Szukaj:Słowo(a): rozkład jazdy tramwaje Kraków
szarykot napisał:

> > jak MPK dalej bedzie zwlekac z zakupem nowych tramwajów to tramwaje będą
> > jeźdźić w szczycie co pół godziny!!!!
>
> mam ideę! kup sam kilka/kilkanaście tramwajów i podaruj MPK na Gwiazdkę!

Masz ideę ja mam plusa :)
MPK nie zasługuje sobie na takie prezenty!!
Ale widać, że mieszkańcy Warszawy, Krakowa, Łodzi, Gdańska, Katowic, Poznania
takie prezenty swoim MPK robią!!!
Więc musimy i u nas we Wrocławiu tę kwestię przemyśleć!
>
> a tak w ogóle to mam jeszcze druga ideę! :) na rozkładach jazdy wpisać kursy
> każdej linii, powiedzmy co 5 minut i koło co drugiego kursu wpisać literkę
> dajmy na to "x", która oznaczać będzie: "tramwaj nie kursuje z powodu braku
> taboru" :P
>
krzysztof_kiniorski napisał:

> Do stanu dróg może nie ma się bezpośrednio, ale do standardu komunikacji, to
i
> owszem. Przyjmijmy średnią (zaniżoną) 10.000 gapowiczów na miesiąc. W roku
> czyni to 120.000 przejazdów. Policzmy (również uśredniając, bo niektórzy mają
> wszak ulgi, miesięczne, etc.) jeden przejazd po złotówce. Wychodzi 120
tysięcy
> złotych. A jeden kilometr przejechany przez autobus czy tramwaj kosztuje 5
zł.
> Łatwo policzyć, o ile kilometrów więcej mogłyby robić nasze autobusy i
> tramwaje. O ile można by zwiększyć częstotliwość na liniach peryferyjnych...
> A jeśli do tego doliczymy koszty napraw wiat, napraw taboru, wymiany
rozkładów
> jazdy, bezmyślnie niszczonych przez wandali i rozmaitych "inteligentynych
> inaczej artystów", to okaże się, że można by było postawić na każdym
przystanku
>
> nową wiatę, że można by było wyremontować wszystkie stare tramwaje, a za parę
> lat nawet kupić nowe...

Panie Krzysztofi moje pytanie brzmi czy w Łodzi, Poznaniu, Krakowie nie ma
gapowiczów czy tam mieszkaja tylko swieci, chyba nie?.
Jednak te miasta potrafia postarac sie o nowe niskopodlogowe trawaje linie
szybkich tramwajow czy chocby rozwiazania ktore u nas mozna tylko przeczytac w
gazetach.
Tak ze nie zrzucajmy wszystkiego na gapowiczow a wezmy troche na swoje barki te
braki komunikacyjne w tym miescie (czyt. ZDiK, MPK ).
Pozdrawiam
artur985 napisał:

> Linia 3 ( Leśnica - Księże Małe ) linia ma bardzo dobrą trasę,ale mam
> zastrzeżenia co do rozkładu jazdy,obecnie w dni robocze i wolne za
> rzadko,proponuję taki rozkład: 5:00 - 8:00 co 12 min. 8:00 - 12:00 co 8 min.
> 12:00 - 17:00 co 5 min. 17:00 - 20:00 co 8 min.,20:00 - 23:00 co 10 minut i
> odpowiednio w dni wolne co 15,10,8,15 i 18 minut,dwa wagony.Myślę że były by
> to duże udogodnienia dla pasażerów korzystających z linii numer 3.
>
> Linia 4 ( Oporów - Biskupin )proponuję taki sam rozkład jak dla linii numer 3.
> Mam pewne zastrzeżenia co do jej trasy,mogłaby być ona mianowita: Oporów -
> pl.Legionów - Piłsudskiego - Dworzec Główny PKP - Kołłątaja - pl.Dominikański-
> i dalej stałą trasą!!!

Kiedyś 4 tak jeździła, a 5 przez Krupniczą-Kazimierza Wlk., ładnych parę lat
zamieniono ich trasy na tym odcinku, dzięki temu z okolic Krakowskiej,
Opolskiej można dojechać tramwajem do Dworca Gł.
svarte_sjel napisał:
>
> > innych miastach sa takie same rozklady i tam nie
> obcina: moze po prostu komus
> > sie nie chce wklepac do konca? A przeciez jezeli czekam
>
> Widać, że nie wiesz jak to działa.

No nie wiem jak to dziala. Nasi obslugujacy tez nie wiedza, skoro nie umieja
skonfigurowac... Ciekawe ze w Krakowie (czy gdzie tam maja takie same rozklady)
wioedza jak to dziala.

>
> > Pilsudzkiego, Podwale, WZ czy moze np. przez Dlugoleke?
>
> Nie ma takiej ulicy.

Jakiej?
Pilsudzkiego czy Podwala?
Trasa WZ to potoczna nazwa Kazimierza Wielkiego, a Dlugoleka to nie jest ulica.

>
> > b) ich wyglad: wiem, ze takie ladne kolorowe rozklady
> jazdy jak w Poznaniu sa
>
> One wcale nie są ładne, a nade wszystko są szalenie
> niefunkcjonalne.

Ladne to rzecz gustu, ale maja dwie zalety:
1. Wiadomo jaka trasa sie tramwaj porusza
2. Podane sa czasy przejazdu inne niz 00 :)

> > drozsze, ale przeciez te co mamy mozna starannie i
> rowno przyczepic w
> > gablotkach usuwajac przy okazji informacje o kursowaniu
> tramwajow w Boze
> > Narodzenie 3 lata temu, nie? Oczywiscie troche
> ubarwilem z tym 3 lata temu,
>
> To są pretensje do firm przystankowych. Czyli do
> zleceniobiorcół ZDiK-u.
> Oczywiście, że kazdy by chciał, żeby firmy te były
> sttaranniejsze. I ZdiK też by chciał. Ale prawo jest
> bezlitosne
mpk ...jeden za drugim ..a później nic
dlaczego autobusy których trasa pokrywa się w znacznym stopniu bardzo często
kursują jeden po drugim a potem długo nic nie ma w danym kierunku?. mieszkam
na os górka narodowa gdzie ten problem jest szczególnie widoczny. Autobusy
podmiejskie (dwósetki)jeżdzące Al. 29-listop. bardzo często kursują w
odstępach 1-2 min. a póżniej przez 40 min. nic (zwłaszcza jest to uciążliwe
w soboty i w niedziele). Podobnie jest z nowymi liniami 287 i177 których
czasy odjazdów są zbliżone do pozostałych.
Podobnie jest z liniami 138 i 172 (zwłaszcza rozkłady sobotnio niedz.
kursy co 30 min w tym róznica 3min!!!) które w znacznej częsci trasy
pokrywają sie (od mackiewicza do wiślickiej).
Mpk powinno przeanalizować rozkłady jazdy autobusów i tramwajów jeżdzącymi
określonymi arteriami aby autobusy nie jeździły "jeden za drugim".Zwłaszcza
odnosi się to do bocznych mniejszych ulic obsługiwanych tylko przez 2-3
linie.
napiszcie jeżeli zauważyliście podobny problem w innej części Krakowa, i
bardzo wam to dokucza...:)
pavlack napisał:

> 25 grudnia (Boże Narodzenie)
>
> Obowiązuje świąteczny rozkład jazdy z ograniczeniami :.
>
> Pociągi tramwajowe na liniach 7, 11, 18, 20 nie kursują.

Ależ to nieprawda!!!!!! linia 11 wykonuje kurs o 8.14 z Łagiewnik, na więcej
nie ma taboru

> 27 i 31 grudnia
>
> Komunikacja kursuje wg powszedniego rozkładu jazdy z ograniczeniami:
>
> Linie: ...177, .....477, nie kursują.

A wieśniaki wg normalnych rozkładów!!!????? Nie daruje małpom!!!!

> POGODNYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ORAZ POMYŚLNOŚCI
>
> W NOWYM 2003 ROKU ŻYCZY SWOIM PASAŻEROM
>
> ZARZĄD MPK S.A. W KRAKOWIE

A ja życzę zarządowi aby go już nie było w przyszłym roku i samych
niepomyślności
Zgniły pomidor dla webmajstra MPK
Specjalną nagrodę Zgniłego Pomidora imienia Józefa Stalina przyznajemy
webmasterowi oficjalnej strony MPK Kraków S.A. za przedwczesne usunięcie
rozkładów jazdy na dzień 24.12. zapewne spowodowane tym, że autobusy i
tramwaje i tak jeżdżą jak chcą... gratulujemy też niezamieszczenia rozkładów
nocnych tramwajów obsługujących imprezę sywestrową na Rynku Głównym...
Gość portalu: kuba203 napisał(a):

> W czwartek kupiłem, były rozkłady 2 :) Bez sensu, zanim wydrukują po kolei
> wszystkie linie, to tym pierwszym rozkład się zmieni kilka razy :)) Ale były
> też jakieś zdjęcia dwójki w różnych "pozycjach" :))

Jeszcze w związku z rozkładami:
(z Krakowskiej z 9 stycznia):
"Kompletny rozkład jazdy można dostać wyłącznie w MPK. Z początkiem lutego
ukaże się jego najnowsza, aktualna wersja. Ma aż 800 stron, ale obejmuje
wszystkie linie i przystanki zarówno tramwajowe jak i autobusowe w mieście i na
terenach podmiejskich obsługiwanych przez MPK. Taki pełny rozkład jest nieco
droższy - najnowszy będzie kosztował 10-12 zł. Można go kupić w punktach
obsługi klienta.

- Jedynie w nim można sprawdzić i zgrać co do minuty, nawet
najbardziej skomplikowaną trasę podróży i na czas dojechać nawet w
najodleglejszy zakątek Krakowa - wyjaśnia Filomena Serwin."
Linia jednokierunkowa - nie tylko u nas
Podczas niedawnego urlopu byłem chwilę w Częstochowie (właściwie tylko się
tam przesiadałem, ale wystarczyło czasu, żeby zaobserwować kilka rzeczy
związanych z komunikacją). Otóż nie tylko my w Krakowie mamy bzdurę w postaci
jednokierunkowej linii 425. W Częstochowie jest tez taka linia, i to w
dodatku tramwajowa!!!! Jak zapewne wszyscy miłośnicy KM wiedzą, w mieście
świętej wieży jest tylko jedna linia tramwajowa, przecinająca miasto z
północy na południe. Tyle, że po południowej stronie są dwie pętle: końcowa -
Kucelin i bliższa o kilka przystanków - Al. Pokoju. I tak wszystkie tramwaje
zmierzające na północ mają nr 1, niezależnie z której pętli startują, ale gdy
jadą w przeciwnym kierunku, to te do Kucelina mają nr 1, a te do al. Pokoju -
nr 2. Linia 2 jest do tego stopnia wirtualna, że nie ma nawet oddzielnych
rozkładów jazdy na przystankach, tylko jej kursy są zaznaczone na rozkładach
jazdy linii 1.
Ale inne wrażenia z Częstochowy i jej okolic ogólnie raczej pozytywne. Przede
wszystkim NIE MA TAM BUSÓW!!!! (chyba, że coś przeoczyłem, ale na wschód od
Cz-wy na pewno nie kursują). Podmiejskie linie MPK i PKS zapełnione, aż miło
patrzeć. A w taborze PKS Cz-wa stwierdziłem nawet egzemplarze niskopodłogowe!
(u nas nie do pomyślenia). Nawet PKP ma niezłą frekwencję: na trasie
Zawiercie - Częstochowa dwuczęściowy kibelek zapełniony do ostatniego
miejsca.
Z drugiej strony - za przejechanie 13 km PKS-em zapłaciłem 3,20 - w okolicach
Krakowa (tam, gdzie jeszcze jakiś PKS istnieje) byłoby to najwyżej 2 zł.
Gość portalu: ADAŚ napisał(a):

> Walcownia - Lubocza
A nieprawda! Na tablicach tramwajów i na rozkładach jazdy zawsze była
Walcownia. Nazwa Lubocza dla tej pętli istniała jedynie, niezgodnie z
rzeczywistością, na niektórych planach Krakowa.

> Cmentarz Rakowicki - Rakowice
Rzeczywiście, ta pętla nazywała się kiedyś Rakowice, co było mega bzdurą.
Dlatego dobrze, że tą nazwę zmieniono. Cmentarz Rakowicki nie leży na
Rakowicach, tylko przy ul. Rakowickiej (czyli ulicy skierowanej w stronę
Rakowic, podobnie jak np. ul. Wielicka nie leży w Wieliczce, tylko jest
skierowana w stronę Wieliczki). Historyczne Rakowice znajdowały się w rejonie
dzisiejszej Olszy II i Ugorku.
Magiczny Tramwaj
Jutro w związku z premierą kolejnej części Harrego Pottera (bleeee :) po
Krakowie kursować będzie specjalny Magiczny Tramwaj, dowożący do księgarń.
Rozkład jazdy tutaj:

www.mediarodzina.com.pl/nowa/hpizf/tresc.php?id=81
"Zapewniam Cie ze nie! Jedz do Wiednia to zobaczysz co to komunikacja! I nie ma
problemu z czekaniem na nastepny autobus czy tramwaj ( o metrze nie
wspominam ), bo kursuja one z czestotliwiscia 4-5 min. Nawet nie ma rozkladow
jazdy z wyszczegolnionymi godzinami odjazdow (tylko pierwszy i ostatni kurs sa
wyszczegolnione), jest tylko informacja o czestotliwosci kursow np 2-3
min.pomiedzy odjazdami."

Napisz jeszcze ile % taki Wiedeń przeznacza na komunikację miejską, a ile Kraków.

Chcąc coś porównywać trzeba znaleźć wspólną płaszczyznę, a nie odrywać się od
rzeczywistości.
Nocne przewozy? A co w dzień?!
Jak osoba, która nie potrafi dodawać może zabierać się za mnożenie?
Komunikacja dzienna w Krakowie pozostawia wiele do życzenia. Brak kompetencji
porażający!
Chciałabym, żeby osoba zarządzająca komunikacją w Krakowie stanęła przed tablicą
i 1000 razy napisała: "jestem za to odpowiedzialny/a".
Za co? Choćby za to, że kolejny raz tłum ludzi czekał około godziny na
przystanku Wieczysta a żadnego z 6 widniejących na rozkładzie tramwajów nie
uświadczył. Ja musiałam jechać do pracy taksówką. Sytuacja sie notorycznie
powtarza na linii Mogliska -Huta. Po cholerę wieszają rozkłady jazdy? Pozory
organizacji? Zesłałabym osobę, która za to odpowiada do prac społecznych, na
przykład odgarniania śniegu. Niechby sobie tak na mrozie poprzebierała nogami.

Pan za to odpowiada?
Zgadza się. wielokrotnie już mnie to zastanawiało, z jakiej racji mam płacić za
przejazd, który odbywa się na innych warunkach niż zakładają przepisy, rozkłady
jazdy itd... Zobowiązania są przecież obustronne.

Proponuję wprowadzić zniżkowe bilety na tramwaje i autobusy upośledzonej
komunikacji krakowskiej. Zgodnie z moim rozeznaniem wychodzi, że - biorąc pod
uwagę niedomaganie typu przyjazdy niezgodne z rozkładem, przepełnione autobusy,
tramwaje, które "nagle" wypadły z rozkładu - powinniśmy płacić jakieś 20 groszy.

Czy osoba odpowiedzialna za ten stan rzeczy czyta to, co piszemy? Czy w jakimś
stopniu te problemy jej dotyczą? Wątpie. Zleca pewnie właśnie swojemu
podwładnemu, żeby powymieniał opony na zimowe: u mnie w służbowym i prywatnym.
"To ma być zrobione na już. Rozumiemy się? Weekend wybieram się z rodziną na narty."
bar_smok napisał:

> Twoje pomysly sa niezle, ale znajac zycie nic z tego nie wyjdzie (jak z
> tramwaju dwusystemowego).

To oczywiste, ale ja lubię sobie poplanować i spojrzeć inaczej na te absurdy

> Dlatego na poczatek ograniczylbym sie do dodania
> przystankow w Krakowie i zmian rozkladow.

A to nie jest szczęśliwe, bo trudno wymagac aby z CzDz pociąg stawał w
Bronowicach jeszcze, chyba ze zwiększy się v na trasie, bo teraz wlecze się to
niemiłosiernie

> Ale jesli mialby sie rozmarzyc: S2 powinien pojsc ( po dodaniu przystankow)
do Trzebinii lub nawet Chrzanowa;

Sądząc po frekwensie w X/K na linii Kraków - Chrzanów powinny byc tłumy w
kiblu, ale ludzi zniechęca tempo jazdy i rozkład

> co z linia do Kocmyrzowa, spisujesz na straty?

A iel torów zosatło i gdzie wchodzą?
Rownie dobrze mogl bys narzekac na KORO czy TP, tam tez sa oplaty za bagaz i
drogie bilety (jakbys nie wiedzial to ustala je UML a konkretnie rada miasta, a
przepisy wykonawcze ustala ZDiT). Wiec znowu mijasz sie z prawda. Rozklady
jazdy i wszystkie inwestycje sa zlecane i oplacane przez ZDiT. MPK mozna
zarzucic tylko brak zakupu nowych autobusow (bo tramwajow nie ma co, skoro nie
chce sie utrzymac tego co ma, zarowno remontow torowisk na trasie W-Z jak i
remontow Citkow przez MPK).

Co do taboru to chyba dawno w Wa-wie nie byles, albo miales niezlego farta, w
Wa-wie tez jezdzi pelno rozlatujacych sie Ikarusow, a tabor tramwajowy jest
starszy od MPK Lodz. 13N to przestarzale tramwaje (chociaz lepsze od 803N) a
stan wielu 105Na tez daje wiele do zyczenia, w dodatku bezsensowna polityka
zakupow nowych tramwajow (bazujaca na archaicznych produktach Konstalu).

I musze przyznac ze mimo iz bilety sa tansze, jakosc podrozowania po Wa-wie
jest tragiczna, brak synchronizacji rozkladow, tramwaje jezdzace stadami i
dlugie oczekiwania na przystankach (nawet na teoretcznie zatloczonych trasach).
Brak jakiegokolwiek przywileju dla KM (podobnie jak w Lodzi).

No dobra starczy jade do Krakowa podziwiac w miare normalna KM.

Pozdrawiam,
Aleksej
A co ZDiT zwala na MPK i na odwrot? Podzial kompetencji NIE jest sztuczny,
bylby gdyby na terenie Lodzi dzialal tylko jeden przewoznik, a tak nie jest,
jest KORO, MKT i TP oraz oczywiscie MPK. ZDiT zarzadza infrastruktura
transportowa, ustala rozklad jazdy i wydaje bilety, placi za wozokilometry
danemu przewoznikowi. MPK ma dbac o tabor, punktualnosci i rezerwy w razie
problemu. Ani ZDiT ani MPK nie ustala cen biletow, ceny te ustala rada miasta
odpowiednia uchwala (co powinien wiedziec nawet srednio zainteresowany pasazero
bo pisaly o tym i Expres i DL i GW i byla informacja w LWD). Rownie dobrze w Wa-
wie moglo by nie byc ZTMu bo przeciez sztuczny podzial kompetencji.

Jesli ktos ma pretensje do MPK o za wysokie ceny biletow (i tutaj nalezy
sprecyzowac ktore bilety) to zwraca sie nie do tej osoby co trzeba, tym zajmuje
sie rada miasta Lodzi. Natomiast jesli ktos ma pretensje do MPK ze tramwaje sa
brudne i niepunktualne to ma racje, MPK jest za to odpowiedzialne.

Wiec przestan walic populizmem i najpierw sie dowiedz kto za co jest
odpowiedzialny a potem pisz. Podzial nie jest sztuczny, ale calkiem sensowny i
dziala w Wa-wie, Krakowie, Wroclawiu i Poznaniu (i pewnie w innych miastach
tez).

Pozdrawiam,
Aleksej

P.S.
MPK nie jest instytucja tylko spolka z.o.o. nalerzaca w 100% do gminy Lodzi,
ZDiT jest wydzialem UML. Mala roznica ale jaka wazna.
Co mogę im powiedzieć?
Niech podziękują władzom za likwidację starej wąskotorówki do Piaseczna, za stan torowisk i rozkład jazdy pociągów do Piaseczna (i za brak pociągu na lotnisko), pociągów do Legionowa, likwidację linii do Zegrza, za brak tramwaju na Puławskiej do Piaseczna (były robione /i zapłacone/ plany....), za brak tramwaju na Modlińskiej, za brak tramwaju w Al. Krakowskiej do Raszyna (a może do Janek i tam P&R), za budowę parkingów "P&R" w Warszawie, a nie pod Warszawą. Likwidacja trolejbusów też była jakimś idiotyzmem.
o matko...

Gość portalu: STUDI napisał(a):

> To co jest najgorsze w Lodzi dla przyjezdnego to:
>
> 1. Brak tablic kierunkowych - szczegolnie tramwaje sie tu wyrozniaja.

możesz konkretniej? chodzi o coś a'la Kraków?

> 2. Brak sesnsownej informacji o trasie i przesiadkach pomysl z tablica w >cityrunnerach jest chybiony - co przyjezdnemu powie informacja ze przesiasc >sie mozem na autobus 85, albo nazwa przystanku Sienkiewicza? - nic.

czy w myślach masz jako wzór tablice warszawskie? jeśli tak,to zgadzam się z Tobą,że te łódzkie są do niczego.

> 3. Malo czytelne rozklady jazdy -po co te cholerne skomplikowane i malo >czytlene zestawienia czasowe? - nie prosciej podac sredni czas przejazdu w >godiznach szczytu i poza nim? Co wynika z tableke przedstawiajacych roznice w >czasach przejazdu o 1 minute? W praktyce w godiznach szczytu i tak si eokazuje >ze ta informacja nie ma zwiazku z rzeczyweistoscia.

POPIERAM! Na niektórych liniach tabelki z czasem rpzejazdu bywają szersze od tabelki z godzinami odjazdów w dniu powszednim (np. linia 65).

> 4. Debilne nazwy przystankow i petli. Przyjezdzajacy do Lodzi musi znac na >pamiec plan miasta.

musze się z Toba zgodzić.

> 5. Niedostepnosc biletow. W innych miastach prowadzacy pojazd sprzedaje bilety.

musze się z Tobą zgodzić.

> Ale nie w Lodzi za sprawa zwiazkow zawodowych. Polityka bieltow prowadzi do >tego ze zmusza do jazdy na gape.

co miały do tego związki zawodowe?

> 7. Wysoka cena biletow nieadekwatna do niskiej jakosci swiadczonych uslug.

hmmm
Buzi dla Wrocławia i jego ambasadorów
na jsamprzód wejdź na www.dobaku.pl/mapa_krakowa.php
tam znajdziesz plan miasta Kr.
To Ci pozwoli się zorientować gdzie co jest.
Musisz przejśc na wschodnią stronę dworca Głównego ( w lewo od kierunku, z
którego przyjedziesz) i uliczką TOPOLOWĄ dojść do ul. RAKOWICKIEJ(5-7 min).
Skręć w prawo.Miń budowę i przecznicę. Stań na przystanku tramw. w pobliżu
narożnika ul LUBICZ (3 min). Poczekaj na tramwaj nr 13.(Przystanek, na którym
wsiadasz nazywa się własnie LUBICZ)
tu masz rozkład jazdy:
rozklady.mpk.krakow.pl/aktualne/index.php
Wysiądź z "13" na przystanku BIEŻANOWSKA, przy ul. Wielickiej. Ul. Bieżanowska
jest przecznicą w lewo z ul Wielickiej. Są światła. Rozkład ulic odnajdziesz na
planie.
Ulice w Krakowie numerowane są OD Rynku, czyli że jesteś na początku ulicy.
Parzyste numery domów są po lewej, a nieparzyste - po prawej stronie.

Schronisko Skaut - kat. III
30-812 Kraków, ul. Bieżanowska 53, tel. (012) 411 47 33

Powodzenia!!
Dojazd
Otrzymałem taki opis dotarcia środkami masowego przekazu:

Jeśli chodzi o dojazd, to z dworca bezpośrednio autobusem 124
- tyle, że on chyba jeździ w soboty rzadko. Albo kombinując (bilet
godzinny za 3.10 zł) tramwajem 19 z dworca w kierunku Borek Fałęcki
do Ronda Grunwaldzkiego, a stamtąd z tego samego wydzielonego
przystanku dla tramwajów i autobusów są cztery autobusy :

124 i 128 kierunek Ruczaj - do końca
114 i 194 kierunek Kampus UJ - trzeba wysiąść na przystanku Ruczaj
chyba II.

Od siebie dodam, że jak ktoś przyjedzie wcześniej i zechce zahaczyć
o Rynek czy Wawel, to może podróż zacząć np. spod domu handlowego
"Jubilat" (z tym że trzeba przejść na drugą stronę Alej, żeby załapać
się na dobry kierunek). Tak wyglądają rozkłady jazdy:

► 194 spod DH Jubilat w kierunku Kampus UJ
rozklady.mpk.krakow.pl/aktualne/0194/0194t035.htm

► 114 spod DH Jubilat w kierunku Kampus UJ
rozklady.mpk.krakow.pl/aktualne/0114/0114t051.htm

Generalnie wszystko, co ma napisane Kampus UJ powinno pasować.
Inne szczegółowe rozkłady jazdy krakowskiego MPK są tutaj:
www.mpk.krakow.pl/
Nie smiejcie sie.
Moze zrobic cos takiego jak tramwaj dwusystemowy. Potrafi to jezdzic zarowno po
torach tramwajowych jak i kolejowych.
Moglo by to jedzic z np. Rozwadowa po torach kolejowych, w Sobowie wjezdzac na
tor tramwajowy i jako tramwaj jechac przez ul. Warszawska, Sikorskiego, dworzec
PKS, Mickiewicza, do Ocic i dalej po torach kolejowych dalej do Debicy,
Rzeszowa lub Staszowa. Przy sensownym rozkladzie jazdy mialo by to sens.
Podobne systemy dzialaja na zachodzie np. w Kassel, Poznan i Krakow rozwazaja
wprowadzenie czegos takiego u siebie.
Opieranie sie na tym co było 5 lat temu jest...he he
Wszystkie autobusy do Przemyśla, Krakowa i Wawy odchodzą z dworca
Stryjskiego i tylko tam mozna w kasie na nie kupić bilet. Pani
kasjerka cierpliwie będzie sie po polsku dogadywać jak zechce.
Rozkład autobusów z podziałem na miedzynarodowe i wewnętrzne jest
śliczny, wielki, czytelny i wisi w holu dworca.
Dla tych co nie byli - dworzec Stryjski (a wiec główny autobusowy we
Lwowie) oddalony jest o ok 40 minut jazdy busem (marszrutka) od
dworca głownego kolejowego, który to z kolei oddalony jest o jakies
10 min drogi tramwajem od ścisłego centrum miasta).

Wojtek
Wielu osobom na forum wydaje się, że Z.G ,NS i Sul. niczym W-wa lub Kraków mają
olbrzymie problemy komunikacyjne w połączeniach lokalnych. Pragną rozwiniętej
miejsko-podmiejskiej komunikacji kolejowej, tramwajowej podobnie jak w
Berlinie, czy Warszawie. Problemu komunikacyjnego pomiędzy tymi miastami
praktycznie nie ma, wystarczy popatrzeć w rozkłady jazdy PKS z dworców i
przystanków w/w miast. Oprócz autobusów PKS kursują autokary i busy firm
prywatnych. Jeżeli chodzi o kolej to zaczyna się pojawiać problem w komunikacji
dalekobieżnej z miast woj.lubuskiego. Linia kolejowa tzw. NADODRZANKA
traktowana jest po macoszemu nie mówiąc o pozostałych. I to jest istotny
problem dla nas, mieszkańców tego grajdołka. Ozywiście bardzo istotnym
problemem są drogi... autostrada i s3. Jeżeli chodzi o Trójmiasto - jaki to
miałby być twór ? Stowarzyszenie z klubowym klimatem ? Trójmiasto we wspólnej
granicy administracyjnej jako jeden organizm miejski - TAK, ale to nie wchodzi
w rachubę ze względu na duże odległości pomiędzy tymi miastami.
Nie chcę uchodzić za przemądrzałego typka, ale takie jest moje zdanie.
Czy w Krakowie sie to uda?
Co do skomunikowania z MPK - wracalem w piatek IC-Wawel z Berlina - na dworcu wsiadlem sobie do ex-Pieniny (czekal na pasazerow opoznionego az o godzine IC - to akurat ladnie ze strony PKP), zeby podjechac do Plaszowa. Wszystko OK, tylko ze w Plaszowie na tramwaj czekalem 20 minut... MPK ma problemy nawet ze skomunikowaniem wlasnych polaczen - vide "tabuny" jadacych jeden za drugim tramwajow, np. jadac w kierunku Prokocimia mozna sie z 13 przesiasc na 3 albo 9. Ale 6 czy 24 znow pojada w kierunku Kurdwanowa jeden za drugim. No i te wspaniale 'punkty przesiadkowe', gdzie z tram do autobusu trzeba biegac na czerwonym, albo czekac kolejne 15 minut...
Choc sama idea przejazdu pociagami przez miasto mi sie bardzo podoba - w Trojmiescie kolej miejska funkcjonuje chyba dobrze (pisze 'chyba', bo osobiscie nie mialem dawno okazji sprawdzic).

A tak na marginesie: kazdego roku na 1. listopada jest szansa proby - uruchomienie polaczenia EZT pomiedzy Dworcem Gl. (cmentarz rakowicki w poblizu) przez Batowice do Grebalowa. Tylko, ze pewnie nikomu sie nie chce opracowywac rozkladow jazdy na 1 dzien, a o konkurencyjnosci nikt nie mysli... Ja osobiscie wolalbym jechac pociagiem na Grebalow (Lubocza), niz telepac sie tramwajem/autobusem przez cale miasto... A na swieto zmarlych wystarczylby 1-2 sklady, wahadlowo co 30-60 minut (tylko, ze musialyby jezdzic 'zawsze o pelnej', a nie jak obecnie np. Wieliczka).
koliberek33 napisała:

> Szybkość, niewielka ilość stacji, system Park And Ride i połaczenie z
> tramwajami i autobusami wspólnymi biletami dziennymi, tygodniowymi i
> miesięcznymi.

Jak ja to zobacze w Krakowie to będę miał mieszkanie na własność i dobry
samochód - czyli za jakieś 20 lat. Zejdz na ziemie. Mieszkamy w Krakowie gdzie
problemem jest dobry skomunikownany rozkład jazdy MPK. A ty mówisz w moim
odczuciu o cudzie w tym mieście.

pozdrawiam
SW ty jestes kierowca, ale nie znasz rozkladu jazdy
autobusow i jednoczesnie tramwajow.
Zobacz na krakow.pl, ze z Dworca Glownego w strone al. Pokoju
115 i 14 odjezdzaja z zaledwie kilku minutowa roznica.
Tak idiotycznie zostal skonstruowany rozklad jazdy!
Nic do tego nie maja korki, choc oczywiscie ulatwieniem nie sa.
Czy nikt z wychowujących nie wytłumaczy już w młodym wieku, że dobieganie do
ruszającego autobusu czy tramwaju to chamstwo. Jeden spóźnialski, który nie
potrafi dojśc na przystanek wstrzymuje kilkunastu czy kilkudziesięciu, którzy
też gdzieś chcą dojechać na czas, mają gdzieś dalej przesiadki i są gdzieś
umówieni. Prowadzącego też obowiązuje rozkład jazdy z którego jest rozliczany
przez tych, których wiezie i tych, którzy czekają na niego w dalszej części trasy.
A są takie miejsca w Krakowie gdzie niezamknięcie drzwi dobiegającym
spowodowałoby stanie na przystanku do usr.... śmierci.
A co do zimy to jestem pewien, że nikt nie oziębia specjalnie po to aby zrobić
pasażerom na złość. Poza tym to radzę się cieplej ubierać. Mnie jak jadę
tramwajem czy atobusem to wystarczy, że nie wieje i wiem że ogrzanie tak
wielkiej przestrzeni przy drzwiach otwierających sie co minutę jest niemożliwe z
powodów technicznych.
Akurat wróciłem z Krakowa i czesto jezdzilem komunikacja miejską i mam idealne
porownanie z naszym MPK.Przepaść(!).Nie byłem oczywiście we wszystkich
czesciach miasta ale w wielu miejscach.Zacznijmy od przystanków.U nas jakie są
każdy wie wiekszosc jest bardzo zaniedbanych a te słynne wiaty z Berlinga czy
Zielonogórskiej to KLASYKA.Tam jest zupełnie inaczej ładne wiaty szyby były
czasami pościerane kluczem ale aktów wandalizmu nie widziałem.To jednak jest
pryszcz.Bo jeżeli chodzi o rozkłady jazdy to pozostaje sie tylko
zaśmiać.Pamietamy chyba jak denerwowalismy sie nieraz jak nowe rozkłady wisiały
już 2 dni przed wprowadzeniem ich.MPK sie tłumaczyło że nie ma czasu wieszać je
w ostatnie dni.Dziwne że w prawie 4 razy większym Krakowie da się ,bo tam
ekpiky jeżdzą w nocy kiedy stary rozkład przestał obowiązywać i wtedy wieszają
nowe.Da się,ale nie u nas...poza tym jezeli zachodzi zmiana jakiejs trasy
autobusu czy tramwaju jest to wyraznie zaznaczone bo wtedy cały rozkład ma
kolor żółty wypisana nowa trasa i oczywiscie ogolny komunikat.Poza tym raz jak
jechałem tramwajem o zmienionej trasie to mimo ze jezdzil on juz tak 3 dzien to
przy skrzyzowaniu gdzie jechał inaczej niz noramlnie motorniczy ogłaszał ze
tramwaj jedzie teraz inaczej,nie musiał tego mówić bo przeciez sa wszedzie
ogłoszenia ale zrobił i było to jak najbardziej słuszne.Może takie roznice nie
przekonuja niektórych ze dzieli nas przepaśc od Krakowa jeżeli chodzi o MPK ale
od takich spraw sie zaczyna...a zapomnialem dodać że oczywiście bilety u
kierowcy mozna kupywać sa tez 24 godzinne
Jestem z Krakowa i dla mnie te busy to przeklenstwo, wlasnie takie busy
unaoczniaja luke w systemie transportowym - aglomeracyjnym. Jednak nie jestem do
konca na nie, gdyby te busy wygladaly konkretnie (nie 20 letnie złomy, brudne),
rozklad jazdy kazdej z firmy byl szeroko dostepny to owszem jak najbardziej.
Teraz jednak w Krakowie jest wolna amerykanka, pelno tego badziewia, busiarze
wrecz przescigaja sie na trasie, czasami zabieraja wiecej ludzi niz maja miejsc
itd.

Jesli chodzi o 172 to swego czasu czesto jezdzilem i uwazam ze to dobra linia -
szybko mozna sie do huty dostac, jezdza niskopodlogwe i czesto, tylko w
niedziele troche za rzadko. A stare tramwaje moze i milo wygladaja, ale sa
bardzo niepraktyczne - drewniane siedzenia, waskie drzwi, kiepska szczelnosc
nadwozia. Pochwalic sie mozemy jedynie Bombardierami ewentualnie duza iloscia
niskopodlogowych przegubow.
Klaniam sie
Rozkłady jazdy MPK pod ścisłą kontrolą
w Szwajcarii tramwaje i autobusy jezdza co 7-10 minut (wieczorami co
15) w dni powszednie oraz w soboty i niedziele. Zawsze sa
punktualnie, zgodnie z wyswietlanym na przystankach rozkladem, nie
zdarza im sie spoznic czy odjechac za wczesnie.
Obawiam sie, ze takiej organizacji w Krakowie nie doczekamy sie
nigdy...
W dodatku przez caly dzien po torach jezdzi tramwaj - szlifierka. I
jakos nic sie nie wykoleja...
To przekonuje mnie tylko, ze sprawna komunikacja miejska jest
mozliwa. Szkoda, ze nie w Krakowie.
Sensowne.. ;)

Zwrócę jednak uwagę na jedną rzecz (niekoniecznie odnoszę to do wypowiedzi tbarasza) - często pasażerowie stojący na przystanku narzekają, że autobusy jeżdżą "stadami". Gdzieś tutaj był przykład dwóch linii (128 i 184). Proszę jednak wziąc pod uwagę jeszcze jeden aspekt - na jednym odcinku linia A pokrywa się z trasą linii B, ale za 2km już dochodzi linia C, a B znika. Później jeszcze kilka zakrętów i z literki C zrobi się G..
Do czego zmierzam? Do tego, że ludzie odpowiedzialni za układanie rozkładów jazdy nie mogą patrzeć na jedną ulicę, lecz muszą dopasować rozkłady do siebie w obrębie całego miasta. Niejednokrotnie przekroczyłoby to możliwości całego społeczeństwa narzekającego na "stado" autobusów akurat na jego przystanku.

A co będzie jak autobusy zaczną kursować co 3-4 minuty?
- większe korki
- narzekania kierowców, że się jechać nie da
- narzekania, że autobusy puste zajmują miejsce
- narzekania, że muszę stać na czerwonym, bo w poprzek akurat tramwaj jedzie

Pierwszym absurdem Krakowa jest brak wiary jego mieszkańców w to, że sprawna komunikacja to może być większa oszczędność czasu. Niestety bardzo ciężko przekonać do tego ludzi przyzwyczajonych na ciepłego łóżka/samochodu.
Gość portalu: Joanka napisał(a):

> A od kiedy tramwaje zmieniają numery na trasie? Przyjeżdza 4 i odjezdza jako 8?

Dokładnie. Jeśli chcesz poznać ten mechanizm to zapraszam np. na pętlę
tramwajową Bieżanów Nowy w dzień roboczy rano około 6-7 czy też popołudniu od
około 17-18. Zresztą pętli gdzie takie "przenumerowania" są wykonane jest więcej
w Krakowie.

> A co z rozkladem jazdy?

Wszystko jedzie zgodnie z rozkładem jazdy.

> Normalnie nie moze byc tego typu zmian, jesli cos
> takiego by sie stalo to calkiem wyjatkowo. Jesli taki wyjatek zostal akurat
> uchwycony na zdjeciu to czemu nie? Przeciez ten konkurs tez na tym polega.

To nie jest żaden wyjątek, codziennie coś takiego ma miejsce, zarówno w
przypadku tramwajów, jak również autobusów.
> nie wiem jak w innych miastach, ale w Poznaniu rozkład jazdy MPK
widnieje na
> przystankach dopiero od początku lat 90-tych. Wcześniej po prostu
wiadomo było,
> że tramwaj jedzie co 10 minut, ale nie wiadomo było od kiedy te 10
minut liczyć
> ;)

To nie problem - ja w krakowie wiem, że mpk którym dojeżdżam do/z
pracy jedzie co 15 minut. I nie interesuje mnie od kiedy te 15 minut
liczyć, bo przyjmując korki w godzinach szczytu to i tak nie wiesz
czy ten, w który wsiadasz to przyjechał przed czasem czy to
spóźniony, czy może to jeszcze poprzedni aż tak zapóźnił. Grunt, że
najdalej za 15 minut wsiądziesz :)
> za to 'problem' biletów polega jedynie na woli zabrania się za niego
> bez zastanawiania nad wyburzaniem budynków pod nową trasę

Można by też np. przedstawić problem filcującego się beretu wywołanego
nieodpowiednią wilgotnością panującą w pojeździe, albo problem nieestetycznej
czcionki, jaką wydrukowane są rozkłady jazdy.

> wystarczy je drukować na tekturach jak właśnie w stolicy

W Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu jakoś sobie z tym niewyobrażalnym problemem
radzą. Warszawska tekturka związana jest zapewne z paskiem magnetycznym, jaki
jest umieszczony na bilecie.

> nie wiem może w tramwaju jesteś zajęty bardziej interesującym podsłuchiwaniem

Oczywiście. W końcu każdy, kto nie widzi problemu w tym, że bilet jest papierowy
to podsłuchiwacz i złodziej, bo każdy podsłuchiwacz to złodziej.

> ale ja np miałem okazje wielokrotnie zauważyć ludzi kłopoczących się z
> wciśnięciem pomiętego biletu do kasownika tak by ten go raczył zauważyć

No ale to chyba tak jakby problem kasownika a nie biletu, skoro jeden kasownik
takiego biletu nie zauważa, a inny tak...

Naprawdę wydaje mi się, że są inne rzeczy, którymi warto sobie zaprzątać głowę.
Pozdrawiam.
Zależy w które miejsce Wadowickiej chcesz się dostać. Jeśli na odcinek przy
przejściu Zakopiańskiej w Wadowicką (trochę bliżej miasta niż Łagiewniki) to
spod dworca masz bezpośredni dojazd np. tramwajem 19.
Rozkłady jazdy możesz sprawdzić tutaj:
rozklady.mpk.krakow.pl/aktualne/index.php
Jeśli chodzi Ci o miejsce gdzież bliżej ronda Matecznego, to jest większy
kłopot, bo będziesz się musiał przesiadać. Na stronie podanej wyżej kliknij
'przystanki' a następnie 'Rondo Matecznego' i wybierz sobie linię, która
najbardziej Ci będzie pasować.
Mapę Krakowa masz tutaj: www.dobaku.pl/mapa_krakowa.php
Jeśli chodzi o czas przejazdu to około 20-30 minut.
Z dworca PKP musisz dojść do ul.Basztowej (przejściem podziemnym) ,
gdzie jest przystanek tramwajowy dla komunikacji jadącej w stronę
Nowej Huty. Na tym przystanku wsiadasz w tramwaj nr 4 (jeżdzi co 10
minut). Jedziesz ok. 10 przystanków. Należy wysiąść na
przystnku "oś.Kolorowe" (tj. jeden przystanek za Rondem Czyzyńskim).
Tam zapytaj o przystanek autobusowy w stronę Łęgu, ul.Sołtysowskiej.
Na tym przystanku wsiadasz w autobus nr 121 . Niestety autobus tej
linii nie jeździ za często. Jedzie się jakieś 6-7 przystanków.
Wysiadasz na przystanku "Sikorki" (choć faktycznie jest to
przystanek na ul.Sołtysowkiej) i jesteś u wylotu ul.Sikorki.
UWAGA: przystanek "Sikorki" to przystanek NA ŻĄDANIE, czyli musisz
dać znać kierowcy kapkę wcześniej,że chcesz wysiąść na tym
przystanku.
Link do rozkładów jazdy komunikacji miejskiej:
www.mpk.krakow.pl/default.aspx?docId=154
Oj, ale sobie wybrałeś miejsce na pierwszą wizytę w Krakowie !Ale dla chcącego
.......
Z Dworca wychodzisz w stronę Śródmieścia i wsiadasz w tramwaj 34. Jedziesz 5
lub 6 przystanków (Przy Dworcu są dwa przystanki, zależy na którym wsiadasz ) i
wysiadasz na Placu Bohaterów Getta , tam przesiadasz się do autobusu 158 i
dojeżdżasz na ulicę Rączną.
W załączeniu masz rozkład jazdy 158, bo jeździ rzadko.
rozklady.komunikacja.krakow.pl/rozklad.php?linia=158&s=1&dir=kier1&przystanek=0100
W ostateczności zostaje Taxi, ale to może kosztować majątek.
Pozdrawiam!
Ja bym Platiniemu i UEFA pokazał obecny rozkład
jazdy PKP jakie zgotował nam Śmigielski i PO. Jak fatalne połączenia
są w całym województwie!!! Do Ostrawy jeden pociąg o 5.20 a następny
o 16.00. Z Katowic do tak atrakcyjnych turystycznych jak Oświęcim,
Cieszyn, Racibórz czy Wisła kursuje po kilka pociągów na dzień. Do
Krakowa pociągi osobowe jadą co 2-3 godziny(!) Nie mówiąc już o
obsłudze Chorzowa. W Chorzowie Koppel zlikwidował tramwaj jadący
niedaleko stadionu. JEŚLI CHODZI O TRANSPORT PUBLICZNY TO ŚLĄSK MA
GORSZY NIŻ miasta i regiony ukraińskie!!! A największa degradacja
nastąpiła w ostatnich 2-3 latach. Tylko w tym roku wykasowano już
ponad 50 połączeń pasażerskich w naszym regionie.
marek_p: nie tramwajem, tylko autobusem
Bernarda to rozumiem, że potrafi czytać bez zrozumienia tekstu;),
w końcu już wiele lat spędził w tej canadyjskiej tundrze, ale Ty, WerTy ponoć w
Krakowie mieszkasz ?

marek_p napisał:

> Ale czemu nie autobus ?

> Przecież łatwiej jest rozkład jazdy linii autobusowej dostosować
> do rozkładu jazdy PKP.
> Pętla (zatoczka) mogłaby sobie być między dworcem PKP, a dworcem
> PKS.

Pomysł z rozbudową sieci tramwajowej w okolicach dworca PKP odesłałem do
głębszej analizy dla specjalistów, mam bowiem wstręt do pojedynczych
(powiatowych) torów i innych prowizorycznych w tej materii rozwiązań.
Pętla na Dworcowej jest dobra dla bimby "na Mikołaja" lub w przypadku awarii
(remontu) odcinka trakcji przy 11 Listopada i Kostrzyńskiej.
Przystanek na żądanie
Przystanek "Park Wschodni" zlokalizowany przy ulicy Krakowskiej oznakowany
jest znakiem D15/D17 jako "Przystanek na żądanie".
Na tabliczkach rozkładu jazdy zaś, tylko przy jednej linii, mianowicie
autobusu 114 ma on taki status, tj. na żądanie, natomiast przy liniach 100,
134 i 703 jest to normalny przystanek. Kilkakrotnie byłem świadkiem jak
kierowcy autobusu linii 703 (jeżdżącej za tramwaj) omijali ten przystanek,
ponieważ nikt nie nacisnął przycisku "stop".
Jak to właściwie jest z tym przystankiem?
Autobusy nagminnie odjeżdżają przed czasem, a zarząd MPK bagatelizuje problem,
kierowcy natomiast mają w nosie rozkłady jazdy. Należy wprowadzić wysokie kary
za odjazd przed czasem - tak jak to w niektórych miastach w Polsce (np. Krakowie
lub Gdyni). We Wrocławiu panuje zbyt duże przyzwolenie na tego typu podejście.
Moim zdaniem nie ma nic gorszego niż odjazd autobusu czy tramwaju przed czasem
często nawet 5 min. co ma często miejsce na liniach E, 136, 127, 122, 128 ( są
to tylko mi znane przypadki, które oczywiście nie dotyczą godzin szczytu)
Od września 2008 po wprowadzeniu nowych rozkładów stało się to plagą. Rozkłady
powinny być bardziej sztywne bo kierowcy nie umieją, a być może nie chcą tak
regulować jazdy by odjazdy z przystanków nie odbywały się przed czasem. Albo
zmiana rozkładów albo kary i wzmożone kontrole mogą temu zaradzić.
Tramwaje pojechały na wakacje
Jestem ciekawa, na co dokladnie zostana wydane pieniadze
zaoszczedzone w wyniku zwieszania i zmniejszania czestotliwosci
kursow?
Dlaczego mam placic tyle samo za bilet, skoro usluga jest gorsza?
Dlaczego dostosowuje sie rozklad jazdy do potrzeb studentow (a w
zasadzie do braku tej potrzeby, bo wyjezdzaja z miasta na wakacje),
a nie do potrzeb stalych mieszkancow Krakowa? To dla kogo w koncu
jest ten transport publiczny? Kto glownie za niego placi? Chyba
jednak nie studenci, tylko ludzie pracujacy, ktorzy czesto
wyjezdzaja na wakacje np. we wrzesniu.
> Zaletą metra jest to, że zatrzymuje się tylko na swoich przystankach
> i osiaga dużą prędkość.

Wadą jest to, że zatrzymuje się bardzo rzadko, przez co traci się czas na
dotarcie do położonych znacznie dalej stacji. Co w efekcie w mieście o
rozkładzie takim, jak ma Kraków niweluje całkowicie zysk z nieco szybszej jazdy.

> opowieści o "zsynchronizowanej
> sygnalizacji świetlnej" dla "szybkich tramwajów" nikt normalny nie
> traktuje poważnie

Pożyjemy, zobaczymy.
nie wiem jaki jest tam najblizej samej sosnowieckiej przystanek ale
ja bym jechal tak:

na dworcu przechodze na przystanek tramwajowy(przy galerii
krakowskiej wzdluz ulicy Pawiej):

"Dworzec Główny Zachód (Galeria)"

wsiadam w dowolny tramwaj jadacy na petle(ostatni przystanek):

"Krowodrza Górka"

czyli 19 lub 34

tam wsiadam w autobus 118 ktory w pewnym momencie przecina ulice
Sosnowiecka - wg mnie na przystanku
"Ojcowska Dworek"

przydatne adresy:
www.mpk.krakow.pl/default.aspx?docId=154 - rozklad jazdy
www.mpk.krakow.pl/default.aspx?docId=30 - mapki
mapa.szukacz.pl/?
&n=247650&e=563900&z=4m&m=Kraków&u=Sosnowiecka&t= - ulica na mapie
Oszczędź słuzbowy komputer
klepiesz w godzinach pracy, może twoim szefem jest Tajster? A być na
cyku ( nie CYKLU )- po krakowsku znaczy - być na rauszu. Reszta
twoich kontrargumentów jest generalnie oklepana i wyświechtana w
różnych dyskusjach. Wiem, ale nie muszę wiedzieć jak są organizowane
remonty dróg np. w Niemczech. Zresztą nie czytałeś mnie dokładnie:
napisałem, że nie komentuję ich
samych,w sensie celowości czy czasu inwestycji ( chodzi oczywiście o
krakowskie "inwestycje"). Wiem, ale nie muszę wiedzieć, przepraszam
czuć śmierdzącego Włocha. Wystarczy mi to w Polsce. W tramwaju,
autobusie. Nie muszę wiedzieć jak jeżdża tramwaje w Łodzi, mieszkam
w Krakowie. Nie muszę, choć mógłbym korzystać z MPK, ale teraz ...
moja działalność jest całkowicie powiązana z pojazdem służbowym. A 6
misiący temu... na trasach, na których korzystałem z MPK, w zasadzie
rozkład jazdy był przestrzegany. To tyle- nie komentuj już moich
wynurzeń.
MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia
Kpina z pasażerów to jest całe MPK.
Tłumaczenie że autobusy czy tramwaje nie jeżdżą zgodnie z rozkładem bo są
korki, bo są remonty, bo coś tam to kompletny idiotyzm ze strony MPK, przecież
rozkłady jazdy trzeba tak rozpisać aby kierowcy mogli spokojnie jechać wg.
tych rozkładów, jeżeli jest remont to trzeba to uwzględnić w rozkładzie,
jeżeli w danym miejscu tworzą się często korki to też to powinno być
uwzględnione (korki tworzą się zazwyczaj w tych samych miejscach o podobnych
godzinach, pozostałe korki najczęściej tworzy samo MPK,szczególnie w samym
centrum Krakowa, 3 lub więcej tramwajów na jednym przystanku to norma w centrum).
Rozkład jazdy jest po to żeby pasażer wiedział o której przyjedzie tramwaj czy
autobus, a MPK jest od tego aby tak rozpisać ten rozkład aby jego pracownicy,
mogli bez narażania zdrowia i życia pasażerów do niego się stosować.
Przestańcie tłumaczyć swoją nieudolność tym że w mieście są korki i remonty -
to wszyscy wiemy - tylko wasi specjaliści od rozkładów jazdy o tym nie wiedzą.
Kiedyś tak było w Krakowie, na rozkładach było napisane "co 10 minut".
Takie rozwiązanie się sprawdza ale w miastach gdzie system sterowania
ruchem jest tzw. "obszarowy", sygnalizacje na skrzyżowaniach są
ze sobą sprzęgnięte w odpowiedni sposób, kultura jazdy i wychowania
jest inna, a system urbanistyczny miasta jest przejezdny a nie
jak w Krakowie "korkuje" miasto. Takie rozwiązanie ma za i przeciw,
ale należy pamiętać o jednej kwestii "finanse" i "usługa". Komunikacja to nic
innego jak jeden z obszarów logistyki, a w logistyce jednym z punktów
odniesienia jest "czas", wtedy można
cokolwiek planować, określać, kontrolować, tworzyć statystyki etc.
Według tego czasu można również określać prawidłowość wykonania
usługi MPK na rzecz Miasta. Zarządzanie transportem musi do czegoś
się odnosić, bo dzięki takim zdarzenia jak awarię, kolizje, wypadki
czy korki, Centrala Ruchu może w odpowiedni sposób reagować i
ustawiać brygady na swoje "czasy", bo jeśli coś jedzie co 6 minut...
to jak zgadywać który tramwaj powinien odjechać o 12:10 albo 12:20 ?
Jak Miasto miałoby sprawdzić czy wszystkie zlecone kursy zostały
wykonane co 10 a nie co 12 minut ???
Owszem tak byłoby łatwiej, co nie znaczy lepiej i efektywniej.
A każdy system zarządzania ruchem trzema odnieść do danego obszaru.
Wiesz, w ZDIT też nie siedzią "idioci" ;-))) może im się trochę
nie udaje tak jakby chcieli, ale nie sądzę że robią to na złość
wszystkim ;-))
małe miasto Berlin
Współczuję mieszkańcom Wielkiego Krakowa - to musi być koszmar mieszkać w tak
wielki mieście, w którym nie ma możliwości stworzyć działającego systemu
synchronizacji komunikacji miejskiej. Podobnie jest w Wielkim Wrocławiu,
Wielkim Szczecinie i innych Gigantycznych miastach Polski. Inaczej sprawa ma
się w kilku pomniejszych miastach europejskich - oni, ze względu na rozmiar,
konotacje historyczne, brak tkanki itp. takich problemów jak Wielkie
Metropolie Polski nie mają.
Za przykład niech posłuży Berlin - miasteczko we wschodnich Niemczech. Mają
tam bardzo trudne warunki budowy metra. No i metra tam nie ma! Zbudowali więc
tramwaj podziemny - tylko 9 linii. Jedyne 170 stacji. Ok. 140 km. Ale metra
nie ma! Taka Warszawa metro ma! PRAWIE CAŁĄ LINIĘ!!! Tylko faktycznie, w
Warszawie metro można budować, warunki geologiczno-inżynierskie są trudne ale
budować można. Inaczej w miasteczku Berlin, w którym jest naprawdę tak trudno
- nie tylko "piach i piach" jak w Warszawie ale do tego rzeki, kanały,
starorzecza, jeziora - błoto, piach, materiał organiczny. I dla tego zbudowali
podziemny tramwaj. I podziemną kolejkę - w centrum. I są też autobusy. I są
tramwaje (tylko we wschodniej części). I wszystko działa wg rozkładu jazdy.
Ale to inaczej niż w naszych metropoliach, bo to małe miasteczko ten Berlin.
OSSR, czyli czego u nas się NIE DA
krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7560395,Szybki_tramwaj_nieco_szybszy__I_ciagnie_reszte.html

W sobotę skrócił się czas przejazdu szybkiego tramwaju. Z Kurdwanowa do Krowodrzy Górki dojedziemy dwie minuty wcześniej. Wszystko dzięki postępom w optymalizacji systemu sterowania ruchem.
Gdy w grudniu 2008 roku ruszała pierwsza linia krakowskiego szybkiego tramwaju (nr 50), żeby dostać się z Kurdwanowa do Krowodrzy Górki, trzeba było zarezerwować sobie 42 minuty, a w przeciwnym kierunku minutę więcej. Urzędnicy obiecywali wtedy, że dzięki postępującym pracom nad systemem obszarowego sterowania ruchem, który będzie gwarantował tramwajom pierwszeństwo, czasy przejazdów się skrócą.

Niewielkie efekty prac nad systemem pasażerowie już odczuwają. - W sobotę zmieniliśmy rozkłady jazdy, bo skróciliśmy czas przejazdu na poszczególnych odcinkach trasy szybkiego tramwaju - informuje Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. - W godzinach szczytu przejazd trasą tramwaju nr 50 z Kurdwanowa do Krowodrzy Górki wyniesie 37 minut, a w drugą stronę minutę więcej. Poza szczytem będzie jeszcze szybciej - wylicza rzecznik.

Wraz z linią nr 50 przyspieszyły wszystkie tramwaje korzystające z torowisk, na których działa sterowanie ruchem; to linie 3, 5, 6, 7, 9, 13, 23, 24 i 51.
Tak się bawił Kraków sylwestrową nocą - zobacz ...
ostatnie zdjęcie jak rozumiem ma uderzyć w MPK, że rzekomo znowu przygotowało
się odpowiednio do sylwestra? a jeśli dobrze mniemam, to chciałbym uprzejmie
zwrócić uwagę, że MPK tym razem na prawdę stanęło na wysokości zadania: oprócz
autobusów kursowały też tramwaje - wszystkie były prawie puste - wystarczyło
ciut wytężyć swój zapijaczony wzrok i spojrzeć na tablice rozkładów jazdy
Magiczny Kraków. Tramwaje jeżdżą, ale nie jeżdżą.
Chciałabym, żeby osoba zarządzająca komunikacją w Krakowie stanęła przed tablicą
i 1000 razy napisała: "jestem za to odpowiedzialny/a".
Za co? Choćby za to, że kolejny raz tłum ludzi czekał około godziny na
przystanku Wieczysta a żadnego z 6 widniejących na rozkładzie tramwajów nie
uświadczył. Ja musiałam jechać do pracy taksówką. Sytuacja sie notorycznie
powtarza na linii Mogliska -Huta. Po cholerę wieszają rozkłady jazdy? Pozory
organizacji? Zesłałabym osobę, która za to odpowiada do prac społecznych, na
przykład odgarniania śniegu. Niechby sobie tak na mrozie poprzebierał nogami.
Gliwickim tramwajom zagrali marsz żałobny
KZK GOP zapewniał dogodne przesiadki. Jak zwykle skończyło się na słowach bez pokrycia. Najlpeszym na to przyklądem są nocne kursy i sobotni rozkłąd jazdy. Zresztą w dni robocze nie jest lepiej.
Liczę, że w Gliwicach jeszcze pojadą nowoczesne niskopodłogowe tramwaje, takie jak w Krakowie czy Wrocławiu, albo Brnie.
Szary tramwaj od czwartku na ulicach
Brawo dla Chorego. Ile zapłacimy za bilety a ile dostaną ci z ZTM za to
brudactwo. Ile wezmą sobie ci z ratusza za swoją "inowację". Ludzie sobie a ZTM
sobie. Oczywiście, ze znajdą się obrońcy, podwyżki są znikome i można dojechać
własnym autem albo dojść na nogach. Ale nikt nie liczy ile kosztuje drukowanie
m.in. rozkładów jazdy czy ile zostawia w kieszeni ratusza oraz ZTM. Nikt nie
myśli, że w takim mieście jak nota bene Kraków czy Gdańsk takich rewolucji nie
ma. Tylko "warszawscy" złodzieje mają za mało...
Indolenci
Władza Miejska jest indolentna. Udzielałem się po forach - także na portalu
Polska XXI w tej dziedzinie. Oni fragmentarycznie pościągali niektóre rzeczy,
o których pisałem, ale Goście w ogóle nie czują tematu. Wszystko im się
rozłazi. Przykłady?
Kiedyś (jakoś 5 lat temu lub dawniej?) pisałem o karcie "Ośmiorniczka" w
Hong-Kong. To oni zaraz Kartę Miejską. Ok. tylko wszystko skopali. To
bilety czasowe teraz wreszcie... Tramwaje 2-kierunkowe złapali też - tak,
wiem, że niektórzy uważają, że to głupie i już mi tu za to nabluzgano. Ale to
świetna koncepcja - uzasadniłem im i podchwycili. Dobrze. Dużo gadać. Wszystko
wyrywki. Z jednej strony prawdziwa kolej (jak tramy 2-kierunkowe), a zaraz z
drugiej torowiska na nowych jezdniach - jak tu ludzie piszą, totalny brak
całościowej koncepcji ruchu... Choćby te szynobusy do Trzebnicy z ich
rozkładem jazdy...
Pisywałem o tramach 2-systemowych, ale ok. - tego się teraz w RP zrobić nie da
- patrz Gdańsk, może w Krakowie się uda?
Nie, już nie piszę. Oni tylko kradną wyrywki myśli i się kolesiowsko a
indolentnie obsadzają na stołkach. Niczego nie kumają, kradną pomysły, żeby
przypisać sobie. Nie popieram takiej "wadzy".
Zróbmy może jakiś sensowny Komitet Wyborczy Wyborczy Wyborców. W razie
zwycięstwa uważam, że jestem o galaktykę ponad-idiotą w dziedzinie transportu
publicznego i w związku z tym oczekuję w razie sukcesu stołka doradcy ;) :) :D
Przecież komunikacja miejska jest w likwidacji
Przecież komunikacja miejska jest w likwidacji, więc po co w nią inwestować. Autobusy i tramwaje zaczynają być czymś wyjątkowym na naszych drogach.

polskatimes.pl/gazetawroclawska/stronaglowna/128848,w-wakacje-we-wroclawiu-tramwaj-przyjedzie-rzadziej,id,t.html
Tylko u nas
Tylko we Wrocławiu podczas wakacji tramwaje będą jeździć rzadko, bo tylko co 20 minut. Zupełnie inaczej wygląda to w innych polskich miastach. W Krakowie czy Poznaniu także zmniejsza się częstotliwość kursowania tramwajów podczas miesięcy wakacyjnych. Ale nie tak mocno, jak we Wrocławiu.
W stolicy Małopolski na większości linii kursy będą co 15 minut, ale niektóre - jak w czasie trwania roku szkolnego - co 10 minut. W Poznaniu będzie tak jak przed rokiem u nas - przez cały dzień wszystkie tramwaje będą jeździły co kwadrans.
Jeszcze lepiej będzie w Gdańsku. Tam podczas wakacji obowiązują takie same rozkłady jazdy, jak przez cały rok. Czyli kursy co 10 minut. Jedynie linia nr 8 ma kursować trochę rzadziej niż zazwyczaj.
Takie cuś znalazłem:

Duobus - zastąpi trolejbusy?

Duobus pojazd łączący w sobie cechy autobusu i trolejbusu. W jaki
sposób? Otóż duobusy posiadają 2 silniki. Silnik elektryczny
pobierający energię z sieci trakcyjnej (charakterystyczny dla
trolejbusów) ale też silnik spalinowy. Zwykle jest to silnik diesla.

Większa waga duobusów wymaga mocniejszej konstrukcji podwozia i
zawieszenia. Jest to jednak bardzo praktyczny wynalazek. Duobus może
dotrzeć wszędzie tam, gdzie autobusy. W miejscach pozbawionych
trakcji elektrycznej po prostu przełącza się na silnik. Jest jednak
wyraźnie tańszy w eksploatacji. Dodatkowo duobusy są przyjaźniejsze
środowisku niż autobusy.

W tej chwili duobusy stają się coraz popularniejsze w Czechach. W
Polsce nie można ich spotkać jeszcze w żadnym mieście, ale nad
wprowadzeniem tej formy komunikacji zastanawiają się władze Lublina.

Wpisy w kategoriach:ciekawostki (28)
dawniej (45)
dziś (46)
gościnne (1)
na świecie (8)
nowinki (7)
techniczne (22)
tramwaje (66)
trolejbusy (37)
Uncategorized (2)
video (2)
Łódź Białystok Bielsko-Biała Bydgoszcz Chorzów Częstochowa Elbląg
Gdańsk Gdynia GOP Gorzów Wlkp. Grudziądz Inowrocław Jelenia Góra
Kraków Leeds Legnica Olsztyn Poznań Słupsk San Francisco Szczecin
Toruń Wałbrzych Warszawa Wrocław
StronyProducenci i modele:
>>Tramwaje
>>Trolejbusy
Przewoźnicy
Rozkłady jazdy tramwajów
Rozkłady jazdy trolejbusów
O stronie
Linki
Archiwapaździernik 2007
wrzesień 2007
sierpień 2007
lipiec 2007
Busy sa potrzebne
bedac mieszkanka krakowa dojezdzam z kozłowka busem do pracy bo tak nasze chore
mpk ustawia rozklad jazdy ...majac bilet miesieczny place busa bo niemam czym
dojechac do pracy na godz 5 30, wysiadam z tramwaju i ktory przyjezdza jako
pierwszy z mojego osiedla i 722 tez odjezdrza .a potem sie bujaj na przystanku
20 minut albo na nogach 5 przystankow moze czlowieka szlag trafic ,,,wiec
kochane busy jestescie bardzo potrzebni w krakowie..
Jak dojechać na krakowskie cmentarze
W dniach 1-2 listopada 2008 zlikwidowano m.in. linię tramwajową '5'. Nie ma żadnej możliwości bezpośredniego dojazdu w okolice cmentarza w Grębałowie z Nowego Kleparza! Żadnym tramwajem i żadnym autobusem! I to ma być ułatwienie 'podróży na rodzinne grobowce'? Facet w informacji MPK 2008.10.31 wieczorem na moje uwagi, kazał mi się odczepić od MPK i przyczepić do magistratu...
Wprowadzenie tzw. ułatwień w dojazdach MPK w Krakowie w okresie Święta Zmarłych to fikcja! Spójrzecie na rozkłady jazdy i połączenia! Bez sensu.
Bilety komunikacji miejskiej podrożeją?
co to za różnica stać w korku w aucie(i być niezależnym od rozkładu jazdy,
który nijak ma sie z tym co napisane a co w rzeczywistości) czy stać w korku w
własnym aucie nie marznąc i nie moknąc !?!?!?!?
koszta są zbliżone
jedyny ratunek dla komunikacji publicznej w krakowie to wymiana zarządu,
podniesienie jakości usług(w zimie nie zapominajcie o właczeni ogrzewania bo
MPK-tego w 90%przypadków nie czyni(zimą,sprzątanie pojazdów przedwszystkim
siedzeń), skrócenie casu jazdy (uprzywilejowanie autobusów i tramwajów tam
gdzie są korki, wyłącznie pasy ruchu dla MPK)-autem da sie dużo szybciej
dojechac do celu-, i poprawić bezpieczeństwo-często słyszy sie o napadach
rabunkowych w MPK,

podniesienie ceny biletów tylko zmniejszy dochody dla MPK, bo za taką cene
znowu ludzie bedą wybierać auta. i bilety są u nas droższe jak w innych
miastach np.Warszawie gdzie mają i trampki i autobusy no i METRO!!!
Nie zgodzę się z tym że odpowiedni dobór rozkładu jazdy jest sprawą ważniejsza
od budowy czy też uruchomienia nowej linii... Prostując tak zachowujesz się
trochę nie fer w stosunku do tych osób, jeśli oczywiście mieszkasz na terenie o
szerokim doborze taboru. Z kolei słowa o komunikacji nocnej obejmującej całe
miasto są ciekawe ale raczej mało realne. Udostępnił bym ci pewne badania
przeprowadzone w ostatnim roku związane z komunikacją nocną gdzie zobaczyłbyś,
że w bardzo dużej części Krakowa po prostu nie opłaca się przeprowadzać linii. I
wytykanie tutaj problemu "białych plam" mija się z celem jeśli nie zna się
realiów. Krytykujesz linię na Opolskiej i linię północną.... ciekaw jestem
dlaczego...? Jeśli chodzi o ta linię jak i również o linię łączącą Łęczycką z
Rondem Dywizjonu będę bronił ich rekami i nogami. Jaki sens ma wchodzenie do
tramwaju np. nr 14 na Mistrzejowicach i przejazd do Placu inwalidów w jakieś
45-50 minut. Skoro niewiele dalej jest przystanek 139 którym jedzie się o 20
minut szybciej. Mówię to iż linia o której mówisz skróciła by ta trasę tramwaju
właśnie o te 20 minut.
Oczywiście masz i trochę racji w tym że są inne zadania przed którymi stoi MPK.
Jeśli będziesz prosił o jakieś przykłady, argumenty za i przeciw nie ma sprawy.
O komunikacji, MPK o aglomeracji lub raczej Obszarze Metropolitarnym Krakowa i
związanymi z nim przedsięwzięciami mogę pisać godzinami
Komentarz. Kierowcy nie rządzą miastem
Dzięki temu ponad pół miliona mieszkańców Krakowa, którzy z tramwaju
korzystają codziennie, ma szanse na zgodny z rozkładem czas jazdy w
centrum??????????????????????????????????????????????????????????????
?????????????????????????????????????????????????????????????????????
?????????????????????????????????????????????????????????????????????
???????

Pół miliona korzysta z tramwaju?
Wow! Niewiarygodne! MPK w Krakowie niedługo będzie bogatsze od
MicroSoftu...
Zaprane autobusy z lotniska Balice
Hmmm. Cos w rodzaju shuttle busow juz bylo, slynna linia X-08, ktora miala tak
cudownie dopasowane rozklady jazdy, ze autobusy swiecily pustkami, wiec toto
skasowano....
Co do szynobusu - godziny odjazdow to loteryjka obrazkowa, a z peronow na dworcu
do autobusow/tramwajow jest spoooory kawal na piechote, co z walizkami jest
trudniejsze, niz z raczkami w kieszeniach. Poza tym - szynobusy z tych czy
innych powodow czesto sie psuja, co zmusza podroznych do przesiadek i rowniez
nie jest przyjemne...
A nie wiem, czy ktos to jeszcze pamieta, ale jakos tak do wiosny zeszlego roku
autobusy linii 192 do lotniska jezdzily znacznie czesciej, niz obecnie. MPK
Krakow "przerzedzilo" rozklady jazdy tej linii i tak juz zostanie...
Poza tym - na tej linii kursuja krotkie autobusy, bo zawsze oficjalnie mowilo
sie, ze przegubowe nie wyrobia na zakrecie na rondzie pod lotniskiem. Jest to
gu... zik prawda, co udowodnil kierowca "przeguba" w czasie jednej z krakowskich
nocek komunikacyjnych, bodajze poltora roku temu... Pojezdzil sobie po tym
rondzie bez problemu i spokojnie sie tam zmiescil.

Podrozni i mieszkancy korzystajacy z autobusow musza wiec zacisnac zeby
hmmm, wg mnie najlepszym dla Ciebie rozwiazaniem bedzie polaczenie
bezposrednie bez przesiadek :) czyli wychodzisz z PKP i kawaleczek
idziesz do skrzyzowania 5 min (ludzie Ci powiedza gdzie) na
przystanek Dworzec Główny (wazne ze to Dworzec Główny bez dodatkow
bo jest tez Dw Gł Zachód / Dw Gł Wschód / Dw Gł Tunel) i tam szukasz
autobusu 502 lub tramwaju 10, mysle ze tramwajem bedzie lepiej ale i
autobus jest w wersji przyspieszonej :)

jesli chcesz sprawdzic godziny MPK to albo tu

mpkoogle.tcs.uj.edu.pl/index.php?page=1&fname=Dworzec+G%B3%F3wny&mode=1&time=12%
3A00&tname=Korona&day=2&nochng=0&chngtime=3&x=21&y=20

albo
-tramwaj 10 kierunek ŁAGIEWNIKI
rozklady.mpk.krakow.pl/aktualne/0010/0010r044.htm
-autobus 502 kierunek BIEŻANÓW NOWY
rozklady.mpk.krakow.pl/aktualne/0502/0502r008.htm
i wysiadasz na przystanku KORONA (nie podalas konkretnego miejsca to
to jest dobry punkt do dalszej podrozy :> ), czas jazdy okolo 15 min
wg rozkladu.

z powrotem? identycznie tylko odwrotne kierunki ;]

wiecej informacji? mozesz pisac gg 3813524

Powodzenia :)
Niech strażnicy miejscy robią za kanarów
Najpierw niech DOBRZE zorganizuja rozklad jazdy. Troche innych
roziwazan - polaczone przystanki autbusow i tramwajow. Autobusy moga
jezdzic torowiskiem (vide: Krakow, ul. Grzegorzecka, ul. Podwale, ul.
Westerplatte, ul. Monte Cassino). Moglby jezdzic czesciej. No i nie
chcialbym byc w tramwaju ktory wypada z szyn co chwile, ani w starym
ikarusie. Inne miasta potrafia zorganizowac komunikacje - Katowice
nie. w Krakowie autobusy jezdza co 15minut, w Katowicach co 30 albo
co godzina. KOSZMAR!!!!
wystarczy spojrzeć na rozkłady jazdy. Proszę zobaczyc jak czesto to
się dzieje na trasie Krakow Zakopane, to samo gdy jedzie się w
Biesczady, ten sam numer na trasie z Gdańska przez Kościeżynę.
Normallka i w niczymm nieprzeszkadzająca podróżnym. Może babokom
które musza jechać w kierunku :). Ten dworzec ma wystarczająca
wielkośc. To co widac z ulicy to tylko hala z kasami. Prawdziwy
dworzec i budynek dworcowy jest między peronami 4,5 a 1,2,3. Dworzec
główny to nie tylko perony i podróżni, to cała wielka infrastruktura
i rozbudowana administracja kolejowa, systemy informatyczne itp. I
to wszystko za ułamek kasy na SKM tak? A czy przypadkiem nie szykuje
pan wygodnych przystanków i przesiadek dla korzystających z BiT coś
tam a nie dla mieszkańców Bydgoszczy? Z tym dworcem wytrzymamy
jeszcze ze sto lat. Tory się zmienią, infra się zmieni ale budynek
zostanie w tym miejscu. Tak jest w kazdym mieście. Bydgoszczanom nie
przeszkadza dworzec w tym miejscu. Właśnie zaczyna się budowac do
niego tramwaj, jest węzeł autobusowy. Remont i będzie jak trzeba.
Ruch na tym dworcu nie jest wielki raptem kilkadziesiąt pociągów
dziennie. Tyle peronów wystarczy.
Duże zmiany w rozkładzie jazdy MZK w Toruniu
Nie ma mowy, żeby mieszkańcy miasta przesiedli się z samochodów do tramwajów,
które będą ruszały z pętli co dwadzieścia kilka minut, a w szczycie na
pokrywających się odcinkach tras pojawiały się na przystankach co 8 minut. To
nieporozumienie. W Krakowie, Poznaniu, Warszawie na takich odcinkach
podjeżdżają co 2-4 minuty. Dopiero wtedy można mówić o komunikacji publicznej.
W toruńskim wydaniu to żałosna namiastka komunikacji. Za autobusami jest
lepiej, ale podstawą powinny być tramwaje. Tylko nie przy takiej organizacji
jazdy.
I jaki będzie efekt"wyprowadzenia" autobusów z Kujawskiej? Większe
korki... bo więcej mieszkańców będzie kombinować, jak by się tu
własnym wozem/taksówką dostać na dworzec PKP.
Brawo, brawo!
Co jak co, ale dojazd na dworzec powinien być priorytetem miasta -
leży tak nieszczęśliwie za jedynym mostem, a my mamy niby być miastem
turystycznym! Ciekawe, co myślą turyści, kiedy nie mogą się z dworca
wydostać :/
Tak naprawdę komunikacja miejska staje się alternatywą dla samochodów
kiedy czas dotarcia do najpopularniejszych punktów w mieście
autobusem/tramwajem jest zbliżony do czasu jazdy autem. W Toruniu nie
ma na to szans...Studiuję teraz w Krakowie i wiem,że wychodząc 45
minut przed zajęciami na pewno zdążę,bo tramwaje jeżdżą co 5 minut -
w Toruniu trzeba układać życie pod rozkłady jazdy albo kombinować
inny środek transportu...
PS Wiem, że budżet inny, ale podczas moich 8 czy 10 lat świadomego
korzystania z usług MZK Toruń...korzystanie przekształciło się w
świadome niekorzystanie, bo to zwyczajnie nieopłacalne.
Dezinformacja pasażerska na rondzie Reagana
No to chyba oczywiste, że Wrocław ma najgorzej funkcjonującą komunikację
miejską w Polsce...Rozkłady jazdy od dawna nie mówią, kiedy przyjedzie bus czy
tramwaj. Swoją drogą to ewenement, dlaczego Wrocław nie może uporać się ze źle
działającą komunikacją miejską, skoro inne miasta podobnej wielkości dają
sobie z tym radę (Poznań, Warszawa, Kraków itd.)...
pablos05 napisał:

> No to chyba oczywiste, że Wrocław ma najgorzej funkcjonującą
komunikację
> miejską w Polsce...Rozkłady jazdy od dawna nie mówią, kiedy
przyjedzie bus czy
> tramwaj. Swoją drogą to ewenement, dlaczego Wrocław nie może
uporać się ze źle
> działającą komunikacją miejską, skoro inne miasta podobnej
wielkości dają
> sobie z tym radę (Poznań, Warszawa, Kraków itd.)...

Nieprawda, bo Łódź ma gorszą.
Tradycja moze miec miano pierwszego szikagowskiego tramwaju ,,, jezdzi do
krakowa z taka dokladnoscia w rozkladzie jazdy ze HoHO...i oczywiscie jej
zazdroszcze! :)
SKM tylko do Brzeźna !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
24.11.2002
Kolejki nie będą dojeżdżały do Nowego Portu

GDAŃSK. Kolejny gwóźdź do trumny czeka kolejki jeżdżące z Gdańska Głównego do
Nowego Portu. Od 15 grudnia pociągi nie będą dojeżdżały do przystanku w Nowym
Porcie, tylko będą kończyły bieg w Gdańsku Brzeźnie

Jak potwierdził nam Mikołaj Segeń, prezes zarządu PKP SKM w Trójmieście,
według nowego rozkładu jazdy, który będzie obowiązywał od 15 grudnia, pociągi
będą kursowały na skróconej około 700 metrów trasie - tylko do przystanku
Gdańsk Brzeźno. - To niezależne od nas - powiedział tylko wczoraj prezes.
Przyczyna tkwi w przejeździe przez tory kolejowe tuż za przystankiem Gdańsk
Brzeźno. Tory SKM krzyżują się tam z drogą prowadzącą do terminalu promowego
i w przyszłości do nowych terenów powiększonego Wolnego Obszaru Celnego
(skrzyżowanie ulic Oliwskiej i Przemysłowej).

- To bardzo nieczytelne skrzyżowanie, które koniecznie wymaga przebudowy.
Rozwój Wolnego Obszaru Celnego zależy m.in. od rozwiązania tego problemu -
mówi Roman Kolicki, rzecznik prasowy Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.

Potwierdza to Danuta Kumińska, rzecznik Zakładu Linii Kolejowych w Gdańsku. -
To droga krajowa. W takim miejscu koniecznie musi być strzeżony przejazd
kolejowy. Niestety, nie dysponujemy środkami na taką przebudowę, SKM również
nie jest zainteresowana sfinansowaniem tej inwestycji - stwierdziła Kumińska.
Według niej koszt budowy rogatek to około 300 tysięcy złotych. Natomiast 150
tysięcy rocznie pochłaniałoby ich utrzymanie.

Nieoficjalnie wiadomo, że portowi wcale nie zależy na utrzymaniu połączenia
SKM, bo docelowo cały ruch pasażerski ma być przeniesiony na drugą stronę
kanału portowego, na Westerplatte. Trudno więc powiedzieć, czy jeszcze
kiedykolwiek kolejki będą jeździły do Nowego Portu. Zwłaszcza że dotowaniem
tego połączenia nie jest zainteresowane także miasto.

Przypomnijmy, już we wrześniu drastycznie zmniejszono liczbę pociągów na tej
trasie. Dziennie w każdym kierunku jeździ ich tylko dziesięć.

Porównanie przejazdu kolejką i tramwajem
SKM: Gdańsk Nowy Port - Gdańsk Główny
bilet normalny - 2,80 zł
czas przejazdu - 15 minut
ZKM: linia tramwajowa nr 10, Nowy Port Góreckiego - Dworzec Główny PKP
bilet normalny - 2,40 zł
czas przejazdu - 20 minut

źródło www.komunikacja.krakow.pl
STUDI po raz kolejny piszesz ze reforma z 2001 roku jest wedlug Ciebie zla.
Prosze Cie nie powtarzaj watkow.

Co do meritum twojej wypowiedzi to pragne kilka rzeczy sprostowac. Po pierwsze
porownywanie bezkrytyczne systemow komunikacji tramwajowej w innych miastach do
Lodzi jest bez brania pod uwage specyfiki systemow tramwajowych oraz biletowych
bez sensu. Podajesz Krakow jako przyklad, ale zapominasz o tym ze tam
przesiadki sa utrudnione a podstawowy system biletowy jest oparty na biletach
trasowych a nie czasowych (chociaz takie tez sa). Wiec u nich bez zmiany
systemu biletowego zmniejszenie linii tramwajowych i stawianie na przesiadki
jest bezsensowne.

Po drugie piszesz ze z osiedla A do osiedla B jedzie sie dluzej niz przed
reforma. I OK tutaj nikt tego nie neguje, tylko to sie ma nijak do zalozenia
reformy, ktora wyraznie mowi o liniach ktore maja przedewszystkim dowiezdz
pasazerow do centrum miasta, a nie od osiedla do osiedla.

Na glownych ciagach komuniakacyjnych (Kosciuszki, Pilsudskiego) oraz na duzych
skrzyzowaniach czekanie na przesiadke oscyluje w godzinach szczytu max. 5 min a
poza godzinami szczytu max. 10 min. Wiec jest to w normie. Znaczna wiekszosc
osob ktora znam (z roznych osiedli w Lodzi) jest bardzo zadowolona z reformy,
gdyz nawet jak sie spozna na jeden tramwaj zaraz jest drugi, nie musza wychodzi
ze sterta rozkladow jazdy w dloni i przed wyjsciem liczyc czas na przesiadki
itp. Znam tylko dwie osoby ktore sa niezadowolone z reformy, ale to sa osoby
ktore musza dojezdzac z punktu A do punktu B, przed reforma mieli to bez
przesiadki, teraz musza sie przesiasc (a co ciekawe przewaznie jada tak samo
dlugo jak przed reforma, mimo przesiadki).

Obsluge miedzy osiedlami powinien zapewniac system autobusowy, ale tak niestety
nie jest, poniewaz jak dobrze wiemy do dlugo zapowiadanej reformy nie doszlo
(dlaczego to rowniez wiemy). Mozna sie pokusic o linie szczytowe (np. od numeru
31 w zwyrz) laczace duze osiedla czy np. Teofilow z Politechniki, ale nie ma
taboru ani kasy z UML na takie linie.

Nie krytykuj reformy tylko dlatego ze TOBIE nie pasuje. Bo sorry ale nie wiem
jak bys sie dwoil i troil to nigdy nie da sie zrobic systemu komunikacji
miejskiej ktory by odpowiadal kazdemu.

Zreszta popatrz na frekwencje w tramwajach. Napewno nie zmalala od reformy a
smiem twierdzic ze wzrosla. Wiec to jest wielki suskces reformy.

Pozdrawiam,
Aleksej
mn napisał:

> Mam prośbę do redakcji Gazety! Weźcie sobie do serca to, co jest w tym
> wątku, i od poniedziałku spróbujcie coś zadziałać.
> Myślę, że należy bardzo konkretnie przepytać zarówno przedstawicieli MPK
> (czemu np. puszcza się jednowagonową 9-kę - ten tramwaj ma bodajże najdłuższą
> trasę w Krakowie; ile w ogóle można zaoszczędzić skracając skład i czy to się
> kalkuluje? - wagon jest bardziej obciążony..) i przede wszystkim władz
miasta -
>
> to oni decydują o częstotliwościach kursowania i trasach.
> Może zapytać kandydatów w wyborach samorządowych, jak zamierzają rozwiązać
> ten problem, z którym jak widać obecna ekipa sobie nie radzi...
> To jest działanie wg schematu: damy mało kursów, ludzie się zdenerwują i
> przestaną jeździć komunikacją publiczną, więc damy mniejsze pojazdy, jeszcze
> bardziej zmniejszymy częstotliwość, a w końcu np. ustalimy, że komunikacja
> działa np. tylko do 17-tej. Dokładnie to samo rozumowanie od lat jest z
> powodzeniem stosowane w komunikacji nocnej - powoli zbliżamy się do finału w
> postaci zapowiedzi jej likwidacji.
> A może ktoś przygotowuje sobie grunt do prywatyzacji MPK - jak obrzydzimy
> firmę ludziom, to łatwiej będzie ją przejąć - w dodatku możemy zyskać uznanie
> jako jej uzdrowiciele... Czyli im gorzej, tym lepiej...

A tak może brzmieć prawdopodobne uzasadnienie MPK:
" Nowy rozkład MPK został wprowadzony na skutek długotrwawałych badań potoków
pasażerskich oraz frekwencji w naszych pojazdach. Po tym wnikliwym procesie
stwierdzono, że nie ma potrzeby puszczania tramwajów co 20 minut w weekendy.
Rozkład jazdy został tak zaprogramowany, że pasażerowie mają możliwość szybkiej
przesiadki z jednego środka transportu do innego tak, że rzeczywisty czas
oczekiwania na pojazd w danym kierunku nigdy nie przekroczy 10 - 15 minut."

Tyle w tej kwestii, wszystko pozostanie tak jak teraz. Niemniej jednak pod
każdą petycją z prośbą o wrócenie starej częstotliwości kursowania w weekendy,
w zamian za przywrócenie "5" co 20 minut podpiszę się.
kuba203 napisał:
DZIĘKI ZA OPINIĘ, teraz ja odpiszę do Ciebie

> Gość portalu: ADAŚ napisał(a):
>
> > Co sądzicie o tym, aby "4" jechała koło Kopca Wandy i Ptaszyckiego, a "15"
>
> > koło CAHTS i al.Solidarności.
>
> Obydwie trasy by się wydłużyły, czyli byłoby potrzebne więcej wagonów. A tych
> niestety nie ma :(((
NIC BY SIĘ NIE WYDŁUŻYŁO - na jedno wychodzi.
>
> > Fajne rozwiązanie, które powoduje, że
> > 1) Ptaszyckiego ma bezpośrednie połączenie ze Wzgórzami. Na al. Solidarnoś
> ci
> > jest 142. Zostaje połączenie z Centrum.
>
> A kto stamtąd jeździ na Wzgórza? Z pewnością nie jest to aż tak duża grupa,
> żeby warto było dla niej specjalną linię uruchamiać.
NAWET DLA TEJ "GARSTKI". Na Solidarności będą mieć 142, czyli fifty-fifty.
>
>
> > 3) I tu problem, 20 musiałaby jeździć przez cały dzień, a to KOSZTA !!!, ż
> eby
> > realizować połączenie z Pleszowem.
>
> No właśnie, a 20 wozi z reguły powietrze.
NIEZUPEŁNIE !!! Kiedyś w Krakowskiej pasażerowi podnieśli larum w tej kwestii,
że "20" jedzie za rzadko w dni powszednie. Przyznam, że do dochodowych to też
nie należy. Nie likwidowałbym jej.
>
> > Fakt, że tam obłożenie jest niewielkie. W Pleszowie, to sama wieś. Przy
> > okazju remontu wydłużyłbum torowisko pod nową giełdę (oby się rozkręciła i
> to
> > przez cały tydzień - takie Rybitwy, a w sobotę i niedzielę samochody).
>
> Ale to chyba nie jest takie proste, "przy okazji remontu"
NO WIEM, proste nie jest, ale możliwe do realizacji. Podobno gdzieś tam jakieś
duże osiedle powstaje. Jakiś rok temu czytałem w Dzienniku, że jak to
powstanie, to trzeba będzie zwiększyć liczbę pociągów jadących przez Nową Hutę
(teraz to same służbowe tam jeżdżą - choć mają swoje rozkłady, dziwne że nie ma
ich w rozkładach jazdy.)
>
> > A co do "4" przejazd przez Kopiec Wandy, byłby taki..."egzotyczny".
>
> Gdyby tamtędy stale coś jeździło, przestałby być egzotyczny :)))
NO FAKT, że nie byłby już egzotyczny, ale to dość "inne" miejsce jeśli chodzi o
infrastrukturę tramwajową w Krakowie. Jedziesz z daleka od ulicy, "przez łąki i
pola" (niczym jak w poezji) - dobra kończę, bo już widzę, że przesadzam z tą
prostą czynnością jaką jest jazda tramwajem.
LINIA "20"
Gość portalu: mouset napisał(a):

> Ale 20 pokrywa się z 21 a poza tym 123 z Mistrzejowic uzupełniłby jej brak na
> Jana Pawła, lepiej zabrać jedna linię a reszta niech jeździ częściej i cały
> dzień.

Pozwól, że odpowiem w ten sposób:

1) Trasa "20" nie pokrywa się z "21". Prędzej "16" z "17" i "17" z "21".
2) Nie korzystasz z tej linii więc naprawdę nie wiesz, jaką ma frekwencję. Dla
MPK zawsze jest niska. Ja natomiast byłem świadkiem, jadąc z Nowego Brzeska
przed ósmą rano w sobotę, że w "20" na odcinku Pleszów - Kopiec Wandy jechało
około 15 osób w wozie, co małą liczbą raczej nie jest i to na tej trasie.
Tydzień potem tylko trochę później na samej pętli siedziało już kilka osób.
3) I Ty wierzysz, że jak zlikwidują "20" to dadzą na coś innego - akurat.
Powiedzą, że nie ma taboru - stara śpiewka.
Przykład z dnia dzisiejszego - Gazeta Krakowska, gorący telefon. Pasażerka
narzeka, że "11" kończy kursowanie za wcześnie i nie ma czym wracać do domu.
Wykupiła bilet kwartalny na "11". MPK odpowiada, że nie ma taboru. A ja pytam,
czy o 20.00 jeżdżą raptem wszystkie wozy??? Sorry, ale to kpina ze strony
cioci Filomeny, bo jak pamiętam linie magistralne przestają być takimi nawet
już o 16.00 (czytaj "5") albo o 18.00 (cztyaj "3"). Zatem gdzie są w zajezdni,
albo przerzucane na inne linie, z których wozy muszą już tylko jechać do baz.
4) Temat "20" już był poruszany w Krakowskiej, gdzie pasażerowie narzekali, że
ucięto godziny kursowania w godzinach dziennych. Oznacza to potrzebę kursowania
cały dzień. Zwłaszcza na odcinku Pl. Centralny (gdzie wsiada sporo osób) -
osiedla, linie "16" oraz "21" to za mało. Zatem i "17" i "20" powinny mieć
skorygowane rozkłady jazdy. "17" po reformie w 1999 miała jeździć również w
soboty, ale zrezygnowano z tego w ostatniej chwili i szkoda (widziałem rozkład
na przystanku, gdzie prześwitywał proponowany rozkład z kursami w soboty)
5) Z oferty "123" dziękuję. Nie mam ochoty jeździć naokoło do Mistrzejowic.
Lepiej pójść na nogach.
6) I do jasnej cholery MPK to nie firma wyłącznie komercyjna. Ma wozić ludzi,
ma służyć wszystkim, nawet tym 15 osobom z "dwudziestki", bo mają prawo to
korzystania akurat z tej trasy płacąc za przejazdy. A jak brakuje funduszy - to
znów wrócę do reklam, niech ich więcej na tramwajach będzie i basta !!! Wtedy i
większa kasa wpłynie na konto, co chcę uświadomić obrońcom ponurych niebieskich
i fatalnie wyglądających wagonów.
7) No i na koniec, wierzmy, że Pleszów się rozbuduje i konieczne będzie
wzmocnienie tam taboru.
Gość portalu: Yzb napisał(a):

> Gość portalu: havi napisał(a):
>
> > dzięki za info!!! ja jestem z15 ciekawe dlaczego wójt zielonek załatwił
> > autobus i to jeżdżący dość często jak na 2** a my mieszkańcy Krakowa mamy
> jego
> > namiastkę w postaci 177 i477, mpk powinno odwrócić w tej sytuacji rozkłady
>
> > tzn.rozkład 287 zamienić ze 177/477(porównaj rozkłady jazdy z innymi 2**)
> jako
> > że większość pasażerów pochodzi z naszego osiedla idalej 287 często jeździ
>
> > puste-po co? ...ale wójt ma pewnie inne zdanie...
>
> Wojt placi. MPK ma gdzies to, skad ludzie jezdza. Wojt placi, to zrobia
linie
> nawet jakby miala przez Wieliczke na Kleparz jechac. Ja w ogole nie
rozumiem,
> ze ten wojt zaplacil za przejazd przez Kuznicy, lepiej cieszcie sie, ze to
> zrobil.
Wójt płaci tylko za to że linia dociera do jego gminy.
ale nie wiem czy wójt może decydować którędy biegnie linia przez kraków,
pewnie nie skoro MPK zmieniła przebieg tej linii w obrębie krakowa na wniosek
mieszkańców. Co do rozkładu jazdy, nie powinno się zgadzać na stadny.O co cały
czas od początku mi chodzi!!!
Wali mnie dokąd (napółnoc) jeźdżą te wszystkie autobusy(oprócz do kleparza
przydałaby się linia do N.H.), ważne aby jeździły w miarę równomiernie!. Może
kiedyś za jakieś 20lat kiedy łąki górki N. będą pokryte osiedlami,29-ta będzie
dwupasmowa,porządne skrzyżowanie z sygnalizacją 29-ta-ks.Meiera-KK.oraz 29-tej
z Siewną(teraz przejscie na drugą stronę w szczycie graniczy z cudem), a przez
3-cią górę będzie biegła północna obwodnica autostradowa(z pasternika przez
N.H. do niepołomic idalej do 4-rki ) to może wtedy wybudują nam jakąś pętlę
(pewnie gdzieś koło węzła autostradowego) i dopiero wtedy będziemy mieć
normalne autobusy kursujące co 10-15 min.
...a na razie, prowizorka...
p.s. wcześniej mieszkałem na kurdwanowie tam była podobna sytuacja dopuki
stały 4 wieżowce w okolicy market punktu to były dwie linie 124 i 174 ateraz
kiedy jest to wielkie osiedle mają nawet tramwaj (urodzony w wielkich bólach).
Gość portalu: havi napisał(a):

> Wójt płaci tylko za to że linia dociera do jego gminy.
> ale nie wiem czy wójt może decydować którędy biegnie linia przez kraków,
> pewnie nie skoro MPK zmieniła przebieg tej linii w obrębie krakowa na
wniosek
> mieszkańców.

Zmienila jak to jeszcze byla linia miejska 185. Potem wojt zdecydowal sie
zaplacic za 287 i zrobienie niektorych kursow na skroty.

> Co do rozkładu jazdy, nie powinno się zgadzać na stadny.O co cały
> czas od początku mi chodzi!!!
> Wali mnie dokąd (napółnoc) jeźdżą te wszystkie autobusy(oprócz do kleparza
> przydałaby się linia do N.H.), ważne aby jeździły w miarę równomiernie!.

Ten problem wystepuje totalnie wszedzie.

> Może
> kiedyś za jakieś 20lat kiedy łąki górki N. będą pokryte osiedlami,29-ta
będzie
> dwupasmowa,porządne skrzyżowanie z sygnalizacją 29-ta-ks.Meiera-KK.oraz 29-
tej
> z Siewną(teraz przejscie na drugą stronę w szczycie graniczy z cudem), a
przez
> 3-cią górę będzie biegła północna obwodnica autostradowa(z pasternika przez
> N.H. do niepołomic idalej do 4-rki ) to może wtedy wybudują nam jakąś pętlę
> (pewnie gdzieś koło węzła autostradowego) i dopiero wtedy będziemy mieć
> normalne autobusy kursujące co 10-15 min.
> ...a na razie, prowizorka...

Na razie podobno maja wybudowac kawalek obwodnicy - od Pasternika do
Jasnogorskiej :)
A petla przy Banacha chyba ma byc w przyszlym roku. Wtedy powinni tez zrobic
swiatla przy Siewnej i wydluzyc 164, ale czy tak zrobia to nie wiadomo. Poza
tym chyba lepiej by wam bylo, zeby cos jechalo tam przez cala Kuznicy...

> p.s. wcześniej mieszkałem na kurdwanowie tam była podobna sytuacja dopuki
> stały 4 wieżowce w okolicy market punktu to były dwie linie 124 i 174 ateraz
> kiedy jest to wielkie osiedle mają nawet tramwaj (urodzony w wielkich
bólach).

Tramwaj moze jezdzi czesto, ale w szczycie jest troche ciezko do niego wsiasc.
W pierwszym dniu opadow sniegu jezdzi co pol godziny albo w ogole bo nie moze
wyjechac Nowosadecka do gory.
Święta i Nowy Rok - komunikat
KOMUNIKAT
FUNKCJONOWANIE KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ W OKRESIE ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ORAZ W
DNIU 1 STYCZNIA 2003 R.

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne S.A. w Krakowie uprzejmie informuje
PASAŻERÓW, że dostosowując system komunikacji zbiorowej do okresowo
zmniejszonych potrzeb przewozowych w dniach 23 - 31 grudnia 2002 r. oraz 1
stycznia 2003 r. dokonuje się zmian rozkładów jazdy na następujących liniach :

23 i 30 grudnia

Komunikacja kursuje wg powszedniego rozkładu jazdy z ograniczeniami:

Linie 194, 428, 439 nie kursują.
24 grudnia (Wigilia)

Komunikacja kursuje wg sobotniego rozkładu jazdy z ograniczeniami:

linia 194 nie kursuje
natomiast linie: 100, 103, 113, 114, 127, 129, 134, 150, 153, 154, 158, 163,
172, 175, 308, 502 kursują do godz. ~ 16.30; linia 145 kursuje do godz. ~
18.30; linie 5, 6, 7, 11, 18, 20 kursują do godz. ~16.00.
25 grudnia (Boże Narodzenie)

Obowiązuje świąteczny rozkład jazdy z ograniczeniami :.

Pociągi tramwajowe na liniach 7, 11, 18, 20 oraz autobusy na liniach 100,
114, 135, 153, 158, 163, 308, 502 - nie kursują.
linie: 5, 6, 14 kursują od godz. ~13.00
26 grudnia

Obowiązuje świąteczny rozkład jazdy bez ograniczeń.

27 i 31 grudnia

Komunikacja kursuje wg powszedniego rozkładu jazdy z ograniczeniami:

Linie: 109, 118, 135, 177, 194, 428, 439, 477, 502, 511 nie kursują.
Linie: 129, 308 – ograniczenia w godz. popołudniowych.
28 grudnia

Komunikacja kursuje wg sobotniego rozkładu jazdy z ograniczeniami:

linia 194 nie kursuje.
1 stycznia 2003 r. – Nowy Rok

Obowiązuje świąteczny rozkład jazdy z ograniczeniami w godzinach
przedpołudniowych.

pociągi tramwajowe na liniach 5, 6, 7, 11, 14, 18, 20 oraz autobusy na
liniach 100, 114, 153, 158, 163, 502 – do godziny 13.00 nie kursują.
linia 135 nie kursuje.

POGODNYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ORAZ POMYŚLNOŚCI

W NOWYM 2003 ROKU ŻYCZY SWOIM PASAŻEROM

ZARZĄD MPK S.A. W KRAKOWIE
Sylwester
Na www.komunikacja.krakow.pl pojawił się komunikat:

KOMUNIKAT MPK

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji S.A. w Krakowie uprzejmie
informuje że ułatwiając odwóz uczestników nocnej imprezy Noworocznej na Rynku
Głównym w Krakowie w dniu 1 stycznia 2003 roku w godzinach 0:20 - 1:30
oferuje w węzłowych punktach pierwszej obwodnicy specjalne linie tramwajowe i
autobusowe umożliwiając dojazd do następujących rejonów Krakowa
TEATR BAGATELA

- z ul. Podwale
115 - do ul. Biskupińskiej
128 - do Mistrzejowic
129 - do Dworca PKS Czyżyny [Medweckiego I]
132 - do Alei Solidarności [Struga]
- ul. Karmelicka
4 - do Wzgórz Krzesławickich
6 - do Kurdwanowa
13 - do Bieżanowa Nowego
14 - do Mistrzejowic
- ul. Dunajewskiego
4 - do Bronowic Nowych
14 - do Bronowic
124 - do Osiedla Ruczaj
BASZTOWA LOT
- ul. Długa
3 - do Bieżanowa Nowego
19 - do Borku Fałęckiego
- ul. Basztowa
3 - do Osiedla Krowodrza Górka
4 - do Bronowic Nowych
14 - do Bronowic
19 - do Osiedla Krowodrza Górka
124 - do Osiedla Ruczaj
- ul. Basztowa [od strony Plant Krakowskich]
4 - do Wzgórz Krzesławickich
6 - do Kurdwanowa
13 - do Bieżanowa Nowego
14 - do Mistrzejowic
115 - do ul. Biskupińskiej
128 - do Mistrzejowic
129 - do Dworca PKS Czyżyny [Medweckiego I]
132 - do Alei Solidarności [Struga]
DWORZEC GŁÓWNY
- ul. Westerplatte
3 - do Osiedla Krowodrza Górka
10 - do Osiedla Piastów
19 - do Osiedla Krowodrza Górka
- ul. Lubicz
4 - do Bronowic Nowych
10 - do Łagiewnik
14 - do Bronowic
- ul. Basztowa
3 - do Bieżanowa Nowego
4 - do Wzgórz Krzesławickich
6 - do Kurdwanowa
13 - do Bieżanowa Nowego
14 - do Mistrzejowic
19 - do Borku Fałęckiego
115 - do ul. Biskupińskiej
128 - do Mistrzejowic
129 - do Dworca PKS Czyżyny [Medweckiego I]
130 - do Azorów
POCZTA GŁÓWNA
- ul. Westerplatte
3 - do Bieżanowa Nowego
6 - do Kurdwanowa
10 - do Łagiewnik
13 - do Bieżanowa Nowego
19 - do Borku Fałęckiego
- ul. Starowiślna
3 - do Osiedla Krowodrza Górka
19 - do Osiedla Krowodrza Górka
- ul. Świętej Gertrudy
10 - do Osiedla Piastów
FILHARMONIA
- ul. Straszewskiego
128 - do Mistrzejowic
132 - do Alei Solidarności [Struga]
Odjazdy pociagów tramwajowych oraz autobusów z w/w przystanków będą
umieszczone na ulicznych rozkładach jazdy. Natomiast informacja telefoniczną
uzyskac można pod całodobowym numerem telefonu 910.
Opłata za przejazd w wymienionych tramwajach i autobusach według taryfy
nocnej - 4,40 złotych
Gość portalu: mouset napisał(a):

> Smutne jest to że od 1 lipca za 2,20 normalny i 1,38 ulgowy można poruszać
się
> PKP po Krakowie ale mało kto o tym wie to raz a dwa co z tego jak pociągi
> kończą jazdę w Krakowie Głównym, na pewno byłoby tyle chętnych na godzinę że
> opłacałyby sie dwie linie WieliczkaR - Mydlniki i Skawina Zachodnia-
> Krzesławice lub nawet Lubocza spotykałyby się na np peronie 4 wymieniały
> ludźmi, nie wierzę że nie byłoby 100 osób na godzinę dojeżdżających do
centrum,
>
> ale wymaga to reklamy

Mouset, co tu dużo gadać. PKP to mastodont, który chyba tylko siłą rozpędu
toczy się jeszcze po szynach. Ile to godzin spędziłęm na snuciu planów
połączeń kolejowych, sprzęgniętych mądrze z autobusowymi czy tramwajowymi,
które mogłyby fantastycznie funkcjonowac i w Krakowie (wcale nie jest to
niemożliwe, co niektórzy usiłują udowodnić, dając przykład Trójmiasta, gdzie do
SKM-u jest wszędzie blisko, a w Kraku niby za daleko - pierdu, pierdu...). A
tu pieprzy się od lat o systemie tramwajów dwusystemowych, o wspólnych biletach
itp. i nic.
To jasne, że taka np. linia Mydlniki - Bieżanów, czy Lubocza-Borek Fał. mogłaby
mieć powodzenie. Warunek: cena biletu + mądry rozkład + czysty pociąg +
mozliwośc połączeń spod stacji dalej (na tym samym bilecie). To wymaga małej
rewolucji komunikacyjnej, budowy nowych pętli dla autobusów, pociągnięcia
tramów w stronę stacji (przykład Rakowickiej jest tu dobry- wystarczyłoby
pociągnąć tramy spod cmentarza tylko do torów i zrobić przystanek kolejowy na
obwodnicy kolejowej, po której też mogłoby co nieco pasażerskiego jeździć - no
tu jest problem mostku na Prądniku, ale nie jest to takie kosztowne jak np.
tunel pod torami). Ale - to może się opłacić. Trzeba tylko pozamykać to
cholerne PKP, wprowadzic prywatnych przewoźników i oni już zadbaja o swoje i
przy okazji o wygodę ludzi. Spoko.
Gość portalu: Jakub K. napisał(a):

> Podczas niedawnego urlopu byłem chwilę w Częstochowie (właściwie tylko się
> tam przesiadałem, ale wystarczyło czasu, żeby zaobserwować kilka rzeczy
> związanych z komunikacją). Otóż nie tylko my w Krakowie mamy bzdurę w postaci
> jednokierunkowej linii 425.

ale sie wszyscy przypieprzyli do tej 425, co ta linia Wam tak w gardle stoi ??
Jakby byla okolna to tez by tak bylo ??

W Częstochowie jest tez taka linia, i to w
> dodatku tramwajowa!!!!

No, Ameryki to nie odkryles, w GOPie rowniez tak jest.

Jak zapewne wszyscy miłośnicy KM wiedzą, w mieście
> świętej wieży jest tylko jedna linia tramwajowa, przecinająca miasto z
> północy na południe. Tyle, że po południowej stronie są dwie pętle: końcowa -
> Kucelin i bliższa o kilka przystanków - Al. Pokoju.

scislej mowiac Raków.

I tak wszystkie tramwaje
> zmierzające na północ mają nr 1, niezależnie z której pętli startują, ale gdy
> jadą w przeciwnym kierunku, to te do Kucelina mają nr 1, a te do al. Pokoju -
> nr 2. Linia 2 jest do tego stopnia wirtualna, że nie ma nawet oddzielnych
> rozkładów jazdy na przystankach, tylko jej kursy są zaznaczone na rozkładach
> jazdy linii 1.
> Ale inne wrażenia z Częstochowy i jej okolic ogólnie raczej pozytywne.

rozumiem, ze ta jednokierunkwosc w znacznym stopniu utrudnia poruszanie sie
tramwajem po Czestochowie z uwagi na wielosc tras ? ;-))

Przede
> wszystkim NIE MA TAM BUSÓW!!!! (chyba, że coś przeoczyłem, ale na wschód od
> Cz-wy na pewno nie kursują).

ale sa prywatne lub gminne autobusowe.

pdr
Od najbliższej soboty (30 bm.) trzeba zwrócić baczną uwagę na rozkłady jazdy
autobusów i tramwajów, gdyż właśnie wtedy zostaną one zmienione. - Dotyczy to
zdecydowanej większości linii w Krakowie. Nasi pracownicy od godziny 22 w
piątek rozpoczną rozwieszanie nowych rozkładów; wszystkie powinny być już rano
w sobotę - większość przed godz. 4.30, najpóźniej około godziny 6 lub 7, gdyż
są to setki rozkładów - usłyszeliśmy w Miejskim Przedsiębiorstwie
Komunikacyjnym.

Również od końca tego tygodnia - jak zdecydowano - zmienione zostaną nazwy
22 przystanków. - Chodzi o uporządkowanie nazewnictwa i dostosowanie go do
stanu faktycznego. Część zakładów pracy czy budynków, od których nazw wzięto
przed laty właśnie nazwy przystanków, już od dawna nie istnieje; zmieniły się
miejsca, nazwy ulic, powstały nowe osiedla itp. - powiedziano nam w MPK. Nie
będzie więc, już m.in. przystanku "Magazyny GS", lecz "Wrobela" (dla linii
158), "Opolska TOS" (przystanek dla 13 linii) zmieni się w "Opolska estakada",
zamiast "P.I.P" (autobusy 121) będzie "Centralna I", "Lekarska"
zastąpi "Artigraph", "Płk. Dąbek" - "Zetbeem", a dotychczasowy przystanek "DH
Gigant" zmieni się w "Wybickiego I".

***
Od soboty wprowadzona zostanie w Krakowie nowa linia autobusowa - 136. Wozy
będą kursowały po trasie: Prądnik Czerwony, ul. Powstańców, Piasta Kołodzieja,
Mikołajczyka, Dunikowskiego, al. Andersa, ul. Dąbrowskiej, Medweckiego,
Bieńczycką - do ronda Czyżyńskiego (powrót al. Jana Pawła II -
Dąbrowskiej...). - Od pewnego czasu Zarząd Cmentarzy Komunalnych postulował,
by połączyć tę część Nowej Huty bezpośrednio z rejonem cmentarza Batowickiego.
Podobne wnioski składała też Rada Dzielnicy XV. Jest wprawdzie linia 142, ale
ona łączy bardziej część południową tej dzielnicy z Prądnikiem Czerwonym, a
136 będzie docierała do osiedli północnych - Mistrzejowic czy Piastów.
Przewiduje się jeden kurs na godzinę; jeśli będzie taka potrzeba,
częstotliwość zostanie zmieniona - w zależności od zainteresowania tym nowym
połączeniem. Dopiero po kilku miesiącach zobaczymy, ile osób korzysta z tej
linii. (J.ŚW)
Fassi dobry pomysł z Proszowicami, ale czy brałeś pod uwagę fakt, że od
granicy miasta do granicy Proszowic jest 30 kilometrów. Mam znajomą w pracy
która codziennie dojeżdza z tego właśnie miasta do pracy w Krakowie i szlag ją
trafia. Pierd...na busiarnia robi tam co chce, rozkład jazdy wygląda tak "
chcę to jadę, niechcę to nie jadę". Fakt nasz PKS jedzie do Proszowic jednym
kursem o 22:15 (odjazd z Ronda Kocmyrzowskiego), ale jest tak zarypany ludźmi,
że szok. Każdy woli zapłacić 2 PLN w PKS niż 3 PLN busiarzowi, ale co z tego
jak taki kurs jest jeden. Kiedyś rozmawiałem z koleżanką na temat jej dojazdów
i z tego co ona mówi przydał by sie jakiś stały bus.
Fassi, jeśli chodzi o 241. Dokładnie pamiętam tą linię. Powstała we wrześniu
1989 r i kursowała na trasie: Pleszów-Igołomia-Wawrzeńczyce-Nowe Brzesko-
Kowala-Proszowice. Pętla w Proszowicach była usytuowana bardzo niefortunie bo
przy szpitalu. Ponoć PKS nie zgodził się na korzystanie ze swojego dworca
który usytuowany jest w samym centrum Proszowic, szpital natomiast jest na
uboczu miasta. Linię obsługiwały tylko Migi z obecnej KB, częstotliwość w
ciągu całego dnia to kurs co ok 2,5 godziny. Hulała tylko jedna brygada,
przejazd z Pleszowa do Proszowic trwał ok. 50-55 minut. Czestotliwość czasem
rozciągała się do 3 godzin ponieważ kursy 241 skoordynowane były z ówczesną
linią 211 kursującą do Igołomii. Dlaczego padła? Powód był prosty, kto chciał
jechać z Proszowic do Krakowa no około (przez Kowale i Nowe Brzesko) i potem
jeszcze tramwajem z Pleszowa. Poza tym pętla w Proszowicach też była
niewypałem. Wtedy jeszcze w miarę normalnie kursował PKS i wszystko to złożyło
się na przemianowanie tej linii na pośpieszną E i zmianę jej trasy na Nowe
Brzesko- Rondo Mogilskie.
Teraz ewentualnie planując taką linię skierował bym ją po trasie busiarni tj
przez Wzgórza, Kocmyrzów, Biurków i tak dalej do Proszowic. Pętla musiała by
być w centrum, choć i szpital wchodził by w grę, gdyż autobus musiał by
przejechać przez całe Proszowice żeby dotrzeć do szpitala, wcześniej 241
jechała tylko obrzeżami miasta przez krótki dystans i zaraz opuszczała miasto.
Ogólnie pomysł extra, tylko chyba do realizacji w sferze marzeń.

PZDR.
Karol37
Nocna komunikacja - nie nasza sprawa mówi MPK.
A dlaczego po Krakowie nie jeżdżą jak we Wrocławiu nocne tramwaje?

Hmm a może by tak autor najpierw sprawdził rozkład jazdy we wrocławiu. Ja tam nie widze tramwajów nocnych.
W Polsce tam mylsi sie o likwidacji trawmajow lub znacznych ciac w sieci
tramwajowych zazwyczaj ma miejsce zlodzijska korupcja.
W Bialymstoku wszelkie plany wporadzenia tramwajow skutecznie sa blokowane
przez firmy oblsugujace linie autobusowe poprzez oplacanych ludzi we wladzach
samorzadowych.
W Pabianicach PKS, windujacy wysokei ceny i posiadajcy okropny i zdezelowany
tabor zamierza sie raz na zawsze rozprawic z tramwajem i liniami busowymi.
OWszem ma poteznych sprzymierzencow ratuszu.

I tak mozna by wymieniac sporo. Dodam jeszcze pryklad - Slupska - zarowno
likwidaccja tramwaju jak trolejbusu (moze tego nie zrobili ale wladze miasta
zdaje sie definitywny wyrok wydaly).

Problem w tym ze urzednik widzi inaczej. POwie ze tory do tlyko koszt. Tak ale
to tez dodatkowe zatrudnienie, a wiec mniej pieniedzy na zasilki. Tyle ze to
zoznacza ze urzedas nic z tego nie bedzie mial - proste?

Dlaczego w KRakowie postpeuje sie inaczej a w Lodzi dazy sie likwifdacji
tramwajow???

Dlaczego np. w Warszwie linie 20 tak sie obsadza aby calkowiecie do niej
zniechecic pasazerow?

Takich pytan jest duzo.

OD 1 kwietnia rusza nowy rozklad jazdy. Bedzoie wiadowmo co zostanie wkrotce
zlikwidowane. Obetnie sie ilosc kursow, skroci czas szczyty, a potem powie sie
ze kazdy kto chce bedzie mogl miec wlasna linei komunikacyjna w miescie. POtem
sie powie ze mikrobusy, albo autobusy malych firm lepiej rozwiazuja problemy
komunikacji miejskiej. Wiecej niz pewne ze ktos z Zarzadu miasta bedzie mial z
tego bezpostrednia korzysc materialna. Zreszta afera Rywnina polazuje jak
gospodarzy sie w tym kraju.

Malo dowodow????

Tam na wschodzie jak ktos ze zlodziejstwem przegnie pale - znajda go z
poderznietym gardlem. U nas po 4 latach ponownie staje do wyborow.
Najlepiej tramwajem nr 5. Wejdź na stronę www.mpk.krakow.pl - możesz sprawdzic
rozkład jazdy.
A co Cię tak na to Podgórze?
Jesli chcesz się dowiedzieć czegoś o Podgórzu to zawsze możesz wejść na stronę
www.mpk.krakow.pl Tam przynajmniej rozkłady jazdy autobusów i tramwai
jeżdzących także po Podgórzu.
Pan Walizeczka
Pasażer typu Efemeryda. Występuje w okresie remontów na szlaku kolejowym.
Pan Walizeczka jest albo zwykłym pasażerem kolejki podmiejskiej, albo
robotnikiem typu Kolejarz w stroju roboczym. Ostatnio pojawia się często w
związku z przebudową tunelu średnicowego oraz wymianą torów między Gocławkiem i
Wschodnią. Elementem kwalifikującym jest u niego walizka.
Walizki mogą być różne – ciągnięte z tyłu kufry lotnicze wyposażone w kółka,
metalowe i usmarowane skrzynie narzędziowe. W środku Pan Walizeczka wiezie
maszynę do pisania i kanapki z krakowską suchą, dwa klucze francuskie, kwadrat
do otwierania drzwi wagonowych oraz sieciowy rozkład jazdy pociągów. Zawsze
jest lekko wkurzony. Najbardziej denerwują go termostaty odkręcone na full
(grzejnik pod siedzeniem smaży mu pośladki) i opóźnienia pociągów. Nie może
przeżyć, że kiedy przesiada się na Wschodniej w InterCity, to musi biec przez
zatarasowane łóżkami polowymi przejście podziemne. Ma już na swoim koncie
demolkę stoiska z drożdżówkami mieszczącego się w tej uroczej galerii handlowej
między Kijowską i Lubelską.
Pewnego razu tak długo szukał wywietrznika w wagonie klimatyzowanym
ekspresu „Tatry”, że się zagapił i nie zdążył wysiąść na Centralnym. Chłopak
musiał się telepać do stacji Kraków Główny. Niesprawiedliwość ta stała się
przyczyną jego burzliwej korespondencji z ministrem Gosiewskim. Efektem tych
żalów było rozwiązanie salomonowe, czyli nowy przystanek we Włoszczowie (żeby
ludzie, którzy się zagapią albo przysną z rańca w InterCity między Wchodnia i
Centralnym, mogli szybko wrócić na przesiadkę w tramwaj nr 9).
Proponuję referendum w sprawie zmian w cenach
biletów i ulgach na biltey.
Moim zdaniem ceny w Szczecinie (to potwierdza moja obserwacja stron
internetowych zakładów kom. miejskiej innych miast) są najwyższe w Polsce.I
należy stwierdzić że występują kompletnie bzdurne taryfy jak np. osobna na
posieszne, nocne i dzienne.Zobaczcie Kraków, Warszawę lub Poznań.Jest jednolita
taryfa biletu na podobny czas jazdy środkami kom. miejskiej.I tak samo z
sieciówkami.Ni ma nigdzie w Polsce takiego absurdu jak w naszym mieście, że
sieciówka na tzw. zwykłą kom. miejską nie obejmuje linii nocnych.Zobaczcie
warszawę i poznań.A zwłascza Poznań, gdzie sieciówka na wszystkie linie
(zwykłe, pospieszne i nocne) kosztuje tyle samo i jest tańsza od sieciówki na
zwykłą kom. miejską w Szczecinie.Po drugie ulgi powinny przysługiwać: emerytom,
rencistom, tym, którzy pobierają świadczenia przedemerytalne, studentom
wszelkich form studiów(dzienne, zaoczne, doktoranckie i podyplomowe), uczniowie
(po 50%) oraz kombatanci, bezrobotni,świdczeniobiorcy pomocy społecznej, osoby
niepełnosprawne (po 100%, żołnierze zasadniczej służby wojskowej (80%).
Natomiast bezpowrotnie stracić prawo do ulgi powinni radni, posłoiwe i
senatorowie.Akurat te grupy stać na kupno biletów, choć i tak wcale z kom.
miejskiej nie korzystają. Jeśli taka będzie chęć jestem skłonny przygotować
projekt odpowiedniej uchwały. A ponadto chciałem stwierdzić, iż ZDTiM Szczecin
oraz PKp znakomicie pomagają przestępcą.Wynika to z prostej obserwacji
rozkładów jazdy.Na pociągi o 5:00 lub nawet 5:10 nie można dojechac zwykłą kom.
miejską w Szczecinie.Ponieważ np. z Pomorzan tramwaj linii 6 pierwszy wyjeżdża
o 5:05, natomiast "3" o 5:10.Pozostają jedynie nocne, ale na nie bilet zwykły
sieciowy za 73 zł nie jest ważny.To jest istna paanoja. Myślę że my
Szczecinianie musimy bardzo stanpowczao sprzeciwić się takiej współpracy PKP,
ZDTiM z bandytami.
z_wijanie komunikacji tramwajowej
Z dużym zdziwieniem przeczytałem parę dni temu artykuł w gazecie wyborczej na
temat prawdopodobnych przyszłych cięć w komunikacji tramwajowej. Z jednej
strony mamy trzeci budżet w kraju, z drugiej zaś strony z_wijamy zamiast
roz_wijać komunikację szynową. Aż strach pomyśleć, co będzie przy przyciętnym
lub słabym budżecie. Dlaczego akurat oszczędności szuka się w tramwajach,
podczas gdy droższych w eskploatacji linii autobusowych przybywa? A autobusy
też często jeżdżą puste (np. o pewnych porach dnia119 na początkowym odcinku
trasy na Grabiszynku nie ma w ogóle pasażerów).

Co do rozrzedzania rozkładu też mam wątpliwości. Bo dobra częstotliwość
decyduje o atrakcyjności komunikacji zbiorowej. Patrząc na rozkłady jazdy
tramwajów w Krakowie i Poznaniu (dla większości linii odjazdy co 10 minut
przez większą część dnia), stwierdziłem, że nasze wrocławskie 12- 15 minut to
nic wyróżniającego się.

Zamiast likwidować część numerów na Biskupinie, może warto zastanowić się
nad szybkim dociągnięciem torów do gęsto zaludnionych Bartoszowic. Dlaczego
szyn nie położono na ul. Na Ostatnim Groszu i Bystrzyckiej? Na przeszkodzie
nie stoją żadne wiadukty, mosty, itp. Wówczas po wpięciu Gaju i południa
Gądowa w sieć tramwajową można by w ogóle zrezygnować z linii E (która na 90%
długości jedzie trasą trawaju), a 145 i 146 zastąpić linią tramwajową.

Za dotacje unijne mają powstać 2 jezdnie na ul. Krzywoustego. Dlaczego
przedsięwzięcie nie obejmuje dociągnięcia tramwaju na Psie Pole?

Obecnie w wysoko rozwiniętych krajach tramwaje pojawiają się nawet w
miastach, gdzie ich nigdy wcześniej nie było. Przykładem może być Dolina
Krzemowa, czyli aglomeracja San Jose - tam co roku powstają nowe tory.
Tramwaje po kilkudzięsięciu latach wracają także do Sydney.

Wrocław ma jak na razie ciągle całkiem nieźle rozbudowaną sieć (choć niestety
od lat powojennych praktycznie nie rozwija się ona wraz z przestrzenną
ekspansją miasta, problemem jest też niewymienianie taboru). Po kilku
inwestycjach (Gaj, Nowy Dwór, Gądów, Kozanów, Psie Pole) może ona obsługiwać
praktycznie wszystkie główne potoki komunikacyjne. Szkoda by było to
zmarnować! Bo ewentaulna odbudowa będzie o wiele trudniejsza i bardziej
kosztowna niż utrzymanie stanu obecnego.

>