami,
jezeli kupimy sami SKM to bedzie znaczylo ze doroslismy, jezeli nie to bedziemy
zebrac MUSIMY SIE WAZYC NA COS CO NAS PRZERASTA ABY DO TEGO DOROSNAC pisal
Cyprian Kamil Norwid Wielki Polak i mial racje,.......
Tylko, ze, moim zdaniem, skutecznosc rozwiazan instytucjonalnych, w ktorych
rząd musi współdziałac z bankiem centralnym zależy od stopnia "świadomości
ekonomicznej" rządu. A niestety, moim zdaniem z tym u nas nie jest najlepiej. Z
tego co widzialem, to w Nowej Zelandii czy Anglii, gdzie nie ma niezaleznosci
pod wzgledem celu monetarnego, ten cel sie wlasciwie nie zmienial (dokladniej w
Anglii sie nie zmienial, w NZ zmienil sie z przedzialu 0-3 na 1-3). Czy u nas
by tak bylo? Watpie, niestety.
A czy sie nie rozlicza? W pewnym sensie sie jednak rozlicza, w koncu raz na 6
lat mozna wybrac nowego prezesa, mozna wybrac sobie RPP... Publikowane sa
sprawozdania z wykonania polityki pienieznej, raport o inflacji.. No i chyba
jeszcze jest Trybunal Stanu, jakby co:>
Ale, zeby nie bylo watpliwosci, to nie upieram sie, ze to jest najlepszy model
z mozliwych. Jestem jednak przekonany, ze jest lepszy niz te proponowane przez
SO/PiS/LPR/PSL/itp.
A, i jeszcze jest cos takiego jak inflationary bias, czyli w pewnym sensie
koszt "niewiarygodnosci" i próby realizacji dwóch celów - czyli stabilizacji
inflacji i jednocześnie zwiększania produktu.
1. Jeżeli działa za granicą to zapewne rejestracja z uwagi na wymogi formalne
nie jest konieczna. Jednakże mogą pojawić się inne kłopoty, związane z
rejestracją tytułu przez kogoś innego. Dla przykładu w Anglii PC World ukazuje
się pod nazwą PC Advisor, gdyż nazwa PC World zarezerwowana jest dla sieci
sklepów. Warto więc pokusić się o rejestracją w sądzie gdyż wiele nie kosztuje,
a zabezpiecza własność tytułu.

2. Przy rejestracji czasopisma należy podać wydawcę i jego adres, oraz dane
redaktora naczelnego. Przy czym może to być również mieszkanie prywatne.

3. W myśl polskich przepisów podatki płacone są w miejscu powstania przychodu.
Co prawda internet jest wszędzie ;) ale z uwagi na rozliczenia z pracownikami i
kontrahentami warto zarejestrować działalność, tam gdzie koszty będą najniższe...
pozdrawiam
Robert Kamiński
NIECH ZYJE KSIADZ JANKOWSKI, PRECZ Z NEOKOMUNA
Ksiadz Jankowski jest nienawidzony glownie za to, ze mowi otwarcie na temat
ktory neokomuna uwaza za tabu: zbrodnie komunistyczne w Polsce, koniecznosc ich
rozliczenia i ukarania,fakt ze wiele tych zbrodni popelnili zydowscy ubecy (z
ktorych wielu dalo noge z Polski, i zyje sobie spokojnie w Anglii, Stanach
Zjednoczonych, Izraelu...). Za to Ksiadz Jankowski jest wyzywany
od "antysemitow."

Niech kazdy komu zalezy na dobru Polski, na tym zeby byla ona autentycznie, nie
tylko z nazwy, Polska, protestuje przeciwko tej haniebnej probie zamkniecia ust
temu, ktory ma odwage mowic prawde, jakby sam Bog przez niego przemawial,
pietnujac mordercow i zadajac sprawiedliwosci.

Precz z neokomunistycznymi zdrajcami.
zawsze kiedy czytam takie wpisy przypominaja mi sie wlasne doswiadczenia z
urlopu
kiedys, nascie lat temu jechalismy sobie na miesiac na rowery do szkocji, nasz
kolega polak wpadl na pomysl ze on kupi w polsce konserwy turystyczne "bo
taniej bedzie", rozliczalismy sie z budzetwm na 3 osoby
ok, tak sie tez stalo, on zakupil polskie konserwy ale jakie byly siarczyste
gromy i pierony kiedy w anglii w pierwszym sklepie zobaczylismy puszki szynki o
polowe tansze niz nasze smalcowoniewiadomoco turystyczne konserwy polskie
Witam
Polska rzeczywistosc sie odzywa:(Moj maz pracuje w anglii od marca i mamy ten
sam problem.My bedziemy sie rozliczac ten pierwszy i mam nadzieje ostatni raz
podwojnie.Chcemy bo ja mam zamiar wracac do polski i nieche nam zamykac drogi
przez podatki.Moj maz jest bardzo dociekliwym i upierdliwym czlowiekiem pod tym
wzgledem,dowiadywal sie w centrum w Warszawie o konsenkwencje zlego czy w ogole
nie rozliczonego podatku.Zreszta kobieta ktora udzielala informacji bardzo w
porzadku,sprawdzala przepisy itp,bo moj maz pytal sie o odliczenia itp.Ogolnie
lepiej jest sie rozliczyc,nawet popelniajac jakies bledy w odliczeniu(jest
wowczas mniejsza kara pieniezna)niz w ogole zaniehac zaplaty,bo wowczas to juz
jest karalne.Tak wiec my zaplacimy z ciezkim sercem............szlag by to
trafil.Decyzja nalezy do kazdego z osobna.
POzdrawiam Kaemka7:)
Radna jest znana z tego, że umie zadbać o własne interesy. Kiedyś prasa pisała,
że nie zawsze uczciwie rozliczała się z fiskusem.Może warto przypomnieć
mieszkańcom o tych faktach przed wyborami. Podobno pani radna chce być nią
nadal. Swoją drogą to budżet Schroniska dla Zwierząt jest wyższy niż nie jedna
duża szkoła. Ludzie uciekną do Anglii, a zwierzęta pozostaną, więc radni
stwierdzili, ze lepiej w zwierzęta inwestować. Gratuluje inicjatywy. A swoja
drogą zawsze na ostatnich sesjach w kadencji marnuje się najwięcej pieniędzy.
Za 3 miesiące nie będzie juz żadnej odpowiedzialnosci. Hulaj dusza...
jestem w Anglii tylko 2 lata i juz dwa razy sie rozliczalam. Tutaj nalezy
rozliczac sie so roku, tak jak w Polsce. Tylko tutaj sa inne deadlines(do 30
wrzesnia i ostateczna do 31 stycznia) i jesli ktos tego nie zrobi, to nikt mu
glowy za to nie urwie. No chyba ze jest sie wlasnie self-employed i nie
zaplacilo sie podatku naleznego, to wtedy sa kary. Jesli ktos ma jeszcze jakies
inne pytania, to sluze pomoca, bo jako book-keeper zajmuje sie miedzy innymi
rozliczeniami podatku. Mozna pisac na priv.
Witam , to moj pierwszy raz na forum. Czesto je podczytuje. Dziekuje, ze
jestescie, gdyż Wasze doświadczenie już kilka razy rozwialo moje wątpliwosci w
wielu sprawach.W tym roku jeszcze wyjezdzam na Wyspe do legalnej pracy. Jestem
mama 10 latka, ktory dołaczy do mnie najszybciej jak to bedzie mozliwe. Wielka
niewiadoma jest dla mnie sprawa opodatkowania moich dochodow i rozliczenia sie
z polskim fiskusem. Jak , jesli wogole bedzie mozna, uchronic sie przed
placeniem w Polsce do US.Zamierzam zostac w Anglii na dluzej.W polsce nie
pracowalam w tym roku, a syn ma przyznany zasilek rodzinny i alimenty od taty.
Bardzo prosze o rady, jestem w tej kwestii zielona i łopatologicznie proszę.
podatek w UK i w Polsce
Od stycznia do czerwca tego roku pracowałem na umowe zlecenie w Polsce (kwota
w sumie 4800zł) i byłem jeszcze studentem. W lipcu po skonczeniu studiów
wyjechałem do Anglii, gdzie od sierpnia pracuje (moje zarobki tutaj to około
800-850 Funtów na miesiąc). Dodam że pracuje dla agencji i to agencja mnie
rozlicza i co dziwne po jakichś 2 miesiącach pracy (miałem już wtedy wysłane
wszystkie dokumenty do Irland Reveniu i zapłacone 130F podatku) otzrymałem
zwrot całego podatku i od tamtej pory nie płacę podatku, poprostu agencja
wysyła mi kasę pomniejszoną jednynie o ubezpieczenie (znam dużo ludzi
pracujących dla tej agencji i nikt tak nie miał). W agencji nie wiedzą czego
tak jest??? Dziwne??? Czy może Wy coś o tym wiecie?? Czy możecie mi napisać
jak mam się potem rozliczyć z US w Polsce, czy musze płacić podatek za moją
pracę tutaj (jak tak to ile) czy może moge jakoś tego uniknąć. Dodam ze w
Polsce nie mam teraz żadnych dochodów, żony, czy dziecka.
Wrócić do kraju che w czerwcu 2006, jak będzie wtedy z podatkiem??

P.s. Chcę w grudniu kupić w Polsce samochód czy to może mi jakoś zawadzić, bo
jeśli tak top kupie go na mojego ojca.

Z góry dzięki za odpowiedź

Pozdrawiam
Bartek
> Przede wszystkim kwestia jest tego, gdzie powinienes sie rozliczac.

Z tym to jest trochę problem, bo według polskiego prawa musisz rozliczać się w
Polsce, jeśli jesteś tam zameldowany (a pewnie jesteś), natomiast według
angielskiego musisz rozliczać się w Anglii, jeśli spędzasz tu więcej niż połowę
roku kalendarzowego (czyli 183 dni).
Moj maz juz rozliczyl sie z polskim fiskusem za 2004. Nic nie musial doplacac,
ale tylko dlatego, ze pracowal jedynie trzy miesiace i nie wszedl w kolejny
prog. Ja rozliczylam go sama, chociaznie nie mialam pojecia, jak to zrobic! I
oczywiscie zrobilam zle. Wpisalam w zle rubryczki i zostalam wezwana do
skarbowego. Okazalo sie, ze mimo iz to zagraniczne dochody, nalezalo wpisac w
rubryki dla polskich dochodow. To czysta paranoja! Musialam przyniesc dokumenty
potwierdzajace dochody. Przynioslam payslipy, poniewaz pitow jeszcze maz nie
dostal. Jak panie zobaczyly te payslipy, to zaniemowily. Stwierdzily, ze nie
znaja angielskiego i musze sobie sama radzic z tym pasztetem! Ostrzegly, ze w
razie kontroli bede musiala przyniesc dokumenty przetlumaczone na polski przez
tlumacza przysieglego. Odeslalay mnie do kierowniczki, ktora miala byc lepiej
zorientowana. I rzeczywiscie wiedziala troche wiecej. Dowiedzialam sie, ze moge
odjac jedynie 30 diet na rok, ale nie znala wysokosci diety. Nie wolno odliczac
ubezpieczenia, ani kosztow uzyskania przychodu. Doinformowalam sie u wyzszej
wladzy, czyli w Naczelnej Izbie Skarbowej. Mozna odjac 30 diet po 32 funty.
Okazalo sie, ze maz przez 3 miesiace zarobil tyle, ze ledwo zmiescil sie w
pierwszym progu. Obawiam sie, ze za 2005 bedzie musial sporo doplacic!
Angielskie dochody po przeliczeniu na zlotowki to horrendalne sumy i mozna
spokojnie wejsc w trzeci prog. Tylko dlaczego nasze kochane panstwo nie bierze
pod uwage wysokosci kosztow utrzymania w Anglii! Jakis blyskotliwy polityk
wymysli cudowny sposob na latanie diury budzetowej z naszych ciezko
zapracowanych pieniedzy! Z ciezkim sercem czekam na kolejne rozliczenie!
Czy wiecie cos o podwojnym opodatkowaniu?
Witam , pomozcie, bo kompletnie nie mam pojecia co robic. Pracowalam kilka
miesiecy w 2006 w Polsce, w sumie do konca czerwca, potem przerwa i od
pazdziernika w Grecji. Teraz w Polsce przyszly mi papiery do rozliczenia
podatkow i nie wiem co robic. Czy rozliczajac sie tutaj musze uwzglednic
rowniez i te polskie zarobki (tzn tlumaczyc, liczyc, itp, itd), czy osobno tu
i tam?? Nadmienie, ze w pracujac w Anglii i Irlandii trzeba rozliczac sie w
jednym miejscu. A...Dzwonilam do konsulatu w Salonikach i zaproponowana pomoca
(zarazem odpowiedzia na pytanie) bylo, abym odwiedzila strone ambasady w
Atenach. Ale tam nic nie ma na ten temat. Pozdrawiam
Zwolnienie Erikssona najprawdopodobniej było by na rękę Abramowiczowi. On tylko
czeka, aby Eriksson nie był juz selekcjonerem reprezentacji Anglii. A wtedy
Murinho może pożegnać się z posadą trenera Chelsea. Tak przynajmiej dzisiaj
spekulował Przegląd Sportowy.
A co do romansu Erikssona - też mnie to mało obchodzi. Niech go rozlicza ( albo
i nie ) z tego federacja angielska.
Pozdrawiam
Jezeli rozliczysz sie z podatku w Anglii to musisz zaplacic cala sume podatku.
jezeli sie nie rozliczasz w Anglii masz prawo odliczyc sobie kwote zaplaconego
podatku w Anglii od podatku w Polsce i doplacasz tylko roznice. od tego jeszcze
odliczasz diety i kwote wolna od podatku:) i tak wychodzi duzo:(
Podatek jak sie rozliczyc
Do przeliczenia na zlote przychodu uzyskanego przed podatnika stosuje sie kurs
sredni NBP walut obcych z dnia uzyskania przychodu.
Pracujacy w Anglii i Irlandii Pol. rozlicza sie metoda propocjonalnego rozliczenia.

Przyklad, ktory jest w Gazecie Pr. Nalezy wypelnic PIT-36 w czesci H
1.Dochod uzyskany w Polsce - 10000zl
2.Dochod uzyskany za granica - 40000zl
3.Podatek zaplacony za granica - 9200zl
4.Razem dochod - 50000zl
5.Podatek wg polskiej skali podatkowej od 50000zl - 10397,28zl
6.Podatek zagraniczny do odliczenia od podatku polskiego (10397,28:50000)x40000
- 8317,82zl
7.Podatek do zaplacenia w Polsce (10397,28zl - 8317,82zl) - 2079,46zl

Diete, ktora mozna sobie odliczyc wynosi L32 na dzien przebywajac za granica ale
nie wiecej niz 30 dni. czyli max. mozna odliczyc sobie L960.
Osoba, ktora uzyskala przychod poza granicami kraju moze sobie odliczyc 102,25zl
miesiecznie z tytulu kosztow uzyskania przychodow.
Mozna jeszcze odliczyc kwote wolna od podatku. W gazecie jej nie podali, ale
jest to ok.450zl.

Jezeli chcialabys sie zaglebic w ten temat, albo moje opisy nie sa jasne
informacje wzielam z "Gazety Prawnej" nr 20 z dn. 27-29 stycznia 2006 dodatek
Prawo i Życie.

pozdrawiam
powodzenia w rozliczeniach
hej,
polecam wyszukiwarke;)bylo w tamtym tygodniu:)

wedlug prawa jezeli rozliczylas sie w Anglii, to teraz jestes zobowiazana do
zaplacenia pelnej kwoty podatku w Polsce, wedlug obowiazujecej skali podatkowej.
jezeli bys sie nie rozliczala to wowczas bys zaplacila tylko roznice, czyli
podatek do zaplacenia w Polsce minus podatek zaplacony w Anglii.
pozdrawiam
No rozliczam sie z podatki i musze doplacic 2800 PLN, wiec czekam na rzie moze
cos rzad wyjasni to nic nie zaplace. Pita juz wypelnilem, osoby z US sprawdzily
wszystko i moge teraz go zlozyc ale jak juz napisalem czekam jeszcze ze 2
tygodnie bo mam czas. Tak jestem w Polsce.
Ja sie rozliczam z US w Polsce jeszcze przed zwrotem podatku z UK wiec mysle ze
jestem OK. Zaplacilem w anglii 1200 podatku i tyle wykazalem w Polsce bo taka
jest prawda. Jesli mi zworca cos z anglii nie wykarze tego juz bo po co.Przeciez
moga mi nic nie zwrocic, wiec ja tego nei wiem teraz, na zwrot podatku z UK masz
5 lat, czyli jesli napiszesz do nich za 4 lata zeby zwrocili ci podatek za
2005/2006 to taki zwrot ci przesla za 4 lata.

Czekam teraz na decyzje rzadu:)
Mysle ze pit zloze okolo 15 kwietnia, a zaplacic musze do 1 maja.
> a o zwrot wlasnie sie staram, jak mi oddadza z anglii to wyjde na zero i tego
> nie bede zglaszac urzedowi skarbowemu a co jak sie rozliczalem to bylem w
innej
> sytuacji i jeszcze zwrotu nie mialem :)

Jak nie zglosisz zwrotu to jestes na bakier z prawem - po co w takiej sytuacji
w ogole sie rozliczac... Jezeli dostaniesz zwrot z UK, to bedziesz musial
zlozyc korekte do Pita. Lepiej poczekac na zwrot i dopiero zlozyc pit w Polsce.
poczytajcie sobie....... z tego wszytkiego juzsam nie wiem czy ta zmiana jest na
lepsze czy gorsze, tak czy siak wszytko zmienia sie jak w kalejdoskopie

... Diety dla pracujących w Anglii

Tylko około 10 funtów za każdy dzień pobytu za granicą odliczą sobie nasi rodacy
zatrudnieni w Wielkiej Brytanii. Ministerstwo Finansów wycofało się z propozycji
odliczania pełnych diet, tj. 32 funtów dziennie - informuje "Rzeczpospolita".

Tę informację podał podczas wczorajszej konferencji prasowej wiceminister
finansów Mirosław Barszcz. Nowa zasada, przewidziana w ustawie o PIT, ma być
taka: legalnie zatrudniony za granicą, zobowiązany do rozliczania podatku w
kraju, będzie mógł odliczyć od dochodu 30 proc. diet liczonych za każdy dzień
pobytu za granicą. Możliwość zmniejszenia dochodu o kwotę diet najczęściej
podnoszona jest przez Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii, gdzie koszty
życia są szczególnie wysokie. 30 proc. diet to prawie 300 funtów miesięcznie,
które w rozsądnej części mogą zrekompensować wydatki poniesione w Anglii na
mieszkanie, żywność, transport - stwierdził wiceminister Barszcz. Dodał, że jest
to rozwiązanie przejściowe, gdyż Polska negocjuje zmianę umowy o unikaniu
podwójnego opodatkowania z Wielką Brytanią.
jaki mam placic podatek?? help!!
czesc, jestem au-pair w angli, wiec nie musze placic podatkow, ale szukam
normalnej pracy typu niania, lub w jakiejs restauracji, nie wiem tylko jak
patrzec na to co carobie, tj np 5 funow na godzine, 40 godz tyg, = 200 funtow,
ale co z podatkami? jaki podatek mam od tego odliczyc, tj ile w sumie zarobie?
i jak sie rozliczamy z podatkow? tj kiedy i gdzie, i co z polskim
opodatkowniem, nie bede w polsce przez najblizszy rok.. chyba.
moze macie jakis przewodnik po podatkach? wiem, ze to brzmi glupio ale nigdy
nie placilam podatkow w polsce bo nie pracowalam, tu tez nie placilam..
pomozcie:)
Witaj. Najpierw zapytaj siebie samego, czy rozliczajac sie z polskim US za rok, w ktorym pracowales w Anglii, odliczyles podatek tam zaplacony. Jesli tak, to zwrot podatku otrzymany z Anglii powinienes grzecznie zaniesc do US i wplacic w calosci. Dlaczego? Poniewaz jesli odpisales zaplacony Anglikom podatek a nastepnie oni Ci go zwrocili, to nie mozesz go zatrzymac, bo o ten zwrot pomniejszyles podatek w Polsce. Takie informacje ja uzyskalem i wiem na pewno, ze zwrot trzeba... zwrocic. Nikt o tym nie pisze na zadnym forum. Bo to taki niewygodny temat... Pozdrawiam
Wiesz, to wlasnie jest tragiczne, ze to co tak logiczne, to co oczywiste, w ogole sie nie liczy. Jestem tutaj z tego samego powodu co Ty. Mam bardzo podobne refleksje i przemyslenia. Ale mozemy sobie mowic, myslec, protestowac. Moze jesli zostaniesz na bardzo dlugo w Anglii to jakos Ci to przejdzie kolo nosa, jesli oczywiscie zlozylas NIP 3. Jak nie zlozylas a nie zlozysz ktoregos rozliczenia rocznego, to.. tak czy siak naprawde moga dotrzec do czlowieka. A sasiedzi nie lubia jak ktos "miliony zarabia". Na razie musimy placic. Chyba, ze naprawde mamy super udokumentowane i nie do podwazenia "centrum zyciowe" w Anglii. Ale z tym centrum zyciowym jest i bedzie kabaret. Bo tu chodzi o pieniadze. A dziura w budzecie chce jesc. I nikt ich tak latwo nie odpusci. teraz najwazniejsze jest to, zeby Sejm ratyfikowal umowe i zeby weszla ustawa o podatku dochodowym. Na razie wyglada tak, jakby cos nie bardzo sie w tych sprawach spieszyl. Jesli wejda zmiany w podatku dochodowym, bedzisz mogla zamiast 960 funtow odliczyc do 3 i pol tysiaca. Jesli nie, to gorzej. Ale od 60 tys zlotych zarobionych w Anglii nie zaplacisz na pewno 20 tysiecy. I raczej nie 10. Mniej. Ja juz zaczalem zbierac na swoj podatek za 2006. I zastanawiam sie, czy to mi sie sni, czy rzeczywiscie to mozliwe, zebym nie korzystajac z zadnych serwisow publicznych ani uslug medycznych - w ogole z niczego - w POlsce, placil jej wiecej podatku niz w Anglii. Czy to mozliwe, zeby tak wykorzystywano roznice w progach podatkowych i czy to mozliwe, ze jest to zgodne z prawem. A to jest mozliwe. I to jest zgodne z prawem. Choc ja raczej bym powiedzial - z przepisami. Serdecznie pozdrawiam
We wszystkim masz rację, ale ja nie wyjeżdżam do Angli, ale do kraju dużo mniej
popularnego. Jeśli chodzi o sumę podatku, można łatwo policzyć 19 % od danej
sumy, nie mogę odliczyć żadnych diet, bo wyżywienie i mieszkanie zapewnia
pracodawca. Jeśli chodzi o jakąkolwiek znajomość przepisów podatkowych w Polsce
dotyczącą pracy w tym kraju ( do którego jadę), ponieważ nie jest on tak
popularny jak Anglia czy Irlandia, nikt nie potrafi mi powiedzieć, jak mają te
rozliczenia wyglądać, więc odliczyli 19 % i tak ma być !! Parodia !
zwrot_podatku_abolicja
Witam.Pracowalam w Wielkiej Brytanii w roku 2007.Z tego co pamietam od
kwietnia czy maja do listopada.Od tamtego czasu nie podejmowalam pracy za
granica jak i w Polsce.Chcialabym teraz odzyskac nadplacony podatek z
Anglii.Wiem, ze w internecie mozna znalesc mase firm zajmujacych sie tymi
sprawami.Na jednej z tych stron czytalam o abolicji podatkowej w Polsce.No i
nie bardzo to wszystko zrozumialam.Czy jezeli do tego czasu nie rozliczalam
sie z urzedem skarbowym w Polsce to moge miec z tego powodu jakies problemy?
Czy moge nadal to zrobic ? Jak to zrobic ? Czy najpierw starac sie o
odzyskanie podatku z Anglii, a pozniej rozliczyc sie z US w Polsce ? Nie stac
mnie na to teraz zeby zaplacic US 19% z tego co tam zarobilam.Jest mi to ktos
w stanie to w miare prosto wytlumaczyc ? pozdrawiam.majka
zwrot_podatku_a_US
Witam.Pracowalam w Wielkiej Brytanii w roku 2007.Z tego co pamietam od
kwietnia czy maja do listopada.Od tamtego czasu nie podejmowalam pracy za
granica jak i w Polsce.Chcialabym teraz odzyskac nadplacony podatek z
Anglii.Wiem, ze w internecie mozna znalesc mase firm zajmujacych sie tymi
sprawami.Na jednej z tych stron czytalam o abolicji podatkowej w Polsce.No i
nie bardzo to wszystko zrozumialam.Czy jezeli do tego czasu nie rozliczalam
sie z urzedem skarbowym w Polsce to moge miec z tego powodu jakies problemy?
Czy moge nadal to zrobic ? Jak to zrobic ? Czy najpierw starac sie o
odzyskanie podatku z Anglii, a pozniej rozliczyc sie z US w Polsce ? Nie stac
mnie na to teraz zeby zaplacic US 19% z tego co tam zarobilam.Jest mi to ktos
w stanie to w miare prosto wytlumaczyc ? pozdrawiam.majka
Ja rozliczałam się sama. Nie mam zamiaru nikomu dawać 15% moich ciężko
zarobionych pieniędzy za darmo! Bo płacisz im tylko i wyłącznie za to, że
przepiszą Twoje dane z formularza, który u nich wypełnisz i za to, że wyślą go
do Anglii. Rozliczyć się nie jest ciężko - trzeba tylko wiedzieć co i gdzie
wysłać. Jeżeli pojawią sie problemy (pojawiają się przeważnie w przypadku
niekompletnych dokumentów np. brak p45) to pośrednik pewnie i tak się tym nie
zajmie - nikt mu za to dodatkowo nie płaci.
Ja czek otrzymałam w ciagu trzech tygodni od wysłania formularza. Jeżeli ktoś
chce, to mogę pomóc, powiedzieć co i jak wypełnić i gdzie wysłać.

anita.krol@poczta.fm
Sorry, za wczesnie mi polecialo :(
Chodzi mi o to, ze rok podatkowy w Polsce sie z tym w Anglii nie
zgadza. Musze rozliczyc dochod za dwa miesiace 2007 w Polsce, a w UK
mam 11 m-cy pracy. Nie mam payslipow, choc pewnie moge je uzyskac.
Sumuje sie dochod z payslipow za rok kalendarzowy, czy jak?
A moze znacie porzadna firme od rozliczania. Ja moge zaplacic, ale
jak nie bedzie zwrotu to jakby mniej chetnie ;)
Co wybrać..Euro-tax, ETS Refunds, TaxBack.com... ?

Witam wszystkich
Mam pytanie do osób, które miały już doświadczenia z firmami, które
pośredniczą w zwrocie podatku w Anglii.
Pracowałem tam przez wakacje, mam p45, NNI.
Zarejestrowałem się w firmie TAXBACK.COM, ale z tego co mnie doszły słuchy to
nie rozlicza ona zbyt dokładnie, sprawy się ciągną miesiącami i w ogóle są z
nimi problemy.
Wiem że istnieją inne firmy pośredniczące jak eurotax, ETS Refunds itp.
Czy mógłby się ktoś ze mną podzielić swoimi doświadczeniami z takimi firmami i
ewentualnie polecić mi jakąś?
Z góry dziękuje za pomoc
Znowu podatek .......stawka do zaplaty
Jesli ktos jest ciekawy ile wynosi oplata za Anglie :-) ...........
Pracujemy w Anglii wraz z moja dziewczyna, dochodow nie mamy zbyt wysokich.
Ona zaczela prace 16 Kwietnia (ubieglego roku) ja dwa miesiace pozniej 20
czerwca. Z ta roznica ze ja mialem rowniez dochod w Polsce od stycznia do
owego 20czercwa. Reasumujac: moja dziewczyna bilans z angielskiej agencji
pracy (7500F) ja (6300F+20tys zl z Polski) ...........a teraz uwaga:
rozliczenie zlecilismy do biura rachunkowego i wyszlo nam do doplaty ja
1500zl moja dziewczyna 2500zl ...niezle jaja tak sie wkurzylem ze nie wiem
czy sie smiac czy plakac za ten pi.....y rozboj. przeciez to jest 800F !!!!
......Prawdopodobnie tylko ja bede placil poniewaz mialem dochody w obu
krajach ona powiedziala ze ich olewa :-) ...... teraz pytanie do osob ktore
sa w podobnej jak ona sytuacji czy nalezy skladac jakikolwiek pit w US np. ze
osiagnelo sie 0zl dochodu w Polsce czy w ogole sie tam nie
pokazywac ?......czekam na opinie pozdrawiam greg
Odpowiem na pyt. w związku z rozliczaniem podatk.
tak czytam to forum i widzę,że niektórzy mają wątpliwości w związku z
rozliczeniem się z dochodów zagranicznych. Piszcie do mnie. Odpowiem na każde
pytanie. Tak się składa,że siedzę w tym temacie parę lat (doradztwo prawne),
więc mogę tu się udzielić i Wam pomóc. Oczywiście solidaryzuje się z
wszystkimi, pracującymi za granicą, też mam za sobą czasy Anglii i wiem, ze
tam nie jest z pracą tak kolorowo. Póki co prawo jest prawem, no i niestety
my obywatele musimy stosować się do wyników demokratycznych wyborów, nawet
jeżli są tak krzywdzące. Także piszcie i moi drodzy: Głowa do Góry!!!!
To ja tez sie spytam, bo mnie to gnebi, a kazdy mowi inaczej :(
Wyjechalam do Anglii we wrzesniu 2005, w 2005 roku w Polsce nie pracowalam i nie
uzyskalam zadnych dochodow. Podczas pobytu u rodzicow w marcu wymeldowalam sie
ze swojego adresu w Polsce calkowicie - wczesniej nie mialam mozliwosci.
Probowalam zlozyc w swoim US w Polsce (tym, do ktorego nalezalam) deklaracje o
zmianie adresu zameldowania na angielski (NIP 3) ale urzedniczka stwierdzila, ze
skoro wymeldowuje sie za granice to nie potrzeba i papierow nie przyjela... Nie
zamierzam wracac do Polski, chce pozostac tutaj 5 lat, uzyskac obywatelstwo. W
Polsce nie mam zadnej rodziny w sensie dzieci, meza itd - zostali tam oczywiscie
moi rodzice, ale oni tutaj chyba nie odgrywaja zadnej roli patrzac z punktu
podatkow :) Nie posiadam rowniez zadnych majetnosci, mieszkan itd ;)
Czy musze sie rozliczac z US?
Pytalam o to rowniez w US w Polsce, ale stwierdzili, ze 'najprawdopodobniej
nie', i ze sami nie bardzo wiedza eh.

Pozdrawiam,
A.
Podatek
Hej Damian! Sprawa jest taka ze pracowalam w zeszym roku w Anglii (terytorium
zalezne od Anglii- wyspa), w Polsce sie nie rozliczylam z tych zarobkow , w
ogle nie wysalam pita chodz w polsce mialam dochodu za rok 2006 ok 1000 zl-
wiem teraz ze glupio zrobilam. ubiegam sie o zwrot podatku tu a Anglii, a oni
mnie prosza o pisemko z polskiego urzedu poswiadczajace czy mialam w 2006 roku
jakies dochody w polsce. nie wiem co robic, isc do US po to pisemko ( ale
przeciez wystawia mi ze sie nie rozliczalam), ja wolalabym unikac kontakowania
ze swoba tych dwoch urzedow. chodzi o zwrot ok 3 tys zl, ale w tym roku wiecej
zabrabiam i zwort bylby wiekszy (tak apropos). co myslisz?. Dzieki.Pozdrawiam.
Wiec uwierz... Ja zaplacilem podatek w Anglii i w Polsce. Niewielki (w POlsce), bo to byly tylko trzy miesiace pracy w Anglii. Ale teraz mam glowe jak balon od myslenia, co w przyszlym roku. Caly czas jestem w kontakcie ze swietnym doradca podatkowym z Polski. Z tego co wiem, to byc moze zmieni sie interpretacja i za 2006 rok bedzie mozna odliczyc caly podatek zaplacoy w Anglii ale za to polski US moze potraktowac mnie i innych jako przypisanych do wyzszego progu podatkowego, wiec i tak doplacimy. Taka jest smutna prawda. Mozna ubiegac sie o rezydencje podatkowa w Anglii ale wtedy nalezy tam zostac. Nie na rok czy dwa. Po powrocie zaproszenie do US murowane. Ja czytalem setki postow od tych, ktorzy pisali, ze US moze itd itp czli nic, zeby sie nie przejmowac. Niektorzy wrecz wyszydzali takich jak ja "glupoli i Januszow", ktorzy zlozyli rozliczenia w Polsce i zaplacili podatek. Jesli pracuja legalnie, to kwestia czasu. Urzedy celne wspolpracuja ze soba. Jaki problem dla urzedow skarbowych krajow czlonkowskich Unii? Zaden. Ale od razu zaznaczam, ze wielu postapilo tak jak ja. Sytuacja z prawnego punktu widzenia jest takna prawde jasna tylko jesli chodzi o umowe o unikaniu podwojnego opodatkowania. Poza tym bardzo duzy margines interpretacyjny dla polskiego fiskusa. No dobrze, teraz juz wierzysz? sam nie wiem co zrobie, jesli sie okaze, ze za rok 2006 mam zaplacic ponad 2 tys funtow. 500 byloby do zniesienia. Ale dwa tysiace lub wiecej to jest nokaut. Na razie jestem dobrej mysli i staram sie wierzyc, ze jednak przynajmniej czesciowo to sie zmieni. Osobiscie nie jestem zainteresowany rezydentura. A nawet jesli ja uzyskam, to i tak w Polsce bede sie rozliczal, bo nie chce zamykac sobie drzwi. Nigdy nic nie wiadomo. Pozdrawiam
nie jestem na 100% pewna....ale istnieje ustawodastwo europejskie to jest raz i
ponadto umowy bilateralne o unikaniu podwojnego opodatkowania to dwa .

Z prawnego punktu widzenia nonsensem jest podwojne placenie podatku. Jezeli
osoba przebywa ponad 183 dni w innym kraju, jest zobowiazana do placenia
podatku w kraju swiadczenia pracy. Po roku pobytu rowniez do placenia skladek
socjalnych. Klade nacisk na "zobowiazana".

Wiekszy problem stanowi rozliczenie podatku w przypadku malzenstwa, gdzie jedno
przebywa zagranica a drugie w Polsce i chca sie rozliczac wspolnie.

Nie do konca rozumiem...wiec urzad skarbowy mnie namierzyl, przeciez nic zlego
nie zrobiles. Placisz podatek w Anglii.

Inaczej moze byc z mojego punktu widzenia potraktowana sytuacja gdy nie
przepracujesz tych 183 dni w danym kraju i podatek jest ci w calosci zwracany.
Wowczas rozliczasz sie z fiskusem w Polsce.

Nie znam szczegolowych przepisow i nie mam rowniez czasu w tej chwili do nich
zagladnac.

Pisze tylko o tym co wiem i co dotyczy conajmniej 3 innych krajow europejskich
ktorych sytuacje podatkowa znam.
Zwrot podatku w Angli a nowe przepisy
Witam

Mam pytanie własnie rozliczam sie za rok 2006 na stan z dnia 31.12.2006 i to
robie wg starych przepisów zwanych "podwojne opodatkowanie" i tu nie mam problemu.
Ale co zrobic ze zwrotem podatku który wpłynie mi jakos w kwietniu i bedzie
zaksiegowany jako moj dochód w roku 2007 defakto. Ale z drogiej strony jest to
podatek który odliczylem w rozliczeniu za rok 2006.

Bylem w US i "Starszy referent" powiedzial ze jako ze zwrot podatku w Anglii
jest dochodem w roku 2007 i zmieniaja sie od poczatku 2007 to musze tylko
doliczyc ten zwrot do tego co zarobie w 2007 i tyle.
Cos za piekne to mi sie wydaje, czy ktos juz badal tą sprawe.

Mateusz
mi sie ten spodobal
IP: *.range217-43.btcentralplus.com
Przeczytaj komentowany artykuł »
Gość: ja 30.10.2004 05:41 z

Dzisiaj rejestrowalem firme w Londynie , na moje pytanie jak mam rozliczyc
podatek bo wiele towaru bede sprzedawał bez faktur w urzedzie skarbowym
powiedzieli bym w pisał do ksiazki za ile sprzedałem i ufaja mi ze wpisze
prawde . Moim zdaniem po prostu wiedza ze koszty zwiazane z kontrolowaniem
kazdego beda wieksze niz zyski z tego osiagniete a przy okazji utrudni to na
tyle prowadzenie biznesu ze przestanie sie opłacac . Po 200 latach anglicy maja
doswiadczenie i potrafia policzyc co sie opłaca a co nie . U nas urzedowi
skarbowemu zalezy by sciagnac podatki tutaj raczej widza zysk w tym iz taka
osoba sama sie utrzyma i da innym zatrudnienie a przez to posrednio wpłaci do
kasy wiecej niz gdyby przyciskac ja kontrolami . Koszty prowadzenia biznesu w
anglii sa duzo nizsze niz w Polsce . Aha ubezpieczenia płace 8 funtow
miesiecznie , czyli około 50 zl , w Polsce bym musiał zapłacic 700 zł.
Założenie firmy to 10 min wizyty w Inlad Revenue i potem jeszczew Contribution
Agency w Polsce to Urzad Miejski , GUS , US , ZUS i tona papierow . Wymagany
dokument to tylko potwierdzenie adresu - czyli jakis rachunek wystawiony na
adres zamieszkania . Rozliczam sie tylko raz w roku i składam tylko jeden
papier . Jest tu po prostu minimum biurokracji .
Mysle ze nasi posłowie powinni sprobowac poznac przepisy w innych krajach i na
nich sie uczyc . Zapomnieli chyba ze biznes jest po to by człowiek miał
utrzymanie , a nie po to by utrzymywał on budzet .

Nie tylko we Wloszech Polacy sa niewolnikami! Przed wszystkim sa oni w Polsce
niewolnikami - ZUSu, USu podatkow, drogiego paliwa, religii, glupich pracodawcow
oraz wielu innych rzeczy. Tyram za 720 zl. na reke tak jak wielu moich kumpli i
nie mam na przetrwanie! Kupuje co najtansze w hipermarkecie, bo moj pracodawca
jest chciwy, bo panstwo kradnie mi 1/3 wyplaty. Tak to Polska, ktora
zostawiliscie nam mlodym - zawistna, zaklamana i chciwa. Od poczatku ludzie
zdawali sobie jak to sie skonczy, ale zrobili co zrobili. Jak sie nic nie
poprawi w ciagu najblizszego pol roku wyjezdzam!!! Nie chce mieszkac w
Mogadiszu, gdzie rzadza fanatycy i ignotanci gospodarczy. I nigdy tu nie wroce -
zobaczymy kto bedzie lozyl na wasze emeryturki? Na emerytury tych z PZPR, SB
itd. chetnie place, bo ci ludzie cos zrobili dla Polski i maja moj szacunek!!! A
wy tylko krzyczycie i sie rozliczacie - na emeryturach wiec bedziecie zrec teczki.
Coscie zrobili z tym krajem?? Nie mozecie lepiej glosowac i wybierac normalnych
ludzi??

"Polscy niewolnicy" w Anglii

"Nigdy w życiu nikt mnie tak nie poniżał. Wyzywali nas – do roboty, polskie
bydło, bez przerwy f... off!"– mówi Polka, pracująca na plantacji truskawek w
Anglii. Przypominające obozy pracy farmy są nie tylko we Włoszech - mówią
reporterzy TVN.
Okazuje się, że nie tylko we Włoszech istnieją plantacje, na których wyzyskuje
się pracowników z obcych krajów.
Nie gra, bo w PL jest balagan i nie wiedza co robic z ludzmi, ktorzy zarabiaja
zagranica.
Status rezynednta to nic innego jak potwierdzenie, ze rzeczywiscie ponad 180 dni
w roku przebywa sie poza PL.Ja do swojej skarbowki w PL wyslalam kopie
ubezpieczenia holenderskiego i moje pisemne oswiadczenie, na ich wezwanie do
wyjasnienia, odpisalam zeby mi bilet lotniczy przyslali, bo ja za swoje na ich
wezwania latac nie bede. I mi dali spokoj.
Miano stworzyc jakis formularz, po wypelnieniu ktorego jasne bylo dla US w PL,
ze jest sie holenderskim rezydentem, ale oczywiscie tego nie zrobiono i teraz w
kazdym oddziale panuje radosna tworczosc w tym temacie (kazda panienka z okienka
ma inna koncepcje).
Zwyczajowo pani w PL w blad Cie wprowadzila, dlatego w NL nie wiedzieli o czym
mowisz.
Zasada jest prosta, jesli wiekszosc roku spedzasz w NL i stad masz wiekszosc
dochodow, rozliczasz sie ze wszystkiego w NL a nie w PL.
Jesli chodzi o Anglie, to nie patrz na ten przyklad, gdyz umowy dot. podatkow sa
zawierane pomiedzy poszczegolnymi panstwami, i to co sie w Angli dzieje,
Holandii nie dotyczy.
6 funtów brutto ile to będzie netto w Anglii
=====================================================================
Na to pytanie nie ma 100% precyzyjnej odpowiedzi, bo wiele zależy od
indywidualnej sytuacji (liczby godzin tygodniowo), niemniej, 6
funtów brutto jest to ok 5 funtów na godzinę netto.

www.jobland.pl/Jak-przeliczac-brutto-_-netto-w-Anglii-a-607.html

Część podatku w niektórych sytuacjach może być do zwrotu.

==================
UWAGA. Jobland.pl nie jest kancelarią prawniczą ani biurem doradztwa
podatkowego i nie można traktować powyższej informacji jako porady
prawnej lub podatkowej. Powyższe prosimy traktować wyłącznie
informacyjnie i poglądowo. Nie możemy brać odpowiedzialności za
decyzje podjęte na podstawie tych informacji. Często z pozoru drobne
szczegóły mogą wiele zmieniać w kwestiach prawnych i podatkowych. W
indywidualnych przypadkach należy skorzystać z porad prawnika,
licencjonowanego doradcy podatkowego lub księgowego, który udzieli
porady odpowiednio do szczególnej sytuacji danej osoby. W sprawach
rozliczeń i zwrotu podatku z zagranicy polecamy np.: Jobland.pl - Zwrot podatku
co z rozliczaniem w anglii??
mam problem niedoplata podatku za zeszly rok wyszla mi 1300f:((
powiedzieli ze zmienia mi kod podatkowy za 2 prace i zaczna
stopniowo sciagac moj dlug. wszystko by bylo ok gdyby nie to ze nie
zmienili mi kodu i nadal sciagali niski podatek na swieta znikam z
anglii na zawsze i moje pytanie brzmi tak czy musze sie do nich
zglaszac i oddac nieoplacony podatek czy poprostu zwinac zagle i
znikac do Polski?? co moga mi zrobic jak uciekne 1300 bylo w tamtym
roku rozrachunkowym teraz mialem podobny podatek czyli chyba bede im
winien wiecej:((
pozdrawiam
Wspólne rozliczenie z podatku
Mam parę pytań:

1. Można w Wielkiej Brytanii rozliczać się z podatku wspólnie z
małżonkiem ?
2. Wyjeżdżamy do Anglii razem z dziećmi. Jedno z naszych dzieci ma
niecałe 4 miesiące, więc chwilowo zostanę z dzieckiem w domu. Jeśli
nie będę pracować wspólne rozliczenie będzie możliwe ?
3. Słyszałam o Home Responsibilities Protection. Opiekując się małym
dzieckiem mogę okres ten zaliczyć do emerytury. Czy muszę wcześniej
pracować w Anglii ? Co muszę załatwić, aby było to możliwe ?
jak to wygląda?
Znajomy kiedy zaczął pracować legalnie w Anglii po jakimś czasie dostał do
wypełnienia papier, który po odesłaniu obniżył zabierany mu podatek.
Jednocześnie dostał czekiem pieniądze(podobno zwrot tego zabieranego podatku
czy jakaś różnica).
W takiej samej sytuacji jest teraz mój mąż, odesłał papiery i czeka na czek;),
koledzy powiedzieli mu że coś mu się pomieszało, bo zwrot podatku otrzymuje
się w innej sytuacji(mieli na myśli rozliczanie się jak w Polsce). Natomiast
mój znajomy poza tą sytuacją, normalnie w kwietniu dostał zwrot podatku.
Jak w takim razie nazywa się ten pierwszy zwrot i na jakiej zasadzie się go
nalicza?
Praca wakacyjna w UK
Witam. Ja i 2 moich znajomych planujemy wakacyjny wyjazd do pracy w Anglii. Szukałem ofert w internecie i myślę, że jest duża szansa na zatrudnienie. Problemem są jednak formalności.

Zakładajac, że wyjeżdżam na 3 miesiące, kto będzie odpowiadał za moja rejestrację w odpowiednich instytucjach? Czy muszę coś załatwiać przed podpisaniem umowy, czy wszelkiem formalności da się załatwić w trakcie jej trwania?
Jaka część mojej wypłaty zostałaby odbierana na poczet różnych podatków, ubezpieczeń itp.? Czy jeżeli nie będę starał się o odzyskanie zaliczki na podatek, pieniądze i tak zostaną zwrócone (chodzi o rozliczanie się o polskim fiskusem, by było jak najmniej formalności)?
Dodam, że chodziłoby o 3-miesieczny dochów w kwocie ok.2500-300 GBP.

Z góry dziękuję za odpowiedzi
jeszcze raz podatki
nie chciałabym popełnić błędu,dlatego wolę upewnić się przed wyjazdem
od 1 lipca podejmuję pracę w UK. na razie nie zamierzam wracać do polski.
od kwietnia pobierałam w polsce zasiłek dla bezrobotnych.
czy w przyszłym roku powinnam się z tgo dochodu/zasiłek dla bezrobotnych/
rozliczyć w polsce ,pomimo że będę pracowała w anglii??
czy jedynym sposobem na uniknięcie rozliczenia podatkowego w polsce jest
wymeldowanie się z pobytu stałego w polsce?
jak to jest :
-jeżeli pracuję legalnie w anglii i mój ośrodek interesów życiowych będzie w
anglii
-tam jest pobierany podatek, ale
-przez cały czas zameldowana na pobyt stały będę w polsce
czy w razie ewentualnego powrotu do kraju będę musiała uwzględniać cały
dochód osiągnięty w anglii i wyliczyć podatek na polskich
warunkach /odejmując podatek zapłacony w anglii?

Jeszcze jedno: czy rozliczyć się w polsce należy po powrocie do kraju /np za
kilka lat/
czy co roku /w każdym roku podatkowym/
rozliczenie w Polsce
Jesli ktos sie orientuje w tej kwestii to bardzo prosze o pomoc.Od
dwoch lat pracuje legalnie w Anglii (teraz jestem na 3-mies.
urlopie).Slyszalam rozne wersje co do placenia podatku w Polsce-
jedni mowia,ze osoby ktore zaczely pracowac do 2006 roku musza sie
rozliczyc za ten okres,inni zas ,ze nie, bo okres pobytu w Anglii
przekroczyl czas roku.Takze ,jesli ktos sie bardziej orientuje, to
czy lata pracy za granica beda wliczone do emerytury?czy musze to
jakos udokumentowac bardziej.
rozliczenia podatku w Polsce- praca w Anglii
Witam,

W roku 2006 od poczatku roku do maja bylem na zwolnieniu L4 po ustaniu
zatrudnienia a nastepnie do wrzesnia na swiadczeniu rehabilitacyjnym

Otrzymywalem odpowiednie swiadczenia z tego tytulu.

W listopadzie 2006 podjalem prace pelnoetatowa w Wielkiej Brytanii i
osiagnalem dochody za 1.5 miesiaca ( pol listopada/grudzien) rzedu okolo 1500
funtow.

Mam kilka pytan:

1. Czy dobrze rozumiem, ze rozliczajac sie z podatku w Polsce musze
uwzglednic dochody osiagniete w UK?

2 . Jezeli tak- czy w mojej sytuacji ( nie bylem zatrudniony w Polsce w 2006,
tylko dochody z ZUS) moge odliczyc tzw diete/ delegacje?
Czy diete odlicza sie od podatku czy od dochodu i ile ona wynosi?

3. Jak wyglada rozliczenie ?
czy dobrze rozumuje: sumuje dochody z Polski i Anglii, nastepnie uwzgledniam
zaliczki na podatek zaplacone w Polsce i Anglii i doplacam brakujaca roznice?

4. pytanie- Ciekawostka:
w Anglii rok podatkowy jest od kwietnia. kwota wolna wynosi 5.5 tys funtow.z
tego wynika, ze w maju otrzymam zwrot od angielskiego urzedu skarbowego
niemal calego zaplaconego w Anglii podatku, bo ledwie przekrocze te kwote
wolna do kwietnia.i teraz- to bedzie dopiero w maju, w Polsce wczesniej podam
jako zaplacony podatek owe 10%.
czy po otrzymaniu zwrotu w Anglii bede musial doplacac w Polsce?

dziekuje za porade
Dzien dobry Pani Ewo. Ja mam pytanie chyba dosc nietypowe. Jak wyglada
sytuacja aupair przed polskim urzedem podatkowym?

W zeszlym roku bylam aupair w Anglii i na prosbe rodziny, moze zbyt naiwnie
zreszta, zgodzilam sie wyrobic sobie w Home office Insurance Number(oplacalo im
sie to bardziej ze wzgledyuna rozliczanie dzaialnosci firmy). Ale dla mnie
wiazalo to sie tez z obowiazkiem szczegolowego opisu zarobkow i terminu pracy
przed urzedem Home Office. I niby wszystko pieknie, w UK i tak nie musialam
odprowadzac podatku a nawet rejestrowac w WRS, zarowno na statut aupair jak i
zbyt niska jak na opadatkowanie wysokosc "zarobkow". Ale juz po zakonczeniu
pobytu podczas wizyty w polskim urzedzie podatkowym w zupelnie innej sprawie
urzedniczka zasugerowala mi ze Polska moze chciec jednak jakis pieniedzy ode
mnie za ten okres w ramach nieograniczonego obowiazku podatkowego, jak i braku
przepisow co odrebnego traktowania pracy aupair. W dodatku, gdy zaskoczona
zaczelam szperac po uregulowaniach prawnych, znalazlam oswiadczenie, ze de
facto Polska nie podpisala jeszcze miedzynarodowej konwencji 067regulujacej
pobyty aupair(!!!), co jakby potwierdzilo mi czarna wizje urzedniczki. A przed
oficjalna dyskusja z urzedem chcialabym sie jednak jeszcze prawnie przygotowac
i po prostu wiedziec na jakim gruncie stoje.

A wiec moje pytanie to w skrocie- na jakiej wedlug Pani wiedzy innej podstawie
prawnej moglabym ewentualnie obronic przed urzedem swojego statusu aupair i
prawa do nie dzielenia sie z zarobionym( i wlasciwie juz dawno wydanym w koncu)
kieszonkowym z polskim urzedem. Oraz nieplacenia ewentuamnych odsetek za blad
niezeznania tego na czas. Oczywiscie mam ten oficjalny papier z angielskiego
Home Office ze nie chca ode mnie zadnych podatkow i rejestracji jako pracownik
poniewaz aupair to dla nich nie jest praca jako taka. Ale z doswiadzcenia wiem
ze w polskich urzedach aupair to slowo raczej wciaz brzmiace z obca bardzo.I
jeszcze jedno-w wyjezdzie nie korzystalam z posrednictwa zadnej agencji, a wiec
nie mam tez zadnego oficjalnego konkraktu.

Bardzo Pania prosze o odpowiedz!
A ja pracuje legalnie w UK, tzn. z UK dostaje pieniadze, konkretnie z Guernsey
(raj podatkowy, czy tez specjalna strefa ekonomiczna UK). Kontrakt mam podpisany
z firma z tej wyspy, a ona wynajmuje mnie firmie z Anglii. Roczne rozliczenia
dostaje z Inland Revenue w Cardiff (Walia). Firma nie odprowadza za mnie ani
podatkow, ani zadnych skladek. Dostaje "na reke" oczywiscie pensje "jakby"
netto, tak wiec, gdybym musial rozliczac sie na zasadzie odliczenia od naleznego
w Polsce podatku podatek zaplacony w UK, to nie mialbym co odliczac! I musialbym
opodatkowac w kraju moj dochod "netto". W ten sposob bylbym ukarany przez
polskiego fiskusa za ulgi, jakie fiskus UK daje mojemu pracodawcy, zeby np.
oplacalo mu sie zatrudniac Polakow... Najgorsze, ze dlubie w przepisach
podatkowych i umowie miedzy PRL i UK i wychodzi mi, ze tak wlasnie bedzie. Do
tej pory odliczalem diety i podatek do zaplacenia w kraju byl jeszcze znosny (
po odjeciu placonych przeze mnie skladek na ZUS i Kase Chorych). Ale teraz? Co
to jest 30 diet do odliczenia? Chodza w firmie sluchy, ze zarejestruja spolke,
ktora bedzie nam placic, na Cyprze. Byc moze umowa z Cyprem pozwala na
zwolnienie dochodow tam osiaganych z opodatkowania w Polsce (jak to jest w
wiekszosci umow podpisanych z krajami europejskimi, przynajmniej w ostatnich
kilkunastu latach). Oby tak bylo, ale wyglada, ze za ten rok zaplace jak za
zboze... To jest naprawde niesamowite, jak ci idioci radosnie pracuja nad
czestymi zmianami w tej chorej ustawie pdof. Czlowiek nie jest pewien dnia ani
godziny. Wzialem kredyt na dom majac takie a nie inne zarobki, tak a nie inaczej
opodatkowane, dostosowalem wysokosc rat do dochodu a tu bec! Siurpryza! Nie
ciesz sie obywatelu, urzednicy czuwaja, zeby cie udupic. Cholernie ciezko kochac
ten Kraj, bo milosc jest zdecydowanie nie odwzajemniana...
a czemu niby maja ci cos zabierac?jak wyjechaliscie na stale to rozliczasz sie w angli.jak nie to sie nie przyznawaj do dochodow i juz!
Dlaczego
Co to jest Ruch Obywatelski na rzecz wprowadzenia Jednomandatowych Okręgów
Wyborczych w wyborach do sejmu?

Nie jest to żadna partia, zatem też nie dąży do władzy, nie może też nic
nikomu ukraść, ani też obiecać.
Jest to natomiast inicjatywa obywatelska skupiająca ludzi w jednym celu –
zmiany ordynacji wyborczej z dotychczasowej tj. partyjnej na taką, jaka jest
w Anglii, Kanadzie, Francji, Australii, a od niedawna w Japonii i Włoszech.

Dlaczego?
Zwycięzcy w II wojnie światowej narzucili krajom przegranym ordynację
wyborczą tzw. partyjną lub proporcjonalną (taką jaką w Polsce wprowadzono po
1989 roku) tj. ordynację odwrotną od tej, jakiej sami używali.

Dlaczego?
Czyżby ich ordynacja JOW była zła?
Nieprawdopodobnym jest, aby narzucili krajom podbitym ordynację lepszą od
posiadanej przez nich. Gdyby uważali ją za lepszą po prostu wprowadziliby ją
i u siebie.

Zatem dlaczego?
Musiał istnieć jakiś cel narzucenia tej ordynacji krajom podbitym.
Istniał jeden cel, utrzymanie tych krajów pod swoją dominacją przy
jednoczesnym zachowaniu pozorów wolności, a ordynacja tzw. partyjna była
tylko tego instrumentem, dlatego że ordynacja ta pozwala małej grupie rządzić
większością wbrew jej woli, pozbawiając społeczeństwo możliwości wyłonienia
autentycznego przywództwa (elity).
Dokładnie tak jak dzieje się to obecnie w Polsce.

Zatem dlaczego wprowadzono ją w Polsce po 1989 roku?
Dla osiągnięcia tego samego skutku.
W tym czasie zmieniały się programy, partie, parlamenty, rządy a wszystko
pozostawało po staremu. Wyborcy zaczęli mówić, my głosujemy a i tak nic się
nie zmienia, po co więc chodzić na wybory.
Działo się tak tylko z jednej przyczyny, ordynacja partyjna stwarza tylko
pozory demokracji, a rzeczywista władza była przez cały czas w tych samych
rękach.

Właśnie dlatego:
Chcemy głosować na konkretnych ludzi, a nie partie.
Chcemy rozliczać konkretnych ludzi.
Chcemy mieć możliwość odwołania z parlamentu osoby, którą wcześniej
wybraliśmy.
Powyższe zapewnia tylko ordynacja większościowa w JOW.
Dlatego dzisiaj jako wyborcy żądamy zmiany Ordynacji Wyborczej na JOW tj. na
taką, jaka została zarezerwowana dla zwycięzców II wojny, a nie pobitych.

Henryk Kreuz
Rozpoczęło się oszustwo wyborcze w Iraku
Jak ono działa? Ano tak.
Aby pozbawić ludność tubylczą jakiegokolwiek wpływu na kraj narzuca się temu
krajowi specjalną ordynację wyborczą tzw. proporcjonalną. Tak , tak , taką
samą jak w Polsce może trochę zmodywfikowaną, ale o 100% odmienną jaka jest w
USA i Anglii itd.

Takie ordynacje wyborcze wprowadzono po II wojnie w krajach pobitych (Niemcy,
Włochy, Japonia) potem w krajach postkomunistycznych jakie wpadły pod wpływy
USA, a obecnie w Iraku.

Istotą jest to, że ordynacje w Anglli, USA, Kanadzie, Australii to tzw. JOW
oparte na jednomandatowych okręgach wyborczych. Okręgi są małe, dlatego
kandydatów jest tylko kilku których zna i popiera miejscowa ludność, a
wyborca ma możliwość rozliczenia kandydata a nawet jego odwołania. Każdy może
być kandydatem i nie musi się nikogo o to pytać, czy prosić o wpisanie na
listę kandydatów. Ponowny wybór na posła jest zależny od wyborców. Wygrywa
ten kto uzyskał największe poparcie wyborców.

Istotą odwrotnej ordynacji przeznaczonej dla podludzi (pobitych lub pobitych)
tzw. proporcjonalnej jest to, że okręgi są wielomandatowe dlatego ogromne, a
kandytatów są setki i wyborca nie ma szans ich znania, oceny i rozliczenia.
Listę kandydatów ustala jakiś ośrodek i obojętne dla jego celu utrzymania
władzy jest, którzy spośród jego kandydatów zostaną wybrani, bo wszyscy
zostali przez ten ośrodek wyselekcjonowani jako dla niego nie groźni. Ponowny
wybór nie zależy od wyborców, a od decydentów ustalających listę kandydatów,
czy zamieszczą na liście i na którym miejscu listy. Jakby tego jeszcze było
mało do negatywnej selekcji, to jest jeszcze tak, że osoba która otrzymała
200 głosów wygrywa z osobą, która otrzymała 20000 głosów tzn. głos wyborców
nie ma żadnego znaczenia.

Aby zniewolić Irak potrzebny jest ogromny wysiłek, a dlaczego Polacy godzą
się na bycie niewolnikami we własnym Kraju?

Pozdrawiam
Ryczałt w Anglii czy w Polsce...bo nie rozumiem,gdzie ten ryczłt pan teraz płaci. A moze korzystniej by rozliczać sie w Anglii? Powinien pan o tym pomysleć...podatki w Anglii są prostsze do płacenia...(czy aby na pewno?)
Ja wiem niewiele, a to, co wiem, to od Werrki.
ALe oczywiste jest, ze
jesli nie pracowalas w Polsce w 2005, to z czego mialabys sie rozliczac?

Nie wiem czy nie nalezy zlozyc PITu zerowego, ale skoro masz rezydenture
podatkowa w Anglii (faktycznie masz, tylko czy na pisamie z Inland Revenue?), to
w POlsce tylko zloz NIP3.
Werrka radzi, by z tym NIPem 3 zlozyc pismo z Inland Revenue orzekajace, ze
jestes rezydentka podatkowa w UK - oraz pismo z Home Office stwierdzajace, ze
masz rezydenture pobytowa w UK.

Z tym, co za 3 lata nikt nie wie.

Bo teraz jestes faktycznie w UK rezydentka - nie masz pracy, meza, dzieci,
gospodarstwa rolnego w POlsce.

Ale jesli ten stan rzeczy sie nagle zmieni - i mimo twoich dzisiejszych zamiarow
pozostania w UK - nagle zechcesz lub bedziesz zmuszona wrocic na stale do Polski
(a moze na nastepnych tylko na 5 lat do ojczyzny, bo jestes globtrotterem i
czlonkiem Unii Europekskiej, gdzie mozna swobodnie migrowac), to NIE WIEMY, czy
Cie fiskus dorwie i wyciagnie podatki za te 3 czy 5 lat w UK.

To jest NAJWIEKSZY problem w calej sprawie.

Na www.podatki.gov.pl

sa listy zwyklych ludzi o tym (wklep w wyszukiwarke "zagranica")

na www.gbritain.net
i na

www.goniec.com

na forach sa dyskusje rozgoryczonych i rozzalonych Polakow na temat "wyrownania"
podatku polskiemu fiskusowi po powrocie do ojczyzny, co jest kpina, bo jest to w
rzeczywistowci drugi podatek placony w POlsce - tyle ze od angielskich zarobkow
netto.

Ta sprawa z oddaniem fiskusowi podatku po latach rezydentury w UK to
skandaliczne i glupie prawo - ktore sprawia, ze wyjazdy Polakow do ANglii - by
dorobic, wesprzec rodziny, nie brac zasilku, przywiezc do Polski pieniadze, by
otworzyc wlasny biznes - NIE MAJA SENSU.

Bo po powrocie do ojczyzny ta ojczyzna rekami fiskusa zabierze ci oszczednosci.

Na goniec.com/podatki

jest petycja do Zyty Gilowskiej.

Wydrukuj, podpisz, wyslij.. i powiedz znajomym, tu i tam. Ja to zrobilam.

Pozdrawiam, moze w ilosci sila..
wspólne rozliczanie podatkowe
Czy wiecie może ,czy w Anglii,tak jak u nas jest wspólne rozliczanie z mężem?
Napiszcie proszę.
Przykladowo biuro rozliczen podatkowych skalkulowalo ze musze za zeszly rok
zaplacic okolo 15%!!!!! bo niestety w Anglii przekroczylem najwyzszy prog
podatkowy.
US moze zapomniezc ze mu zaplace, predzej wymelduje sie z Polski i zostane tu
na stale
dwoje dzieci komu zostawisz?
do anglii nie wyjezdzaj bo bedziesz musiala sie rozliczac z polskim fiskusem
jedz do irlandii jesli sie juz zdecydujesz

>