Szukaj:Słowo(a): rozkład jazdy pociągów Lubliniec

| Na koniec jedyna dobra wiadomość. Lublin w nowym rozkładzie jazdy co
| prawda straci ekspresy, ale zachowa pociąg o najwyższym standardzie -
| Inter City. Dziś "Bystrzyca" kursuje przez Warszawę do Poznania. W nowym
| rozkładzie jazdy lubelski Inter City kursować ma przez Puławy, Warszawę,
| Leszno i Poznań aż do Wrocławia.



I juz rozumiemy dlaczego trzeba bylo wywalic "Sztygara" do Wroclawia. Choc
bedzie skomunikowany z Krakowsko-Katowickiem "Sztygarem" lacznik z Kielc do
Wroclawia (przynajmniej tak bylo w planach), to kto bedzie zadawal sobie
trudu wyszukiwania przesiadki w jakichstam Kielcach, skoro jest bezposredni
Ex, a ze naokolo jedzie, w zwiazku z czym za taryfe "OKREZNA" rowniez sie
doliczy jeszcze 50%.
Wiem, ze tu troche przesadzilem, bo decyduje relacja pociagu, ale km przez
W-we i Poznan jest chyba wiecej niz przez Radom, Kielce, Lubliniec.
No i bedzie szybciej (oby)

MD


Rybnicki Okreg Weglowy czy siakos tak :-) I z tamtad mase brutta
jezdzi na Kedzierzyn - i dalej albo na Lubliniec/Herby, albo Opole.



To na Herby leci ta linia, która odgałęzia się w Rudzińcu Gliwickim?
Tam biegnie tez jakiś tor z południa, "z lasu", na mapie to on kończy
się gdzieś w okolicach Rud, co tam jest/było - kopalnia piasku?

Dokad sa wagony. Np. do Twardawy. A od Kedzierzyna nie ma nawet zdawki
:-( Takze jak nadajesz wagon z Kedzierzyna do Glogowka, to on sobie
jedzie przez Opole i Nyse, a i szansa zahaczenia a Tarnowskie Gory
jest spora...



Tak... PKP
Może na liniach, gdzie rzadko jakis towar ma dojechać, nie warto
układać rozkładu jazdy dla zdawek, tylko uruchamiać pociągi w razie
potrzeby i optymalnie?


To na Herby leci ta linia, która odgałęzia się w Rudzińcu Gliwickim?



Tak. Formalnie, to jest linia 153 Toszek Pólnoc - Rudziniec Gliwicki,
w Toszku Pln. laczy sie z linia 152 Pyskowice - Lubliniec.

Tam biegnie tez jakiś tor z południa, "z lasu", na mapie to on kończy
się gdzieś w okolicach Rud, co tam jest/było - kopalnia piasku?



Tak. Kotlarnia konkretnie. A ten tor to mnie tez intryguje, musze sie
tam wybrac rowerkiem.

Tak... PKP
Może na liniach, gdzie rzadko jakis towar ma dojechać, nie warto
układać rozkładu jazdy dla zdawek, tylko uruchamiać pociągi w razie
potrzeby i optymalnie?



Czesciowo tak jest. Ale coz - jak sam zauwazyles - to PKP :-(

W sobote jechalem osobowym 13:13 (134 - ktos go nawet focil za Namyslowem
:)) do Kluczborka. Stan torow jest z roku na rok coraz gorszy, miejscami
jazda ta linia to prawdziwa tragedia. Podobnie z frekwencja- od Namyslowa
kibelek jechal prawie pusty...



Olesnica - Kluczbork to jest CMK w porównaniu z Lubliniec - Czestochowa.
Tam to można truchtać obok jadącego pociągu.
Obecnie pospiech Wrocław-Kielce pokonuję tą trasę w 5h 50m.
Według rozkładu 94/95 tą samą trasę pokonywał 4h18m.
Ja się tak zastanawiam - co będzie w 2013 roku.
Pewnie nocny express - sypialnie i kuszety , czas przejazdu 9h. :-)
Albo już torów nie będzie....
Złomiarze zabiorą....


Przywrocenie predkosci 100 na calej trasie pomiedzy Kluczborkiem a Poznaniem
rzeczywiscie daloby zysk czasowy okolo 45 minut (50 to chyba nie, chyba ze przy
zmniejszeniu liczby postojow).



Z rozkladu to tak wyglada, ale ostatnio (lipiec-sierpien) jechalem odcinkiem Lubliniec
- Kluczbork 5 lub 6 razy i zawsze w Kluczborku pociag dokladal 10-20min w zaleznosci
od mechanka (...), przejechanie miedzy tymi stacjami zgodnie z rozkladem graniczy z
cudem i gdyby uwzglednionio wszystkie ograniczenia i dolozono do tego rozkladu 10min
to z pewnoscia wynik 50min bylby do osiagniecia.

A sugestie remontu Katowice - Lubliniec rozszerzylbym tez o odcinek Lubliniec -
Kluczbork. Rozklad jazdy tego nie wykazuje, ale w rzeczywistosci sa tam
ograniczenia predkosci powodujace duze opoznienia.



Dokladnie o to mi chodzi.

Niestety nie wierze, ze znajda sie pieniadze na remont chocby znaczacego fragmentu
tej linii. Niestety.



Dla mnie jest to zastanawiajace, ze w niedlugim odstepie czasu pojawiaja pogloski o
duzych remontach, czyzby wybory robily zamiesznie na kolei.........

Pozdrowienia
Grzesiek

Hehe
Ciekawe co by było jak jak bym dziś pod Zduńską Wolą powiedział
kierpocinie że
jadę z Częstochowy Osobowej do Częstochowy Stradom przes Chorzew
Siemkowice ,
Zduńską Wolę , Sieradz, Kalisz, Ostrów Wlkp , Olesnice , Kluczbork ,
Lubliniec. :)



To nic ;) jakby ktos chcial wnikliwie znac nasza trase - Debica -Debica
przez Krakow, Zagan, Forst, Zary, Zielona Gore, Poznan, Pile, Krzyz,
Szczecin, Rawicz, Poznan, Inowroclaw, Tczew, Elblag, Braniewo, Olsztyn,
Mikolajki, Elk, Bialystok, W-wa, CMK, Katowice, Zwardon, B. Biala, Kalwaria,
Krakow Pl ;)

A tak w ogole to strasznie roznie pytali. Jedni pytali dokad tego dnia
chcemy dojechac, inni dokad tym pociagiem... No i w ogole jesli by na
podstawie ukladac nowy rozklad to bylaby niezla jazda - Krakow -Tarnow
przez Koscierzyna itd :D

Pozdrawiam

No i stalo sie ... Gwarek to historia, a ze swiat potrzebuje zmian, no to i
u mnie one nastapily. Relacja na zywo z pokladu Ex Wielkopolanin, start z
Poz 5:50

Do Wroclawia wporzo. Kilometr za Wro zug zrobil halt ;-) wyszlo zen dwoch
osobnikow w granacie i z madrymi minami patrzeli na kola.  W sumie sie nie
dziwie, bo pociag z Wro ruszyl w towarzystwie przedziwnych dzwiekow
wydobywajacych sie z Czelusci Podwagonowych. Po chwili do Granatowych
dolaczylo dwoch Pomaranczowych, ktorzy z powaga expertow obstukiwali
rzeczone kola w te i we wte (czy jak to sie pisze ...) Stukanie widac
pomoglo, bo po kilku minutach uslyszalem "dobra, niech leci stówą" (wow,
niemalze jak wiatr jakis niedoscigniony)

Lecenie stowa skonczylo sie przy slupku 173/6, o godz. 8:13

A przy okazji rzut oka na rozklad jazdy i przygotowanie psychiczne do
spedzenia ponad 30 minut na malowniczym dworcu w Opolu. Ciekawe czy
faktycznie TYLKO 30 minut, moze okazac sie nieco malo majac na uwadze dosc
krotki lot "stowa" i przedluzajace sie postoje.

8:18 :-) wciaz podziwiam budynki przeznaczone chyba do rozbiorki ... i
slupek 173/6 ... a tak swoja droga to fabryka betonowych podkladow to musi
byc wcale niezly biznes.

8:19 no to lecim na Szczecin, chcialoby sie rzec, ale to nie w te strone :-)

CDN, zapewne z pociagu relacji Opole- Warszawa, ktory powinien zawiezc mnie
do upragnionego Lublinca.

pozdr


| A to jest jakiś strasznie uciążliwy problem zmienić na odcinku
| Stradom-Lubliniec zmienić w rozkładzie 61106 na 16106?

Dziękuję bardzo.
Po Twoim postcie widzę, że nie masz żadnego pojęcia o prowadzeniu ruchu
pociągów. W związku z powyższym prowadzenie dalszej dyskusji jest bezcelowe.



Ty natomiast z tego co widzę stosujesz zbrojoną betonologię, według
której przeprowadzony remont jest bezcelowy, bo nie można jazdy po torze
niewłaściwym ująć w rozkładzie. Bzdura roku, czy lepiej? I jakim cudem
już się takie rozwiązania stosuje na sieci PKP?

Jakkolwiek formalnie uciążliwe takie rozwiąznie by nie było, to wobec stau
faktycznego na dzień dzisiejszy jest jedynym możliwym. I w gestii betonu
leży, jak to rozwiążą.


| A to jest jakiś strasznie uciążliwy problem zmienić na odcinku
| Stradom-Lubliniec zmienić w rozkładzie 61106 na 16106?

| Dziękuję bardzo.
| Po Twoim postcie widzę, że nie masz żadnego pojęcia o prowadzeniu ruchu
| pociągów. W związku z powyższym prowadzenie dalszej dyskusji jest
| bezcelowe.

Ty natomiast z tego co widzę stosujesz zbrojoną betonologię, według
której przeprowadzony remont jest bezcelowy, bo nie można jazdy po torze
niewłaściwym ująć w rozkładzie. Bzdura roku, czy lepiej? I jakim cudem
już się takie rozwiązania stosuje na sieci PKP?



Jemu chodzi o to, że są pociągi osobowe, które mijają się na odcinku
Lubliniec Częstochowa. Moim zdaniem to specjalnie nie przeszkadza, linia
cały czas pozostaje dwutorowa i można zrealizować to mijanie tylko korzyść
byłaby nieco mniejsza, ale on pewnie uważa inaczej.


Obecny rozkład jest pierwszą od lat zmianą na lepsze. W 2008 r. nie powinno być
gorzej. Np. do Warszawy pociągi odjadą o: 6.13, 7.30, 8.13, 12.13, 17.13, 19.13



To mogło być gorzej niż z takimi dziurami? 8.13 - 12.13 i 12.13 -
17.13

<Nowością ma być "Merkury" Katowice - Herby Nowe (ok. godz.

9 rano) - Wieluń - Poznań. Powrót wieczorem.



Pewnie podzieli los Wieniawskiego. Trochę bez sensu jazda przez Herby
mijając Lubliniec i Kluczbork

pozdrawiam aron

Witam!

W dzisiejszym Dzienniku Zachodnim, tym razem częstochowskim ukazała
się kolejna nota dotycząca tego remontu. Zawiera ona dosyć istotne
informacje, zresztą sami przeczytajcie poniżej.

"Dojazd pociągiem z Lublińca do Częstochowy zajmuje obecnie nawet
godzinę. Tory są tak zniszczone, że na niektórych odcinkach, aby
zapobiec wypadkom, obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h. Po
remoncie składy mają przyspieszyć nawet do 100 km/h. Renowacja
torów planowana jest na trasie Kochanowice - Blachownia.

- Są już fundusze i niezbędne pozwolenia. Nie wiadomo jednak, kiedy
dokładnie inwestycja się rozpocznie. Na razie prowadzone są prace
przygotowawcze - mówi Krystyna Bryła z PKP Lubliniec.

Oprócz nowych torów trasa ma zyskać także nowoczesny system
odwadniania i lepsze niż dotychczas rozjazdy.

- Na czas prac zamknięty będzie tor numer 2. Pociągi puścimy
jedynką, dlatego nie powinno być większych zmian w rozkładzie jazdy
- uspokaja Bryła. W planach nie ma na razie remontu torów w
przeciwnym kierunku, na trasie Częstochowa - Lubliniec"

(kar)



| Chyba nie zrozunmiałeś tego co napiasłem wyżej o łączeniu tego
| pociągu w Kielcach z dwóch części:

Zrozumialem, czytac umiem....
Ale tez uwazam pomysl dzielenia 7-wagonowego pociagu na dwa krotkie za
bezsensowny. Biorac pod uwage ograniczenia na odcinku Koniecpol -
Lubliniec
przewidziane w RJ2000 (jezeli chcesz podesle plik), czas jazdy Lublin -
Wroclaw bylby tylko okolo 10 minut krotszy niz przez Katowice i to
zakladajac,
ze grupa wroclawska jedzie pierwsza. Tyle, ze do Katowic dojechalbys wtedy
10
minut pozniej. Te pociagi jechalyby az do podg Czarnca po tej samej
trasie.
Dlatego okolo 10 minutowy odstep jest konieczny (brak sbl).
Slowem - gra nie warta swieczki. Takie rozwiazanie z laczeniem kosztuje
wiecej
pociagokilometrow, a czasu jazdy nie skraca.

A M



To jeżleli tak się wydłuży czas Opolanian i Panoramy może lepiej
byłoby puścić je po CMK i przez Katowice trwało by to ok. 5 h
(od nowego rozkładu jazdy do Kaatowic będzie się jechać 2,5h)
Obecnie Panorama i Opolanin pokinują ten dystans w 4h 57min.
Jak to się wydłużyto chyba szybciej będzie p. Katowice?


Z informacji "Gazety" wynika, że z początkiem kwietnia PKP wprowadzi
kilkanaście zmian w opolskim rozkładzie jazdy i będą one dotyczyć głównie
pociągów osobowych. Niewykluczone, że ekspresowy do tej pory Opolanin,
którym najwygodniej i najszybciej można się było dostać do Warszawy, będzie
pociągiem pośpiesznym.



No ja bym nie narzekał. Może niektórzy będą płakać za "pociągiem
kwalifikowanym", ale przecież czas podróży może wydłużyć się do 10
minut (postoje w Herbach, Koluszkach i Skierniewicach?), jakość
wagonów też nie była nadzwyczajna, może czyściej niż w typowym
pospiechu. A będzie znacznie taniej!

- W jego miejsce pojawiałby się pociąg Inter City Górnik



Ciekawe co to ma znaczyć, czy Górnik będzie ruszął z Opola? Czy z
postojem w Kędzierzynie? (jestem za)

godzinie 5.59, ale o 7.00. Czynimy także starania, aby trasę rozpoczynał już
z Nysy. Te zmiany weszłyby jednak w życie dopiero od grudnia.



Z tą Nysą to ciekawostka... Zmiana loka w Opolu?
Jakby jeszcze był skomunikowany z pociągiem z Prudnika, to miałbym
świetne połączenie do Warszawy :)

Pojawiły się także informacje, że w związku z brakiem pieniędzy zagrożone
jest dalsze funkcjonowanie pociągów na trasie Lubliniec-Opole.



Czemu akurat tam? Myślałem, że tam dużo ludzi jeździ.
Ale dla mnie to i tak lepiej niż jakby zamknęli cokolwiek innego w
Opolskim.

Jeżdzę często ,,Oleńka'' do Opola i z autopsji znam ta sprawę.
,,Oleńka'' zawsze stoi jedną stacje przed Ozimkiem ok 15-20 minut i czeka na przejazd ,,Kormorana'' do Olsztyna.
Jakiś medrek z PLK wymyslił taki postój. Przez ten czas spokojnie by dojechała do Ozimka i tam mogłaby wyminąc się z ,,Kormoranem'' . Nawet jakby ,,Kormoran'' opóźnił się z 5-10 minut to do W-wy spokojnie by wyrobił.
Ale po co - lepiej opóźniac pociąg jadący planowo. Czasami się zastanawiam kiedy ktos nie wytrzyma i takich medrków pogoni z PLK.
Zreszta podobna sytuacja jak z ,,Oleńka'' jest wieczorem z ,,Kormoranem'' do Wrocka. W związku z robotami na linii działdowskiej ma zmieniony rozkład. Do Lublińca wszyscy wiedza o tym fakcie. W Opolu uparcie wyświetlają czas jazdy w/g niezmienionego rozkładu jazdy i opóźnienie +30 minut.
Zastanawia mnie czy Opolski ZPR nie dostaje telegramów? Czy komus się nie chce zrobić komunikatów i poprawić rozkłądu z komputerze wyświetlającym relacje?

3. Czasy przejazdu z Warszawy przez CMK i linię Koluszki, Częstochowa, Lubliniec do Opola są identyczne. Na CMK będą zamknięcia, a pociągi przez Górny Śląsk niestety się wloką.

Jesteś pewny? Dla przykładu- IC wyjeżdza 6:23 z Wawy i w Opolu jest przed 11.
Oleńka wyjeżdza 10 minut póżniej - jest w Opolu o 11:26.
Raczej nie jest to identyczny czas jazdy- póki co
Inna sprawa ze wyremontowac porządnie odcinek od Cz-wy do Ozimka , oraz do Piotrkowa od Cz-wy i wtedy będzie nawet szybciej.

6. Nie będzie Oleńki w przyszłym rozkładzie jazdy.

A co będzie rano i popołudniu do/z Wrocka przez Opole? Tylko nie mów mi ze zostanie sam IC.
Pabianiczanin, jakie Opole, Katowice! Standardowo i niezmiennie "Bolko" pojedzie przez Częstochowę Stradom i Lubliniec. Dziwi mnie tylko fakt, iż wraz z nadejściem nowego RJ, wydłuża się czas jazdy dla tego pociągu. Dla przykładu sezonowa nocna "Bystrzyca", o identycznej trasie przejazdu, będzie pokonywała ten odcinek w 7 godzin i 50 minut, czyli o 38 minut krócej!

W ramach ciekawostki dodam też, iż wedle nowego rozkładu jazdy "Karkonosze" mają następujące czasy postojów na stacjach:
Opole Główne - 15 minut
Częstochowa - 10 minut

P-a-r-a-n-o-j-a
Kolej tnie pociągi

Wydany w grudniu książkowy rozkład jazdy pociągów to już makulatura. Wprowadzono w nim dotąd 21 zestawów poprawek - następna, od 1 lutego, będzie bardzo znacząca.

Dla częstochowian niesie ona jedną dobrą informację: dzięki likwidacji pociągu "Łużyce" Warszawa - Zgorzelec zyskamy połączenie z ostatnim z wymienionych miast: dojedzie tam bowiem "Oleńka", kończąca dotąd jazdę we Wrocławiu. Kolejne wiadomości są już gorsze. Do warmińskiego Olsztyna dotrzemy koleją tylko w wakacje, ponieważ "Hutnik" z Raciborza przez Częstochowę będzie miał skróconą relację (do Warszawy) poza sezonem. PKP Przewozy Regionalne likwidują też "Wieniawskiego" z Kielc, przez Częstochowę, do Szczecina. Tym samym tracimy połączenie z Pomorzem Zachodnim.

Z kolei mieszkańcy Lublińca nie pojadą bezpośrednio do Kołobrzegu: likwidowany 1 lutego pociąg pospieszny pojawi się powtórnie na torach dopiero w maju.Niestety, żadnego skutku nie przyniosły dotąd zabiegi o reaktywację zlikwidowanego w grudniu połączenia ok. godz. 8 rano z Częstochowy do Krakowa.

Źródło: Gazeta Wyborcza
W związku z planowanym od 1 stycznia ograniczeniem liczby połączeń kolejowych Tadeusz Wrona napisał list do marszałka województwa Bogusława Śmigielskiego. Wspomniał również o flirtach.

Od Nowego Roku z trasy Częstochowa - Katowice zniknie osiem pociągów (po cztery w każdą stronę), w tym przyspieszone do i z Bielska-Białej. Kolejnych osiem nie będzie kursować w weekendy. Dwa pociągi mają też zniknąć z trasy do Lublińca. "Apeluję do Pana Marszałka o ponowne rozważenie zmian w rozkładzie jazdy. Podstawowym obowiązkiem samorządu wojewódzkiego jest utrzymanie spójności województwa, a w tym podstawowe znaczenie ma spójność komunikacyjna. Ograniczenie połączeń kolejowych obsługujących subregion częstochowski nie jest kompensowane modernizacjami dróg. W efekcie prowadzi to do wydłużenia czasu przejazdu między miastami subregionu a centrum województwa" - napisał prezydent Częstochowy.

Wrona domaga się też, aby do Częstochowy docierały nowe, szwajcarskie pociągi typu Flirt. Urząd marszałkowski zamawiał je z myślą o trasie Częstochowa - Bielsko-Biała, ale 14 grudnia zostały one skierowane na reaktywowaną linię Katowice - Tychy.

Prezydent w liście do marszałka wspomina tez o linii do Lublińca oraz do Włoszczowy, której wprawdzie nie objęły cięcia, ale i tak jest tam mało pociągów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Pociągi Gliwice-Tarnowskie Góry jak najbardziej mają sens, oto kilka przykładów pociągów w całym województwie które zmieniają kierunki:
Katowice-Ostrava w Czechowicach Dziedzicach
Zilina-Krakow w Czechowicach Dziedzicach
Bosman, Podhalanin, Ornak, Zamenhof, Skrzyczne - w Bielsku Białej
NIE DA SIĘ i NIE MA SENSU to sposób myślenia BETONU ... zauważ że wszystkie pociągi na trasie Zakopane-Kraków zmieniają kierunek jazdy w Suchej Beskidzkiej i Krakowie Płaszowie. czas zmiany kierunku jazdy wg rozkładu wynosi 5minut dla EZT, 2minuty dla szynobusów i 10minut dla składów dalekobieżnych

załóżmy nowe pociągi puszczone o ODPOWIEDNICH porach:
RegioPlus K. Koźle-Gliwice-Bytom-Tarnowskie Góry-Lubliniec-Częstochowa
pospieszny Kłodzko-Nysa-K.Koźle-Gliwice-Bytom-Tarnowskie Góry-Chorzew-Zdunska Wola-Łódź-Warszawa
RegioPlus Bielsko-Pszczyna-Tychy-Katowice Ligota-Gliwice-Opole
Wisła-Goleszów-Skoczów-Chybie-Żory-Rybnik-K.Koźle (pamiętacie ten pociąg?)
Tychy Miasto-Tychy-Katowice Ligota-Gliwice
Katowice-Tychy-Rybnik...+odpowiednia reklama, dogodne godziny i promocje w biletach i są połączenia...tylko przez gardło muszą przejść 2 cięzkie słowa: "DA SIĘ"

w nowym rozkładzie jazdy poc. Podhalanin, sezon Kołobrzeg-Bielsko/Racibórz, TLK Kraków-Kołobrzeg, beda zmieniać kierunek jazdy w Katowicach, czyli według BETONU te pociągi powinni skrócić tylko do/z Katowic...

na temat ORNAKA caly czas jest walka...Bielsko, Wadowice i Zakopane walczą o ten pociąg, GOP ma go gdzieś...więc może jeszcze nim pojedziemy...
W tym rozkładzie uwalono zarówno i porannego KORMORANA jak i popołudniową OLEŃKĘ z Wrocławia. Kormoran jeździ z Katowic, Oleńka z Opola. Obydwoma w poprzednim rozkładzie jazdy jechałem kilka razy zawsze miały bardzo dobrą frekwencję. Małapanew gdyby jeździła z Wrocławia też pewnie miała by przyzwoitą frekwencję. A i można by spokojnie jeden pociąg na próbę puścić przez Oleśnicę, Kluczbork, Lubliniec i zobaczyć jakby tam było z frekwencją.
Pociągi między Częstochową a Wrocławiem p. Opole i tak jadą 3.30h (zamiast 2.45 na które pozwalają możliwości). PKP IC tłumaczy, że 40-minutowy postój szkodzi wizerunkowi spółki. Proponuję zatem, aby PKP IC zajrzało do rozkładu, bo pozostałe pociągi na tej trasie już stoją w lub przed Opolem:
"Bolko" z Lublina do Wrocławia [p. Częstochowę Stradom]: 21 minut postoju w Opolu!
"Jaćwing" z Białegostoku [p. Warszawę, Częstochowę] zwalnia przed Opolem tak, że między Lublińcem a Opolem jedzie prawie 1.5h!

[ Dodano: 27-03-2009, 11:14 ]
Dla porównania rozkład jazdy "Oleńki" i IC "Odra" od kwietnia:
IC "Odra":
Warszawa Wschodnia 06:28
Opole Główne 11:33
Wrocław Główny 12.38
"Oleńka":
Warszawa Wschodnia 06:32
Opole Główne 11:36
Jeśli dla IC "Odra" znalazło się miejsce na trasie Opole-Wrocław (do 1 kwietnia Odra przyjeżdżała do Opola o 10.24), to dlaczego nie znalazło się miejsce dla "Oleńki", która mogłaby jechać za IC? Moim zdaniem PKP IC działa na niekorzyść "Oleńki" ze względu na IC "Odra". Czas jazdy jest prawie taki sam, więc kto wybrałby rano jadące naokoło IC "Odra" mając "Oleńkę", która jedzie w tym samym czasie?
No tak masz rację, to na pewno. Pomysł jest ryzykowny, ale można by spróbować. Co do odcinka Opole- Wrocław, już w poprzednim rozkładzie jazdy pociągi IC Odra i IC Górnik, często jeśli były opóźnione na odcinku Opole-Wrocław dzięki prędkości 160 km/h przez większą część odcinka nadrabiały opóźnienia. Ale z tego co wiem już są plany modernizacji od Opola do Krakowa i do 2013 roku odcinek Wrocław-Kraków ma się jechać w niespełna 3 godziny, wtedy myślę że trasę tę zdominują IC i EX. Co do trasy przez Kluczbork i Ostrów owszem, jestem zdania że w rozkładzie na tej trasie powinno jeździć kilka pociągów międzywojewódzkich i cieszę się jak teraz patrzę na tablicę odjazdów Jarocina że wygląda ona lepiej niż jeszcze rok czy dwa lata temu. Ale nie zapominajmy że na odcinku Poznań-Wrocław-Kraków leżą jednak większe miasta, Leszno, Wrocław, Brzeg, Opole, Kędzierzyn Koźle czy Gliwice. Ale też i w waszym rejonie mija się Jarocin, Ostrów Wlkp., Kluczbork czy Lubliniec. I jestem zdania, że te miasta też powinny mieć dobre pociągi.
Jest jeszcze nocna sezonowa rzeźnia, która jako jedyna trzyma poziom na linii kluczborskiej: Katowice-Kołobrzeg. Ilekroć widzę ten pociąg w Bytomiu, to frekwencja zawsze wynosi 50/60%.

W obecnym rozkładzie jazdy, pierwszy raz po kilku rocznej przerwie, na linię kluczborską powrócił pociąg pośpieszny Podhalanin. Dotychczas kursował w wybrane dni, ale za 3 tygodnie będzie kursował codziennie, aż do końca wakacji. Zastanawiam się, jaka będzie w nim frekwencja?

Poza tym PKP IC od 20 czerwca uruchamia nocny pociąg pośpieszny Wolin, relacji Kraków Płaszów - Świnoujście, przez Lubliniec i Kluczbork. W poprzednim rozkładzie tego pociągu dziwnym trafem nie było. Ostatni raz w tej samej relacji o podobnych godzinach kursował 2 lata temu.

Gdyby pociąg TLK Barbakan kursował przez Kluczbork, a nie tak jak obecnie przez Wieluń, to na odcinku od Katowic do Poznania, przypominałby słynny pociąg pośpieszny Gwarek. Różnica w odjazdach z Katowic wynosi bodajże ok. 1 godziny.
Witam wlasnie robuje wszedzie sie cos dowiedziec o "Przemyslaninie: ktory powinien jezdzic przez Jarocin, Ostrow Wlkp. ,Kepno, Kluczbork, Lubliniec, Czestochowe Str adom, Koniecpol, Miechow i Dalej przez Krakow do Przemysla, bo taka powinna byc jego trasa nigdy nie mialem okazji ta trasa podrozowac, bo w projekcie rozkladu jazdy bylo ze przez wlasnie Jarocin , Ostrow Wlkp i dalej prez Katowice a nie przez Czestochowe i Koniecpol wydawalo sie dziwne, pamietam jak kolo mojego domu jezdzil w Krzesinach do Przemysla i z Przemysla a teraz to jezdzi trasa tak jak Swiatowid i Galicja,a wlasnie a propos tych wlasnie pociagow czy nie moze byc tak ze ten pociag jak "Przemyslanin" nie powinien miec takich standardow jak Swiatowid i Galicja, bo przeciez te pociagi sa piekne, czysciutkie i pachnace, ubikacje zadbane, komfort,miejsca dla niepelnosprawnych. A w Przemyslaninie to lepiej nie mowic brudno, syf, kible zapaskudzone, wagony na zewnatrz brzydkie, brudne, stare i obskurne, bo te wagony jak wiadomo sa z Przemysla, a bylo tak ze Wars, sypialne, pocztowy nalezaly do Szczecina wiec czemu Szczecin nie moze przejac tych wagonow bo 1 i 2 klasy naleza do Przemysla a moim zdaniem powinny nalezec do Szczecina, bo Szczecin potrafi miec idealne wagony. Probuje wszystkich mozliwosci aby Przemyslanin wrocil na trase ktora kiedys kursowal wlasnie przez Kluczbork i dalej przez Czestochowe i Koniecpol, Krakow do Przemysla. Pozdrawiam

Na forum piszemy poprawnie i po polsku, dbając o ortografię i przekaz swojej wypowiedzi. Po znakach interpunkcyjnych robimy spację. ic_kolobrzeg
Różnica w czasie 26minut

Teraz 26 minut, ale dzieje się to przy źle obliczonym rozkładzie. Jeśli jakikolwiek pociąg ekspresowy pojedzie w przyszłym roku Wiedenką i będzie miał tak ustawiony rozkład żeby maksymalnie zaoszczędzić czas (i wykorzystać możliwości techniczne tej trasy), jest możliwy przejazd z Warszawy do Wrocławia w czasie krótszym niż 5 godzin (czyli o 50 minut krócej niż pospiesznym - oczywiście konieczny jest np. specjalny rozkaz dla tego pociągu, pozwalający na jazdę z Częstochowy do Lublińca po torze niewłaściwym), a to już coś. Przyznam jednak szczerze że prędzej spodziewam się zatrzymania w Skierniewicach jakiegoś potencjalnego ekspresu w kierunku Poznania niż Wrocławia (choćby ze względu na brak połączeń obu miast) ale to dopiero po remoncie Łowicz-Skierniewice. A w załączniku próbka tego jak by to mogło wyglądać w rzeczywistości
Jeśli można założyć że godzina odjazdu z Wrocławia nie zmieni się to czas przejazdu do Częstochowy jest ambitny ale w pełni realny (zważywszy że pociąg stale przyjeżdża do Częstochowy właśnie ok 10 minut przed czasem). Zagadką pozostaje godzina wyjazdu z Warszawy Centralnej. Ja stawiam na 6.00, co oznacza pewną niekonsekwencję: Ambitny czas na odcinku Wrocław Częstochowa i tylko 4 minuty szybciej niż obecny posp. Hutnik na odcinku Warszawa - Częstochowa (a można by chyba wyciągnąć więcej)...



Wczoraj przetestowałem trasę Koluszki - Częstochowa - Wrocław KORMORANEM.
W Koluszkach +10 ( mimo zmienionego rozkładu jazdy na wyświetlaczach opóźniony ... 40 minut ). Radomsko plan , Częstochowa - 5 , Lubliniec -15 ( jazda H.Stare - Kochanowice "pod prąd") , nieplanowy postój Fosowskie , Ozimek plan , Opole - 5 , Brzeg i Oława plan ,Wrocław - 5.
Tak więc pewne rezerwy są
Nie wiem, czy zwróciliście Państwo uwagę na dwie istotne rzeczy w nowym rozkładzie jazdy
Przede wszystkim będą dwa pośpiechy Wrocław-Lublin, nocna "Bystrzyca" i dzienny "Bolko" - obydwa przez Opole, Lubliniec i Częstochowę Stradom, z czego bardzo się cieszę.

Lecz martwi mnie jedna rzecz, popatrzcie moi mili na czas przejazdu tychże pociągów:

Bolko: 8;28 h
Bystrzyca 7;50 h

Pytanie brzmi: Skąd tak duże rozbieżności czasowe?

PS: Obecnie Bolko pokonuje tę trasę w 7, 52 h. Nie wiem naprawdę, dlaczego wraz z nowym rozkładem jazdy, ten czas wydłuża się o 36 minut Ktoś potrafiłby to zjawisko wytłumaczyć
W wekend przeglądałem rozkłady jazdy na Śląsku i troche zaskoczony jestem, bo rzeczywiście są cięcia i to na ważnych liniach, np.Częstochowa - Katowice.
Niektóre relacje Częstochowa - Katowice - Gliwice, znikają lub ulegają skróceniu, pojawiają się np. relacje Częstochowa - Zawiercie (g.14.30), dotychczas do Katowic. Z rozkładu wynika, że będzie mniej składów osobowych, także na liniach Bytom - Gliwice i Katowice - Tarnowskie Góry/Lubliniec. Niektóre linie na obrzeżach województwa niemal zamierają. Pociągi na takich stacjach jak Kłobuck, Chorzew Siemkowice, to już rzadkość i pozostaje podróż PKSem.
Co ma do prac torowych na odc. Rybnik-Leszczyny ma "Odcinek zmiany;
Katowice - Lubliniec","Odcinek zmiany:Katowice - Gliwice","Odcinek zmiany;
Katowice - Częstochowa" Czyżby składy wykonywały po przyjeździe z Rybnika do Katowic takowe kursy



Niekoniecznie. Raczej chodzi o zapewnienie skomunikowań. Porównaj:

Nr pociągu: 834
Relacja pociągu:
Chałupki (odj. 14.30) – Katowice (przyj. 16.40)
Pociąg kursuje wg częściowo zmienionego rozkładu jazdy:
Katowice przyj. 16.49 tj. 9 minut później

Nr pociągu: 43424/5 ,,Wanda”
Relacja pociągu:
Katowice (odj. 16.44) – Kraków Gł. (przyj. 18.21)
Pociąg kursuje wg częściowo zmienionego rozkładu jazdy:
Katowice odj. 16.56

Nr pociągu: 617
Relacja pociągu:
Katowice (odj. 16.49) – Lubliniec (przyj. 18.36)
Pociąg kursuje wg częściowo zmienionego rozkładu jazdy:
Katowice odj. 17.01
30-11-2007 Pociąg specjalny do Sosnowca
Na jutrzejsze spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec kibice LECHa POZNAŃ udadzą się pociągiem specjalnym. Poniżej prezentujemy rozkład jazdy.

Poznań Starołęka - 8:27/5:40
Środa Wlkp. - 9:02/5:06
Jarocin - 9:42/4:21
Pleszew - 9:59/3:45
Ostrów Wlkp. - 10:19/3:01
Kępno - 11:01/1:37
Lubliniec - 12:44/23:25
Sosnowiec - 14:55/21:46

Wyjazd pociągu odbędzie się wyłącznie ze Starołęki !
Przyjazd na Dworzec Główny w Poznaniu - 5:49.
Prosimy o wcześniejsze przybycie na stacje.
Autor: KRZYŻ

http://www.lechpoznan.pl/art,8217,pociag_specjalny_do_sosnowca.htm
Po konsultacjach ze współorganizatorami udało się ustalić ostateczny rozkład jazdy na zimę I tak:

-> do Kopalni Srebra i DSD jedziemy 16 XI, 7 XII 2008, 25 I, 8 II 2009
-> do zabytkowej Elektrowni Szombierki jedziemy 30 XI 2008 oraz 1 II 2009

Ceny biletów:
-> do Kopalni Srebra i DSD: 10 zł normalny, 8 zł ulgowy (w 2 strony) + atrakcje w Kopalni i DSD. W Kopalni obowiązuje promocyjna cena na zjazd do wyrobisk: 15,50 zł dla wszystkich.
-> do Elektrowni Szombierki: 10 zł (nie ma ulg). W cenie zwiedzanie elektrowni z przewodnikiem. UWAGA! Obowiązuje wcześniejsza rezerwacja miejsc (tel.: 0-600 390 992, mail: bpu@o2.pl).

Rozkład jazdy:
Zarówno pociągi z cyklu "Srebrym torem..." jak i Elektrozugi będą odjeżdżać z Bytomia Głównego o 10.30 (skomunikowanie z pociągami PKP z Gliwic, Lublińca i Katowic).

Współorganizatorzy pociągów z cyklu "Srebrym torem...":
- Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej
- Dolomity Sportowa Dolina
Współorganizatorzy Elektrozugów:
- Zespół Elektrociepłowni Bytom S.A.
- Stowarzyszenie Elektryków Polskich, Koło nr 7 przy ZEC Bytom S.A.

Szczegółowy rozkład jazdy - klik!

-------

Wolontariuszy SGKW proszę o zarezerwowanie sobie czasu już teraz... Zapewne trzeba będzie odkopywać Szkody, sprawdzać szlak, przygotowywać wagony czy rozdawać ulotki na pociągu
We wrześniu także kursujemy! Zmieni się jedynie rozkład jazdy. Zamiast 3 par pociągów uruchomimy tylko 1. Jej zadaniem jest umożliwienie turystom zwiedzania Kopalni Srebra, Tarnowskich Gór czy pospacerowania wzdłuż Chechła.

Rozkład jazdy dla ważniejszych stacji wygląda więc tak:

10.30  |    Bytom      ^  14.40
10.55  |   Dąbrowa     |  14.15
11.00  |  Sucha Góra   |  14.10
11.10  |   Kopalnia    |  14.00
11.15  | Tarnowskie G. |  13.55
11.35  |   M. Zalew    |  13.35
11.40  V  M. Śl. Wąsk. |  13.30



Pociągi skomunikowane są na stacji Bytom z pociągami z (w) kierunku Gliwic - przy. 10:08 (odj. 15:15), a także Katowic i Lublińca.

Ceny biletów bez zmian: normalny - 5,00 zł, ulgowy - 2,50 zł, rowery i dzieci do lat 4 - za friko W przypadku frekwencji mniejszej niz 10 osób zastrzegamy sobie prawo do odwołania pociągu.
Naczelnik ja do Beroliny dołożę jeszcze Varsowię swoją drogą po cholerę zabrali te nazwy i oznakowali te pociągi do Berlina jako BWE ,jak bana ma nazwę i w miarę stały rozkład jazdy to jakoś lepiej wpada w pamięć, no i panie w kasie lu na informacji maja mniej roboty i nerwów do kultowych pociągów dorzuciłbym "Przemyślanina",ale tego który przez chyba 30 lat jeździł przez Ostrów Wlkp ,Kluczbork , Częstochowę Stradom.Miał swoje klimaty.Szkoda że przetrasowali go przez Wrocław.Inna fajna nocna rzeźnia to Kołobrzeg - Kraków ,Przez Poznań , Ostrów , Kluczbork , Częstochowę Stradom, Trzebinię , zdaje się jedzie on jeszcze ,ale teraz prosto ,w Lublińcu wali na Katowice i dalej Kraków przez.Jednak to stare dość połączenie ,które przetrwało "wycinkę" nocnych pospiechów sprzed kilku lat.
Drodzy narciarze!!!
Młodszy Minister Organizacji Wypadu Narciarskiego przemawia do Was!
Informuję, że zbieramy się w czwartek dnia 14. II. 2008 roku {w dniu będącym też świętem Epileptyków i wszystkich cierpiących na schorzenia związane z układem nerwowym [czyli tych osób przebywających w Trójmieście - Toszek-Rybnik-Lubliniec, gdzie znajdują sie cudowne hotele o niesamowicie komfortowych apartamentach(w których to nie jedną noc spędził Napoleon - też nie jeden), pozbawione jedynie klamek]} o godzinie 5:30 jak zwykle - pod kasami Katowickiego Dworca PKP.
Aby wszystko było pewne udaję się tam jutro (na dworzec), aby sprawdzić, czy wszystko się zgadza (jak wiadomo, pracownicy PKP czasami miewają dziwne poczucie humoru i zamieszczają w internetowym rozkładzie jazdy tzw. "pociągi donikąd" czy też "pociągi widmo". Jeżeli moje śledztwa ujawnią takowy "dowcip" nie omieszkam Was o tym poinformować!
W związku z informacjami, które przekazała mi dzisiaj Starsza Minister Organizacji Wypadu Narciarskiego, śpiwory okażą się raczej niepotrzebne... ale nie odwołuję póki co zalecenia zabrania uch na wszelki wypadek.
Teraz życzę wszystkim udanej nocy!
Dobranoc!
z poważaniem
Wasz MMOWN

[ Dodano: 2008-02-13, 14:53 ]
Witam !

Mam do szanownych grupowiczów takie pytanko. Otóż jeżdżąc kilkakrotnie
odcinkiem Lubliniec-Fosowskie nieraz widziałem za Lublińcem budynek o
charakterystycznym wyglądzie przypominającym budynek stacyjny. Nie było
by w tym nic dziwnego gdyby na jego ścianie nie znajdował się napis
'Lipie Śląskie'. Sprawdziłem więc w sieciowym rozkładzie jazdy 2000/2001
i takiego przystanku w nim nie znalazłem, a pierwszym przystankiem za
Lublińcem były Lisowice. Jednak nie dałem za wygraną, i poszukałem
jeszcze w SRJP z 1985/86 i jakie było moje zaskoczenie gdy zobaczyłem że
nie dość że przystanek Lipie Śląskie jest to jeszcze na dodatek nie ma
przystanku Lisowice. Sprawdziłem więc na stronie www.kolej.one.pl i z
historii przystanku Lisowice wynika że w 1986 roku poprostu zmieniono
nazwe przystanku Lipie Śląskie na Lisowice. Niestety jedna sprawa nie
daje mi spokoju. Po pierwsze pociągi jadące na tym odcinku nie
zatrzymują się przy w/w budynku, lecz nieco dalej w strone Fosowskiej. A
po drugie według SRJP z 1986 przystanek Lipie był oddalony od
Fosowskiego 21 km, a według SRJP 2000/2001 przystanek Lisowice już tylko
20 km od Fosowskiego. No więc jak to naprawde z tymi przystankami jest.
To były 2 oddzielne przystanki czy raczej jeden ze zmienioną nazwą. Ale
wtedy czym byłby wspomniany budynek ??

PS. Czy znacie w Polsce inne takie przystanki całkowicie zlikwidowane,
przez które przebiegają nadal czynne linie ?? Odrzucam tu takie na
których po prostu nic się nie zatrzymuje (Wyszków Śląski, Opole
Gosławice, Osowiec Śląski itp.). Mi się kojarzy przystanek (stacja ?)
Podgaje Koszalińskie na lini Piła-Szczecinek.

PS2. Przy okazji zapraszam na swoją strone (po niewielkiej aktualizacji).

pozdrawiam Bluefish
GG : 6350781
www.bluefish.foxnet.pl


| Na razie miedzy Opolem i Wroclawiem nie ma za duzej przepustowosci, a
linia

Nie bardzo rozumiem..., czy to znaczy, ze nie zdaza zakonczyc modernizacji
w 2004 roku?



Zobaczymy, ciagle sa jakies obsuwy. Prawdopodobnie prace na szlaku maja sie
zakonczyc w 2004, ale to nie jest pewne, czy znowu jakis przetarg nie trzeba
bedzie rozpisywac ponownie. A do tego w PLK wcale tak latwo sie nie konczy
remontu. Przykladem jest odcinek Warszawa - Minsk prace juz dawno zakonczone, a
podniesienie poredkosci nastapi dopiero w najblizszym rozkladzie, ale 160 i tak
nie bedzie do Minska, tylko do 12,2km gdzie jest granica dyrekcji... Wiecej
dopiero za rok. Rok czasu w PLK to bardzo mala jednostka i nigdy nie wiadomo
czy jej ktos nie zgubi...

| Lubliniec - Opole zaczela sie sypac. W tym roku ten odcinek dolozyl 5min,
w
| przyszlym kolejne 4... :-(

No tak, ale zakladajac, ze remonty na E30, miedzy Lublincem i Stradomiem
oraz Koluszkami i Skierniewicami beda zakonczone, to czas przejazdu przez
Cz-we wynioslby 4h30'-4h40.'
Czyli porównywalnie do E20 po modernizacji Kutno-Łowicz (AFAIR to ma być
robione w 2004, prawda?).



Tak.

A zatem może chociaż warte byłoby puszczenie
jednej bądź dwóch par przez Cz-we.



Ktorych? Prosze o propozycje. Jezeli czas jazdy bedzie podobny do E-20 to przez
Czestochowe nie pojedzie wiecej ludzi do Wroclawia, a ogolnie pociag straci
frekwencje przez wyrzucenie Poznania. Musi byc znaczaco szybciej, bo dwa
pociagi (osoby do Poznania) to znacznie wiecej pociagokilometrow i musi byc
wyrazna korzysc, zeby poniesc taki koszt.

Dzieki temu nie dublowałyby się w godzinach szczytu pociągi do Poznania,



To nie takie proste bo mamy (rozpatruje nowy rozklad):
Sleza - nie dubluje sie i w ogole rano sa dziury w takcie, nawet wsiskajac na
jej miejsce BWE koniecznye byloby uruchomienie dodatkowego pociagu do Poznania.

Bystrzyca - to samo
Slowacki - w obie strony zostawilby dziury w takcie
Fredro - po poludniu mozna go wyrzucic, rano tez jest miejsce, ale nikt tego
nie zrobi bo z Poznania jezdzi nim za duzo ludzi, ktorym pora Lecha nie
odpowiada, a standard Lubuszanina takze
Odra - w obie strony jest wpisana w takt i zostawilaby dziury, dodatkowo bedzie
ostatnim pociagiem kwalifikowanym w dobie do Poznania.

a poza tym (co prawda za cenę gdzieś
8 minut) możnaby zaoszczędzić w godzinach szczytu jakąś epokę, nieprawdaż?



Przeciez na E-30 bedzie potrzebna EP09. W roku 2004 na E-20 po remoncie
pojedzie sie 10min szybciej.

Za Onetem podaje:

http://info.onet.pl/844502,11,item.html

Tarnowskie Góry: Strajk kolejarzy

Mimo rozmów "ostatniej szansy" kolejarze z Tarnowskich Gór przystąpili
do strajku. Wstrzymali ruch pociągów pasażerskich i towarowych - podała
telewizja TVN24.

Informację tę potwierdził rzecznik katowickiego oddziału Polskich Linii
Kolejowych Włodzimierz Leski.

Wstrzymane zostały pociągi towarowe i osobowe. Tarnogórski węzeł
obejmuje też mniejsze, m.in. w Lublińcu, Herbach Nowych, Wieluniu
Dąbrowie i Bytomiu.

"Nie mieliśmy innego wyjścia niż strajk, bo rozmowy w Warszawie nie
przynoszą żadnego rezultatu. Gdyby doszło do porozumienia, jesteśmy
jednak gotowi w każdej chwili przerwać akcję" - powiedział PAP
przewodniczący Międzyzakładowej Komisji Związkowej NSZZ "S" Węzła PKP w
Tarnowskich Górach Ryszard Lach.

Według jego informacji - strajk rozpoczął się też na węźle w Przemyślu,
na przejściu granicznym z Ukrainą.

Tarnogórscy kolejarze będą przepuszczać pociągi z żywymi zwierzętami,
towarami niebezpiecznymi i tymi, które się szybko psują, oraz te z
wsadem dla huty cynku w Miasteczku Śląskim, by nie doszło tam do
przerwania produkcji.

Warunkiem odstąpienia lub przerwania strajku jest przywrócenie starego
rozkładu jazdy pociągów oraz spełnienie postulatów Krajowego Komitetu
Strajkowego Kolejarzy: programu restrukturyzacji PKP oraz
zagwarantowania pieniędzy na pasażerskie przewozy regionalne.

Rzecznik protestujących kolejarzy Leszek Miętek powiedział późnym
wieczorem w czwartek w Warszawie, że decyzja o podjęciu strajku
generalnego uzależniona jest od spełnienia przez rząd postulatów
związkowców i zawarcia porozumienia.

"Przyjechaliśmy po godz. 19. Przedstawiliśmy stronie rządowej nasze
postulaty (związkowcy domagają się w swoim projekcie porozumienia m.in.
przywrócenia wszystkich zlikwidowanych w nowym rozkładzie jazdy pociągów
i zniesienia akcyzy na paliwo dla kolei). Teraz czekamy na stanowisko
rządu" - powiedział Miętek.

Rzecznik dodał, że za rozpoczęcie strajku na węźle kolejowym w
Tarnowskich Górach odpowiedzialna jest strona rządowa. "Za długo
zwlekano z decyzją o rozpoczęciu rozmów i, jak zwykle to bywa, podjęto
je w ostatniej chwili" - dodał

Dobra wiadomość dla mieszkańców Lublińca: wraca pociąg do Poznania. Zastąpi
zlikwidowanego w grudniu "Koziołka" kursującego między stolicą Wielkopolski
a Katowicami. Lepszy będzie też dojazd z Częstochowy do Siemkowic.

O połączenie do Poznania walczył Instytut Rozwoju i Promocji Kolei -
niezależny od PKP, współpracujący z samorządami i opracowujący na ich
zlecenie, m.in. na Opolszczyźnie, rozkłady jazdy. Pracownicy instytutu,
wiedząc o likwidacji "Koziołka", liczyli podróżnych w ostatnich dniach jego
kursowania. Okazało się, że w piątki z Poznania ruszało tym pociągiem 450
osób, w soboty i niedziele - 300. Wyniki badań przekazano PKP do
przeanalizowania.

Kolej ugięła się i przywróciła kursowanie pociągu. Radość mąci jednak to, że
będzie jeździć tylko w piątki i niedziele. Z Poznania ruszy o 15.30, w
Lublińcu będzie o 19.55. W odwrotnym kierunku z Lublińca wyruszy o godz.
0.42, by dojechać do Poznania o 5.21. Częstochowianie, chcący wybrać się tym
pociągiem, muszą poprosić znajomego o podrzucenie do Lublińca - kolej nie
pomyślała bowiem o wygodnej przesiadce.

Od 15 marca szybciej dojedziemy z Częstochowy do Chorzewa-Siemkowic. Pociągi
wlokły się na tej trasie niczym żółw, z rzadka przekraczając 30 km/h. W
rezultacie 50-kilometrową trasę pokonywały w dwie godziny, zniechęcając
pasażerów do korzystania z usług PKP. Kolejarze wyremontowali w końcu tory i
czas jazdy skróci się do jednej godziny i dziesięciu minut. Od 15 marca
pociągi do Chorzewa-Siemkowic będą odjeżdżać o: 7.40, 14.46, 15.47, 18.35 i
21.26. Z Chorzewa-Siemkowic do Częstochowy ruszą o: 4.00, 5.10, 6.10, 12.18,
18.13.
-----

Pozdrawiam,
Kuba


Ma ktos moze jakies archiwalne rozkłady jazdy z czasów gdy "Koziołek" oraz
"Gwarek" kursowały jeszcze przez Ostrów, Klczubork?



Pociąg pośpieszny "Koziołek" nr 47101 rel. Katowice - Poznań Gł.
(2002 r.)

Rozkład:
Katowice - 5:50
Chorzów Miasto - 6:01
Bytom - 6:22
Tarnowskie Góry - 6:43
Lubliniec - 7:25
Kluczbork - 8:27
Kępno - 9:11
Ostrzeszów - 9:28
Ostrów Wlkp. - 10:02
Pleszew - 10:34
Jarocin - 10:54
Środa Wlkp. - 11:25
Poznań Gł. - 12:00

W kierunku przeciwnym: (nr 74102)
Poznań Gł. - 15:30
Środa - 16:01
Jarocin - 16:29
Pleszew - 16:45
Ostrów - 17:08
Ostrzeszów - 17:30
Kępno - 17:46
Kluczbork - 18:27
Lubliniec - 19:18
Tarnowskie Góry - 19:53
Bytom - 20:17
Chorzów Miasto - 20:33
Katowice - 20:44

Pociąg pośpieszny "Gwarek" nr 47103 rel. Bielsko Biała/Katowice -
Poznań Gł. (2002 r.) Na odcinku Katowice - Bielsko Biała kursował
tylko w sezonie.

Rozkład:
Bielsko Biała Gł. - 14:37
Czechowice Dziedzice - 14:55
Pszczyna - 15:04
Tychy - 15:17
Katowice - 15:50
Chorzów Miasto - 16:05
Bytom - 16:25
Tarn. Góry - 16:45
Lubliniec - 17:28
Kluczbork - 18:30
Kępno - 19:12
Ostrzeszów - 19:30
Ostrów - 20:03
Pleszew - 20:34
Jarocin - 20:55
Środa - 21:25
Poznań Gł. - 22:00

W kierunku przeciwnym: (nr 74100)
Poznań Gł. - 5:55
Środa - 6:23
Jarocin - 6:51
Pleszew - 7:06
Ostrów - 7:28
Ostrzeszów - 7:49
Kępno - 8:05
Kluczbork - 8:47
Lubliniec - 9:36
Tarn. Góry - 10:11
Bytom - 10:33
Chorzów Miasto - 10:49
Katowice - 11:17
Tychy - 11:37
Pszczyna - 11:51
Czechowice Dz. - 12:01
Bielsko Biała Gł. - 12:16


A teraz w weekendy potoki do Strzelc sa?



W czerwcowy "Piracki" weekend jechałem trasą Gliwice - Strzelce - Opole z
międzywysiadką w Pyskowicach w dodatku. I bynajmniej nie obijałem się po
pustym kiblu jak ... po pustym sklepie. To samo a w tym ostatnim wypadku
nawet zdecydowanie lepiej było w kiblach Opole - Jelcz oraz Jelcz - Wrocław,  
które w przypadku przechwycenia dowozowych pośpiechów przez PIC czeka ten sam
los co i kible do Strzelc.

No pewnie ze tak. Ale kto zabrania PKP-PR sie reklamowac i wyslac
rozdawaczy ulotek ze swoim rozkladem na dworzec busow?



To byłoby równie absurdalne jak obecnie byłoby absurdalne rozdawanie
busiarskich ulotek na dworcach PKP w Opolu czy Gliwicach aby pasażerowie
wysiadający z "Krakowianki" nie wsiadali w kibel do Jelcza, Lublińca czy
Strzelc, tylko skorzystali z busa. Zwłaszcza że większość z nich ma już
bilety PKP PR (P+O) do docelowej miejscowości, wystawione w Kołobrzegu lub
Krakowie.

| Podobnie nikt kto chce dojechał z Warszawy do Kraśnika nie będzie szukał
| szynobusa w Lublinie, skoro już dojechał tam nie jak dziś pośpiechem, lecz
| busem.

Najprawdopodobniej pojedzie z Warszawy do Krasnika busem bezposrednim.



O ile na najbliższy bezpośredni bus z Warszawy do Kraśnika nie przyjdzie mu
czekać 2 godzin, za to za 5 minut ma odjechać bus z Warszawy do Chełma przez
Lublin. Wtedy całkiem prawdopodobne że wybierze kurs z przesiadką w Lublinie,
oczywiście już nie w pociąg.

Nie bede mogl rozwinac takiej wspolpracy, poniewaz jak juz pisalem w
razie opoznienia pociagu nie moglbym na niego czekac



Fakt, nie pomyślałem o tym. Jak również o tym że tym bardziej ICek nie będzie
czekał na busa opóźnionego wskutek złych warunków atmosferycznych lub korka
na drodze spowodowanego wypadkiem. Z tym pierwszym co prawda poradziłbyś
sobie nadrabiając w dogodniejszych miejscach przedzając na trzeciego na
podwójnej ciągłej, a z tym drugim - jadąc objazdem wiodącym polnymi drogami -
ale najpewnie wymuskani pasażerowie pICu nienawykli do takiej jazdy
zarzygaliby ci busa ;-( Czy wzorem peerelowskiego LOT-u rozdajesz pasażerom
torebki przed wyruszeniem w trasę? :-P

Tomek Janiszewski


CZĘSTOCHOWA. Piąty w ciągu dnia pociąg do Warszawy i brak, nawet z
przesiadką, połączeń z Poznaniem

Piąty w ciągu dnia pociąg do Warszawy i brak, nawet z przesiadką, połączeń z
Poznaniem - to główne nowinki rozkładu jazdy, który wejdzie w życie 12
grudnia.



Aż tak źle to nie bedzie, póki co, zawsze coś z przesiadką się znajdzie..

12 grudnia zacznie jeździć nowy pociąg Legnica - Wrocław - Częstochowa -
Warszawa o nazwie "Wrocławianin". - W kierunku stolicy odjedzie o 11.34, a w



Taki nowy to on nie jest... trasę tylko (znowu) zmienia

sekund toczyła się gra.



O Tomaszowie Mazowieckim to w Częstochowie nie słyszeli, czy co...
(O Dębie nie wspomnę ;-)

A teraz całkiem zła wiadomość: oddalamy się od Wielkopolski. Pociągi
kursujące dotąd z Katowic do Poznania przez Lubliniec - tu częstochowianie
łapali przesiadkę - pojadą od grudnia inną trasą. Dłuższą, bo przez Wrocław,
ale szybszą, gdyż przystosowaną do prędkości 160 km/h.



Jasne, w marzeniach.

Chcąc wypełnić lukę na dotychczasowym szlaku, poznańska PKP uruchomi własne
pociągi z Poznania, ale dotrą one tylko do granicy województwa
wielkopolskiego (do Wielunia). Z kolei śląskie składy dojadą do Janinowa,



A może nawet Pątnowa Wiel.?
I będą to bezpośrednie pociągi z Poznania? Fajnie.

Żywot powoli kończy słynny niegdyś "szabrownik". Ten osobowy pociąg z Kielc
przez Częstochowę do Wrocławia uruchomiono zaraz po wojnie. To nim zwożono z
tzw. ziem odzyskanych różnorakie dobra. Połączenie utrzymywało się latami,
aż wreszcie przed kilku laty skrócono trasę do odcinka Częstochowa -
Wrocław. Od 12 grudnia pociąg dojedzie tylko do Kluczborka.



Jechałem kiedyś, tym skróconym już, kawałek, rzeczywiście czuć było w środku
atmosferę przeszłości, ale nie wiedziałem że to aż tak poważna sprawa :-)

Nie wiem czy to ten, czy dodatkowy, ale był też kiedyś pociąg osobowy Wrocław
- Syców  - Wieluń - Częstochowa.

Na najbardziej popularnej trasie do Katowic PKP nie przygotowała
częstochowianom niespodzianek. Poza jedną: pociąg Gdynia - śląsk zamiast
przejeżdżać przez Częstochowę w środku nocy zawita do nas o 7.48. Dzięki
temu zyskamy dodatkowe, poranne połączenie z Katowicami.



Czstochowianom to nie, ale pewnie niejeden mieszkaniec Trójmiasta czy Katowic
będzie zaskoczony godziną przjazdu do Katowic...

Pozdrawiam,
Franek Grzegorek

Obiecane archiwum z rozkładu na lata 2000/2001

7230 Wieluń Dąbrowa-Kielce
Kursuje od Pn do So

Wieluń Dąbrowa 3:22
Tarnowskie Góry 5:05
Katowice 6:05
Kielce 10:18

4230 Tarnowskie Góry-Kielce
Kursuje w Nd

Tarnowskie Góry 5:05
Kielce 10:18

Wtedy się jakoś dało. Aż dziw bierze, że te kultowe pociągi upadły tak nisko...

EOT.

Swego czasu pociągi kursujące do i z Katowic miały właśnie takie ciekawe relacje. Pamiętam jeszcze: Charsznica-Lubliniec, Sędziszów-Karsznice, Lubliniec-Olkusz, Sędziszów-Tychy Miasto..................

A co do tematu to trudno znaleźć kulturalne słowa, którymi można by to określić... Rozkład jazdy do Tunelu... Bez komentarza... Przecież tam powinien być pociąg co godzinę wspomagany dwoma-trzema regioplusami do Kielc (a może i do Skarżyska, Radomia). A dlaczego rozkład jest jaki jest? Dlatego, że rozwój umysłowy osób odpowiedzialnych za rozkład zatrzymał się w l.80-tych. Tak, wg nich bardzo mało osób w Polsce ma samochody, nie ma możliwości otwarcia własnej działalności gospodarczej (busy) i wszyscy będą jeździć pociągami, o której by one godzinie nie były. A dlaczego nie puścić jednego pociągu rano i drugiego popołudniu. Oczywiście kpię sobie z tego, bo ile jeździ busów z Olkusza do Katosów to każdy wie.

Przyszłość kolei jest raczej w połączeniach, które nasi przyjaciele z południa nazywają Spiesznymi Vlakami.
Po co taki pociąg z Gliwic do Cz-wy ma co godzinę stawać w Załężu, Nowym Będzinie, Sikorce czy Myszkowie Światowidzie. Na tej linii co godzinę powinien być pociąg przyspieszony (wg mnie: Gliwice, Zabrze, Chebzie, Ch.Batory, Katowice, Zawodzie, Szopienice, Sosnowiec, Będzin M-to, Dąbrowa, Gołonóg, Ząbkowice, Łazy, Zawiercie, Myszków, Żarki, Poraj, Cz.Raków i Cz-wa), a w szczycie co godzinę, a poza szczytem co dwie uzupełniany wlekącą się osobówką. Inne relacje które powinny powstać to Gliwice-Łódź Fabr., Częstochowa-Bielsko, Katowice-Zilina, Katowice-Ostrava Svinov, Gliwice-Kraków, Katowice-Zakopane, Katowice-Krynica, Katowice-Radom, Katowice-Ostrów Wlkp., Katowice-Wrocław, Katowice-Kłodzko, Katowice-Legnica.

Ale coraz bardziej wątpię, czy takich chwil doczekamy...
Narazie polska kolej to jedno wielkie gówno niestety i choć przykro mi to mówić to jest to prawda.
Jakoś Pana Spyry nie mogę zrozumieć. Próbuję, ale nie mogę. Co mi da linia Katowice-Gliwice, jeśli korzystam z usług kolei praktycznie tylko po to, aby dostać się z Sosnowca do Gliwic? A co to da osobom dojeżdżającym z Zawiercia do Katowic? A co to da osobom z Częstochowy pracującym w Katowicach?

[ Dodano: 23-12-2008, 20:38 ]
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,6097061,Prezydent_do_marszalka__chcemy_flirty.html

Cytat: W związku z planowanym od 1 stycznia ograniczeniem liczby połączeń kolejowych Tadeusz Wrona napisał list do marszałka województwa Bogusława Śmigielskiego. Wspomniał również o flirtach.

Od Nowego Roku z trasy Częstochowa - Katowice zniknie osiem pociągów (po cztery w każdą stronę), w tym przyspieszone do i z Bielska-Białej. Kolejnych osiem nie będzie kursować w weekendy. Dwa pociągi mają też zniknąć z trasy do Lublińca. "Apeluję do Pana Marszałka o ponowne rozważenie zmian w rozkładzie jazdy. Podstawowym obowiązkiem samorządu wojewódzkiego jest utrzymanie spójności województwa, a w tym podstawowe znaczenie ma spójność komunikacyjna. Ograniczenie połączeń kolejowych obsługujących subregion częstochowski nie jest kompensowane modernizacjami dróg. W efekcie prowadzi to do wydłużenia czasu przejazdu między miastami subregionu a centrum województwa" - napisał prezydent Częstochowy.

Wrona domaga się też, aby do Częstochowy docierały nowe, szwajcarskie pociągi typu Flirt. Urząd marszałkowski zamawiał je z myślą o trasie Częstochowa - Bielsko-Biała, ale 14 grudnia zostały one skierowane na reaktywowaną linię Katowice - Tychy.

Prezydent w liście do marszałka wspomina tez o linii do Lublińca oraz do Włoszczowy, której wprawdzie nie objęły cięcia, ale i tak jest tam mało pociągów.

No to jednak komuś jeszcze zależy na pociągach.
Cytat: Jak podkreśla rzecznik Intercity, byłoby dobrze gdyby obie spółki kolejowe podjęły wspólne działania, dzięki którym udałoby się podbierać klientów nie sobie nawzajem, a rywalizować z konkurencją kołową: autobusami i busami, a także wzmocnić pozycję obydwu przewoźników w obliczu częściowej liberalizacji rynku, która nastąpi w 2010 r. – Przewozy Regionalne powinny przede wszystkim koncertować się na poprawie połączeń w regionach, na które dostają dotacje z samorządów. Intercity nie boi się bezpośredniej konkurencji, lecz cięć w przewozach lokalnych, bez których nasze połączenia dalekobieżne staną się rzeką bez dopływów – dodaje.

W tym momencie muszę się zgodzić z rzecznikiem PKP IC. Sieć połączeń regionalnych w Polsce na dzień dzisiejszy wygląda tragicznie (przykład województwa śląskiego). Pociągi osobowe jeżdżą nawet z kilkugodzinnymi odstępami. Są dziury w rozkładzie jazdy i zerwane skomunikowania. Brakuje dochodowych pociągów, takich jak GIEWONT czy ORNAK.

Przewozy Regionalne na dzień dzisiejszy powinny poprawić rozkład pociągów osobowych, a tam gdzie jest to możliwe uruchomić pociągi Regio+. Od dawna trąbię, że pociąg takiej kategorii jest potrzebny na linii Katowice-Kluczbork-Poznań w godzinach szczytu (z Katowic), gdzie osobowe kursują tylko do Lublińca, w tym czasie nie ma pociągów dalekobieżnych, a uruchamianie IR w tak krótkiej relacji nie wchodzi w grę. Można by przy okazji stworzyć skomunikowania w Bytomiu od strony Gliwic, w Tarnowskich Górach od strony Opola i Herbów, a w Lublińcu od strony Częstochowy. Frekwencja będzie gwarantowana!

Jeżeli PR-y poprawią siatkę pociągów regionalnych, które będą dowoziły pasażerów do pociągów dalekobieżnych, to powinny dokonać niewielkiej korekty pociągów IR. Z tym co powiedział Ney na temat pociągów na linii Łódź-Warszawa to jest prawda. Jakiś czas temu przeglądałem rozkład jazdy dla Łodzi i się zdziwiłem, że IR wyjeżdża kilka minut przed pośpiechem, a potem jest prawie godzinna luka. Przy odrobinie racjonalnego myślenia, w godzinach porannych i w szczycie PKP IC wspólnie z PR, mogłyby ułożyć na tej linii "takt" i uruchamiać pociągi co pół godziny.
Założyłem ten wątek, aby móc tutaj dyskutować na temat połączeń lokalnych i dalekobieżnych na linii Katowice-Kluczbork-Poznań.

Jak dobrze wszyscy wiemy (albo i nie, to już zależy od stopnia zainteresowania danej osoby tym tematem), w 2001 roku, na wyżej wymienionej linii zostały wycięte praktycznie wszystkie połączenia dalekobieżne. Chciałbym zaznaczyć, że zlikwidowane pociągi do tego czasu cieszyły się wysoką frekwencją. Niestety większość została przetrasowana na Wrocław.

Trend puszczania pociągów dalekobieżnych przez stolicę Dolnego Śląska utrzymuje się aż po dziś dzień. Aczkolwiek w obecnym rozkładzie jazdy na linii kluczborskiej coś tak jakby drgnęło, ponieważ PKP IC puściło tą trasą kilka pociągów pośpiesznych:

- Podhalanin rel. Zakopane - Szczecin (sezonowy + kilka dni w roku)
- Wolin rel. Kraków - Świnoujście (sezonowy)
- Orkan rel. Bielsko Biała/Katowice - Kołobrzeg (kursuje od kwietnia do końca września, w sezonie wyrusza z Bielska Białej)
- TLK Barbakan rel. Kraków - Szczecin/Świnoujście (kursuje codziennie, w sezonie kończy bieg w Świnoujściu)

Ktoś z pewnością zapyta, dlaczego wspominam o TLK Barbakan, skoro on jeździ przez Wieluń? Otóż dlatego, że ten pociąg powinien kursować przez Lubliniec i Kluczbork. Głównym argumentem jest to, iż w tych miastach znajdują się węzły przesiadkowe, dzięki czemu będą w stanie wygenerować wyższą frekwencję, niż Wieluń czy Wieruszów Miasto.

Poza tym pociąg pośpieszny Orkan, który jest prawdziwą legendą na tej trasie i kursuje nieprzerwanie od wielu, wielu lat, powinien kursować cały rok. Pociąg ten cieszy się wysoką frekwencją, a z opinii kilku osób wiem, że na terenie Wielkopolski cieszy się nawet bardzo wysoką frekwencją!

Zapraszam do dyskusji. Piszemy tutaj również o pociągach osobowych! Piszcie jaka była frekwencja w danym pociągu, co Wam nie pasuje, co trzeba zmienić, co jest ok, itd. itp.

Żeby nie było, że rozpoczynam wątek a nic od siebie nie napiszę, to pozwolę sobie przedstawić dzisiejszy skład do Kołobrzegu. EU07+2+2+2+2+2+1+2+2. Trzy pierwsze wagony były zarezerwowane dla kolonistów, pozostałe wagony były dostępne dla pasażerów. Frekwencja w granicach 80%. Nawet w klasie 1 podróżowało sporo osób.

Pozdrawiam, @mk1992.
@Wielkopolanin, dzięki za fotki! Ciekaw jestem, jaki jest obieg tych wagonów?

A oto kolejna porcja wiadomości:

08.07.2009 rok:

Skład pociągu TLK BARBAKAN, relacji Świnoujście Port-Kraków Główny, to:

- EU07-085+1+1+WR+2+2+2+2+2+Br
- Oznaczone na zielono klasy dwóch ostatnich wagonów, były w zielonym malowaniu (rodem z pociągów pośpiesznych).
- Frekwencja w granicach 20/30%, większość przedziałów była pusta.

Skład pociągu pośpiesznego, relacji Kraków Płaszów-Hel, to:

- EU/EP07-385+Bc+WL+Bc+Bc+2+2
- Pogrubione klasy dwóch ostatnich wagonów, były w malowaniu PKP IC.
- Frekwencja 90%.

Skład pociągu pośpiesznego ORKAN, relacji Racibórz/Bielsko Biała-Kołobrzeg, to:

- EU07-433+2+2+2+2+2+1+2+2+2+Bc
- Oznaczony na czerwono wagon klasy 2, był wagonem klasy 1, z naklejką na drzwiach "KLASA 1".
- Pogrubione klasy dwóch ostatnich wagonów, były zarezerwowane dla kolonistów wyjeżdżających z Bytomia. W Bytomiu zrobiło się małe zamieszanie ze wsiadającymi dzieciakami, przez co Orkan wyjechał z około 10cio minutowym opóźnieniem.
- Frekwencja (nie biorąc pod uwagę kolonistów) wynosiła odpowiednio:

a) wagony z Bielska Białej - ok.60%
b) wagony z Raciborza - ok. 10/15%

Po raz kolejny muszę przyznać, że raciborska część tego pociągu wypada bardzo słabiutko. Zobaczymy jak będzie w piątek.

Pozwolę sobie wybiec nieco w przyszłość z tematem, podobno w rozkładzie jazdy 2009/2010 zostanie zlikwidowany pociąg pośpieszny Gwarek z Katowic do Słupska. W związku z tym co byście powiedzieli, aby Przewozy Regionalne uruchomiły pociąg Regio+ (o tej samej nazwie) z Katowic do Poznania, przez Lubliniec i Kluczbork? Najlepiej w takich samych godzinach, co historyczny Gwarek (o ile pamiętam, 6:25 z Katowic). Na samym początku można by puścić w trasę 1xEN57. Czekam na Wasze opinie/propozycje!

Pozdrawiam, @mk1992!
@Gaspares, nie głupi pomysł. Myślę, że można by nad czymś takim pomyśleć.

Jakieś półtora miesiąca temu zabrałem się za tworzenie od podstaw rozkładu jazdy dla linii Katowice-Kluczbork i Katowice-Bytom-Gliwice, z uwzględnieniem pociągów dalekobieżnych na tych trasach. Niestety brakuje mi chęci, aby dokończyć to co zacząłem. Jednak podzielę się z Wami małym kąskiem...

1) Pociąg pośpieszny PODHALANIN, Zakopane/Wisła Głębce-Katowice-Kluczbork-Poznań Główny-Szczecin (odjazd z Katowic o godzinie 0:30, odjazd z Kluczborka o godzinie 3:12) - kursuje w wybrane dni świąteczne, ferie i w okresie letnim

2) Pociąg Regio+ GWAREK, Katowice-Kluczbork-Poznań Główny (odjazd z Katowic o godzinie 7:30, odjazd z Kluczborka o godzinie 10:12) - kursuje codziennie

3) Pociąg Regio+ KOZIOŁEK, Kraków Główny-Katowice-Kluczbork-Poznań Główny (odjazd z Katowic o godzinie 15:30, odjazd z Kluczborka o godzinie 18:12) - kursuje codziennie

4) Pociąg pośpieszny ORKAN, Bielsko Biała-Katowice-Kluczbork-Poznań Główny-Kołobrzeg (odjazd z Katowic o godzinie 19:30, odjazd z Kluczborka o godzinie 22:12) - kursuje codziennie Katowice-Kołobrzeg, kursuje w okresie letnim Bielsko Biała-Kołobrzeg

5) Pociąg pośpieszny WOLIN, Kraków Płaszów-Katowice-Kluczbork-Poznań Główny-Świnoujście (odjazd z Katowic o godzinie 22:00, odjazd z Kluczborka o godzinie 0:42) - kursuje w okresie letnim

Do tego mam elegancko ułożone pociągi osobowe w relacji Katowice-Lubliniec i Katowice-Kluczbork. Pozostały mi jedynie pociągi relacji Wieluń Dąbrowa-Tarnowskie Góry/Katowice i Gliwice-Bytom-Katowice wraz z obiegami. Jeśli nabiorę sił i chęci, to skończę to co zacząłem i opublikuję na forum.

Póki co proszę Was o komentarze co do mojej propozycji połączeń dalekobieżnych na linii kluczborskiej. Jeżeli macie jakieś pomysły, zastrzeżenia bądź uwagi, to proszę zgłaszać!

Pozdrawiam, @mk1992!
Co do odcinka Opole-Częstochowa i czasu przejazdu - to najkrótszy ma Ex Pogórze, 1h30m (a i tak pociąg zawsze przyjeżdża 2-3 mminuty przed czasem), w przeciwną stronę czas ten wynosi 1h48m, co pokazuje że rozkłady jeżdżących tam pociągów pospiesznych są całkowicie oderwane od możliwości tej linii (2-3 postoje więcej w żadnym wypadku nie powinny dać o 40 minut dłuższego czasu przejazdu na 90-kilometrowej trasie). Co do możliwości skierowania ruchu w stronę Opola po torze niewłaściwym, to były już takie postulaty, ale z tego co wiem, PLK tłumaczyła się zawsze, że układ sygnalizacji na to nie pozwala i pociągi za każdym razem musiałyby wjeżdżać na specjaslnym rozkazie.

Generalnie co do możliwości technicznych na trasie Warszawa-Wrocław, przez Częstochowę, Lubliniec, Opole - obecny rozkład na odcinku Warszawa Centralna - Częstochowa posiada baaardzo duże rezerwy. W czasie zamknięcia CMK (kradzież trakcji parę miesięcy temu) jechałem tamtędy objazdem pociągiem IC i odcinek z Warszawy do Częstochowy pokonał on w 2h10m! (mimo iż na zmodernizowanym odcinku Skierniewice-Koluszki Vmax wyniosła tylko 130 km/h), jazda z Warszawy do Piotrkowa trwała zaledwie 1h15m (mimo iż pociąg dwa razy zatrzymywał się na semaforze). Podobnie jest z odcinkiem Wrocław-Opole. Jeszcze w zeszłym rozkładzie IC Odra miała tam czas przejazdu 49m, i mimo iż najczęściej była propwadzona EP07, to zawsze się wyrabiała. łatwo zatem sobie wyobrazić, że gdyby była wytrasowana na 160 km/h tam gdzie to możliwe czas przejazdu mógłby być jeszcze o kilka minut krótszy. I nie ma tu nic do rzeczy obecny remont w Brzegu, gdyż w zeszłym roku trwał na podobną skalę remont w Oławie. Moimn zdaniem czas 42-43 minuty dla EP09 na tym odcinku to absolutne minimum dla pociągów IC, wszystko inne będzie kompromitacją.

Co do możliwości puszczenia składów Warszawa-Wrocław linią CMK-Czestochowa Stradom, w tej chwili byłby to wariant najmniej korzystny czasowo. Ze względu na fatalny stan odcinka Koniecpol-Częstochowa (30-40 km/h) czas przejazdu tamtędy byłby o około godzinę dłuższy niż wiedenką.

Generalnie polityka rezerw czasowych PLK (odcinek Opole-Wrocław) wygląda tak jakby dokładano kolejne rezerwy bez odejmowania wcześniejszych. W ubiegłym roku pociągom dodano rezerwę 5-10 minut z powodu remontu w Oławie. Dziś tam jest już 100 km/h, a będzie 120 km/h, więc należałoby tą rezerwę skasować. Tymczasem zamiast ją kasowac dodaje się kolejne 10 minut na remont w Brzegu... A potem po remoncie okaże się że pociągi jeżdżą wolniej niż przed... Kuriozum.
Witam serdecznie chciałbym napisać w tym temacie nazwy i relacje pociągów które chcielibyście aby kursowały by w przyszłym rozkładzie jazdy PKP.;;Bałtyk;;- Poznań-Gdynia,;;Gwarek;;Poznań-Bielsko Biała przez Jarocin,Ostrów Wlkp.,Kępno ,Kluczbork,;;Merkury;;Poznań-Szczecin/świnoujście,;;Cegielski;;Poznań-Przemyśl przez Jarocin,Ostrów Wlkp,Kępno,Kluczbork,Częstochowę Str.Zawiercie,Trzebinię,Kraków,;;Sniardwy ;;Poznań-Olsztyn/Mikołajki,;;Delfin;;Poznań-Kołobrzeg,;;Słowiniec;;Poznań-Słupsk,;;Kamieńczyk;;Poznań-Szklarska Poręba,;;Włókniarz;;Szczecin-łódź Kaliska przez Jarocin,Ostrów Wlkp.Kalisz,Zduńską Wolę,;;Czarniecki;;Szczecin-Kielce przez Jarocin,Ostrów Wlkp.,Kępno,Kluczbork,Częstochowę Str.,Koniecpol,;;Wiking;;Szczecin-Wrocław przez Poznań,Leszno,;;Terespolanin;;Szczecin-Terespol,;;Szczecinianin-Szczecin-Szklarska Poręba,;;Przemyślanin;;Szczecin-Przemyśl przez Jarocin,Ostrów Wlkp,Kępno,Kluczbork,Częstochowę Str.Koniecpol,Kraków,;;Podhalanin;;Poznań- Zakopane przez Jarocin,Ostrów Wlkp.,Kępno,Kluczbork,Katowice ,Kraków,;;Pielgrzym;;Poznań-Częstochowa Gł. Przez Jarocin ,Ostrów Wlkp.,Kępno,Kluczbork,Lubliniec,;;Orkan;;Poznań-świnoujscie,;;Zakopianka;;Szczecin-Zakopane przez Leszno,Wrocław,Opole,Kędzierzyn Koźle,Gliwice,Zabrze,Katowice,Kraków,;;Lublinianin;;Szczecin-Lublin przez Jarocin;Ostrów Wlkp.,Kalisz,;;Katowiczanin;;Kołobrzeg-Katowice przez Jarocin,Ostrów Wlkp.Kępno,Kluczbork,Lubliniec,;;Rzeszowianin;;Kołobrzeg-Rzeszów przez Jarocin,Ostrów Wlkp,Kępno ,Kluczbork,Lubliniec,Częstochowę Str.Zawiercie,Kraków,;;Morcinek;;Przemyśl-Katowice,;;Wrocławianin;;Przemyśl-Wrocław,;;Gliwiczanin;;Przemyśl-Gliwice.Kto ma jeszcze jakieś propozycje i nazwy a także relacje pociągów niech pisze.

[ Komentarz dodany przez: jaybee: Pią Sie 01, 2008 13:42 ]
Wez to kolego uporrzadkuj (np. 1 lub 2 trasy w jednej linijce), bo tak to jest oczoplas...
Pociąg pośpieszny Merkury:
Poznań-Szczecin/Świnoujście


Lepiej zostawić jak teraz jest.

Pociąg pośpieszny Wiking:
Szczecin-Wrocław przez Poznań


Nie lepiej zostawić jak teraz jest?

Pociąg pośpieszny Przemyślanin:
Szczecin-Przemyśl przez Ostrów Wielkopolski, Lubliniec, Częstochowe


Może przez Wrocłąw i Opole?

Pociąg pośpieszny Pielgrzym:
Poznań-Częstochowa przez Ostrów Wielkopolski, Lubliniec


Z tą nazwą zaszalałeś.
Pociąg pośpieszny Orkan:
Poznań-Świnoujście


Orkan już jest. Przyspieszony Katowice - Zakopane.
Pociąg pośpieszny Zakopianka:
Szczecin-Zakopane przez Poznań, Wrocław, Opole


I dalej przez Kraków?
Pociąg pośpieszny Katowiczanin:
Katowice-Kołobrzeg przez TG, Lubliniec, Ostrów Wielkopolski


Nie wystarczy Gwarka i Koziołka dziennego wrzucić na tą linie?
Pociąg pośpieszny Morcinek:
Przemyśl-Katowice


Do Gliwic/Wrocławia. Był kiedyś taki pociąg.
Pociąg pośpieszny Gliwiczanin:
Gliwice-Przemyśl


Z wagonami do Zagórza.

[ Dodano: Pią Sie 01, 2008 14:02 ]
Zapomniałem dodać, że Gliwiczanina zamiast przez Zabrze puściłbym trochę okrężną drogą przez Bytom.[/quote]

Po co? Mało jest pociągów na trasie Gliwice - Bytom?
Mało busów/tramwai na trrasie Bytom - Katowice? Dodatkowo porównywalny czas przejazdu.
Jeśli złą osobę cytowałem to przepraszam

[ Dodano: Pią Sie 01, 2008 16:37 ]
Od siebie dodałbym jeszcze nocny Kraków-Łeba/Hel przez Tarnowskie Góry, Częstochowe, Inowrocław. W sezonie do Helu. Obowiązkowo dwa wagony sypialne, wagon WARS a w sezonie rowerówka.

W poprzednim rozkładzie jazdy jeździł nocny Katowice-Łeba/Hel ale tylko w sezonie i bez WARSu, oraz sypialnych. Obecnie do Częstochowy jedzie przez Sosnowiec.



Rok wcześniej był jeszcze Kraków/Katowice - Świnoujście trasą kluczborską.
W imieniu Stowarzyszenia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych zapraszam na przejażdżki wąskotorówką we wrześniu. W tym roku zdecydowaliśmy się na eksperyment - wrześniowy rozkład został zmieniony w stosunku do wakacyjnego. Kursujemy w soboty i niedziele. Uruchamiamy tylko jeden pociąg, o godzinie 10:30 z Bytomia Głównego, który wraca z powrotem na godzinę 14:40. Rozkład ułożony jest głównie "pod" turystów chcących odwiedzić Zabytkową Kopalnię Srebra, pozwiedzać starówkę Tarnowskich Gór, pospacerować wzdłuż brzegów Chechła, czy też tylko zaliczyć malowniczą trasę klainbanki.

Rozkład jazdy dla ważniejszych stacji:

10.30  |    Bytom      ^  14.40
10.55  |   Dąbrowa     |  14.15
11.00  |  Sucha Góra   |  14.10
11.10  |   Kopalnia    |  14.00
11.15  | Tarnowskie G. |  13.55
11.35  |   M. Zalew    |  13.35
11.40  V  M. Śl. Wąsk. |  13.30



Pociągi GKW skomunikowane są na stacji Bytom z połączeniami z (w) kierunku Gliwic - przy. 10:08 (odj. 15:15), a także Katowic i Lublińca.

Ceny biletów pozostają bez zmian, tj.: normalny - 5,00 zł, ulgowy - 2,50 zł, dzieci do lat 4 i rowery - bezpłatnie. Bilety ulgowe dofinansowane są przez Urząd Miejski w Bytomiu w ramach projektu "Bilet ulgowy dla dzieci i młodzieży w pociągach GKW". Uwaga! W przypadku frekwencji poniżej 10 osób zastrzegamy sobie prawo do odwołania pociągu. Dodatkowe informacje pod numerem telefonu: 0-600 390 992.

Zapraszamy na naszą stronę: www.sgkw.eu
My rowniez wybieramy sie do Darłowka jednak w innych terminach ...(na turnusy rehabilitacyjne ) raz w czerwcu drugi raz w sierpniu .Poniewaz juz bylam tam w zeszlym roku to o ile sie zbyt rozklady pkp nie pozmieniaja to jest bezposrednie polaczenie do SŁAWNA ( pozniej przesiadka na autobus szynowy do Darłowa ) z KATOWIC .

data wyjazdu : 22.06.07

przyj. odj.
Katowice 18:45
Chorzów Miasto 18:59 19:00
Bytom 19:16 19:18
Tarnowskie Góry 19:43 19:46
Lubliniec 20:27 20:28
Olesno Śląskie 20:54 20:55
Kluczbork 21:18 21:25
Kępno 22:06 22:06
Ostrzeszów 22:22 22:22
Ostrów Wlkp. 22:43 22:45
Pleszew 23:09 23:10
Jarocin 23:27 23:28
Środa Wlkp. 23.06.07 00:01 00:02
Poznań Główny 00:40 00:47
Oborniki Wlkp. 01:25 01:26
Rogoźno Wlkp. 01:42 01:43
Chodzież 02:14 02:15
Piła Główna 02:33 02:38
Jastrowie 03:04 03:05
Szczecinek 03:34 03:36
Białogard 04:28 05:05
Koszalin 05:25 05:31
Sławno 06:06

Czas jazdy: 11:21; kursuje w okresie, 22. Cze do 1. Wrz
jest to pociag pospieszny ..cena biletu z Katowic z znizka ok.14 zł

Autobus szynowy z SŁAWNA do Darłowa

odjazd godz.6.60 przyjazd do Darłowa godz. 7.14
cena biletu ok. 4 zł

Od polowy czerwca jezdzi rowniez PKS z Bielska Białej , przez Katowice i inne wieksze miasta do Darłowka .Wyjezdza on wieczorem ok.19 i rano jest na miejscu .Ale tu trzeba juz bezposrednio dowiadywac sie w biurze pks-u.

Gdy w zeszlym roku jechalismy na turnus w pociagu byly zarezerwowane przedzialy mysle ze z tym nie ma wiekszego problemu o ile wczesniej sie to zrobi .

Znizki na PKP obowiazuja tylko na podrozowanie w 2 kl. i nie obejmuja cen miejscowek .

Przegladajac sobie nowa cegle znalazlem, ze wreszcie mamy pociag, ktory
pokonuje na PKP wiecej niz 1000 km: "Przemyslanin"  Przemysl - Swinoujscie
(poza sezonem do Szczecina) w pelnej relacji pokonuje 1014km.



No, chyba troszkę się PT Kolega pomylił w liczeniu... Oczywiscie w kilku
miejscach sa watpliwosci w cegle (pociag jedzie inna droga, a brak kilometrazu
np. jazda do Stradomia z ominęciem Cz-wy - tu akurat kilometraż jest de facto
ten sam; no i w Szczecinie jazda do Świnoujścia z omienieciem Portu Centr.).
Dla porównania obok podaję kilometraż rzeczywisty (mierzony pomiędzy osiami
stacji - z dokładnością do 1 metra):

                                    tab.  km   rzeczywisty km
Przemyśl Gł. - Tarnów               121   167       166,900
Tarnów - Kraków Gł.                 120    78        77,431
Kraków Gł. - Kozłów                 107    57        57,596
Kozłów - Koniecpol                  106    45        44,390
Koniecpol - Częstochowa Stradom     109    46        45,745
Częstochowa Stradom - Lubliniec     175    35        35,008
Lubliniec - Kluczbork               180    51        50,864
Kluczbork - Poznań Gł.              320   201       200,903
Poznań Gł. - Szczecin Gł.           360   214       213,488
Szczecin Gł. - Świnoujście          370   116       111,326
-----------------------------------------------------------
RAZEM:                                   1010      1003,651

Niemniej jednak faktem jest, że cała trasa liczy powyżej 1000 km.
Wyraźnie widać rozbieżność w kilometrażu handlowym i technicznym przy wyjeździe
ze Szczecina.
"Przemyślanin" będzie jechał tak:
Szczecin Dąbie - Szczecin Zdroje - Regalica (podg) - Dziewoklicz (podg) -
Wstowo (podg) - Szczecin Gł. - Szczecin Port Centr. - Regalica - Zdroje - Dąbie
a więc oczywiście dwukrotnie po tej samej drodze przebiegu.

Znajdą tu więc zastosowanie aż 2 rzadko używane przepisy TOB:

-par. 5 ust. 3 pkt 3 - "Nie stosuje się obliczenia za łączną odległość, jeżeli
przejazd, choćby na jednym odcinku, odbywa się dwukrotnie na tej samej drodze,
z wyłączeniem przypadków, gdy bezpośredni przewóz dwukrotnie po tym samym
odcinku wynika z rozkładu jazdy lub z dogodności połączenia"

-par. 5 ust. 4 - "Jeżeli droga przewozu jest dłuższa niż 1000 km opłatę za
przewóz oblicza się oddzielnie za 1000 km i oddzielnie za odległość taryfową
przekraczającą 1000 km"

I jeszcze jedna ciekawostka związana z tym pociągiem: zmienia on swój numer w
Szczecinie Gł. z 38210/1 na 38110/1 (a więc z pospiesznego nocnego na dzienny).

Podsumowujac: ciekawa relacja - ciekawy pociąg.

Pzdr.
Aragorn

Witam

O nowym rozkładzie jazdy w Częstochowie.

http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,4366703.html

Można jeszcze zmienić nowy rozkład jazdy PKP

 Kolej prosi o uwagi do projektu nowego rozkładu jazdy. Choć zacznie obowiązywać
dopiero 9 grudnia, to mamy ostatnią szansę, by poskarżyć się na słabe połączenie
z Wrocławiem.
Kiedyś do stolicy Dolnego Śląska nie jeździło się zbyt często, ale w ostatnich
latach studiuje tam wielu częstochowian, a sporo się osiedliło. W rezultacie
wzrósł ruch między obu miastami, czego PKP nie potrafi wykorzystać. Pociągów
jest mało, a te, które kursują, zniechęcają wolną jazdą po zużytych torach.
Tymczasem konkurencja autobusowa nie śpi...

Ale od rozkładu 2007/08 kolej miała wyraźnie przyspieszyć. Wprawdzie pieniędzy
starczyło tylko na remont jednego toru na najgorszym odcinku z Częstochowy do
Lublińca - to zapowiedziano, że pociągi pospieszne będą puszczane po nim w obu
kierunkach i rozwiną prędkość 100-120 km/godz. Dla składów towarowych pozostanie
drugi tor, po którym nie da się jeździć szybciej niż 20-30 km/godz.

Deklaracja okazała się bez pokrycia: w propozycji rozkładu jazdy na 2008 r.
(szczegóły: www.pr.pkp.pl) czas jazdy z Wrocławia do Częstochowy ma wynieść 2
godz. 40 min, ale w kierunku przeciwnym - aż 3 godz. 10 min. Bo pociągi pojadą
jednak po starych szynach. Takie warunki przewoźnikowi, którym są Przewozy
Regionalne PKP, wyznaczyły Polskie Linie Kolejowe - siostrzana spółka
zarządzająca torami.

To, co miało być proste, gdy rozpoczynano remont, po jego zakończeniu okazuje
się skomplikowane. - Zastanawiamy się, czy wszystkie kursy zmieszczą się na
jednym torze i czy da się odpowiednio ustawić ruch towarowy na drugiej "nitce".
Niemniej sprawa nie jest przesądzona - daje cień nadziei rzecznik katowickiego
oddziału PLK Włodzimierz Leski.

Jakby tego było mało, ostatni popołudniowy pociąg, którym studenci po weekendach
w domu wracają na wrocławskie uczelnie, odjedzie już ok. godz. 17.30 (dziś
18.45). To przez stratę "Jaćwinga" z Białegostoku do Wrocławia, który zamiast
przez Częstochowę ma kursować przez Łódź.

Co PKP daje w zamian? Całkiem nową "Małąpanew" z Warszawy - ale dojedzie tylko
do Opola. I "Kormorana" z Olsztyna (zamiana stacji docelowej z Raciborza na
Wrocław) - tyle że w Częstochowie będzie już o 15.26. A po nim już tylko "Bolko"
- właśnie ok. 17.30.

Nieźle na innych liniach

Obecny rozkład jest pierwszą od lat zmianą na lepsze. W 2008 r. nie powinno być
gorzej. Np. do Warszawy pociągi odjadą o: 6.13, 7.30, 8.13, 12.13, 17.13, 19.13
plus "Kordecki" przez Włoszczową tuż po godz. 5 rano. Odjazdy ze stolicy: 6.45,
8.45, 12.45, 15.45, 16.45, 18.45 oraz "Kordecki" ok. godz. 16-17. - Wprawdzie
Częstochowę ominie "Reymont" relacji Łódź - Kraków, ale będzie ekwiwalent - mówi
Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP PR. O podobnej porze pojedzie przyspieszona
"Soła" Łódź - Częstochowa - Bielsko, skomunikowana z tej samej klasy pociągiem
Częstochowa - Kraków. Nowością ma być "Merkury" Katowice - Herby Nowe (ok. godz.
9 rano) - Wieluń - Poznań. Powrót wieczorem.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Tom

Mając do załatwienia kilka spraw potestowałem troche nowy rozkład.
Wypróbowałem nowego pośpiecha z Wawy do Szczecina (Gałczyński), wszystkie
wagoniki Bdu po naprawie głownej,ciepło, żadnych usterek, zapełnienie w
pierwszych dwóch wagonach kl 2 60-80 % w dwóch ostatnich 10-20%. I tu mam
pytanie, czy kasjerka moze w kursie wpisac sobie wagon, którym ja sobie
zażycze jechać ? Miałem miejsce przy oknie w drugim wagonie,kóry miał
najwieksze zapełnienie, więc nie zastanawiając się dłużej po 20 minutach
jazdy w 8 osób w przedziale zabrałem się na koniec pociągu, gdzie było
jeszcze kilka pustych przedziałów, czemu Kurs tak nierównomiernie rozrzuca
pasażerów? i czy moge kasjerce polecić żeby dała mi mijescówke w ostatnim
wagonie ? Pociąg oczywiście punktualny.
Z Poznania wybrałem się następnego dnia P 77109 do Zielonej Góry,
standardowy skład z 7-mka na czele. Zaskoczyła mnie w tym poc. postawa
konduktora. Otóż jechało tym poc. ze 40 wojaków, służbowo. Jeden z nich
spokojnie palił sobie fajeczke na korytarzu. Jak kondi to zobaczył to zaraz
goopierniczył, zażądał książeczki wojskowej i wezwał jego przełożonego.
Straszył go nawet wyrzuceniem z pociągu :) W sumie miał rację i mógł wypisać
nawet mandat, ale mógł tego żołnierzyka troche grzeczniej upomnieć, a nie
robić afery na cały pociąg, potem idzie taki do rezerwy i się mści za niego
rozwalając pół pociągu i strasząc pasażerów.
Do Wawy postanowiłem wrócić przez Wrocław. O 12:04 wsiadłem w Bipe z ZG do
Wrocławia, nawet było w niej znośnie, bo grzejniki nie grzały non stop.
Strasznie się toto ślimaczy, oj przydał by się nadodrzance jakis porządny
remont. We Wrocławiu przesiadka na Oleńke. Bardzo miłe wrażenie zrobił na
mnie ten pociąg. Wagoniki z Wrocławia po naprawie głownej w sierpniu, 4
dwójki Bdu 2 jedynki Bdnu i jedna 2-ka Bdnu do której oczywiscie się
wpakowałem. W środku czysto, dywaniki na podłodze, cieplutko, trudno
uwierzyć że to zwykły pospiech. Zaraz po ruszeniu przywitał nas kierpoć
przez głośnik i do Częstochowy zapowiadał każdą stację i czas postoju na
niej. Ostatni raz komunikaty głosowe w pośpiechu slyszalem chyba w posp.
"Jagiello" Kraków-Lublin. Niestety za Czestochowa glosniki umilkły.
Pociągiem jedzie się bardzo przyjemnie, prędkość przyzwoita (wyłączając odc.
Lubliniec-Częstochowa-no comment, mogliby coś z tym zrobić) jedyne co mi się
nie podoba w tych wagonach po NG to te czerwono-granatowe siedzenia, sa
chyba trochę za twarde, zwłaszcza zagłówki. Poza tym wszystko ok,
termostacik działa, okna bardziej szczelne niż u mnie w akademiku,w kiblach
czysto,tylko nie w każdym była woda. Wajcha od regulacji głośności głośnika
nie działała ale to chyba nieistotne. Pociąg przyjechał na WC punktualnie.
Tak więc duży + ode mnie dla PKP PR, za te pospiechy, żeby tak wszystkie
wyglądały :)

http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,4936461.html



Wyprawa ekstremalna, czyli witaj na dworcu
Wściekła ciotka z Podhala

Trzyletni Łukasz podróżował w przedsionku wagonu. Potem czekał na pociąg
w strugach deszczu, bo poczekalnia była zamknięta na kłódkę. Do domu
maszerował pieszo, bo pociąg się spóźnił, więc ostatni autobus odjechał
- opowiada nam jego ciotka
Trzyletni Łukasz i pięciomiesięczna Zosia z Chorzowa przyjechali z mamą
i ciocią do babci i dziadka do Koszęcina, by wręczyć im laurki. Wyprawa
odbyła się w przedsionku wagonu, bo wózek nie wjedzie do przedziału. Już
przy wysiadaniu mamę czekała niezła gimnastyka. Okazało się, że zejście
z wysokości półtora metra z wagonu na peron z małym dzieckiem i
gondolowym wózkiem jest nie do pokonania nawet dla młodej, wysportowanej
kobiety (tak samo jak dla osób starszych, chorych, podróżujących z dużym
lub ciężkim bagażem).

W drodze powrotnej na dworzec cała gromadka szła w strugach deszczu. A
tam czekała ich najbardziej ekstremalna część zabawy. Poczekalnia czynna
jedynie w dni robocze w godz. 6-16. Czyli o godz. 17.45 kasa nieczynna,
poczekalnia nieczynna, żadnego zadaszenia od strony peronów. Jedyny
daszek jest od strony placu dworcowego, ale tam nie ma megafonów.

Przez pół godziny w piątkowy wieczór mama z ciocią stały na deszczu,
pilnując zafoliowanej Zosi. Łukaszek, tak długo jak mógł, siedział na
plecaku cioci w płytkiej wnęce drzwiowej, sprawiającej jedynie
złudzenie, że tam deszcz nie dociera. Wyjątkowo wcześnie przyszli na
dworzec również inni podróżni. Wszyscy, a było ich sporo, bo o tej porze
mijają się tam pociągi relacji Katowice-Lubliniec, stali w ulewnym
deszczu, bagaże stawiając na mokrych ławkach.

Łukasz, patrząc łakomym wzrokiem na rozświetlone wnętrze niedostępnej
poczekalni - tak, tak, rozświetlone wszystkimi działającymi
jarzeniówkami - zaczął snuć niecodzienne jak na trzylatka wizje
spustoszeń, jakich by się dopuścił, gdyby tylko oczekiwali wewnątrz.
Wszyscy zrozumieli wtedy, że to w obawie przed szalejącymi trzylatkami i
ich matkami z drugim dzieckiem w wózku kolej zamyka swoje budynki, a
dostępu do poczekalni bronią strome schody, podwójne drzwi, ziejące
dziurami wybitych szyb oraz wielkie kłódki.

Pociąg przyjechał spóźniony, jeszcze bardziej spóźniony dojechał na
miejsce. Półtorej godziny Łukasz spędził na rękach mamy, ponownie
okupującej przedsionek wagonu. Zasypiając ze zmęczenia dotarł do domu
pieszo, gdyż w międzyczasie odjechał ostatni autobus.

Następnym razem kolej na ekstremalną wyprawę chorej na serce babci.
Dziadek z chorym kręgosłupem nie jeździ do wnuków pociągiem, stać go już
tylko na kolejowe podróże do lekarza.

Od jakiegoś, długiego czasu na koszęcińskiej stacji nie ma również
żadnej toalety, o kiosku z gazetami i chusteczkami do nosa i tabletką od
bólu głowy nie wspomnę. O restauracji dworcowej pamiętają już chyba
tylko najstarsi górale. Nawet rozkład jazdy istnieje jedynie w wersji
wydrukowanej na kartkach.

Horror na dworcu

Przeżyłeś horror na dworcu? Napisz o tym do nas:

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Kolej może stracić - na rzecz autobusów - kolejną po poznańskiej trasę z
Częstochowy: tym razem do Lublińca i Wrocławia. Pogorszy się też dojazd do
stolicy, za to poprawi do Krakowa

"Gazeta" dotarła do szczegółowych tabel z nowym rozkładem jazdy, który
przynosi kilka rewelacji - wśród nich są pozytywne, ale i negatywne.

Popołudniowy pociąg pospieszny do Wrocławia (z Warszawy) odjeżdża dziś o
16.12. Ale od 11 grudnia - wraz z wejściem w życie nowego rozkładu - już go
nie będzie. Wprawdzie pod koniec wakacji rysowała się szansa, że lukę wypełni
spółka Intercity (obsługuje ekspresy) - jednak w końcu nie zdecydowała się na
ten krok.

Ekspresu do Wrocławia nie będzie, za to Częstochowa ponownie
ujrzy "Sztygara". Tak nazywa się pociąg z Lublina do Wrocławia, który
kursował niegdyś przez dworzec Stradom, lecz przez parę ostatnich sezonów
puszczano go przez Katowice. Od 11 grudnia codziennie o godz. 18.03 znów
pojawiać się będzie w Częstochowie.

Likwidacja wspomnianego pociągu Warszawa - Częstochowa - Wrocław oznacza
również, że stracimy jedno połączenie ze stolicą. A skutkiem tego będzie aż
ośmiogodzinna przerwa między kolejnymi pociągami. Od 11 grudnia odjazdy do
Warszawy zaplanowano bowiem na godziny: 3.10, 4.49 ("Kmicic" - o 20 minut
wcześniej, niż dziś; mogą być problemy z dojazdem MPK na dworzec), 7.48,
15.46 (do Białegostoku, 45 minut wcześniej) i 18.48. Natomiast z Warszawy
wyruszymy do Częstochowy o: 5.50, 8.45, 15.50, 17.45 (pół godziny wcześniej
niż dziś) i - dla spóźnionych na poprzedni pociąg - 21.25.

Do plusów zaliczyć należy o jedno więcej połączenie z Krakowem. Pociągi
odjadą o: 5.18, 5.55 (tylko latem), 9.13, 16.02 ("Giewont" - wraca na trasę
przez Koniecpol, zamiast przez Zawiercie) i 17.48.

"Giewont" będzie przy tym najdziwniejszym pociągiem, z jakiego kiedykolwiek
mieliśmy okazję korzystać. Pojedzie bowiem tylko w jedną stronę, a spod Tatr
już... nie wróci. W zamian do Częstochowy - przez Kraków i Koniecpol -
przyjedzie pociąg z Nowego Sącza o nazwie "Dunajec".

Koniecpol zyska aż dwa pociągi do Krakowa: o 7.38 i tuż po 17. Radość zepsuje
jednak wiadomość, że dwa pociągi do Częstochowy - o 10.45 i 17.35 - kursować
mają warunkowo. Jeśli samorząd wojewódzki nie sypnie kolejarzom groszem, to 1
kwietnia 2006 r. zostaną wycofane.

Takich niepewnych połączeń jest zresztą w regionie więcej; w rozkładzie
oznaczono je literą F. Mają ją wszystkie pociągi z Częstochowy do Chorzewa-
Siemkowic, o 4.27 do Koluszek, 22.43 do Radomska, 4.11 do Gliwic, 20.22 do
Katowic, 22.46 do Łaz, 10.45 i 17.35 do Kielc, 5.11, 12.19 i 15.39 do
Lublińca oraz 16.36 do Kluczborka. Złowieszcze oznaczenie posiada także pięć
pociągów z Katowic do Lublińca, dwa z Tarnowskich Gór do Herbów Starych oraz
tyle samo z Herbów Nowych do Zduńskiej Woli.

Choć rozkład jest już ułożony, to nadal nie wiadomo, czy pociągi będą
kursować na całej trasie Herby Nowe - Krzepice - Wieluń - Kępno. Jest bardzo
prawdopodobne, że składy śląskie dojadą tylko do Krzepic zaś wielkopolskie -
od strony Kępna do Wielunia, albo w ogóle nie wyruszą w trasę. Powodem jest
brak porozumienia między województwami w sprawie finansowania linii. W
dodatku jej środkowa część biegnie przez peryferia woj. łódzkiego, kompletnie
nie zainteresowanego tą trasą.

Z Częstochowy do Wrocławia kursuje coraz więcej autobusów. Odjeżdżają o:
4:20, 7:40, 11:05, 11:10, 13.00, 13.05, 14:45 i 15:50.

http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,48725,2998880.html

Wybieram się z Lublina do Szczecina trochę pokręconą trasą i dzisiaj kazałem
kupić siostrze (mój błąd) przy okazji bilet na stacji w Lublinie. Trasa
przez W-wę, Częstochowę, Wrocław, Węgliniec ma wg Hafasa 1030 km i kasjerka
stwierdziła, że nie może tego sprzedać na jednym bilecie i dała jeden do
W-wy a resztę na drugim.

Ta zniewaga dla czytelnika grupy pmk i strata 12 zł sprawiła, że stawiłem
się na dworcu żądając wydania na jednym blankiecie.
Na bilecie widniała kasa wydania 50500005. Idę do kasy nr 5 i przedstawiam
sprawę, kasjerka się wykręca i w końcu mówi
- A w ogóle niech pan idzie tam gdzie sprzedano bilet, do kasy nr 5.
- To jest kasa nr 5.
- Nie, to jest kasa nr 1, kasa nr 5 jest tam na rogu.
- Kasa nr 1 to kasa nr 5?
- Tak.

W kasie nr 1 (5).
- Nie mogę panu sprzedać biletu na ponad 1000 km na jednym bilecie.
- Może pani, już kupowałem takie bilety.
- Nie mogę panu sprzedać biletu na ponad 1000 km i koniec. Niech pan
przyjdzie jutro, będzie kierownik/starszy kasjer to będzie się pan kłócił.
- Ale zapłacę po starych cenach?
- Nie, od północy obowiązuje nowa taryfa.
- Ale mój bilet był zakupiony przed północą.
- Nie mogę panu sprzedać biletu na ponad 1000 km na jednym bilecie! Taryfa
kończy się na 1000 km.
- Kurs złamie taryfę i będzie dobrze.
- Komputer wystawi, a mi potem po pensji pojadą. Przepisy mi zabraniają.
- Może pani pokazać przepisy?
Po dłuższej chwili pojawia się niebieski skoroszyt.
- Jak panu udowodnię to kupuje mi pan piwo.
Tu pokazuje mi jakiś punkt w rodzaju, że bilety na odl. powyżej 1000 km
wystawia(?) się osobno na odl. 1000 km i resztę...
- Dobrze, poproszę więc o bilet osobno na 1000 km i resztę.
- Jak ja mam to zrobić?
- No, jeden bilet do stacji odległej o 30 km od Lublina i drugi na resztę.
Jaka stacja jest 30 km od Lublina?
- Nie wiem.
- Nałęczów?
- Nie wiem.
- A ma pani gdzieś pod ręką Sieciowy Rozkład Jazdy?
Dostałem przez dziurę pod szybą rozkład. Do Nałęczowa jest 29 km, następne
są Łopatki. Nie chcąc się narażać na "nie mogę sprzedać panu do Łopatek, tam
pociągi pospiesznie nie zatrzymują się" wybrałem stację Dolna Odra 30 km od
Szczecina, o której kasjerka pewnie usłyszała pierwszy raz w życiu.
No i dostałem bilet Lublin - Dolna Odra przez W-wę Wsch., Koluszki,
Lubliniec, Węgliniec  (990 km, a nie 1000) i Dolna Odra - Sz-n (30 km). Za
zwrot biletu wystawionego zgodnie z życzeniem klienta (siostra zgodziła się
na te 2 bilety) kobieta potrąciła mi jednak 10%. Ehhh.
- Dopłaca pan 6 zł.
- Słucham?
- No widzi pan na ekranie.
- To chyba jakaś pomyłka.
Kobieta liczy ręcznie na kalkulatorze, ale rachunki ją przerastają. Wzywa na
pomoc koleżankę. Ta ze świeżym spojrzeniem wylicza, że należy mi się 7 zł.
Koniec :-)

(www.gazeta.pl)

Obowiązujący od 1 lipca 2003 roku
Brzeg 8.28 - Kędzierzyn-Koźle 9.55 kursujący codziennie będzie jeździł
jedynie w dni robocze
Fosowskie 5.35 - Tarnowskie Góry 6.38 odwołany na odcinku Zawadzkie -
Tarnowskie Góry
Fosowskie 7.00 - Kluczbork 7.40 odwołany
Fosowskie 4.58 - Opole 5.31 odwołany
Gliwice 22.27 - Strzelce Opolskie 23.08 odwołany
Głuchołazy Zdrój 15.41 - Nysa 16.06 odwołany
Głuchołazy Zdrój 18.31 - Nysa 18.58 odwołany
Głuchołazy Zdrój 6.51 - Nysa 7.18 odwołany
Jaworzyna Śląska 5.02 - Kędzierzyn-Koźle 8.50 kursować będzie na odcinku
Kamieniec Ząbkowicki - K-Koźle
Kamieniec Ząbkowicki 13.30 - Kędzierzyn-Koźle 15.53 kursować będzie na
odcinku Nysa - K-Koźle w dni robocze
Katowice 4.32 - Legnica 11.00 kursować będzie na trasie Gliwice -
Kędzierzyn-Koźle i K-Koźle - Kamieniec Ząbkowicki
Katowice 4.37 - Kluczbork 7.26 kursować będzie na trasie Katowice -
Tarnowskie Góry
Katowice 7.40 - Namysłów 11.13 kursować będzie na odcinku Kluczbork -
Namysłów od 1 września w dni robocze
Kędzierzyn-Koźle 13.05 - Legnica 17.44 kursować będzie na trasie Kamieniec
Ząbkowicki - Legnica
Kędzierzyn-Koźle 15.05 - Dzierżoniów 17.52 kursować będzie na trasie
K-Koźle - Nysa
Kędzierzyn-Koźle 17.05 - Jaworzyna Śląska 20.48 kursować będzie na linii
K-Koźle - Kamieniec Ząbkowicki
Kędzierzyn-Koźle 19.33 - Racibórz 20.09 odwołany
Kędzierzyn-Koźle 7.55 - Racibórz odwołany
Kędzierzyn-Koźle 8.05 - Nysa 9.24 odwołany
Kędzierzyn-Koźle 14.05 - Nysa 15.47 odwołany
Kędzierzyn-Koźle 0.00 - Wrocław 2.38 kursuje tylko na trasie K-Koźle -
Opole z wyjątkiem niedziel
Kluczbork 4.30 - Katowice 7.07 kursuje tylko na trasie Kluczbork -
Lubliniec w dni robocze
Kluczbork 19.30 - Katowice 22.04 kursuje tylko na trasie Tarnowskie Góry -
Katowice
Kluczbork 15.13 - Fosowskie 15.52 odwołany
Legnica 15.28 - Katowice 22.09 kursuje tylko na trasie Nysa - Gliwice z
przesiadką w Kędzierzynie-Koźlu. Nysa - K-Koźle (dni robocze), K-Koźle -
Gliwice (codziennie).
Nysa 5.18 - Jaworzyna Śląska 7.33 odwołany na odcinku Nysa - Kamieniec
Ząbkowicki
Nysa 14.43 - Głuchołazy Zdrój 15.13 odwołany
Nysa 16.43 - Głuchołazy Zdrój 17.13 odwołany
Nysa 6.03 - Głuchołazy Zdrój 6.33 odwołany
Nysa 6.20 - Kędzierzyn-Koźle 7.48 odwołany
Opole 15.18 - Gliwice 16.33 kursuje tylko na trasie Opole - Strzelce
Opolskie
Opole 4.47 - Wrocław 6.11 kursuje z przesiadką w Brzegu. Opole - Brzeg w
dni robocze, Brzeg - Wrocław codziennie
Opole 18.25 - Kędzierzyn-Koźle 19.07 kursować będzie tylko w dni robocze
Opole 5.16 - Gliwice 6.28 został odwołany na odcinku Opole - Strzelce
Opolskie
Opole 21.23 - Zawadzkie 22.05 odwołany
Racibórz 22.10 - Kędzierzyn-Koźle 22.43 odwołany
Strzelce Opolskie 6.38 - Opole 7.10 odwołany
Tarnowskie Góry 20.49 - Kluczbork 22.28 odwołany na odcinku Lubliniec -
Kluczbork
Tarnowskie Góry 4.42 - Kluczbork 6.22 kursuje tylko na trasie Lubliniec -
Kluczbork
Tarnowskie Góry 17.00 - Fosowskie 17.54 odwołany
Wrocław 8.24 - Kluczbork 12.00 kursuje tylko na trasie Wrocław - Namysłów
Wrocław 12.28 - Kędzierzyn-Koźle 13.26 kursować będzie na trasie Opole -
Kędzierzyn-Koźle tylko w dni robocze
Zawadzkie 5.49 - Opole 6.36 kursować będzie z przesiadką w Fosowskiem.
Zawadzkie - Fosowskie (dni robocze), Fosowskie - Opole (codziennie).

mam nadzieję, że do tego nie dojdzie...

Tomek

Tu wyjasnilo sie moje pytanie zadane w poscie z 23.06, niestety Twoj watek

niepotrzebne pytanie;-) Dzieki za obszerne wyjasnienia;-)



Nie ma za co. W końcu jestem tutejszy :-)

| Sporo pasażerów generuja same Zebrzydowice, a także skomunikowane
pociagi ze
| strony Czechowic.
Czyli dojezdzaja ludzie np. z Pruchnej czy Chybia do Cieszyna?



W większości z Chybia.

| W Cieszynie Marklowicach ludzie już wysiadają, niż wsiadają(chociaż też
jest
| osiedle). Jest tu spora fabryka - Polifarb, ale już mało osób dojeżdża
do
| tedo zakładu.
Myslalem, ze to wlasnie z racji Polifarbu dojezdzaja do Cieszyna pociagi
na 6
i 18. A tu zonk.
| Specjalnie dla osób dojeżdżających do Polifarbu zbudowano
| kładkę dla pieszych, na tej stacji.

Szkoda, ze jak piszesz, malo ludzi z niej korzysta.



Kolega z Cieszyna opowiadał jak w latach 80 jeździły potrójne kible z
Zebrzydowic do Cieszyna i woziły one sporo ludu do tej fabryki i nie tylko
bo w Cieszynie też było sporo zakładów.

Chodzilo mi o popoludniowe z Cieszyna;-) Ale dzieki za to info, tez cenne
dla
mnie.




30 osób, zaś o 18.19 też ok. 30 osób,(sporo wsiada w Zebrzydowicach).Chodzi
mi o okres "szkolny".

| O 19 jeździ mało osób (ok. 6-8 osób, więcej w niedziele - sporo
studentów).
A tym dawnym(?) R+ z Katowic?



o 6.18 z Cieszyna wyjeżdża zazwyczaj ok. 20 osób (głównie kolejarzy do do
Zebrzydowic), dalej niewiem(bo się zazwyczaj przesiadam na pociąg do
Czechowic) ale słyszałem ,że do Katowic dojeżdża ok. 50 osób.

osób. co ciekawe standart się niewiele zmienił - zazwyczaj mozna spotkać
jakiś zmodernizowany kibelek - nr.1399.

| W Cieszynie wsiada ok. 10 osób, głównie przesiada się w Goleszowie na
pociąg
| do Katowic.

No jedyne skomunikowanie, ktore dziala w Goleszowie;-)I to dopiero po
ktorejs
tam poprawce.



Szkoda że nie zmienili tego pociągu o 14.14 żeby był skomunikowany w
Goleszowie:-(

| Czy ja wiem? W roku szkolnym te pociągi (poranne do Bielska i powrotne z
| tegoż miasta mają tam frekwe 40 - 50 osób.
To raczej niezbyt duzo jak na pociag szczytowy...Przeciez linie o lepszym
oblozeniu padaly. .



No dalej jeździ. Ale jak byłem w ferie w Wolsztynie to dopiero widziałem
potoki. Później się dowiaduje, że poznański ZPR chciał zlikwidować pociąg z
Wolsztyna do Poznania o 4z hakiem, który miał tylko 150 osób na pokładzie.
Więc niewiem gdzie tu logika?

Na linie Cieszyn - Bielsko najlepszy jest szynobus. Bo nawet prędkość nie
jest tak najgorsza (chodzi mi o odcinek BB Wapienica - Goleszów) i występują
potoki podróżnych w sam raz na autobus szynowy. Więc głupotą można uznać
posunięcie dania szynobusu na linie Częstochowa - Lubliniec, gdzie średnia
prędkość wynosi 30 -40km/h i gdzie są  zelektryfikowane 2 tory.

| Mimo tych prędkości jednak dla
| wielu ludzi pociąg jest tańszy i wygodniejszy niż autobus. Po za tym do
| wielu stacyjek/przystanków autobus po prostu nie dociera. Chodzi mi o
| Pogórze czy Grodziec Śląski .

Tylko ile osob generuja takie stacyjki? Choc dobre i to:-)



Sporo jak na ten odcinek.

| Osobną sprawą jest rozkład jazdy. W tym
| rozkładzie nie jeździ już pociąg z Bielska o 13.coś tam (cieszył się
dobrą
| frekwą). Pociąg o 11.35 nie jest skomunikowany z żadnym sensownym z
Katowic.
| Zaś taki pociąg wyjeżdżający z Bielska po 22 jeździ (mając na pokładzie
w
| porywach aż 10 osób). Jako ciekawostkę mogę dodać iż ten pociąg
Rozklad wyglada na ulozony pod zmiany w BB, tyle ze chyba nie jest to
optymalna stategia przewozowa dla tej linii.



Ale można z tego zrobić fajny obieg szynobusu. I to jest jedyny plus tego.

A wystarczy spojrzec jak wyglada rozklad jazdy w godzinach rannych z Zywca
do
BB. Poza dojazdem na 6 do BB i Czechowic to jest totalna porazka. Nie ma
wogole dojazdu na 7, a na 8 przyjezdza pociag o 7.10. Az dziw bierze, ze
jezdzi tam jezszcze tak duzo ludzi.



A jeździło jeszcze więcej.

Moze;-)
Tylko czemu ten pociag nie jezdzi przez Poznan-Pile? Byloby znaacznie



szybciej.

Może, żeby obsłużyć te miasta, które są z dala od głównych linii tj
wspomniane wcześniej Żory, Rybnik oraz Legnica, Lubin, Zielona Góra,
Opole( ale to ze względu żeby było bezbośrednie połączenie z tym kurortem).
Jechałem tym pociagiem parę razy i w każdej z tych stacji wsiadało sporo
osób.

Pozdrawiam Błażej Forjasz


>